Gość: rose
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.05.05, 18:57
mieszkam na wsi, ucze sie w liceum w pobliskim miescie. Nigdy nie chodzilam
na korki, bo po prostu mnie na nie nie stac. W szkole nie miałam problemów z
matmą, uczyłam sie systematycznie... no byłam niezła. Uchodziłam za najlepszą
z matmy wsrod maturzystow. Próbna poszła mi bardzo dobrze, dzisiaj podstawowa
bez problemów, ale na rozszerzonej... nie wiem moze nawalila kondycja...
wychodzi na ok. 50%. Na studia chciałabym iść na wrocławską polibude...
(myślałam o fizyce technicznej) tylko czy ja mam jakieś szanse? Czy to, że
mieszkam na wsi, nie ucze sie w jednej z najlepszych szkół w Polsce, skreśla
mnie już na starcie?