Dodaj do ulubionych

Najwznioślejszy pomnik Polski

04.10.08, 21:30
to przyznacie, jest Pomnik Grunwaldzki w Krakowie, pod którym Feliks
Nowowiejski dyrygował zebranymi z wszystkich terytoriów Polski orkiestrami.

Mówi się, że wtenczas jak dyrygował chórami i orkiestrami, pod pomnikiem były
takie tłumy ludzi, że powietrza brakowało, a "Rotę" odśpiewano tak, że czarne
chmury z piorunami musiały grzecznie i dostojnie ustąpić na widok gromkich
głosów wydobywających się z pełnych płuc śpiewaczy i słysząc tysiące serc
bijących jak dzwon Zygmunta.

To musiała byc bardzo piękna i doniosła uroczystość.
Za dwa lata mamy w Krakowie 100-lecie odśpiewania "Roty". Jak się Kraków do
tego przygotuje, nie wiem, ale jedno wiem, ze będzie to moje oczko w głowie smile
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Najwznioślejszy pomnik Polski 04.10.08, 21:36
      Dzisioj mowam chlapaczke. Leje jek psieron i psa by z domu nie wygoniuł. Tak
      zianc, nie polece z aparatem dokumantne fotki pomnikowi zrobzić.
      Troszka robzie porzóndki w bibliotyce domowej i nolazła am takie wypracowanie,
      nie ziam czyje, ni i sia podziele.
      Noczniem łod tygo co zrobziwam sobzie taki szpacyr po Placu Matejki. Plac ten
      powstał w ostatniej ćwierci XIX wieku, a nazwany został imieniem wybitnego
      malarza, dla uczczenia jego zasług dla ASP.
      • rita100 Re: Najwznioślejszy pomnik Polski 05.10.08, 11:26
        Nikt nie kupał tyj ksiójżeczki, może mnie sia uda. Uobaczta ło czam je.

        www.allegro.pl/show_item.php?item=417671363&msg=Tw%C3%B3j+e-mail+zosta%C5%82+wys%C5%82any.
        KRÓL FORTEPIANU – PREZYDENT MINISTRÓW. W HOŁDZIE IGNACEMU JANOWI PADEREWSKIEMU,
        opracował Andrzej Krzysztof Kunert, współpraca Zygmunt Walkowski, wyd. Miasto
        Stołeczne Warszawa, Warszawa 2005, format A-5, oprawa miękka, papier kredowy,
        ss. 64 + liczne fotografie czarno-białe i kolorowe. Stan bardzo dobry.
        Przepięknie wydana i bogato zilustrowana książeczka – album poświęcony postaci
        Ignacego Jana Paderewskiego (1860–1941). Książka ukazuje nie tylko jego
        błyskotliwą karierę wirtuoza (na początku XX wieku uważany był za największego
        pianistę świata!), ale też Jego zaangażowanie społeczne (m.in. fundator Pomnika
        Grunwaldzkiego w Krakowie) i polityczne (Premier Rządu PP w 1919 r. i
        przewodniczący Rady Narodowej RP na uchodźstwie w 1940 r.) Ignacy Jan Paderewski
        był m.in.: honorowym obywatelem M. St. Warszawy (1919), kawalerem Orderu Orła
        Białego (1921), kawalerem Orderu Wojennego „Virtuti Militari” (1941 –
        pośmiertnie). UWAGA! Książka niedostępna w księgarniach!!!
    • gajowy555 Re: Najwznioślejszy pomnik Polski 05.10.08, 17:23
      rita100 napisała:

      > to przyznacie, jest Pomnik Grunwaldzki w Krakowie, pod którym Feliks Nowowiejski dyrygował zebranymi z wszystkich terytoriów Polski orkiestrami. Mówi się, że wtenczas jak dyrygował chórami i orkiestrami, pod pomnikiem były takie tłumy ludzi, że powietrza brakowało, a "Rotę" odśpiewano tak, że czarne chmury z piorunami musiały grzecznie i dostojnie ustąpić na widok gromkich
      głosów wydobywających się z pełnych płuc śpiewaczy i słysząc tysiące serc bijących jak dzwon Zygmunta.

      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/15/The_Grunwaldzki_Monument_in_Cracow_1.jpg/800px-The_Grunwaldzki_Monument_in_Cracow_1.jpg
      • rita100 Re: Najwznioślejszy pomnik Polski 05.10.08, 20:40
        Jeki psiankny łobrazecek.
        To jo musza poziedzuwać, co trasuła am na kortach tenisowych profesor muzyki na
        UJ i godała am ło Nowoziejskim. Tak mocka godała am co taka jedna pyto sia - A
        co ma wspólnego Nowowiejskim z kortami w Wieliczce, haha i tedy jakiem noczła
        łopoziadać co am z Warmii i malo chto wzie, że łobóz tenisowy w Ostródzie buł
        zosrganizowany po to cobym jo jako dzieciuk trocha w Olsztynie pobyła. Tak oto
        buło.
        I tedy sia wszystkim gembusia roześniała. No musz ło tam poziedzieć Warniakowi.
        • rita100 Re: Najwznioślejszy pomnik Polski 05.10.08, 21:11
          "Pośrodku Placu Matejki wznosi się od 1910 roku pomnik króla Władysława Jagiełły
          zwany Pomnikiem Grunwaldzkim, ktory powstał dla uczczenia 500-nej rocznicy
          zwycięstawa pod Grunwaldem. Ufundował go znany kompozytor młodopolski Ignacy
          Paderewski, który w Krakowie wielokrotnie wówczas koncertował darzac miasto dużą
          sympatią. Prace nad nim zlecił młodemu rzeźniarzowi Antoniemu Wiwulskiemu,
          działającemu w Paryżu. Przy projektowaniu tego momumentu artysta wzorował się na
          pracach Brunona Schmitza, twórcy wielu niemieckich pomników."
          • gajowy555 Re: Najwznioślejszy pomnik Polski 06.10.08, 10:50
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/55/Pomnik_grunwaldzki-Krakow_01.jpg/400px-Pomnik_grunwaldzki-Krakow_01.jpg
            • rita100 Re: Najwznioślejszy pomnik Polski 06.10.08, 20:18
              Skón Ty mosz te łobrazecki ?

