Dodaj do ulubionych

do rocznikow 85 i mniej

IP: *.chrzastawa.sdi.tpnet.pl 12.05.05, 23:56
tacy wszyscy madrzy jestescie i w ogole oburzeni ze my maturzysci mozemy miec
pretensje do CKE. Fakt ze argument "ta matura przeprowadzana byla pierwszy raz
i nic o niej nie wiedzielismy" latwo obalic nastepnym "matura sie zmienia ale
wymagania nie". no wiec zapominacie o jednej sprawie. nasze liceum trwalo 3
lata. material ktory wy przerabialiscie w 3 i 4 klasie my zrobilismy w rok. wy
miedzy zakonczeniem roku szkolnego a matura mieliscie ok. 2 miesiecy wolnego
(+/- jesli sie nie mysle)- my 3 dni. wy przez ostatni rok (albo 2 nie wiem jak
to bylo dokladnie) chodziliscie tylko na lekcje typu polski+ jezyk + fakultet
(w tym przypadku chyba głownie matematyka). my do ostatniego dnia szkoly
mielismy 13 przedmiotow i caly czas mielismy realizowany material i robione
sprawdziany. nie wiem jak to wygladalo u innych ale ja w klasie o profilu
ekonomicznym (90% klasy zdawalo mature z matematyki na poziomie rozsz.) w
ostatnim roku miałam np. 2 godz chem. 3 godz fiz. 2 godz hist. 2 godz biol. i
4 mat. tygodniowo. nie wiem czy to wystarczy zeby was przekonac do tego ze
nowa matura i cala reforma szkolnictwa to byl zly pomysl. Dodajcie do tego
fakt że matura próbna była o wiele łatwiejsza od tej przeprowadzonej 9
maja...wszystkich nas to zaskoczylo a efekty sa takie jak widac na forum.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: JoT Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 23:59
      Zgadzam sie z toba...to jest jakis obłęd...
      • Gość: lipa Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.tebo.net / 195.116.90.* 13.05.05, 00:23
        Nie wiem jakie były zadania na starej maturze w innych regionach, ale te co
        widziałem, to.... jedno rozwiązałem w pamięci, a kolejne 3 już musiałem napisać,
        ale... banał!!!!!

        Krótko mówiąc zostaliśmy wych...ni przez system. Cała ta reforma to kpina i moim
        zdaniem miała ograniczyć liczbe polaków z wyższym wykształceniem, bo takowych w
        UE nie potrzeba, oraz Polska przoduje co do procentu studentów, do liczby ludności.
        Liceum skrucili o rok, materiału tyle samo co w starym systemie, matura
        trudniejsza, mniej czasu, materiał z książek nie przygotowywał to takiego typu
        zadań, matura próbna duuuużo łatwiejsza od tej z 9 maja(zawsze było na odwrót).
        Wszystko jest pojeb....., ja mam już dosyć i jedyne co mi pozostaje to chyba
        wyjechać za granice i tam szukać szczęścia.
        • Gość: z.r.m. Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 01:19
          moze nie macie zbyt fajnie ale bez przesady, jezeli dalo sie zrobic material w
          krotszym czasie i wszystko wszyscy zaliczyli tzn. ze nie jest tak zle..
          I co w ogole mowisz ze my tak fajnie mielismy.. o bez kitu.. gdzie Ty to
          wyczytales.. Zastanow sie.. ustne macie banalne i opracowac to mozna w
          normalnym tempie chociaz by przy okazji swiat ferii itp.. my dostalismy pytania
          kolo ferii.. ponad 140(w sumie zalezy od szkoly) z Polaka + dodatkowy przedmiot
          + jezyk.. do opracowania i wykucia sie.. masz jeszcze pisemne na ktore chcac
          nie chcac trzeba umiec (i nie gadajcie tu o sciaganiu bo to tez wcale takie
          kolorowe nie jest.. duzo zalezy od szkoly).. 2 miesiace przerwy mowisz.. my
          moze mielismy ze 2 tyg..w ciagu ktorych zalatwia sie mnostwo spraw.. a na nauke
          zostaje tydzien do pisemnych. Ale przeciez na uczymy sie nie tydzien przed
          matura tylko przez wszystkie lata ktore chodzimy do szkoly!.. Wy mieliscie
          gimnazjum w ktorym tez czesciowo byliscie przygotowywani do matury(z tego co
          wiem, moze w niektorych szkolach tak nie bylo..) Ja mialam tekst ze
          zrozumieniem troche w 3 kl i 4.. i mowiac szczerze tak srednio mi z tym szlo..
          ale wy mieliscie prosty;) a wypracowania.. daj spokoj.. Angielski tez na dobrym
          poziomie, a co do listeningu to zawsze byl popieprzony, to nie nowosc ze polowa
          nie czai o co chodzi..Matura z ang w starym systemie dopiero byla trudna,
          chociaz w niektorych latach latwiejsza byla.. A z polskiego niektore
          wypracowania to nawet ciezko bylo zrozumiec temat a co dopiero pisac.. i co z
          tego ze duzo czasu jak sie nie rozumie tematu a wy macie proste przejrzyste i
          na dodatek z fragmentami.. z maty podstawowa byla spoko a rozszerzony niestety
          mowi sam za siebie.. trzeba pokazac klase;) Nawet w na starej maturze zdarzaly
          sie zadania w ktorych nikt nie wiedzial o co chodzi..
          Co ja moge powiedziec.. pierwsza taka matura.. wiec chca ustalic jakis poziom..
          Poza tym jest wielu takich co sobie poradzila.. jednak da sie dobrze napisac
          Musicie sie z tym pogodzic..
          pozdrawiam
          • Gość: z.r.m. Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 09:38
            tak na marginesie to bez sensu sie spierac jaka matura jest lepsza.. Matura to
            matura, zdaje sie albo nie. Kiedys kazdy (prawie kazdy) glab zdawala,
            wystarczylo ze dobrze sciagnie, a teraz bedzie trzeba sie wykazac, no i bardzo
            dobrze. Ale zeby zdac naprawde nie trzeba wiele, dajcie spokoj. I to ze wam
            kiepsko idzie to nie jest glownie wina CKE, tylko ciezko sie przyznac do tego
            ze dopiero w 3 klasie sie zaczelo uczyc.. Sama zdawalm mature wiec wiem jak to
            jest.. Niestety za pozno sie do tego zabraliscie i teraz widac efekty:]
            Pewnie ktos napisze ze dobrze byl przygotowany, ze sie przygotowywal od
            przedszkola..hehehe! .. dobra nie wazne..
            pozdro
          • Gość: ja Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.chrzastawa.sdi.tpnet.pl 13.05.05, 11:59
            strasznie sie kolezanko ciesze ze jestes takim omnibusem ale bez urazy, nie
            wiesz o czym mowisz. 1. materiał dało sie przerobic w krotszym czasie?
            porozmawiaj z pierwszym lepszym nauczycielem z liceum. to nie bylo przerabianie
            materiału. to bylo odwalanie materiału żeby tylko sie w czasie zmieścić i zeby w
            dzienniku bylo to co nalezy. 2. ustne...hmm no mysle ze to juz zalezy od
            czlowieka. ja np wolalabym wasz polski. nasz byl strasznie niewymierny. jednemu
            nauczycielowi sie spodoba i dostaniesz 5 drugiemu nie i masz 3. wy mieliscie
            pytania na ktore wystarczylo odpowiedziec albo dobrze albo zle i nie ma miejsca
            na widzimisie nauczyciela. no ale tak jak mowie kto co lubi...poza tym ustne to
            nie problem bo na zadnej uczelni sie nie licza. 3 jezyk- mieliscie fc i advance
            ktore zwalnialy was z egzaminu. nas to jzu niestety nie dotyczy. jestem osoba
            uczaca sie angielskiego ponad 10 lat i matura nei sprawila mi wiekszych
            problemow. ale wiem ze dla ludzi ktorzy zetkneli sie z jezykiem dopiero w liceum
            (a sa tacy) matura podstawowa nie byla latwa i rzeczywiscie mogli miec z nia
            trudnosci. nei mowiac juz o rozszerzonej. 4. prawda jest taka ze kazdy uczył
            się od początku liceum ale powtarzać zaczal w 3 klasie i nie bede wymyslac ci ze
            przygotowywalam sie od przedszkola. bez przesady. mysle ze ty tez tego nie
            robilas a jesli tak to wspolczuje zycia towarzyskiego. mysle ze rok to
            wystarczajacy okres na nauke. ja jestem czworkowa uczennica. przez caly rok
            chodziłam na kursy organizowane przez oke + 2 razy w tygodniu korepetytor. nie
            mialam ambicji na maksa ale liczylam na to 70% z podst i 60% z rozsz. niestety
            raczej sie nie udalo. takich osob jak ja bylo wiecej wierz mi. widze chociaz po
            moim nalblizszym otoczeniu. moze i dalo sie dobrze napisac ta mature ale popatrz
            na ankiete: 40% uznało ze matura byla strasznie trudna. swiadczy to o tym ze
            poziom uczniow sie obnizyl. mysle ze nie jest to wina tylko i wylacznie nasza.
            miedzy naszym rocznikiem a waszym jest tylko rok roznicy. swiadczy to chyba
            troche o tym jak zostalismy do tej matury przygotowani. a wyglada to tak ze w
            porownaniu z wami wypadamy nieciekawie. nikt nie zwala calej winy na CKE...ale
            mysle ze tez mieli w tym swoj udział. 5. troche glupio dyskutowac o tym czyj
            polski byl latwiejszy...wszystko chyba zalezy od tego czy komus temat
            podpasowal. szczerze to tutaj pewna nie jestem bo wasza matura za bardzo sie nie
            interesowalam ale na chyba nie było u was czegoś takiego jak klucze do
            wypracowan (ktorych nei oszukujmy sie egzaminatorzy uzywaja chyba zamiast
            mozgów). 6. nie bede sie wypowiadac co do watku o gimnazju...kto chodzil wie jak
            to wyglada. 7. dodam jeszcze pare szczegolow zeby ci uzmysowic jak teraz wyglada
            liceum. w moejej szkole zabroniono mi przychodzic na kołka przedmiotowe (taki
            wasz fakultet) poniewaz matematyke maialm realizowana na poziomie rozszerzonym w
            cyklu 3-letnim. Moi starsi koledzy lekcje w 4 klasie konczyli o godz 11-12...ja
            jak juz pisałam głownie 15-16. ustny angielski- pisałam na auli. dosc spora i
            bardzo wysoka sala--> echo. niestety szkoly nei bylo stac na to zeby pousadzac
            nas w malych salkach gdzie akustyka byla znacznie lepsza (brak sprzetu i brak
            komisji). mojeje kolezance w trakcie listeningu co 2 slowa zacinala sie płyta.
            dyrektor stwierdził że wyolbrzymiaja problem i niestety nic z tym nie zrobił.
            plyta była puszczona przepisowe 2 razy i koniec. wszyscy wylozyli te czesc
            egzaminu. podsumowujac: nie tweirdze ze CKE ponosi całkowitą wine za nasza
            nieudana mature ale mam nadzieje ze nasz rocznik im cos uzmysłowi. Prawda jest
            taka że spora część osob tą mature obleje...a jesli nie, to zda ja minimalnie.
            Pozim powinien byc jednak troszke dostosowany do naszych umiejetnosci chyba ze
            bardzo zalezy im na tym zeby polowe z nas oblac.
            • Gość: z.r.m. Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 12:33
              ad. U nas w sumie bylo podobnie, mimo iz bylo rok wiecej, za to duzo lekcji sie
              urywalo i to byl blad, moze macie mniej czasu, ale przypominam o gimnazjumw
              ktorym tez sie uczycie.. ad2. Sama nie ktora lepsza, jak nauczyciel stwierdzi ze
              za malo powiedziales/as to Ci postawi gorsza ocenke (da pol plusminus:)) A fakt
              ze na uczelni sie nie licza to lipa, ale w sumie co tu zaliczac, wykuta
              scenke?.. to tez powinno byc jakos zalatwione z uczelniami.. ale to juz nie moja
              sprawa:) 3. fakt ze mielismy zwolnienia:} Ja tez sie dlugo ucze, ale matura
              powiem byla niezbyt prosta:] a listening.. bez komentarza:] 4. heh proste;] a z
              tym przedszkolem to byl zarcik.. No napewno dalo sie napisac lepiej. Moim
              zdaniem wiele zmienia nastawienie a wasze jest caly czas na NIE..
              Tia.. hm.. Ci co maja mozg to go uzyja i postaraja sie zebyscie mieli lepszy
              wynik;]
              Kolka przedmiotowe.. ja na nic takiego nie chodzilam:P ale fakultetow nie
              mialam, bo zabronili takowe organizowac, ale wy mieliscie;](przynajmniej
              niektorzy napewno, ale to zalezy juz od szkoly chyba)
              A coz ta matura jest testem, musza ustalic jakis poziom, probna byla za latwa to
              podniesli poprzeczke, ale co zrobic.. jezeli naprawde tak kiepsko pojdzie to cos
              napewno z tym zrobia
              POzdrawiam
              • Gość: ### Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 00:13
                No nie przesadzaj z tym gimnazjum bo wywołujesz u mnie lekki uśmieszek ;) Może idea była inna ale na moim profilu (mat-inf) na który ponoć trudniej było się dostać niż na inne to prawie każdy miał z gimnazjum pasek. A po pierwszym roku to hmmm... było troche nominacji. Pozatym na polskim to w sumie wałkujemy to samo w podstawówce , gimnazjum i liceum tylko rozszerzamy za każym razem...A z mata to raczej kompletne nieporozumnienie bo mata w liceum o dwa poziomy wyżej niż w gimnazjum. Miałem wrażenie ze w gimnazjach byli nauczycile z podstawówki i oni mieli zupełnie inne podejście od tych z liceum..
                • Gość: z.r.m. Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 08:51
                  wiesz.. wiele zalezy od szkoly.. w jednej jest tak a w drugiej inaczej.. nigdy
                  nie osiagnie sie zlotego srodka..
    • Gość: jogomajo Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 10:01
      wy
      > miedzy zakonczeniem roku szkolnego a matura mieliscie ok. 2 miesiecy wolnego
      > (+/- jesli sie nie mysle)
      mieliśmy tydzień

      wy przez ostatni rok (albo 2 nie wiem jak
      > to bylo dokladnie) chodziliscie tylko na lekcje typu polski+ jezyk + fakultet
      > (w tym przypadku chyba głownie matematyka)
      mieliśmy wszystkie przedmioty do samego końca

      nie wiem jak to wygladalo u innych ale ja w klasie o profilu
      > ekonomicznym (90% klasy zdawalo mature z matematyki na poziomie rozsz.) w
      > ostatnim roku miałam np. 2 godz chem. 3 godz fiz. 2 godz hist. 2 godz biol. i
      > 4 mat. tygodniowo
      my to samo, tylko matmy 2 godziny tygodniowo... i 2 godziny fizyki nie 3

      co nie zmienia faktu, że uważam reformę szkolnictwa za pomysł z dupy
      powinny być zwykłe egzaminy na studia dla wszystkich, uczelnie są różne, od
      zawsze była różna specyfika zadań
      byłoby sprawiedliwie
      jeśli ktoś miał problemy z zadaniami z poziomu podstawowego, czarno widzę jego
      przyszłość na studiach związanych w jakikolwiek sposób z tym kierunkiem
      rozumiem Waszą frustrację, że "ie mieliście czasu" itp., ale co dalej? przecież
      na studiach nikt specjalnie dla Was nie będzie obniżał poziomu
      twórcy reformy powinni się zastaowić nad efektem swojego pomysłu
      do czego to doprowadziło?
      • Gość: ja Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.chrzastawa.sdi.tpnet.pl 13.05.05, 12:22
        dobra zwracam honor dowiadywałam sie i rzeczywiscie miedzy koncem roku szkolnego
        a maturami mieliscie 2 tyg. ale co do porzedmiotow nie odpuszcze: polski jezyk i
        fakultet + dodatkowo w-f i jakis jeden przedmiot jeszcze. fakt faktem ze
        przychodziliscie dziennie na 3 godz. do szkoly ja tam siedziałam min 7.
        • Gość: z.r.m. Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 12:40
          mielismy troche mniej lekcji ale tez czasem 7.. ale za to ktoregos dnia 3, ale
          pewnie nie wszyscy tak mieli.. mowie jeszcze raz ja fakultetow nie mialam bo nam
          zabronili organizowac je..
      • Gość: z.r.m. Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 12:38
        zgadzam sie.. egzaminy powinny byc..
        jak ktos zdaje mate a nie umie sobie poradzic na podst to na studia niech juz
        sie nie wybiera bo szkoda jego czasu.. ewentualnie zaocznie..
        No wlasnie.. zobaczycie co bedzie na studiach.. dopiero bedziecie plakac jezeli
        teraz sobie nie radzicie !! tam to jest dopiero tempo.. nie bedziecie mieli
        nawet czasu w tylek sie podrapac:P jak zaczna sie sesje..
    • Gość: Darkstorm Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.attu.pl 13.05.05, 12:20
      "miedzy zakonczeniem roku szkolnego a matura mieliscie ok. 2 miesiecy wolnego" -
      tym gorzej dla nas.Wiecej sie musielismy sami przygotowywac.
      "material ktory wy przerabialiscie w 3 i 4 klasie my zrobilismy w rok."
      pojdziesz na studia i przerobisz ten material + czesc matematyki wyzszej w 4
      miesiace.Pozatym nie wydaje mi sie by ten material byl taki sam.W jakims innym
      temacie jakis maturzysta mowi ze nie umie pochodnych.Bez komentarza.
      "wy przez ostatni rok (albo 2 nie wiem jak
      > to bylo dokladnie) chodziliscie tylko na lekcje typu polski+ jezyk + fakultet
      ".Nieprawda.Do ostatniej klasy mialem historie,wosy,srosy itd.(Choc mysle ze tu
      zalezalo od szkoly). Pozatym to nie argument.Trzeba umiec wybierac.Ja sie
      wogole nie uczylem pozostalych przedmiotow bo dla mnie liczyla sie tylko
      matura.Z bioli np mialem dwoje.Tyle ze nikogo to nie obchodzi z mialem z wosu
      czy z bioli.A jak ktos chce by ladnie wygladalo? Jego sprawa.Niech potem nie
      marudzi.Wiekszosc moich znajomych (wcale nie sa jakimis orlami) zdala mature
      bez problemu, i mowi ze wcale trudna nie byla.A wiekszosc z nich dodatkowo
      trenuje przez 6 lub 7 dni w tygodniu.Uwazam ze pretensje powinniscie miec
      przedewszystkim do siebie.
      • Gość: ja Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.chrzastawa.sdi.tpnet.pl 13.05.05, 12:33
        no tu bym sie sprzeczala czy gorzej... moze i 4 miesiace ale wtedy to juz bedzie
        powtarzanie czegos co umiesz + ew. rozszerzenie. źle ci sie wydaje. twoj kolega
        widocznie mial mat. podstawowa. pochodna to juz rozszerzenie (dodam tylko ze
        byla na maturze a to ze twoj kolega nie mial tego w szkole swiadczy o tym jak
        rewelacyjnie przerobiony zostal wymagany materiał). argumentem jest to ze
        wracales do domu o 12 i miales czas sie uczyc. troche inaczej to wyglada o godz
        16 po calym dniu w szkole i po nastepnych 2 godz nauki do szkoly. nie chodzi o
        to ze ladnie wyglada kolego. wy mogliscie to olac bo obowiazywaly was wstepne my
        neistety nie bo wstepnych nie ma i na czesci uczelni biora pod uwage swiadectwo
        (z reszta to zalezy od uczelni bo na niektorych wstepne pozostaly ale na dosc
        skomplikowanych warunkach wiec poczytaj informator zanim odpowiesz)
        • Gość: Darkstorm Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.attu.pl 13.05.05, 16:20
          Po pierwsze - nie napisalem ze moj kolega nie umial pochodnych tylko jakis
          tegoroczny maturzysta z tego forum.Natomiast logarytmy, pochodne, limesy, to
          wzystko nas obowiazywalo na maturze NORMALNEJ, z czego wniosek ze wasza
          rozszezona jest na poziomie naszej normalnej.Kolejne sprostowanie: jak
          wiekszosc moich znajomych rowniez trenuje codziennie i do domu wracalem czesto
          po 16, a jak jeszcze do tego dodac wyjazdy na zgrupowania( jedno tydzien przed
          matura),to wnioski nasuwaja sie same.Chcialbym rowniez dodac ze nigdy nie bylem
          orlem z matematyki.Z faka mialem na koniec dwuje a na polrozce pale.Egzaminy
          wstepne? To zalezy na jaka uczelnie.Na PG obowiazywal konkurs
          swiadectw.Przeczytalem tegoroczny informator i wynika z niego ze historie wosy
          i cala reszta nie sa brane pod uwage w konkursie swiadectw.Liczy sie matma fiza
          i jezyk.(na chemicznym dodatkowo chemia lub biologia).Podejrzewam ze na innych
          uczelniach technicznych jest podobnie.Natomiast jesli ktos sie nie dostanie z
          konkursu swiadectw - droga wolna moze zdawac egzamin.Tak wiec mysle ze te
          egzaminy zweryfikuja jak bardzo zostaliscie pokrzywdzeni przec CKE.Pozdrawiam
    • Gość: adam85 Re: do rocznikow 85 i mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 23:21
      Ja skonczylem szkole 29 kwietnia,chodzilem do tech ekonomicznego, do konca
      mialem normalne lekcje, a fakultety popołudniami(w liceach sa tylko lekcje z
      przdm maturalnych i fakultety), miałem 32h tygodniowo i ok 1,5h tygodniowo
      fakultetow od stycznia do kwietnia. Mialem 3 matmy tyg, fizyka odeszla mi w 4
      klasie(miałem przez 3 lata 1h tygodniowo). I w ostatnich tygodniach szkoły
      mieliśmy najwięcej sprawdzianów i zaliczeń z przedmiotów zawodowych typu:
      rachunkowość, zarządzanie, kultura zawodu, ekonomika itd. Więc nie pisz takich
      głupot i nie czepiaj sie ze system edukacji w Polsce jest do bani.
