Dodaj do ulubionych

Łódzkie parowozy

29.12.01, 18:01
Pt47 - miejsce postoju: lokomotywownia Olechów
TKh49 (T3A Ferrum) - miejsce postoju: stacja Łódź-Widzew

Jaka jest aktualna sytuacja tych pojazdów? Czy są w Łodzi jeszcze inne zabytki
tego typu, których nie udało mi się znależć?

Pozdrawiam,
mch (vel michal.ch)
Obserwuj wątek
    • michal.ch "Parowóz" - artykuł z archiwum forum 30.12.01, 12:46
      Kieyś już poruszyłem temat zabytków kolejowych w naszym mieście. Szanowna
      redakcja również zajęła się tą sprawą, jednak szybko o niej zapomniała - a
      szkoda. Czas przypomnieć co było kiedyś i odpowiedzieć sobie na pytanie co się
      zmieniło.

      Poniżej pozwolę sobie zacytować swoją własną wypowiedź na ten temat wyciągniętą
      z naszego archiwum:

      "W jakiej sytuacji jest nasz widzewski tendrzak każdy widzi. W połowie lat ''90
      został poddany operacji "odświerzania", jednak już niebawem dobrali się do
      niego debile ze sprayem w rękach. Obecny stan przedstawia obraz nędzy i
      rozpaczy. Dobrze się stało, że "Gazeta" zajęła się tą sprawą, gdyż potrzebna
      jest promocja tego zabytku. Może znajdzie się wreszcie jakiś sponsor, który
      zaopiekuje się tą lokomotywą. Pomysł z przeniesieniem zabytku w okolice Dw.
      Łódź-Fabryczna uważam za dobry - maszyna napewno będzie doskonale się
      prezentować na tle najstarszego miejskiego dworca. Jest również szansa, że tak
      szybko nie dopadną jej tam "osiedlowi malarze", ze względu na obecność
      pracowników kolei, S.O.K., czy patroli Straży Miejskiej. Przy okazji chciałbym
      przypomnieć, że w TKh49 to nie jedyny parowóz na terenie Łodzi. Przy
      lokomotywowni na Olechowie stoi Pt47 - duża lokomotywa przeznaczona
      konstrukcyjnie do prowadzenia pociągów pasażerskich. Jej stan zewnętrzny jest
      nawet dość dobry, ze względu na "opiekę" pracujących tam kolejarzy. Parowóz
      stoi na terenie PKP i dodatkowo jest "oprawiony" w różnorodne krzaczki, dlatego
      dostęp do maszyny jest utrudniony. Łódź obfituje w zabytki kolejowe i do tej
      pory dziwię się, że nie powstało u nas odpowiednie muzeum, podobne do tych,
      jakie istnieją np. w Warszawie, Zduńskiej Woli-Karsznice, czy Sochaczewie
      (kolej wąsk.). Na bocznicach w mieście i w okolicach stoją często stare wagony,
      które dożywają swoich ostatnich dni w krzakach, niszczone zarówno przez czas,
      jak i ludzi, którzy rozkradają i dewastują co tylko się da. Sam jakiś rok temu
      znalazłem kilka pojazdów nadających się do takiego muzeum (np. dwuosiowa
      platforma na terenie dawnego Uniontexu, wagon kryty z budką hamulcową na
      bocznicy Dw. Łódź-Widzew, wagon gospodarczy zbudowany prawdopodobnie na
      oryginalnym podwoziu z USA z lat międzywojennych - takich wozów już na codzień
      się nie spotyka). Do tego dochodzi cała infrastuktura kolejowa - budynki
      dworcowe, zaplecze techniczne, budynki parowozowni, wieże ciśnień itp. Niestety
      wszystko to traktowane jest jak coś zbędnego. Historyczny dworzec Kaliski
      został zburzony, Fabryczny jest ciągle zabudowywany niepasującymi do jego stylu
      budkami i kioskami, małe stacje na Widzewie, czy Chojnach (bardzo ładny
      klasycystyczny budyneczek) rozsypują się. Nie lepiej jest z wieżą ciśnień na
      Olechowie, wachlarzową parowozownią przy Al. Włókniarzy (wykorzystywaną obecnie
      o ile wiem jako hala do paintball''a), czy budynkami na lini fabrycznej kolei
      Scheiblera na Księżym Młynie przy Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (to
      doskonałe miejsce na muzeum kolei przemysłowej, obfitujące w budynki
      techniczne, stary dworzec towarowy, mechaniczne semafory itp.). Być może
      znajdzie się ktoś, kto pomoże wydobyć to wszystko z bagna w jakim się znalazło.
      Na pewno nie zrobi tego PKP, które samo tonie w długach i potrzebuje szybkiej
      pomocy. Pozostają jeszcze tylko prywatni inwestorzy i prawdziwi zapaleńcy,
      którzy często własnymi rękoma chcą doprowadzić to wszystko do stanu
      używalności."

      Pisząc o kolejach nie można również zapomnieć o ich mniejszych braciach -
      tramwajach, które są niczym innym, jak kolejką miejską.
      Do powyższego dodam, że Klub Miłośników Starych Tramwajów od dawna walczy o
      stworzenie Muzeum Komunikacji Miejskiej z wykorzystaniem historycznego taboru
      MPK i zbiorów IT-MPK. Jak na razie pomysł oczekuje na realizację w lepszych
      czasach.

      Pozdrawiam wszystkich zapaleńców kolejowych.
      Michał Chylak (mch)
      michal.ch@poczta.gazeta.pl
      Klub Miłośników Starych Tramwajów w Łodzi
      • michal.ch Wąskotorowe z tras podmiejskich... 04.01.02, 20:04
        Do powyższego tematu dołączam kolejne pytanie. Czy ktoś wie, co stało się z
        łódzkimi parowozami wąskotorowymi z tramwajowych linii podmiejskich? Czy one
        jeszcze gdzieś istnieją, czy może już dawno ktoś przerobił je na puszkę na
        konserwy lub błotnik mojego samochodu?
        • Gość: geograf Re: Wąskotorowe z tras podmiejskich... IP: 10.0.219.* 04.01.02, 21:15
          sadzac po wieku tych parowozo jezeliby istnialy do dzisiaj to albo zostały przerobione podczas którejś z wojen światowych, albo zostały wykorzystane jako lokomotywki na liniach waskotorowych....
          to sa tylko moje domysły ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka