adka61
15.06.07, 12:25
Uwaga. Mój mąż wyjechał przez te agencje do pracy w rejonach Bodegraven. miał
pojechac do pracy w szklarni , lub w magazynach logistycznych, poniewaz ma
uprawnienia na wózek widłowy. Wszystko wydawało sie w porzadku , jedynie
umowa podpisywana na miejscu ale kto nie ryzykuje ten nie ma , zresztą
wydawała sie sprawdzona firmą. został przewieziony na miejsce busem jeszcze z
innymi ludzmi.Było kilka busów. Po przyjeżdzie zakwaterowal sie w dosc
dobrych warunkach w domku. tyle , że na drugi dzień jak miał podpisac umowe,
to okazało sie , ze nie ma dla niego pracy. Mozliwe ze agencja nie wszystkich
tak traktuje i znajdzie sie ktos kto napisze ze agencja byla ok, ale wiadomo
ze mozna zle trafić, tym bardziej jak zna sie słabo język, chociaż oni nie
wymagali i spełniał wymagania. Na nastepny dzien musiał isc 18 km. na nogach
do biura by cokolwiek dowiedziec sie o swoim stanie połozenia, bo nie mógł
sie dodzwonić. Przy tym stracił ostatnie praktycznie oszczedności na
telefony.I tak okazało sie ze ma pracowac w szklarni . Przeniesli go do
innego ...mieszkania ale to nie można tak nazwac, pełno ludzi jakiś pijanych
po iles tam osób w jednym pomieszczeniu, pełno butelek po alkoholu , żadnych
łóż, smród, wilgoć, grzyb...tragicznie i strach o siebie. Na nastepny dzien
okazało sie , że nie ma pracy bo jakiemus polakowi ucieło reke i praco dawca
nie przyjmuje nikogo dodatkowo zaczely sie zwolnienia. I tak pozostał na
lodzie bez pieniędzy. Agencja nie pomogla mu w zaden sposób.Umyli ręce.Takze
wszyscy ludzie , którzy bardzo szukaja pracy , nie dajcie sie tak , bo to
jest bardzo przykre jak mozna tak człowieka traktowac , który pojechał z
nadzieja na uczciwa prace i lepszy byt dla rodziny......Pisze to bo nie
mogłam to tak zostawić , zeby nastepni podzielili jego los.Uwaga na LEVEL1 z
OPOLA