Kolejny dręczący mnie problem.
Nie, niczego jeszcze nie piłem. Może to dlatego.
Albowiem...
Samica parowozu, czyli lokomotywa to Ciuchcia.
Czyli parowóz powinien zwać się Ciucheć.
Gdy pani Ciuchcia i pan Ciucheć się zakochają i będą mieli młode, no to jasne, że ich dzieci będą zwać się
Ciuchcinki.
Ale jak nazwać teściową i teścia?
Lokomocja i Lokomotywiec?
Dalszego pokrewieństwa nie odważyłem się jeszcze poruszyć, ale drzewo genealogiczne ( parozownicze) mogłoby być całkiem ciekawe.
Tak, wiem, że ludzie mają zupełnie inne problemy.