SEX w PRACY !!

IP: 62.29.248.* 04.10.02, 15:23
Dodam że największe jaja (dosłownie i w przenośni były w Płacach), gdzie
pracowały trzy młode laski i stara baba – kierowniczka. Jak
wyjeżdżała w
jakies delegacje to zawsze były imprezki , a gdy nieco się zżyliśmy
orgietki.
Chodziliśmy tam z dwoma kolesiami a technologii - pokój się zamykało
rajstopy w
dół i przy biurkach jazda w dupe. Wśród niektórych panowała moda
chodzenia i
podsłuchiwania pod zamkniętymi drzwiami czy nie słychąć jęków
pierdolonych
pracownic . Najbardziej przechlapane mieli Ci, których żony
pracowały w firmie,
bo nie dość że nie bardzo sobie mogli poszaleć na cipach koleżanek,
to jeszcze
nie byli pewni czy ktoś ich żonom nie obrabia dupska – co się
zdarzało.

    • sea_man Re: SEX w PRACY !! 04.10.02, 15:25
      ... bo fantazje sa od tego, zeby bawic sie na calego...
    • larrylurrex Re: SEX w PRACY !! 08.10.02, 16:08
      czyli anal dominował-to niewatpliwie poprawia wydajność pracowników i dlatego
      jestem za tym aby takie zasady były obligatoryjne w każdej firmie.
    • mateomat Re: SEX w PRACY !! 08.10.02, 16:40
      no a gdzie jest k.... królewicz?! W każdej bajce jest przecież królewicz!!! ;-)
      • Gość: Pussy Re: SEX w PRACY !! IP: *.sympatico.ca 08.10.02, 17:27
        Ty, Borbel, a dupa ci sie juz zagoila po tych szalenstwach?
    • mersalia_one Re: SEX w PRACY !! 09.10.02, 11:08
      Gość portalu: Borbel napisał(a):

      > Dodam że największe jaja (dosłownie i w przenośni były w Płacach), gdzie
      > pracowały trzy młode laski i stara baba – kierowniczka. Jak
      > wyjeżdżała w
      > jakies delegacje to zawsze były imprezki , a gdy nieco się zżyliśmy
      > orgietki.
      > Chodziliśmy tam z dwoma kolesiami a technologii - pokój się
      zamykało
      > rajstopy w
      > dół i przy biurkach jazda w dupe. Wśród niektórych panowała moda
      > chodzenia i
      > podsłuchiwania pod zamkniętymi drzwiami czy nie słychąć jęków
      > pierdolonych
      > pracownic . Najbardziej przechlapane mieli Ci, których żony
      > pracowały w firmie,
      > bo nie dość że nie bardzo sobie mogli poszaleć na cipach koleżanek,
      > to jeszcze
      > nie byli pewni czy ktoś ich żonom nie obrabia dupska – co się
      > zdarzało.
      >
      żałosny jesteś-nic dodac nic ująć :)Miałam swego czasu
      takiego "supermajstra",który poklepywał itp,więc troszkę orientuję się w "TEJ"
      sprawie... :))Nic miłego nie wynika...a koleżanka(mężataka)-okazała
      zdecydowany sprzeciw...i...
Pełna wersja