14.12.01, 15:25
Dziewczyny, czy wiele z Was uzywa wibratora? A moze uzywacie razem ze swoimi facetami? Napiszcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: samia Re: Wibrator IP: *.pl 27.12.01, 16:43
      od pewnego czsu planuję sobie kupić wibrator, ale nie mam odwagi wejść do sex
      shopu... Żebym jeszcze wiedziała, że warto... Ale nie wiem, czy mi się to
      spodoba czy nie. Zatem również wysłucham opinni.
      • Gość: fanny Re: Wibrator IP: *.chello.pl 27.12.01, 22:18
        Mam wibrator. Dostalam go kiedys od meza, zebym kiedy go nie ma, nie musiala
        zaspokajac sie tylko raczka, albo szukac przyjemnosci u kogos innego:) Co
        prawda uzywam go pewnie raz na kilka miesiecy i chociaz mam go ze cztery lata,
        to jeszcze pierwsze baterie dzialaja :-) ale mysle, ze moge cos na ten temat
        powiedziec.
        I oto moje uwagi do osob rozwazajacych jego zakup.
        Przede wszystkim nie miejcie zadnych stresow zwiazanych z zakupami w sex-
        shopach. Pracuja tam mili ludzie bezpruderyjnie nastawieni do spraw erotyki i
        pewnie niewiele rzeczy jest w stanie ich poruszyc, a juz napewno nie sprawa
        wyboru wibratora!
        Jezeli zamierzacie juz cos kupowac i oczekujecie od zakupu przyjemnosci, to
        lepiej zdecydowac sie na drozsze modele, to znaczy NIE te wygladajace jak
        metalowe opakowania na cygaro, tylko te wygladajace NATURALNIE. Moj wykonany
        jest z przyjemnej w dotyku masy i stanowi odlew "wyposazenia" jakiejs gwiazdy
        porno. Aha, i jest... czarny! Ma plynna regulacje mocy wibrowania (na kabelku
        jest pokretlo), ma rowniez przyssawke przy jajkach, takze mozna go przyczepic
        do podloza i dogadzac sobie "na jezdzca". Mozna go uzywac wkladajac do pochwy,
        mozna doprowadzac sie do orgazmu przykladajac wibrujacego do laskotki. Wydaje
        mi sie, ze nie ma szans, zeby nie doznac w ten sposob orgazmu!
        Przy zakupie warto powiedziec jakiego rozmiaru sie oczekuje i czy urodzilo sie
        juz dziecko. Jezeli nie, to lepiej nie kupowac tych wiekszych, bo przy
        wkladaniu moga powodowac bol (no chyba, ze ktos lubi :-)) Zreszta sprzedawca o
        to pyta i nie ma co sie krepowac.
        Jezeli chodzi o wspolne zabawy, to w czasie seksu oralnego mozna uzywac go jako
        dodatkowej stymulacji zamiast paluszkow partnera. Mysle, ze wibrator moze byc
        pomocny dla par, gdzie facet czasami ma klopoty ze wzwodem. Swiadomosc, ze pod
        reka ma pomocnika, ktory w chwili slabosci moze go zastapic w zabawie, moze
        dzialac na niego rozluzniajaco. Wie, ze nie zostawi niespelnionej partnerki na
        lodzie. Mysle tez, ze odblokowujaco moze podzialac dla kobiet, ktore maja
        klopoty z uzyskaniem orgazmu. Majac nieskonczenie duzo czasu na poznawanie
        swoich reakcji na stymulacje, wczesniej czy pozniej znajda byc moze cos,
        co "zaskoczy".
        Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi sie, ze wibrator w taki czysto mechaniczny
        sposob gwarantuje orgazm. Oczywiscie moze okazac sie, ze komus do spelnienia
        potrzeba zywego czlowieka, ale moze warto sprobowac? Sama jestem ciekawa, co
        sadza seksuolodzy na temat uzywania wibratorow przez kobiety, ktorym wydaje
        sie, ze sa frygidami. Czy to dziala czy tez nie?
        Reasumujac, korzystam z niego bardzo rzadko, nawet gdy moj maz wyjezdza. Jakos
        wole robic to sobie reka, bo po pierwsze, z wibratorem jest troche klopotu, nie
        trzymam go pod reka w nocnej szafce ;-) tylko ukryty w szafie przed dziecmi. I
        troche zachodu z wyjmowaniem, a swoja reke mam "na podoredziu" :) A po drugie
        satysfakcja jest jakas inna. Nie potrafie tego dobrze opisac, tej roznicy,
        jakas taka mechaniczna. Tzn. mam orgazm i to silny, ale napewno jest on jakos
        inny, niz ten, ktory funduje sobie sama, czy daje mi maz (rowniez reka). On nie
        jest gorszy (orgazm wibratorem, nie maz, oczywiscie!), ale jakis INNY. Moze
        ktos jeszcze sprobuje opowiedziec o swoich odczuciach. Moze inne kobiety tak
        tego nie odbieraja? Nie wiem.
        Ale z drugiej strony, ciesze sie, ze go mam. Ze w kazdej chwili moge go uzyc i
        miec gwarantowana przyjemnosc, w kazdych warunkach (wiem, wiem, mam
        konsumpcyjne podejscie do zycia). Albo poczuc cos w sobie zamiast szukac tego
        na miescie, kiedy moj maz wyjedzie na dluzej.

        Takze dziewczyny! Nie ma co sobie zalowac! Fajnego faceta to _nigdy_ nie
        zastapi, ale moze czasem poprawic humor, jak zakup perfum. W koncu nikomu sie
        tym krzywdy nie robi.
        A panowie - moze jest to jakis pomysl na prezent?
      • Gość: Dari Re: Wibrator IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.12.01, 19:27
        samia napisała:
        > od pewnego czsu planuję sobie kupić wibrator, ale nie mam odwagi wejść do sex
        > shopu... Żebym jeszcze wiedziała, że warto... Ale nie wiem, czy mi się to
        > spodoba czy nie. Zatem również wysłucham opinni.

        Powinno Ci się spodobać, o ile facet nie będzie nim wywijał jak mieczem ;((
        Jak się boisz sekszopów to kup przez internet - za pobraniem.
        Nie kupuj tych pseudo naturalnych, lecz zwykły gładki

        pozdrawiam
        Dari
    • lily Re: Wibrator 27.12.01, 22:16
      A mnie w pełni zadowala mój mężczyzna, i nie wyobrażam sobie używać wibratora w
      sytuacji gdy wolę jego męskość w sobie a nie plastik, choćby nie wiem jakie
      miał funkcje, kolory, długości i grubości. Użytkowniczki wibratorów utożsamiam
      z samotnymi kobietami którymi do zaspokojenia pozostaje wyobrażnia i wibrator
      właśnie.
      Pozdrawiam
      • kazo Re: Wibrator 28.12.01, 00:04
        ja też myśle że nie zawsze należy iść z "duchem czasu"; seks powinien być
        wyjątkowym, cielesnym doznaniem, z człowiekiem, którego się szanuje, w
        przeciwnym razie co innego wyjątkowego zaoferuje nam życie
      • Gość: Dari Re: Wibrator IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.12.01, 19:25
        lily napisał(a):
        > A mnie w pełni zadowala mój mężczyzna, i nie wyobrażam sobie używać wibratora
        > sytuacji gdy wolę jego męskość w sobie a nie plastik, choćby nie wiem jakie [..]

        Wibrator głównie służy do pobudzania łechtaczki i żaden facet nie jest w stanie
        dostarczyć takich bodźców jak ta maszynka. Co oczywiście nie oznacza, że
        jej używanie pozwala się obejść bez faceta - po prostu to wzbogaca.

        pozdrawiam
        Dari





        • Gość: kazo Re: Wibrator IP: *.chello.pl 29.12.01, 22:29
          Jasne, żaden mężczyzna nie da Ci też tego co koń, czy to znaczy, że należy też
          uprawiać seks z koniem? Nie chcecie by wasz seks był naprawdę wyjątkowy? Nie
          chodzi przecież o fizyczne zadowolenie. Z takim podejściem jak Twoje bardzo
          spłycasz sobie życie.
          • Gość: Dari Re: Wibrator IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.12.01, 02:16
            kazo napisał:
            > Jasne, żaden mężczyzna nie da Ci też tego co koń, czy to znaczy, że należy też
            > uprawiać seks z koniem?

            Ja tam nie wiem - nie znam nikogo kto by to robił z koniem.
            Ale skoro mówisz to widać wiesz.

            > Nie chcecie by wasz seks był naprawdę wyjątkowy?
            > Nie chodzi przecież o fizyczne zadowolenie.
            > Z takim podejściem jak Twoje bardzo spłycasz sobie życie.

            A o co chodzi? Chcesz powiedzieć, że dla Ciebie nie ma sprawy
            by uprawiać seks bez Twojego orgazmu? Nie? No jak to - przecież
            nie chodzi o fizyczne zadowolenie - to bardzo spłyca Twoje życie!

