Dodaj do ulubionych

Aparat na zęby

02.02.07, 11:37
Kurcze, muszę Młodemu zrobić aparat na zęby. Ma krzywy zgryz. Jak on to
zniesie? Kolejna walka. Mało nam wylewania żalów o słodycze, teraz jeszcze o
aparat będziemy się szarpać uncertain
Czy któreś z Waszych dzieci miało to coś w buzi? Jak to zniosło?
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: Aparat na zęby 02.02.07, 11:55
      Moja córka nosi od ok.3 lat. Teraz tylko na górę.
      Walka jest. W nocy to nie problem, ale w dzień robi wszystko, żeby go nie nosić.
      Ale im częściej będzie nosić, tym krócej - bo inaczej to się przez kilkanaście
      lat można bawić. Minimum niezbędne to jest cała noc i przynajmniej 4 godziny
      dziennie.
      • bj32 Re: Aparat na zęby 02.02.07, 12:18
        Jeszcze tylko zauważę, że to na szczęście do 12 czy 13 roku życia jest za darmo.
        Czy może się mylę? Bo czytałam, że za darmo, a niektórych ortodonci wkręcają i
        płacą. Jak to u Ciebie było, Zona?
        • demonii Re: Aparat na zęby 02.02.07, 12:25
          Własnie, powiedzcie mi kobietki, czy jak mały diabelec ciagnie kciuka to
          ortodonta pozwoli zakładac aparat? czy wogóle coś bedzie chciała robic ze
          zgryzem? Mam wizyte za 2 tygodnie, Jula jest na etapie odstawiania kciuka, ale z
          mozołem to idzie i na pewno potrwa dłuzej niż 2 tygodnie.
          • madziaaaa Re: Aparat na zęby 02.02.07, 13:10
            a czy nie trzeba poczekać na stałe zęby???
            • sweet.joan Re: Aparat na zęby 02.02.07, 13:15
              Madziaaaa, my prostujemy żuchwę, nie zęby. Takie aparaty ponoć już nawet
              dwulatkom zakładają. I nam kazała założyć, nie czekać, aż będzie gorzej.
              A co do płatności. No właśnie, też wiem, że ponoć do 12 lat jest refundowany. My
              chodzimy jednak do gabinetu niepublicznego, który jednak ma umowę z Funduszem.
              Za porady, przeglądy nie płacimy. A za aparat śpiewają pięć stów. No i nie wiem,
              czy szukać państwowego ortodonty, czy może mozna ten aparat odpisac od podatku
              chociaż albo coś? Wie ktoś coś bliżej na ten temat?
              Z tego gabinetu trochę mi żal byłoby rezygnować, bo obsługa jest miła i w miarę
              bezstresowa dla dziecka. Bałabym się iść z Młodym do zwykłej przychodni,
              siedzieć w kolejkach itd.
      • sweet.joan Re: Aparat na zęby 02.02.07, 13:17
        Oj, Zona, nie pocieszyłaś mnie sad
        A o takim samym aparacie mówimy? U nas ma być taka płytka z drutem, wkładana do
        buzi.
        • madziaaaa Re: Aparat na zęby 02.02.07, 13:28
          No coś mi sie wydaje, ze zona ma na mysli aparat do prostowania zębów, a Tobie
          chodzi o żuchwę. Czyli chyba o coś takiego co się kiedyś smoczkiem nazywało i
          dostawało w przedszkolu do noszenia, taka płytka wygięta z tzrymankiem, tylko
          teraz pewnie się technologia zmieniła wink)
          • sweet.joan Re: Aparat na zęby 02.02.07, 13:52
            Nie nie nie. Taki smoczek to znam - to nie to. Takie płytki też były od dawna,
            mój brat taką nosił, nosi się ją również na zęby stałe. Plastikowa płytka, którą
            się wkłada na podniebienie, a drucik idzie wokół zębów.
        • zona_mi Re: Aparat na zęby 02.02.07, 13:54
          Tak, mam na mysli aparat do prostowania zgryzu.
          Nas ortodontka naciągnęła, najpierw chodziłysmy do niej półtora roku, kazała
          gryźć jabłka i żuć gumkę do mazania (sic!), a potem, ze jeszcze co najmniej pół
          roku trzeba bedzie czekać, a czas nagli. No i wywaliłam pięć stówek, podczas
          gdy po pierwsze "należało sie" nam w ramach ubezpieczenia, po drugie gdzie
          indziej można było to zrobić za 350 - aparat jednoczęściwy na górę i dół.
          Płytka z drutem.
          A teraz inna płytka, na sama górę, a jak jej wyjdą dolne tróki to jeszcze na
          dół ma dostać. Kolejne aparaty, w miarę upływu czasu to już bez opłat były.
          • sweet.joan Re: Aparat na zęby 02.02.07, 13:56
            Ech, to może i ja jednak powinnam się porozglądac za jakimś sensownym ortodontą,
            który by nam za darmo ten aparat jednak zrobił... 500 złotych piechota nie
            chodzi sad Ale szkoda, tu tak blisko mam i przyjemnie.
            • bei Re: Aparat na zęby 02.02.07, 21:40
              Nie wiem, gdzie mieszkasz,ale jeśli blisko granicy z Czechami- to wybierz się
              do ortodonty w Czechach- wszystko 50 procent taniej- wizyty, aparaty.....
              • sarah_black38 Re: Aparat na zęby 03.02.07, 09:07
                Ja Agnieszce ruchomego aparatu nie zakładałam, bo wg mnie to bezsensowne w jej
                przypadku wydanie pieniędzy byłoby. W pierwszej klasie zalozyłam jej ( tzn,
                ortodonta ) dwa stałe. Na początku nie chciala, płakala z bólu, wstydziła się.
                Dzis po 3 latach leczenia na noc zakłada ruchomy. Zęby ma jak aktorka
                z ,,holyłudu". Jest zadowolona, a my lżejsi o jakiej od 5 do 6 tys ( w naszej
                dziurze jeszcze nie jest tak drogo ).
                • zona_mi Re: Aparat na zęby 03.02.07, 11:06
                  Chętnie zrobiłabym to samo, ale drobiazg mnie blokuje - zbędne sześć tysięcy
                  otóż wink
                  • 74l Re: Aparat na zęby 03.02.07, 11:20
                    Mój syn ma 7.5 lat i od roku nosi aparat.Leczymy się na Koszykowej w
                    Wawie .Wizyty są bezpłatne ,płacę tylko za określone elementy aparatu.Ostatnio
                    było to 60PLN.
                    Syn ma strasznie krzywe zęby,leczenie polega przede wszystkim na poszerzaniu
                    szczęki .Zęby prostują się "przy okazji".
                    Leczenie do 12 roku życia jest refundowane.Leczymy się od roku, ale ortodonta
                    powiedział ,że trochę za póżno do niego trafiliśmy.
                    Nie czekamy w kolejkach, umawiamy się na konkretną godzinę.
                    Jeśli masz jakieś pytania ,pisz
                    Aneta
                  • sarah_black38 Niestety .... 03.02.07, 20:52
                    zona , mnie też średnio stać .Od długiego czasu oprócz niezbędnego minimum - tj
                    majtek , staników , rajstop i butów nic sobie nie kupuję. Ciuchy mam sprzed
                    ciąży jeszcze, kilka dobrych garsonek i bluzek do pracy, a wybredna nie jestem
                    i staram się oszczędzać na czym się da ( czytaj: na ciuchach głównie ).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka