Wiernosc vs. poped

IP: *.pjwstk.edu.pl / 10.111.0.* 02.10.02, 14:23
Mlody jestem i na moje nieszczescie mam betonowy charakter i zasady a bzykac
mi sie chce ze hoho. Moj temperamencik prosi czesto nawet o cztery razy
dziennie i nie zawsze pozwala 'malemu' odpoczac w pozycji wiszacej, nawet
zaraz 'po'. Mam juz z latek pare fajna panne co mieszka troche daleko ode
mnie, a te zasady pozwalaja mi co najwyzej na spotkania z Basia Raczkowska,
ale ile mozna? Kiedys ktos ze starzem pewnie wiekszym niz ja powiedzial mi ze
wszyscy to robia, tylko nikt o tym nie mowi. Kto sie tutaj przyzna do zdrady?
Ktos ma podobne rozterki jak ja?
    • szkodnik1 Re: Wiernosc vs. poped 02.10.02, 14:39
      Jeśli panna jest fajna to proponuję ci z całą odpowiedzialnością pozostać przy
      Basi Rączkowskiej...
      Bądź cierpliwy jeśli poważnie myślisz o przyszłości...
      Pozdrawiam.
      • sea_man Re: Wiernosc vs. poped 02.10.02, 14:46
        Ja tez przed slubem bylem wierny mojej pannie i Basi.
    • sewer_ Tez mam zasady, ale... 02.10.02, 14:47

      Tez mam zasady...
      Nie klamie... (- czyli nie mowie nieprawdy)
      - Ale czy to znaczy, ze musze mowic mojej kobiecie cala prawde ?

      Pamietaj, ze tak naprawde zdradza sie przede wszystkim samego siebie...
      Slowem, nie ma zdrady, gdy nie obiecywales dziewczynie wiernosci...
      A jezeli obiecales jej wiernosc, no to masz pecha...

      Nie mow tez nigdy kocham TYLKO Ciebie...
      Kocham Cie... - w zupelnosci wystarczy.
      • Gość: robsonick Re: Tez mam zasady, ale... IP: *.net 02.10.02, 16:10
        sewer_ napisał:

        > >
        > Nie mow tez nigdy kocham TYLKO Ciebie...
        > Kocham Cie... - w zupelnosci wystarczy.
        serwerku sliczna pleta ;))) zapamietam
        a wracajac do zdrady kobiety same zarzucaja nam ze nam milosc kojarzy sie tylko
        z seksem dlatego postanowilem rozdzielic milosc od seksu i dlatego wierny
        jestem w milosci a seks .... no to przeciez zupelnie co innego ;)

        rob@ :)
        • Gość: siteczko Re: Tez mam zasady, ale... IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 02.10.02, 16:33
          A ja cieszę się, że wreszcie jest tu ktoś, kto nie uznaje, jakoby sfery seksu
          nie obowiązywała moralność.
      • Gość: michalek Re: Tez mam zasady, ale... IP: 81.15.184.* 04.10.02, 03:27
        ŚWIĘTE SŁOWA!!!!!!!!!!!
    • Gość: sekretna Re: Wiernosc vs. poped IP: *.tele2.pl 02.10.02, 17:49
      A ja jako kobieta, radzilabym Tobie porozmawiac ze swoja kobita, jaki ona ma
      pomysl na Twoj poped? To zrozumiale,ze jezeli energia Ciebie rozpiera, a ona
      jest daleko to jest Ci ciezko. Czy ona myslala o tym, ze moglbys ja zdradzic?
      Czy wiesz jaka bylaby jej reakcja? Moze ona sie zgodzie na Twoje skoki w bok? A
      moze przeprowadzie sie do Ciebie??? W koncu cos bedzie musiala zrobic.

      Ja osobiscie tez tkwie w zwiazku na odleglosc, ale.... my nie stawiamy sobie
      zadnych zobowiazan seksualnych. Jezeli ja mam ochote i okazje zeby sie zabawic
      to czemu nie, jezeli on ma chec to ja tez nie widze przeszkod.

      Zawsze jednak z mila checia do siebie wracamy i ja nie boje sie, ze on lub ja
      zakochamy sie w kims.
      • Gość: Michalek.22 Re: Wiernosc vs. poped IP: 81.15.184.* 04.10.02, 03:33
        Gość portalu: sekretna napisał(a):

        > A ja jako kobieta, radzilabym Tobie porozmawiac ze swoja kobita, jaki ona ma
        > pomysl na Twoj poped? To zrozumiale,ze jezeli energia Ciebie rozpiera, a ona
        > jest daleko to jest Ci ciezko. Czy ona myslala o tym, ze moglbys ja zdradzic?
        > Czy wiesz jaka bylaby jej reakcja? Moze ona sie zgodzie na Twoje skoki w bok?
        A
        >
        > moze przeprowadzie sie do Ciebie??? W koncu cos bedzie musiala zrobic.
        >
        > Ja osobiscie tez tkwie w zwiazku na odleglosc, ale.... my nie stawiamy sobie
        > zadnych zobowiazan seksualnych. Jezeli ja mam ochote i okazje zeby sie
        zabawic
        > to czemu nie, jezeli on ma chec to ja tez nie widze przeszkod.
        >
        > Zawsze jednak z mila checia do siebie wracamy i ja nie boje sie, ze on lub ja
        > zakochamy sie w kims.


        CHCIALBYM WIDZIEĆ TWOJĄ MINĘ, ZARAZ PO TYM JAK TWÓL FACET OZNAJMIŁ CI ŻE JAKAŚ
        Z JEGO "OKAZJI" ZASZŁA W CIĄŻĘ!

        ALBO JESZCZE LEPIEJ...

        CZY ZASTANOWIŁAŚ SIĘ KIEDYŚ CO BY BYŁO GDYBYŚ TY ZASZŁA....
        CHYBA NIE MYŚLISZ ŻE TWÓJ FACET BYŁBY NADAL Z TOBĄ (jeśli tak to jest naprawdę
        niesamowity)

        ZASTANÓW SIĘ TROSZKĘ ZANIM NAPISZESZ TAKIE BZDURY!!!
Pełna wersja