papkin2002
26.10.02, 15:49
Mam taki "maly" problemik. Otoz podejrzewam, ze mam stulejke, ale nie jestem
pewny. No wiec moze opisze, jak jest. Otoz moj napletek jest taki troche
zwezony przy koncu. Jezeli chodzi o mycie, to zadnego problemu nie ma,
napletek da sie sciagnac. Natomiast problemy sie pojawiaja, gdy czlonek jest
w stanie rekcji. I teraz pierwsze pytanie, czy w stanie erekcji napletek
powinien sie sam zsunac? U mnie sie nie zsuwa, da sie go sciagnac, ale wiaze
sie to z malym bolem, szczegolnie, gdy czlonek jest bardzo naprezony. W
czasie wytrysku takze wystepuje niewielki bol (w czasie skurczy). A wiec jak
uwazacie, czy to jest stulejka i powinienem cos z tym zrobic, czy tez da sie
z tym jakos zyc? A poza tym, moze da sie to rozruszac, tzn. w czasie
czestego "uzywania" samo sie jakos rozciagnie?
A teraz pytania do panow, ktorzy mieli stulejke (chodzi mi tylko o prawdziwe
opinie!) - a wiec jak to na prawde z tym jest, czy usuniecie
stulejki=obrzezanie? ile napletka sie obcina w czasie usuwania stulejki? czy
pozniej czesc zoledzia jest na wierzchu nawet gdy czlonek nie jest w stanie
wzwodu? jak wyglada zabieg? jak dochodzenie do pelni zdrowia po nim? Prosze o
rzetelne opinie.