            A tak serio - jedno z drugim się nie tylko nie kłóci, lecz wręcz przeciwnie: wzbogaca.
            Uczucia wzmagają pieszczoty, pieszczoty uczucia - wie to chyba każdy dorosły,
            więc po co te dziwne tekstu o spłycaniu??????

            pozdrawiam
            Dari



            • Gość: kazo Re: Wibrator IP: *.chello.pl 30.12.01, 18:10
              To smutne jeżeli ktoś nie ma orgazmu. Ale używanie wibratora do jego wywołania
              to pójście na skróty. Nic nie rozwiązuje. Ba, pogarsza bo facet zamiast się
              starać, zdaje się na urządzenie.
              Nie chodzi mi o to by pozbawiać kogoś prawa do orgazmu, apeluję o zachowanie
              sobie pewnej świętej sfery w życiu, miejsca niezepsutego przez kulturę,
              społeczeństwo w jakim żyjemy.
              • Gość: Dari Re: Wibrator IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.12.01, 03:05
                kazo napisał:
                > To smutne jeżeli ktoś nie ma orgazmu.
                > Ale używanie wibratora do jego wywołania
                > to pójście na skróty. Nic nie rozwiązuje.

                Wydaje mi się, że kwestię braku orgazmu jak najbardziej rozwiązuje.

                > Ba, pogarsza bo facet zamiast się starać, zdaje się na urządzenie.

                Skąd takie przekonanie?? Skoro uważasz to za takie "be" to zapewne
                nigdy nie używałeś. Skąd więc wiesz jak jest ??

                > Nie chodzi mi o to by pozbawiać kogoś prawa do orgazmu,
                > apeluję o zachowanie sobie pewnej świętej sfery w życiu,
                > miejsca niezepsutego przez kulturę, społeczeństwo w jakim żyjemy.

                O jakiej świętej sferze życia teraz prawisz???
                I co ma kultura czy też społeczeństwo do tego, że ktoś podczas
                seksu bawi się wibratorem lub nie?
                Wibrator to tylko narzędzie, jak zostanie wykorzystane przez mężczyznę
                i jak odebrane przez kobietę zależy już od nich.
                To tak jakbyś mówił, żeby zostawić wiertarkę bo dziury można wywiercić
                ręczną...
                Zrozum, że wibrator to nie fetysz, lecz urządzonko do wzbogacenia odczuć
                i tyle.

                pozdrawiam
                Dari

                • Gość: kazo Re: Wibrator IP: *.chello.pl 31.12.01, 15:04
                  Są tabletki przeciwbólowe i lekarstwa. Zażywając tę pierwszą pozbywamy się bólu
                  i tym wypadku, jeśli chodzi o jego pozbycie, sprawa rzeczywiście jest
                  rozwiązana. Nie wyleczymy dzięki nim dolegliwości, do tego potrzebne są
                  lekarstwa. Wibrator to właśnie taka tabletka, nie lekarstwo.
                  Ale nie ważne, nie o tym chciałem mówić. Dla mnie wibrator tutaj to pewien
                  symbol.
                  Mylisz się twierdząc, że nie używanie go nie jest sprawą kulturową. Nie powiesz
                  mi chyba, że tubylcy z Papui Nowej Gwineii, również ich używają? Nie muszę tam
                  jechać by wiedzieć, że nie. Wszystko co robimy jest wynikiem społeczeństwa w
                  jakim żyjemy, w węższym znaczeniu - jego kultury. Można, tak jak Ty,
                  nieświadomie przyjmować proponowane przez nie, a więc i przez siebie, wzorce,
                  pewien styl życia. Można również być świadomym uczestnikiem i świadomym
                  współtwórcą nowych wartości.
                  Wibrator to symbol "nowych czasów", wolnej miłości, braku zachamowań, swobody w
                  sferze intymnej, nastawieniu się na "ja" na "tu i teraz".
                  Ja nie chcę, by tak wyglądało moje życie. Nie podoba mi się, że młode kobiety
                  traktują swoje ciała (siebie) jak coś zwyczajnego, coś co każdy może zobaczyć,
                  sprowadzić do poziomu tandetnej plastikowej maszynnki.
                  Wierzę, że więcej jest takich ludzi.
                  • Gość: fanny Re: Wibrator IP: *.chello.pl 31.12.01, 17:03
                    Mylisz sie sadzac, ze sztuczny penis to wymysl naszych czasow, my jedynie mamy
                    bardziej wyrafinowane niz tubylcy z Papui Nowej Gwineii!
                  • Gość: Dari Re: Wibrator IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.12.01, 18:25
                    kazo napisał:
                    [..]
                    > lekarstwa. Wibrator to właśnie taka tabletka, nie lekarstwo.

                    Mam wrażenie, że opinię o wibratorach wyrobiłeś sobie na jakichś filmach
                    porno i przez to masz do niego złe konotacje. Demonizujesz go uważając za
                    symbol, ba! to już prawie fetyszyzm ;(

                    > Mylisz się twierdząc, że nie używanie go nie jest sprawą kulturową. Nie powiesz
                    [..]
                    > nieświadomie przyjmować proponowane przez nie, a więc i przez siebie, wzorce,
                    > pewien styl życia. Można również być świadomym uczestnikiem i świadomym
                    > współtwórcą nowych wartości.

                    Można i dzięki głębokości kultury można wybrać sobie zabawy z wibratorem lub
                    bez niego. Gdyby kultura była płytka byłaby tylko możliwość zabawy z wibratorem
                    lub też tylko bez niego. To się nazywa MOŻLIWOŚCI i nie rozumiem dlaczego imputujesz
                    tutaj nieświadomość w używaniu go.
                    Tylko by mieć MOŻLIWOŚCI trzeba być otwartym na różne nurty kultury, czasem próbować,
                    porównać, ocenić. Nie można twierdzić "nie lubię zupy pomidorowej" nie próbując jej smaku.

                    > Wibrator to symbol "nowych czasów", wolnej miłości, braku zachamowań,

                    Nieprawda. To Ty sobie wyrobiłeś takie przekonanie. Wibrator jest tylko narzędziem,
                    uatrakcyjniającym współżycie dwójki ludzi. Tak jak smaczna kolacja wcześniej,
                    lampka wina z dobrym bukietem, pachnidła, satynowa pościel itd. itp.

                    > swobody w sferze intymnej, nastawieniu się na "ja" na "tu i teraz".

                    Nie wiem co chcesz powiedzieć przez sformułowania "ja" tu i teraz".
                    Równie dobrze można Tobie zarzucić, że skoro używasz dezodorantów,
                    mydła, wody kolońskiej, pasty do zębów itd. itp. to nastawiasz się
                    na "ja" "tu i teraz"

                    > Ja nie chcę, by tak wyglądało moje życie. Nie podoba mi się, że młode kobiety
                    > traktują swoje ciała (siebie) jak coś zwyczajnego, coś co każdy może zobaczyć,

                    A co takiego niezwyczajnego jest w ciele co trzeba ukrywać???
                    Kiedyś byli u mnie Świadkowie Jehowy i też mówili o świętym ciele,
                    o tym, że transfuzja to straszny grzech itp. To chyba nie tędy droga ??

                    > sprowadzić do poziomu tandetnej plastikowej maszynnki.
                    > Wierzę, że więcej jest takich ludzi.

                    Jest przepaść między traktowaniem się jako plastykowej maszynki
                    a naturalnym traktowaniu swojego ciała a jeszcze większa do używania
                    wibratora.

                    pozdrawiam
                    Dari
            • hi-hi Re: Wibrator 31.12.01, 04:56
              Gość portalu: Dari napisał(a):

              > kazo napisał:
              > > Jasne, żaden mężczyzna nie da Ci też tego co koń, czy to znaczy, że należy
              > też
              > > uprawiać seks z koniem?
              >
              > Ja tam nie wiem - nie znam nikogo kto by to robił z koniem.
              > Ale skoro mówisz to widać wiesz.
              >
              -----------
              hymmm
              niestety
              ja widziałem na zdjeciach
              moi kumple żartownisie mi przysłali
              kilka fotek
              i mały filmik


              współczułem obu
              bo nikt z tamtej pary nie miał chyba przyjemności z tego

              brrrrrrrrrr
              a swoją drogą
              co to za idiotki sie aż tak
              poniżają ?

              hi-hi
              pzdr
          • hi-hi Re: Wibrator 31.12.01, 04:53
            Gość portalu: kazo napisał(a):

            > Jasne, żaden mężczyzna nie da Ci też tego co koń, czy to znaczy, że należy też
            > uprawiać seks z koniem? Nie chcecie by wasz seks był naprawdę wyjątkowy? Nie
            > chodzi przecież o fizyczne zadowolenie. Z takim podejściem jak Twoje bardzo
            > spłycasz sobie życie.

            --------------
            oj przepraszam
            zawsze można wsadzić tam ręke
            i radość będzie równie ogromna
            co z koniem
            czy końskim tym.......czymś

            ;-)

            hi-hi
            pzdr
    • roskoszna Re: Wibrator 28.12.01, 01:10
      nic nie zastapi mezczyzny, bo sama jego obecnosc przeciez dziala jak nic innego.
      a wibrator to TYLKO jedna jego czesc. Nie lubie wibratorow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka