Dodaj do ulubionych

Fenomen naszy Justyny

03.03.09, 12:20
Serce mistrzyni bije pięć razy
szybciej


JUSTYNA KOWALCZYK "FIZJOLOGICZNYM FENOMENEM"

https://m.onet.pl/_m/861a22fc664ac06195816533e3810dbb,14,1.jpg


Justyna Kowalczyk w kilkanaście dni zdobyła brązowy medal i dwa złote.
Startowała co kilka dni, za każdym razem dając z siebie wszystko. Co takiego
jest w tej zawodniczce, że potrafi wspiąć się na wyżyny wysiłku i natychmiast
się zregenerować? - Justyna Kowalczyk to fizjologiczny fenomen - twierdzi
specjalista medycyny sportowej dr Robert Śmigielski.


- Jeśli do kogoś miałbym porównywać Justynę Kowalczyk, to chyba do Lance'a
Armstronga - analizuje fenomen Polki dr Robert Śmigielski. Specjalista
medycyny sportowej współpracował z biegaczką przez kilka lat - pisze dziennik
"Polska".

- Jej parametry nie są na jakimś abstrakcyjnie wysokim poziomie, ale w
połączeniu z niezwykłą determinacją, tolerancją na morderczy wysiłek i
zdolnością regeneracji, stwarzają z niej sportowca fenomenalnego - twierdzi
lekarz.


cdn...
Obserwuj wątek
    • gajowy555 Re: Fenomen naszy Justyny 03.03.09, 12:22
      Niewiarygodne serce

      Sportowcy, którzy osiągają szczyty mają to do siebie, że ich organizmy zdecydowanie różnią się od osób nie uprawiających wyczynowo sportu. Puls Justyny Kowalczyk podczas odpoczynku spada do 38 uderzeń na minutę. Serce przeciętnego człowieka w podobnej sytuacji bije w rytmie 70-80 skurczów - twierdzi "Polska".

      Niskie tętno to dowód na wytrenowanie organizmu. Justyna wyczynową karierę zaczynała z wynikiem 55. Fenomenem sportowców jest jednak nie aż tak niskie tętno, ale możliwości niewiarygodnego przyspieszenia pracy serca. Serce Justyny Kowalczyk w krytycznych momentach przyspiesza pięciokrotnie. Dla "nie sportowców" takie przyspieszenie mogłoby się skończyć śmiercią.

      Po wielkim wysiłku "normalne" organizmy łapczywie łapią oddech, żeby uspokoić puls. Kowalczyk już w minutę po biegu będzie miała tętno podobne do odpoczywającego człowieka - pisze "Polska".


      cdn...
      • gajowy555 Re: Fenomen naszy Justyny 03.03.09, 12:28
        Ogromna siła

        Wśród zalet organizmu polskiej mistrzyni świata wymienia się także predyspozycje fizyczne - ma piekielnie mocne ramiona. Kiedy po raz pierwszy pojawiła się w zakładzie fizjologii warszawskiego Instytutu Sportu zaskoczyła wszystkich mocą sięgającą 250 watów. - Od pierwszych testów niezmiennie imponowała wysokim poborem tlenu. Jej wyniki są bardzo wysokie dla kobiet - tłumaczy "Polsce" dr Andrzej Klusiewicz.

        Specjalny program do badania mocy VO2Max określa, ile paliwa dla mięśni może przyjąć organizm. Sztab medyczny pilnie strzeże wyników Kowalczyk. "Polska" twierdzi jednak, że są one zbliżone do rezultatów badanych w instytucie mężczyzn. Płuca biegaczka narciarska także ma większa niż przeciętny człowiek - niemal dwukrotnie.

        Wielka ambicja

        Jednak największa tajemnica sukcesów podwójnej mistrzyni świata tkwi w jej umyśle - Polka ma nieprzeciętną ambicję. - Widziałem kiedyś jej trening, gdy ciągnęła za sobą na rolkach oponę po ulicy. Kilkanaście kilometrów w górę i w dół. Morderczy wysiłek. Justyna nawet się nie poskarżyła - opowiada Śmigielski.

        Jej obciążeń nie wytrzymał żaden polski biegacz. Panowie po kilku sezonach pracy z Justyną musieli stworzyć własną grupę - pisze "Polska". - W najbardziej intensywnych sezonach na treningach spędzała 1400 godzin rocznie. Teraz nie przekracza 1200 - mówi trener Aleksander Wierietelny.

        Żadna kobieta na świecie tyle nie trenuje. Najsilniejsze Polki ćwiczą po 500 godzin. Jej rywalki do medali olimpijskich - 800. Tylko w tym sezonie w zawodach Pucharu Świata Kowalczyk przebiegła 671 km. W ciągu ostatnich sześciu lat 1936. Z Polski mogłaby dobiec za krąg polarny - wylicza dziennik.

        I wilczy apetyt?

        - Nie jestem supermaszyną, ale wiem, że mogę osiągnąć sukces ciężką pracą. Więc zasuwam - przyznaje Justyna. I następnego dnia potrafi być wypoczęta. - Trzeba ją za to widzieć wieczorem po zajęciach - opisuje "Polsce" trener Aleksander Wierietielny. - Potrafi przysnąć przy stole, czekając na kolację w restauracji. Wycieńczona je ogromną porcję i idzie spać. Od lata żyje w takim rytmie - kończy trener Wierietelny. Na taki wysiłek potrzebuje wiele energii - zdaniem "Polski" dziennie zjada ok. 6 tysięcy kalorii.

        https://m.onet.pl/_m/38ace4a68238b73415257ca02a9cf270,9,1.jpg


        - no jó, tak mowam Królowó Śniygu ! Brawo Justyna !!!

        smile
        • rita100 Re: Fenomen naszy Justyny 08.03.09, 20:46
          I dzisioj znów wygrała Justyna. Ale jo nie ziam daczemu jest no ma bez emocji.
          Tyż nie mniarkuje tygo.

          Gratuluje barzo Justynie.
          • gajowy555 Re: Fenomen naszy Justyny 10.03.09, 19:33
            Jo tyż gratuluja, tlo no noju zawdy bandzie ciań podejrzenio, bo łóna kedajś na
            wspomaganiu buła. I mnioła dwa roki zawieszenio, tak teroz człoziek zawdy myśli,
            a może ?

            Jano zawdy noju sia lejduje, jek polskie szportmeny i szportmenki wygrywajó.

            Dzisioj naju Adam łod Małyszów trzeci plac wzión na pucharze śwata w Lahti.

            Gratulujewam smile
            • rita100 Re: Fenomen naszy Justyny 10.03.09, 20:40
              Som zidzisz, co take same mowam łodczucia co do Justynki. Mom jekoś bariere co
              do takiej szczyrnej radochy i to w nij siydzi. Ta jij radość to tyz je jekas
              dziwna, taka bezentuzjazmu i no nas sia to przelewo.

              Co jinszego z Małyszem, tryskamy wszyscy radością przy kożdym fejnistym skoku.
              • rita100 Re: Fenomen naszy Justyny 22.03.09, 19:09
                Nie było na nią mocnych. Bezkonkurencyjna Justyna Kowalczyk.
                Najlepsza na świecie biegaczka. Gratulacje !
                Ależ musiała wykonać pracę na treningach. Niesamowicie waleczna dziewczyna.

                A i Adam Małysz powraca do formy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka