mathias_sammer
24.08.05, 11:46
Zanim zaprosisz kolejnych uzytkownikow do swojego forum zapoznaj sie z
ponizszym...
Klaniam sie,
M.S.
*************************
ETYKIETA
Mężczyzna kłania się kobiecie, młodszy-starszemu, pracownik-przełożonemu,
idący-stojącemu, jadący samochodem-idącemu pieszo, jedna osoba-grupie, idący
schodami w górę-schodzącemu w dół, idący szybciej-idącemu wolniej, wchodzący-
obecnym w pomieszczeniu.
Przy powitaniu pierwsza wyciąga rękę do mężczyzny kobieta, starsza osoba do
młodszej. Kobiety powinny tak podawać dłoń, żeby umożliwiać uścisk i
pocałowanie jej. Jeżeli osoba, która powinna pierwsza wyciągnąć rękę, nie
czyni tego, nie należy przejmować inicjatywy. Mężczyźni czasami całują
kobiety w rękę (lub jak to dawniej bywało w czubki palców). Jeżeli mężczyzna
czuje, że kobieta nie chce być pocałowana w rękę, nie powinien tego robić na
siłę.
Przy spotkaniu służbowym witanie zaczyna się od szefa, nawet jeżeli jego
zastępcą jest kobieta lub znacznie starszy mężczyzna.
Osoba wchodząca do pomieszczenia powinna się pierwsza przywitać (np.
powiedzieć "dzień dobry"), niezależnie od stanowiska.
Gdy przełożony wchodzi do pokoju, pracownicy nie powinni wstawać. Przełożony
powinien pozdrowić pracowników, a oni po odpowiedzeniu na pozdrowienie
powinni kontynuować swoją pracę.
Jeżeli przełożony podchodzi i podaje rękę, mężczyzna wstaje, a kobieta
siedzi. Gdy zostaje nawiązana rozmowa, kobieta powinna wstać, ale przełożony
powinien ją poprosić, żeby jednak usiadła.
Kobieta przy witaniu się siedzi.
Kobiety całują się w Polsce trzykrotnie. W Anglii dwukrotnie.
Część znawców tematu wypowiada się przeciwko całowaniu kobiet w rękę. O ile
zwyczaj ten przez większość obcokrajowców jest uznawany za zaściankowy, o
tyle w Polsce jest dość rozpowszechniony. Część kobiet, z punktu widzenia
emancypacji, jest przeciwna całowaniu w rękę
Przedstawia się mężczyznę-kobiecie, młodszego-starszemu, młodszego rangą-
starszemu rangą, pojedynczą osobę, niezależnie od płci-małżeństwu.
Najpierw wymienia się nazwisko osoby przedstawianej.
Propozycję przejścia na "ty" składa starszy - młodszemu, kobieta -
mężczyźnie, przełożony - podwładnemu, starszy pracownik - młodszemu
pracownikowi.
Zanim zaproponuje się przejście na "ty", należy się zastanowić, czy na pewno
tego chcemy, czy nie dzieje się to na potrzebę chwili i czy następnego dnia
nie będziemy żałować tej decyzji.
Zapraszenie gości odbywa się telefonicznie lub za pomocą zaproszeń. Piszemy
je w trzeciej osobie i wypełniamy czarnym atramentem lub na maszynie. Nie
powinny one zawierać podpisów ani też daty i miejsca wysłania. U góry karty,
w jej pierwszych liniach podajemy, kto zaprasza, a więc gospodarza lub
gospodarzy. W następnych umieszczamy jeden z dwóch zwrotów "prosi (proszą)"
lub "ma (mają) zaszczyt prosić". Na wpisanie imienia i nazwiska (ewentualnie
tytułu służbowego) osoby zapraszanej wykorzystuje się dwie następne linie. W
dalszej części zaproszenia podaje się inne niezbędne informacje, jak forma
spotkania, kiedy się ono odbędzie, o której godzinie i gdzie.
W zaproszeniach na koktajle podaje się czas rozpoczęcia i zakończenia
przyjęcia, np. 16-18. Zapraszając na śniadania, obiady i przyjęcia bufetowe,
zaznacza się tylko godzinę rozpoczęcia.
Zaproszenia zawierają często prośbę o potwierdzenie obecności, co znajduje
wyraz w uwadze umieszczonej u dołu karty zaproszeniowej. Po prawej lub lewej
stronie znajduje się skrót: R.S.V.P. (repondez s'il vous plait - proszę
odpowiedzieć) i numer telefonu.Na śniadania i obiady, w których uczestniczy
stosunkowo mała liczba gości, z zasady zaprasza się telefonicznie. Odpowiedzi
udziela się tą samą drogą, w tym samym dniu lub najpóźniej dnia następnego.
Rozsadzanie gości w czasie oficjalnych śniadań i obiadów opiera się na
zasadzie pierwszeństwa, osobistej randze i pozycji każdego uczestnika.
Gospodarze zawsze siedzą naprzeciwko siebie, aby w ten sposób widzieć
wszystkich gości, obserwować pracę obsługi kelnerskiej i w miarę potrzeby
dyskretnie porozumieć się ze sobą wzrokiem.
W czasie śniadań i obiadów, w których uczestniczą kobiety i mężczyźni,
rozsadza się gości na przemian.
Starszeństwo męża przechodzi na żonę. Jeśli mąż zająłby przy stole np.
miejsce 2, żonie z reguły przypadnie również to miejsce .
Gościom zagranicznym, przy równych stanowiskach, przyznaje się pierwszeństwo
przed krajowymi.
Rozsadzenie gości ma duży wpływ na atmosferę, stąd też nie sadzamy obok
siebie osób, które przebywają stale razem. Dotyczy to męża i żony oraz innych
członków rodziny. Nie sadzamy również obok siebie ludzi niedarzących się
sympatią.
Przystępując do rozsadzania, należy pamiętać, aby goście mogli się porozumieć
między sobą. Niekiedy zachodzi potrzeba posłużenia się tłumaczem. Zajmuje on
zawsze miejsce niższe od miejsca osoby, której ma tłumaczyć. Tłumacz
gospodarza lub gospodyni siada z ich lewej strony.
Zaproszenie można przyjąć lub nie, ale z chwilą zaakceptowania i
poinformowania o tym gospodarzy na zaproszonego spadają pewne obowiązki.
Jednym z nich jest punktualne przybycie.
Jeśli gospodarze stwierdzą, że jedna z zaproszonych par nie przybyła, powinni
czekać pół godziny, jednak nie dłużej, gdyż dalsze oczekiwanie obrażałoby
gości, którzy przybyli na czas.
Jeśli gospodarze dojdą do wniosku, że goście tylko się spóźnią, powinni
pozostawić nakrycie, a po rozpoczęciu posiłku wyjaśnić przyczyny ich
nieobecności. Jeśli natomiast stwierdzą, że goście ci w ogóle nie przyjdą,
powinni dokonać poprawek w planie stołu, usuwając dyskretnie nakrycia
przeznaczone dla tych gości. Nakrycia można usunąć dopiero wtedy, gdy jest
pewność, że goście nie przyjdą. W innym wypadku może powstać dość przykra
sytuacja: wszyscy siedzą przy stole i prowadzą ożywioną rozmowę, gdy zjawiają
się spóźnieni goście, dla których nie ma już miejsca.
Gospodyni zaprasza do stołu kobiety, gospodarz - mężczyzn i wchodzi do
jadalni ostatni.
Gospodyni kończy jedzenie ostatnia.
Po porozumieniu się wzrokiem z gospodarzem i upewnieniu się, że wszyscy już
zjedli, gospodyni składa serwetkę i w ten sposób daje znak, że posiłek jest
zakończony. Idąc za przykładem gospodyni, goście kładą serwetkę na stół z
lewej strony talerza. Nie składają jej tak starannie, jak była ułożona przed
użyciem, ale też nie pozostawiają jej w nieładzie. Gospodyni nie spieszy się
jednak ze wstaniem od stołu, chcąc w ten sposób umożliwić zakończenie
rozmowy, dopalenie papierosa, dopicie znajdującego się w kieliszkach napoju.
Dopijanie w pośpiechu, w momencie wstawania, nie należy do dobrych obyczajów.
Po kawie, niezależnie od tego, czy była ona podana w innym pomieszczeniu, czy
też przy stole w jadalni, inicjatywę powstania i pożegnania się podejmuje
gość honorowy, wychodząc z założenia, że dom gospodarzy trzeba opuścić nie za
wcześnie i nie za późno.
Zdarza się, że gość zmuszony jest wcześniej opuścić przyjęcie ze względu na
inne obowiązki. W momencie przyjścia uprzedza gospodynię o swym zamiarze i w
odpowiednim czasie wychodzi niepostrzeżenie, pokłoniwszy się jedynie
gospodarzom.
Opuszczając przyjęcie, goście żegnają się z innymi uczestnikami, gospodynią i
gospodarzem. Jeśli jednak w śniadaniu lub obiedzie bierze udział duża liczba
gości, nie ma obowiązku pożegnania się ze wszystkimi. Wystarczy w zupełności
uścisnąć dłoń tych uczestników, z którymi prowadziło się rozmowę, i
oczywiście pożegnać się z gospodarzami. Wychodząc z licznego przyjęcia,
staramy się, by nie zwracać na siebie uwagi i nie przeszkadzać innym
uczestnikom, którzy pragną jeszcze pozostać i kontynuować rozpoczętą rozmowę.
Odchodząc, goście dziękują za zaproszenie, gościnność, dobry nastrój, a
gospodarze - za przyjęcie zaproszenia.
Podziękowanie wyrażone przy pożegnaniu z gospodarzami jest wystarczające.
Przy najbliższym spotkaniu wspominamy miły wieczór i jeszcze raz dziękujemy.