    • Gość: studentka PWr rocznik 83 IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 23.05.05, 19:47
      Witam
      Fakultety u mnie w szkole trwały 2 tygodnie, a nie dwa lata, coś ci się
      namieszało lekko. MAm wrażeniue, ze może oceny z nowej matury będą niżesze,
      niżby sprawdzali je wasi nauczyciele z liceum, ale na pewno będą bardziej
      sprawiedliwe, bo prace sprawdza komisja zewnętrzna, prawda? Każdy tutaj miał
      równe szanse, nie było łatwiejszych i trudniejszych regionów.A co do 3 lat
      liceum, to co robiliście w gimnazjum?? Opóźniliście się w rozwoju czy jak??
      Macie tyle samo lat, co my, gdy zdawaliśmy maturę, nie rozumiem, dlaczego taki
      płacz?? Chyba dlatego,że już nauczyciel nie podniesie wam oceny z matury... W
      całej Polsce były równe szanse, więc nikt fuksem albo naciągnięciem oceny nie
      wejdzie na wasze miejsce na studiach
      Amen
      • Gość: motyl Re: rocznik 83 IP: *.zsi.pl / *.zsi.pl 24.05.05, 13:21
        kurczę no... Co wy wszyscy tak o tym gimnazjum? Kto chodził to wie jak to
        było... Chyba nie znajdzie sie zaden, kto powie, ze było przydatne, bo
        najczęściej był to czas zmarnowany. Zadne gimnazjum tylko 7,8 i dodatkowo 9
        klasa podstawówki, gdzie się nic nowego nie robiło, nie było zadnego
        przygotowania do póxniejszej nauki, zadnego wprowadzenia do licealnego
        materiału... Poszłam do liceum i różnica w poziomie była gigantyczna. Ale nie
        narzekam. Matura nie była trudna, ale zrobić ją w tak krótkim czasie... Chyba
        nieliczni zdążyli. Nawet nie ma czasu sprawdzić i ewentualnie poprawić błedów,
        wiec wyniki bedą jeszcze niższe. Ustna z polaka - jak dla mnie niepotrzebny
        stres, pewnie i tak połowa kupiła albo zrobila na odwal, wykuła na pamięć i 15
        pkt sie dostało... No i czemu to miało służyc? My to jeszcze jakos przezyjemy,
        w końcu jesteśmy eksperymentalnym rocznikiem, ale co mają powiedzieć młodsi
        koledzy i koleżanki? Onie nie bedą miec żadnych wstępnych, więc sobie wyobrażam
        jakie sito trzeba będzie zrobić zeby poziom zróznicować... i pewnie nie zda
        jeszcze więcej niż w tym roku... Cóz jeszcze mozna dodac... skoro tyle osób
        narzeka to chyba coś w tym jest prawda? Bo nie uwierze, jak to wielu juz na tym
        forum pisało, ze rocznik 86 to debile...Tak więc Ci co nie pisali w tym roku
        tzw nowej matury niech lepiej sie nie wypowiadają czy była łatwa czy trudna.
        Jak na razie wiadomo tyle, że nauczyciele nie umieją do niej przygotować, ale
        ciężko ich za to winic. Jak ktos 30 lat uczy do starej to nagle się nie
        przestawi i nie zmieni systemu nauczania. Ja tak mialam z polskiego. Kobieta
        omawiala wszystkie mozliwe konteksty, motywy itp. Po co? Nawet jesli gdzies
        mozna bylo to zastosowac to nie było ani czasu ani miejsca w arkuszu (zwłaszcza
        podstawa)... Teraz matura to analiza tekstów a nie wykucie informacji...
        Reforma jest więc do bani - nie zdali uczniowie, nauczyciele... Tylko najwięcej
        ucierpimy niestety MY. Pozdrawiam.
        • Gość: wieniak Re: rocznik 83 IP: *.idea.pl 07.06.05, 20:23
          roczniki 85 i mniej to same fjuty!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka