Dodaj do ulubionych

Pytanie dot. akapitów

08.03.14, 21:50
Witam Was. Ostatnio na pewnym forum spotkałem się z dziwnym zapisem pewnego "opowiadania". Użytkownik zaczął opowiadanie od wstępu (akapit 1). Opisał w nim ogólnie co nas czeka w dalszej treści. Jednak wydaje mi się (choć mogę się mylić), że popełnił on błąd. Dlaczego? Pierwszy akapit zaczął mniej więcej tak:

Po wielu miesiącach bez wygranego meczu, drużyna Ludwinowa ma szansę wygrać swój pierwszy mecz. Mecz ten rozegrają z beniaminkiem, bo kiedy, jak nie ze słabiutkim Olesznem piłkarze Ludwinowa zamierzali zaaplikować bramkarzowi rywali wystarczającą ilość bramek w przeciągu 90 minut by zwyciężyć...? Najlepsza ku temu okazja nadarzyła się właśnie w meczu 5 kolejki ligi okręgowej.

I już po 2 minutach gry wydawało się, że balon z workami właśnie pękł (...)


To tylko początek. W mojej opinie to zdanie brzmi źle. Wiem, że nie ma nic złego w zaczynaniu zdania od spójnika, ale to są w końcu dwa akapity i chyba drugi z nich nie powinien się zaczynać w ten sposób? Brzmi to tak, jakby w ogóle tego akapitu nie było.

Nie jestem specem od języka polskiego, pytam bo wiem, że jest mnóstwo osób znających się na tym lepiej ode mnie, a autor tekstu upiera się, że ma on rację i nic w tym złego nie widzi. A ja nie wiem czy przeprosić, czy dalej ustać na swoim. Dzięki!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka