co jest tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=39856&w=56201766&a=56201766
to się pochwalę.
Byliśmy dziś z Olą na badaniu krwi. Po raz pierwszy, więc w ogóle nie
wiedziała jak to będzie. I nawet się nie skrzywiła podczas pobierania, taka
jest dzielna!!!!
Po południu jadę po wyniki, mam nadzieję, że ok będzie. O krew się nie boję,
bardziej o mocz, bo ostatnio ciągle narzeka, że ją pupka szczypie

(