              Tero napsisze barzo ważno rzecz, poczytoj dokumantnie.
              • rita100 Re:Paderewski powiedział: 06.10.08, 20:20
                Paderewski powiedział:
                "Dzieło, na które patrzymy nie powstało z nienawiści."

                "Odsłonięcie pomnika nastąpiło w lipcu 1910 r i stało sie najwznioślejszym
                momentem uroczystości grunwaldzkich. Warto wspomnieć, ze podczas tej podniosłej,
                patriotycznej ceremonii po raz pierwszy odśpiewano "Rotę" do słów Marii
                Konopnickiej i muzyki Feliksa Nowowiejskiego.

                Paderewski podczas odsłonięcia mówił:
                "Dzieło, na które patrzymy nie powstało z nienawiści. Zrodziła je miłość głęboka
                Ojczyzny, nie tylko jej minionej wielkosci i dzisiejszej niemocy, lecz i jej
                jasnej, silnej przyszłości."

                Fundatorowi jak widać przyświecała myśl wyryta na cokole pomnika:

                **** PRAOJCOM NA CHWAŁĘ, BRACIOM NA OTUCHĘ ****
                • gajowy555 Re:Paderewski powiedział: 07.10.08, 13:08
                  https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f6/The_Grunwaldzki_Monument_in_Cracow_2.jpg/509px-The_Grunwaldzki_Monument_in_Cracow_2.jpg
                  • rita100 Re:Paderewski powiedział: 07.10.08, 19:56
                    O, psierona , jeki blank stary bild.
                    Dnia 15 lipca 1910 roku smile
                    • rita100 Re:Paderewski powiedział: 07.10.08, 19:57
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=85532967&a=85631611
                      Wracamy do pomnika
                      "Pomnik składa się z momumentalnego, architektonicznego cokołu zwieńczonego
                      brązowym posągiem króla W. Jagiełły na koniu. Od strony Barbakanu dostrzegamy
                      figurę wielkiego księcia Witolda, u stóp którego spoczywa śmiertelnie ugodzony
                      wielki mistrz Zakonu Krzyżackiego Urlich von Jungingen. Po bokach cokołu, z
                      lewej grupa litewska, a z prawej grupa polska, od strony zaś kolegiaty św.
                      Floriana postać chłopa zrywajacego pęta. Całość dopełniają tarcze z herbami
                      Królestwa Polskiego, Wielkiego Księstwa Litewskiego i Żmudzi, głównych
                      uczestników bitwy."
                      • rita100 Re:Paderewski powiedział: 07.10.08, 21:28
                        "Pomnik Grunwaldzki przetrwał do 1939 roku, kiedy to jesienią Niemcy zburzyli
                        złowrogi dla nich zabytek. Odbudowany został w 1976 roku i połączony z Grobem
                        Nieznanego Żołnierza. W pobliżu umieszczono niewielkie granitowe fragmenty,
                        pozostałosci po zniszczonym przez hitlerowców pomniku."

                        I tyle znalazłam w "Przewodniku po Młodopolskim Krakowie".
                        • gajowy555 Re:Paderewski powiedział: 08.10.08, 11:43
                          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/34/WWII_Krakow_-_01.jpg/519px-WWII_Krakow_-_01.jpg
                      • gajowy555 Re:Paderewski powiedział: 08.10.08, 11:40
                        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/25/Pomnik_grunwaldzki-Krakow_03.jpg/450px-Pomnik_grunwaldzki-Krakow_03.jpg
                      • gajowy555 Re:Paderewski powiedział: 08.10.08, 11:41
                        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/8a/Pomnik_grunwaldzki-Krakow_04.jpg/449px-Pomnik_grunwaldzki-Krakow_04.jpg
                      • gajowy555 Re:Paderewski powiedział: 08.10.08, 11:42
                        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/40/Pomnik_grunwaldzki-Krakow_02.jpg/800px-Pomnik_grunwaldzki-Krakow_02.jpg
                        • rita100 Re:Paderewski powiedział: 08.10.08, 19:51
                          Och, jekie psiankne łobrazecki, a jeki psiankny tyn pomnik w stylu mniemnieckim
                          zrozbion buł.

                          Ale ale 8 października 1910 roku
                          1910- Zmarła Maria Konopnicka, która napisała słowa Roty.

                          No widzicie nie mogła byc na odspiewaniu swoich słów "Roty" pod pomnikiem
                          Grunwaldzkim. Była wtenczas ciężko chora. Tylko Nowowiejski jako kompozytor ta
                          uroczystość uświetnił koncertem.
                          • rita100 Re:W książce Marka Boruckiego 08.10.08, 22:19
                            W książce Marka Boruckiego, historyka "Polskie symbole narodowe" znalazłam
                            wzmiankę o Feliksie Nowowiejskim.

                            "W zaborze pruskim publiczne śpiewanie "Mazurka" było zakazane, a za
                            przekroczenie zakazu, co dość często sie zdarzało, sypały się wyroku więzienia i
                            kary pieniężne. Ciężki los Polaków - bezwzględna germanizacja i represje -
                            skłonił Marię Konopnicką do protestu poetyckiego słowami "Roty".

                            Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród,
                            Nie damy pogrześć mowy,
                            Polski my naród, polski lud,
                            Królewski szczep Piastowy.
                            Nie damy, by nas gnębił wróg.
                            Tak nam dopomóż Bóg!

                            Muzykę skomponował Feliks Nowowiejski. Po raz pierwszy pieśń odśpiewano 15 lipca
                            1910 roku podczas uroczystości 500-lecia bitwy pod Grunwaldem i odsłonięcia
                            Pomnika Grunwaldzkiego na placu Matejki w Krakowie. Wówczas nosiła tytuł
                            "Grunwald". Po odzyskaniu niepodległości kandydowała do roli hymnu państwowego
                            wraz z kilkoma innymi pieśniami patriotycznymi."

                            I tyle wzmiankuje Marek Borucki w tej książce.
                            • gajowy555 Re:W książce Marka Boruckiego 09.10.08, 15:41
                              ROTA

                              Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród,
                              Nie damy pogrześć mowy,
                              Polski my naród, polski lud,
                              Królewski szczep Piastowy.
                              Nie damy, by nas gnębił wróg.
                              Tak nam dopomóż Bóg!
                              Tak nam dopomóż Bóg!
                              • rita100 Re:Z kalyndarza 16.10.08, 19:45
                                Dzisioj, to jest 16.10.1976 - w Krakowie odsłonięto zrekonstruowany po
                                zniszczeniu przez hitlerowców pomnik Grunwaldzki.
                                • rita100 Re:Z kalyndarza 06.11.08, 21:13
                                  1860- urodził się Ignacy Paderewski, pianista, kompozytor, polityk.

                                  No i rychtycznie fundator tygo pomnika. Czyli mnioł równe 50 lot, kedy ufundował
                                  pomnik Polsce.
                                  • rita100 Re:Hej za rok ...... 11.06.09, 21:22
                                    Jak śpiewają Czerwone Gitary.
                                    Bądźmy czujni smile
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=96505889&a=96524479
                                    • rita100 Re:Hej za rok ...... 11.06.09, 21:59
                                      "Zadumałem się trochę nad pomnikiem, który wcześniej wydawał mi się po prostu
                                      banalny. Artystycznie nie jest może arcydzieło ale nie nad nim dumałem. Patrząc
                                      na księcia Witolda stojącego nad pokonanym Krzyżakiem (nie jest to chyba wielki
                                      mistrz) myślałem o tej wielkiej eksplozji patriotyzmu, o tłumach, które tu
                                      właśnie manifestowały swoją polskość w dniach 15-17 lipca 1910. Oto fragment
                                      okolicznościowego wydawnictwa, dokumentującego uroczystości. Czy treści te są
                                      jeszcze aktualne? Czy przemawiają do nas dzisiaj? Jak my będziemy świętować w 2010?"
                                      Jaki ciekawy ten blog

                                      https://marienburg.blox.pl/resource/480x640_p1030761.jpg
                                      • rita100 Re:Hej za rok ...... 11.06.09, 22:05
                                        "Pomnik Wiwulskiego w całości swojej przedstawia się nam jako dzieło posiadające
                                        niesłychaną pod względem narodowym doniosłość. Nieraz można było w ostatnich
                                        czasach słyszeć takie zdania: "Co też to za dziwny człowiek, ten Paderewski,
                                        żeby oddawać taki olbrzymi kapitał na wzniesienie jednego pomnika, czyż nie
                                        lepiej było zrobić jakąś z tych pieniędzy fundacyę na cele, choćby narodowe. Na
                                        tego rodzaju filisterskie krytyki można odpowiedzieć, że nie mógł Paderewski
                                        wspanialszej na cele narodowe zrobić fundacyi nad tę, którą zrobił. Pomnik króla
                                        Jagiełły, jego wzniesiony ofiarnością, będzie ciągłą, nieustającą szkołą miłości
                                        Ojczyzny, szkołą pracy i poświęcenia na jej rzecz i dla jej dobra. Ktokolwiek
                                        stanie przed tym pomnikiem, kto spojrzy na postać natchnioną króla, kto rozważy
                                        znaczenie grup po bokach rozmieszczonych, temu będą musiały poważne, a zarazem i
                                        tęskne nasunąć się myśli.
                                        Praca dla Ojczyzny! O jakżeż bardzo nam jej potrzeba w czasach dzisiejszych
                                        upadku. i niedoli.
                                        Potrafiliśmy przed 500 laty wroga powalić i rozgromić, byliśmy bowiem pod wodzą
                                        wielkiego króla jednością silni. Niestety nasza słowiańska dobroduszność,
                                        miękkość i nieporadność nie pozwoliła na należyte zwycięstwa wyzyskanie. Każdy
                                        Polak, który stanie przed pomnikiem króla Jagiełły, skoro uprzytomni sobie
                                        wielką chwilę zwycięStwa pod Grunwaldem i zestawi z czasami dzisiejszymi i z
                                        naszem obecnem położeniem, to zaiste nie byłby chyba człowiekiem żywym i
                                        czującym, gdyby mu krew strumieniem do głowy nie buchnęła, a twarz płomiennym
                                        nie rozpaliła się rumieńcem. Oto do czegośmy doprowadzili! Przed laty pięciuset
                                        był Prusak ztratowany i zniszczony, a dzisiaj ten sam Prusak kajdany nam
                                        nakłada, dzieci nasze katuje i z ziemi ojczystej nas wywłaszcza. A kto temu
                                        wszystkiemu winien? Nie kto inny, jeno my sami. Najpierwej nie umieliśmy
                                        powalonego na ziemię wroga do reszty zniszczyć, następnie pozwoliliśmy mu pod
                                        naszą własną opieką się wzmocnić, sami zaś słabliśmy coraz więcej w rozstroju i
                                        w niezgodzie. Pomnik więc króla Władysława jagiełły, umożliwiony ofiarnością
                                        jednego wielkiego artysty a wzniesiony gieniuszem drugiego, będzie na zawsze dla
                                        wszystkich Polaków wielką narodową szkołą. Będzie nawoływaniem do pielęgnowania
                                        tych przymiotów, które Grunwald umożliwiły a do unikania tych wad i tych błędów,
                                        które pomimo Grunwaldu następnie naszą spowodowały zgubę, obecnie zaś oddały nas
                                        na pastwę tego samego, niegdyś tak srodze pognębionego wroga.
                                        Patrząc na postać króla Jagiełły uprzytomni sobie też każdy Polak i przypomni
                                        znacenie idei jagiellońskiej, której Polska właściwie wszystko zawdzięcza.
                                        Ofiara i poświęcenie Królowej Jadwigi sprawiły, że Polska połączyła się z Litwą
                                        i takiego otrzymała króla, jakim był król Władysław Jagiełło. Jadwiga umożliwiła
                                        Grunwald. Pod Grunwaldem zaś wystąpiły po raz pierwszy w dziejach zjednoczone
                                        narody słowiańskie do walki z germańskim najazdem. Okazuje z tego, że
                                        Słowiańszczyzna mogłaby się przed Niemcem obronić, gdyby tylko była zgodną i
                                        zjednoczoną, ale zjednoczoną nie po moskiewsku z pomocą knuta i kajdan, lecz po
                                        polsku, z pomocą wolności. Po Grunwaldzie zrozumiały narody wschodniej Europy,
                                        czemby Polska dla nich być mogła. Już syna Jagiełły, Władysława Warneńczyka
                                        powołują Węgrzy na tron św. Szczepana, syn zaś Władysławowego brata Kazimierza
                                        zostaje królem węgierskim i czeskim. Cała Słowiańszczyzna wraz z Węgrami dąży do
                                        połączenia się z Polską. Niestety dynastya jagiellonów nie utrzymała się czas
                                        dłuższy. Natomiast jagiellońska idea przeżyła dynastyę i okazała się
                                        niesłychanie żywotną i dla spokoju świata potrzebną. Idea jagiellońska, to
                                        zjednoczenie ludów wschodniej i południowo-wschodniej Europy pod hasłem wolności
                                        i postępu w jedną wielką federacyę.
                                        A teraz jedna jeszcze uwaga. Z przykrością wypada stwierdzić, że szczery i
                                        gorący patryotyzm polski zesłabł w ostatnich czasach w sercach polskich. Odnosi
                                        się to spostrzeżenie głównie do Galicyi, gdzie mamy swobodę i niepotrzebujemy
                                        walczyć o byt narodowy. Otóż mamy nadzieję, że pomnik króla Jagiełły będzie
                                        jednym z tych czynników, mogących działać stale i skutecznie na silniejsze uczuć
                                        patriotycznych rozbudzanie. Szczególnie młodzież nasza, stojąc przed pomnikiem,
                                        rozpamiętując jego znaczenie, oby nauczyła się odczuwać jak mówi Mickiewicz:
                                        "Dawne serca bicie i dawną wielkość duszy". Oby dzisiejsi młodzi, zrodzeni w
                                        czasach ucisku i niedoli, stojąc przed pomnikiem, "choć chwilę jedną tak górnie
                                        przeżyli, jak tamci żyli niegdyś całe życie".
                                        marienburg.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?1,2009
                                        • rita100 Re:Hej za rok ... GRUNWALD 2010 11.06.09, 22:11
                                          "Ostatni pobyt w Krakowie poświęcony był uzgodnieniom dotyczącym wspólnego
                                          przedsięwzięcia w jubileuszowym roku. Wielka rocznica bowiem tuż tuż a nasze
                                          państwo ani myśli przygotowywać się do niego. Dlatego ustalilismy sami: we
                                          wrześniu 2010 r. odbędzie się w Malborku (2 dni) i Krakowie (2 dni)
                                          międzynarodowa konferencja naukowa "Grunwald 1410-2010.
                                          Dzieje-tradycja-polityka". Bo Grunwald to nie tylko wspaniała, zwycięska dla nas
                                          bitwa. To także symbol wykorzystywany przez wieki na wiele sposobów, ważny dla
                                          narodu. Zwłaszcza wtedy, kiedy Polska znajdowała się pod zaborami. Obchody
                                          500-ej rocznicy w 1910 r. były wspaniałe i wielowątkowe. Trochę je tu
                                          powspominamy. na razie cieszę się z podpisanego porozumienia z Uniwersytetem
                                          Jagiellońskim i Radą Miasta Krakowa. I parę zdjęć pomnika, który przed stu laty
                                          odegrał bardzo ważną rolę i była świadectwem entuzjazmu, którego próżno szukać
                                          dzisiaj. To fundacja Ignacego Paderewskiego "Praojcom na chwałę - Braciom na
                                          otuchę".

                                          Niech to psioruny grzmoco jek tan Paniczek se ślicznie psisze smile

                                          https://marienburg.blox.pl/resource/480x640_p1030763.jpg
                                          • rita100 Re:Hej za rok ... GRUNWALD 2010 11.06.09, 22:13
                                            https://marienburg.blox.pl/resource/480x640_p1030767.jpg
                                            https://marienburg.blox.pl/resource/480x640_p1030767.jpg
                                            • rita100 Re:Hej za rok ... GRUNWALD 2010 11.06.09, 22:17
                                              W szczególe zajmiemy się nim jeszcze bo wciąż zbyt mało jest znany. Na początek
                                              oddajmy głos fundatorowi:

                                              Byłem zaledwie dziesięcioletnim chłopcem, kiedy po raz pierwszy przeczytałem o
                                              bitwie pod Grunwaldem ... Ten fakt historyczny wywarł na mnie tak mocne
                                              wrażenie, że powiedziałem wtedy sobie: "Jakże byłbym szczęśliwy gdybym mógł
                                              przyczynić się do uczczenia tego wspaniałego zwycięstwa. Jakże byłbym
                                              szczęśliwy, gdyby mi starczyło życia, pieniędzy i energii, by móc w pięćsetną
                                              rocznicę zwycięskiego boju wystawić pomnik ku czci wielkich przodków". Od owych
                                              młodzieńczych dni pragnienie to nie opuszczało mnie ani na chwilę stając się
                                              marzeniem mego życia. W roku 1910 marzenie swoje urzeczywistniłem. Przez całe
                                              życie oszczędzałem na ten cel pieniądze; z każdej zarobionej sumy zawsze część
                                              odkładałem na ten cel. W roku 1908 zamówiłem projekt pomnika. Zamówiłem pomnik i
                                              zdecydowałem urządzić obchód w dwa lata później, w pięćsetną rocznicę, 15 lipca
                                              1910. Sprawy te całkowicie mnie pochłaniały, napełniając serce wielką radością.

                                              Paderewski sam pojechał do Paryża i namówił młodego polskiego artystę, Antoniego
                                              Wiwulskiego, studenta jeszcze, do podjęcia tego wielkiego wyzwania. Walczący z
                                              gruźlicą młody człowiek nie tylko zadanie wykonał ale jeszcze, niejako przy
                                              okazji, pokonał chorobę. Oby takich wspaniałych historii nie zabrakło podczas
                                              przyszłorocznych obchodów. One budują legendę Grunwaldu. Ciąg dalszy na pewno
                                              nastąpi ...

                                              Łoj, jek bandziewa czkać, fest mocno czkać smile

                                              marienburg.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?1,2009
                                              https://marienburg.blox.pl/resource/480x640_p1030771.jpg
                                              • rita100 Re: GRUNWALD 2010 w Krakowie 21.01.10, 19:59
                                                Patrząc na postać króla Jagiełły uprzytomni sobie też każdy Polak i przypomni
                                                znaczenie idei jagiellońskiej, której Polska właściwie wszystko zawdzięcza.

                                                Pod Grunwaldem zaś wystąpiły po raz pierwszy w dziejach zjednoczone narody
                                                słowiańskie do walki z germańskim najazdem. Okazuje z tego, że Słowiańszczyzna
                                                mogłaby się przed Niemcem obronić, gdyby tylko była zgodną i zjednoczoną, ale
                                                zjednoczoną nie po moskiewsku z pomocą knuta i kajdan, lecz po polsku, z pomocą
                                                wolności
                                                • rita100 Re:Pomnik Grunwaldzki 2010 w Krakowie 21.02.10, 18:39
                                                  Dziś jest Międzynarodowy Dzień Przewodnika i z tej okazji krakowscy przewodnicy
                                                  zorganizowali spotkanie z mieszkańcami Krakowa pod pomnikiem Grunwaldzkim na
                                                  Placu Matejki. Byłam tam i było tam dużo ludzi. Przewodnicy podzielili nas na
                                                  grupy i zaczęli nas oprowadzać. Pogoda była wspaniała, słoneczko na ten dzień
                                                  się wychyliło, bo wiadomo jaka była wcześniej sobota, dżżysta chlapa i nie
                                                  zapowiadało się dobrze, ale jednak magia grunwaldzka zadziałała i pogoda była
                                                  taka jak w czasie sławetnej Bitwy pod Grunwaldem, jeno troszkę chłodniej.
                                                  Tematem przewodnim były zbliżające się rocznice grunwaldzkie, stąd to spotkanie
                                                  pod pomnikiem oraz Paderewskiego i Chopina.
                                                  Ale nas interesuje Jagiełło na koniu. Bo padło pytanie, czy Jagiełło siedzi na
                                                  ogierze czy na klaczy ?
                                                  I nie głupie było to pytanie o płeć konia.
                                                  Takie pytanie mógł postawić tylko znawca tematu. A więc kto wie ?

                                                  Ja idę zdjęcia wywołać
                                                  • rita100 Re:Pomnik Grunwaldzki 2010 w Krakowie 21.02.10, 20:02
                                                    I łobrazecki z wycieczki
                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,858,107644796,107646736,0,2.html?v=2
                                                  • rita100 Re:Z archiwum Paderewskiego 21.02.10, 20:44
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hb/za/ys1i/sCuOGLb8JDmnmHZO0B.jpg
                                                  • rita100 Re:Z archiwum Paderewskiego 21.02.10, 20:45
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hb/za/ys1i/pstmExSac2lrW21BGB.jpg
                                                  • rita100 Re:Z archiwum Paderewskiego 21.02.10, 20:47
                                                    https://zrodlo.krakow.pl/Archiwum/2005/27/31_1.jpg
                                                    https://zrodlo.krakow.pl/Archiwum/2005/27/31_2.jpg
                                                  • rita100 Re:Grunwaldzkie uroczystości 21.02.10, 20:53
                                                    zrodlo.krakow.pl/Archiwum/2005/27/31.html
                                                    "Przed 95 laty, od 15 do 17 lipca 1910 roku w Krakowie odbywały się uroczystości
                                                    500-lecia zwycięstwa nad krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem, które stały się
                                                    okazją do zorganizowania ogromnej manifestacji patriotycznej z udziałem ponad
                                                    150 tysięcy Polaków przybyłych ze wszystkich ziem polskich znajdujących się
                                                    wtedy pod zaborami.

                                                    Głównym elementem uroczystości było odsłonięcie na krakowskim placu Matejki
                                                    pomnika Władysława Jagiełły, zwanego Pomnikiem Grunwaldzkim. Jego fundatorem
                                                    był słynny pianista Ignacy Paderewski, a wykonawcą rzeźbiarz Antoni
                                                    Wiwulski.
                                                    W czasie uroczystości chóry po raz pierwszy wykonały "Rotę"
                                                    Marii Konopnickiej ze słynną melodią skomponowaną przez Feliksa Nowowiejskiego.
                                                    Nad starą stolicą Polski rozległy się słowa: "Nie rzucim ziemi, skąd nasz
                                                    ród, Nie damy pogrześć mowy! Polski my naród, polski lud, Królewski szczep
                                                    piastowy. Nie damy, by nas zniemczył wróg... - Tak nam dopomóż Bóg!".
                                                    Do zebranych rzesz Polaków przemówił fundator monumentu Ignacy
                                                    Paderewski: "Pragniemy gorąco, by każdy Polak czy Litwin, każdy z dawnych
                                                    dzielnic Ojczyzny - czy zza oceanu, spoglądał na ten pomnik jak na znak wspólnej
                                                    chwały, zapowiedź lepszych czasów, jako na cząstkę własnej, wiarą silnej duszy".

                                                    Z kolei prezydent Krakowa Juliusz Leo mówił: "Wobec wrogów, którzy nas
                                                    otaczają, rozporządzamy jedynie moralną bronią, ale broni tej umiemy coraz
                                                    lepiej używać, a że broń to, która nie rdzewieje, której siła i moc z każdym
                                                    rokiem spotężnieje, więc pewni zwycięstwa patrzymy z otuchą w przyszłość i z
                                                    niezłomną wiarą...".

                                                    Krakowskie uroczystości trwające kilka dni przypominały wielkie dni sławy
                                                    polskiego oręża i stały się potężną patriotyczną manifestacją dodającą otuchy
                                                    Polakom ze wszystkich zaborów. Tym bardziej, że w Wielkopolsce, na Pomorzu i
                                                    Śląsku nie ustawał germanizacyjny ucisk, realizowany przy pomocy antypolskiego
                                                    prawodawstwa. W zbiorowej pamięci żywe były jeszcze zajścia we Wrześni, gdzie
                                                    przed kilku laty dzieci stanęły w obronie pacierza po polsku, czy opór Drzymały
                                                    oraz strajk prawie stu tysięcy wielkopolskich uczniów w obronie ojczystego języka.
                                                    Odsłonięcie pomnika stało się okazją do zorganizowania spotkań wielu
                                                    organizacji i stowarzyszeń, a wśród nich V Zlotu Sokolstwa Polskiego. Obchody
                                                    grunwaldzkie odbyły się także w stołecznym Lwowie oraz w wielu galicyjskich
                                                    miasteczkach. W Niepołomicach Polacy usypali kopiec na pamiątkę zwycięstwa
                                                    sprzed pięciu wieków, a w Barbakanie wystawiono zakupiony przez wielkopolskie
                                                    społeczeństwo, dla Muzeum Narodowego w Krakowie, legendarny wóz Drzymały, który
                                                    następnie przekazano na Wawel.
                                                    Jak już wspomniano, inicjatorem i fundatorem krakowskiego pomnika Grunwaldzkiego
                                                    był słynny kompozytor, pianista Ignacy Paderewski, aktywnie działający na rzecz
                                                    odzyskania przez Polskę niepodległości. W czasie I wojny działał w Komitecie
                                                    Narodowym Polskim, był sygnatariuszem traktatu wersalskiego, a po 1918 roku
                                                    premierem i ministrem spraw zagranicznych odrodzonej Rzeczypospolitej.
                                                    Paderewski zaproponował wyrzeźbienie dzieła młodemu, trzydziestoletniemu
                                                    artyście, Antoniemu Wiwulskiemu, absolwentowi Politechniki Wiedeńskiej i
                                                    paryskiej Ecole des Beaux Arts. Mimo gruźlicy, na którą cierpiał artysta,
                                                    ukończył grunwaldzki monument w ciągu dwóch lat, zyskując szacunek nie tylko
                                                    krakowian. Z Krakowa Wiwulski wyjechał do Wilna, gdzie powstało jego kolejne
                                                    słynne dzieło "Trzy Krzyże", górujące nad miastem z Trzykrzyskiej Góry.
                                                    Wiwulski zmarł w 1919 roku. Choroba nie przeszkodziła mu w ochotniczym
                                                    wstąpieniu do polskiego wojska, aby bronić miasta przed bolszewikami. W czasie
                                                    warty podczas mrozu zachorował na zapalenie płuc, którego nie wytrzymał
                                                    osłabiony organizm.
                                                    Historia obu monumentów Wiwulskiego symbolizowała XX-wieczną historię
                                                    Polski. Pomnik Grunwaldzki został zburzony przez hitlerowców, a wileńskie Trzy
                                                    Krzyże przez sowieckich komunistów. Oba jednak po latach zostały odbudowane.

                                                    J. Polonus
                                                  • rita100 Re:Grunwaldzkie uroczystości 09.07.10, 22:12
                                                    marienburg.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?7
                                                    https://marienburg.blox.pl/resource/480x640_p1030761.jpg
                                                  • rita100 Re:Grunwaldzkie uroczystości 09.07.10, 22:13
                                                    "Wspomnień krakowskich ciąg dalszy. Zadumałem się trochę nad pomnikiem, który
                                                    wcześniej wydawał mi się po prostu banalny. Artystycznie nie jest może
                                                    arcydzieło ale nie nad nim dumałem. Patrząc na księcia Witolda stojącego nad
                                                    pokonanym Krzyżakiem (nie jest to chyba wielki mistrz) myślałem o tej wielkiej
                                                    eksplozji patriotyzmu, o tłumach, które tu właśnie manifestowały swoją polskość
                                                    w dniach 15-17 lipca 1910. Oto fragment okolicznościowego wydawnictwa,
                                                    dokumentującego uroczystości. Czy treści te są jeszcze aktualne? Czy przemawiają
                                                    do nas dzisiaj? Jak my będziemy świętować w 2010?"

                                                    marienburg.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?7
                                                  • rita100 Re:Grunwaldzkie uroczystości 09.07.10, 22:17
                                                    "Pomnik Wiwulskiego w całości swojej przedstawia się nam jako dzieło
                                                    posiadające niesłychaną pod względem narodowym doniosłość. Nieraz można było w
                                                    ostatnich czasach słyszeć takie zdania: "Co też to za dziwny człowiek, ten
                                                    Paderewski, żeby oddawać taki olbrzymi kapitał na wzniesienie jednego pomnika,
                                                    czyż nie lepiej było zrobić jakąś z tych pieniędzy fundacyę na cele, choćby
                                                    narodowe. Na tego rodzaju filisterskie krytyki można odpowiedzieć, że nie mógł
                                                    Paderewski wspanialszej na cele narodowe zrobić fundacyi nad tę, którą zrobił.
                                                    Pomnik króla jagiełły, jego wzniesiony ofiarnością, będzie ciągłą, nieustającą
                                                    szkołą miłości Ojczyzny, szkołą pracy i poświęcenia na jej rzecz i dla jej
                                                    dobra. Ktokolwiek stanie przed tym pomnikiem, kto spojrzy na postać natchnioną
                                                    króla, kto rozważy znaczenie grup po bokach rozmieszczonych, temu będą musiały
                                                    poważne, a zarazem i tęskne nasunąć się myśli.
                                                    Praca dla Ojczyzny! O jakżeż bardzo nam jej potrzeba w czasach dzisiejszych
                                                    upadku. i niedoli.
                                                    Potrafiliśmy przed 500 laty wroga powalić i rozgromić, byliśmy bowiem pod wodzą
                                                    wielkiego króla jednością silni. Niestety nasza słowiańska dobroduszność,
                                                    miękkość i nieporadność nie pozwoliła na należyte zwycięstwa wyzyskanie. Każdy
                                                    Polak, który stanie przed pomnikiem króla Jagiełły, skoro uprzytomni sobie
                                                    wielką chwilę zwycięztwa pod Grunwaldem i zestawi z czasami dzisiejszymi i z
                                                    naszem obecnem położeniem, to zaiste nie byłby chyba człowiekiem żywym i
                                                    czującym, gdyby mu krew strumieniem do głowy nie buchnęła, a twarz płomiennym
                                                    nie rozpaliła się rumieńcem. Oto do czegośmy doprowadzili! Przed laty pięciuset
                                                    był Prusak ztratowany i zniszczony, a dzisiaj ten sam Prusak kajdany nam
                                                    nakłada, dzieci nasze katuje i z ziemi ojczystej nas wywłaszcza. A kto temu
                                                    wszystkiemu winien? Nie kto inny, jeno my sami. Najpierwej nie umieliśmy
                                                    powalonego na ziemię wroga do reszty zniszczyć, następnie pozwoliliśmy mu pod
                                                    naszą własną opieką się wzmocnić, sami zaś słabliśmy coraz więcej w rozstroju i
                                                    w niezgodzie. Pomnik więc króla Władysława jagiełły, umożliwiony ofiarnością
                                                    jednego wielkiego artysty a wzniesiony gieniuszem drugiego, będzie na zawsze dla
                                                    wszystkich Polaków wielką narodową szkołą. Będzie nawoływaniem do pielęgnowania
                                                    tych przymiotów, które Grunwald umożliwiły a do unikania tych wad i tych błędów,
                                                    które pomimo Grunwaldu następnie naszą spowodowały zgubę, obecnie zaś oddały nas
                                                    na pastwę tego samego, niegdyś tak srodze pognębionego wroga.
                                                    Patrząc na postać króla Jagiełły uprzytomni sobie też każdy Polak i przypomni
                                                    znacenie idei jagiellońskiej, której Polska właściwie wszystko zawdzięcza.
                                                    Ofiara i poświęcenie Królowej jadwigi sprawiły, że Polska połączyła się z Litwą
                                                    i takiego otrzymała króla, jakim był król Władysław Jagiełło. Jadwiga umożliwiła
                                                    Grunwald. Pod Grunwaldem zaś wystąpiły po raz pierwszy w dziejach zjednoczone
                                                    narody słowiańskie do walki z germańskim najazdem. Okazuje z tego, że
                                                    Słowiańszczyzna mogłaby się przed Niemcem obronić, gdyby tylko była zgodną i
                                                    zjednoczoną, ale zjednoczoną nie po moskiewsku z pomocą knuta i kajdan, lecz po
                                                    polsku, z pomocą wolności. Po Grunwaldzie zrozumiały narody wschodniej Europy,
                                                    czemby Polska dla nich być mogła. Już syna Jagiełły, Władysława Warneńczyka
                                                    powołują Węgrzy na tron św. Szczepana, syn zaś Władysławowego brata Kazimierza
                                                    zostaje królem węgierskim i czeskim. Cała Słowiańszczyzna wraz z Węgrami dąży do
                                                    połączenia się z Polską. Niestety dynastya jagiellonów nie utrzymała się czas
                                                    dłuższy. Natomiast jagiellońska idea przeżyła dynastyę i okazała się
                                                    niesłychanie żywotną i dla spokoju świata potrzebną. Idea jagiellońska, to
                                                    zjednoczenie ludów wschodniej i południowo-wschodniej Europy pod hasłem wolności
                                                    i postępu w jedną wielką federacyę.
                                                    A teraz jedna jeszcze uwaga. Z przykrością wypada stwierdzić, że szczery i
                                                    gorący patryotyzm polski zesłabł w ostatnich czasach w sercach polskich. Odnosi
                                                    się to spostrzeżenie głównie do Galicyi, gdzie mamy swobodę i niepotrzebujemy
                                                    walczyć o byt narodowy. Otóż mamy nadzieję, że pomnik króla Jagiełły będzie
                                                    jednym z tych czynników, mogących działać stale i skutecznie na silniejsze uczuć
                                                    patryotycznych rozbudzanie. Szczególnie młodzież nasza, stojąc przed pomnikiem,
                                                    rozpamiętując jego znaczenie, oby nauczyła się odczuwać jak mówi Mickiewicz:
                                                    "Dawne serca bicie i dawną wielkość duszy". Oby dzisiejsi młodzi, zrodzeni w
                                                    czasach ucisku i niedoli, stojąc przed pomnikiem, "choć chwilę jedną tak górnie
                                                    przeżyli, jak tamci żyli niegdyś całe życie".


                                                    marienburg.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?7
                                                  • rita100 Re:Grunwaldzkie uroczystości 04.09.10, 23:10
                                                    www.grunwald.krakow.pl/pl/3/0/5/Pomnik-Grunwaldzki-w-Krakowie-
                                                    Pomnik Grunwaldzki – pomnik króla Władysława Jagiełły na placu Matejki w
                                                    Krakowie. Postawiony został w 1910 r. dla upamiętnienia pięćsetnej rocznicy
                                                    bitwy z zakonem krzyżackim. Jego fundatorem był wybitny kompozytor i polityk
                                                    Ignacy Jan Paderewski, autorem rzeźby Antoni Wiwulski. Pomnik odsłonięto w samo
                                                    południe 15 lipca 1910 roku na oczach 150 tysięcy przyjezdnych gości i licznie
                                                    zgromadzonych krakowian. Podczas odsłonięcia głos zabrali marszałek Sejmu
                                                    Krajowego Stanisław Badeni, prezydent Krakowa Juliusz Leo i fundator pomnika
                                                    Ignacy Jan Paderewski. Ignacy Jan Paderewski m.in. powiedział: Dzieło, na które
                                                    patrzymy, nie powstało z nienawiści. Zrodziła je miłość głęboka Ojczyzny, nie
                                                    tylko w jej minionej wielkości i dzisiejszej niemocy, lecz i w jej jasnej,
                                                    silnej przyszłości. Zrodziła je miłość i wdzięczność dla tych przodków naszych,
                                                    co nie po łup, nie po zdobycz szli na pole walki, ale w obronie dobrej, słusznej
                                                    sprawy zwycięskiego dobyli oręża.

                                                    Pomnik ma 24 metry wysokości. Na jego szczycie umieszczono konny posąg króla
                                                    Władysława Jagiełły. Lewą ręką król trzyma końską uzdę, a w prawej obnażony
                                                    opuszczony w dół miecz. Na ścianie frontowej widać postać zamyślonego patrzącego
                                                    w dal rycerza. To stryjeczny brat króla książę litewski Witold. Po prawej
                                                    stronie od wschodu grupa polska – rycerz i jego giermek zbierają porzucone
                                                    krzyżackie chorągwie. Od strony zachodniej grupa litewska – wojownik litewski
                                                    dmący w róg prowadzi skrępowanego sznurami jeńca krzyżackiego. Trzy ściany
                                                    cokołu otaczają tarcze z herbami Polski i jej dzielnic. Na tylnej ścianie cokołu
                                                    widnieje postać oracza wymieniona później na chłopa zrywającego pęta niewoli.
                                                    Podczas drugiej wojny światowej Pomnik Grunwaldzki był stopniowo niszczony
                                                    przez nazistów. Jego cokół wysadzono dynamitem, a zdemontowane i bardzo
                                                    zniszczone figury wywieziono do Niemiec. Tuż po wojnie podjęto uchwałę o
                                                    odbudowie pomnika. W miejscu gdzie stał monument ustawiono bloki granitowe
                                                    ocalałe z oryginalnego cokołu z płytą upamiętniającą istnienie pomnika. W 1972
                                                    r. powołano Komitet Odbudowy Pomnika Grunwaldzkiego. W oparciu o muzealny,
                                                    miniaturowy model oraz przedwojenne fotografie zdecydowano się na wierne
                                                    odtworzenie pomnika. Dokonał tego Marian Konieczny. 16 października 1976 r.
                                                    Pomnik Grunwaldzki ponownie znalazł się na swoim dawnym miejscu.
                                                  • warnija Re:Grunwaldzkie uroczystości 19.02.13, 14:55
                                                    ocalmy kóntek przed archiwum
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka