Dodaj do ulubionych

Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny

07.06.11, 20:42

Kraków-Dąb - polski obóz koncentracyjny

Ewald Bienia


1 września 2000r. na cmentarzu Rakowieckim w Krakowie, premierzy RP i Ukrainy - Jerzy Buzek i Wiktor Juszczenko odsłonili pomnik upamiętniający ukraińskich zmarłych w obozie w Krakowie-Dąbiu. Obóz zorganizowali i utrzymywali Polacy w okresie 1918 - 1921. W ciągu trzech lat więziono tam w bardzo ciężkich warunkach około 50 tys. osób - Ukraińców, Czechów, Ślązaków, Słowaków i innych, sprzeciwiających się zagarnięciu Ukrainy, części Słowacji, Czech, Śląska, przez Polaków.

Więziony był tam również przywódca Śląskiej Partii Ludowej na Śląsku Cieszyńskim - Józef Kożdoń - po uwolnieniu musi uciekać do Czech, potem długoletni burmistrz czeskiego Cieszyna (do aneksji przez Polaków w roku '38), jego budowniczy i Honorowy obywatel całago Cieszyna. W obozie tym Polacy więzili też jego żonę, chociaż polityką nie zajmowała się!

Zmarło tam 1079 osób, w tym 351 narodowości ukraińskiej - o nich upomina się niepodległa Ukraina, a o resztę - w tym Ślązaków - kto ? A może sejmik Śląski?


źródło: slonsk.de - 11/2000





W tym obozie był też więziony Alojzy Pronobis, jako że "wichrzył" i "myslał niepoprawnie", niezgodnie z linią programową, tj. przyłączeniem Górnego Śląska do Polski bez względu na wszystko.


Jak widać, ówcześni Polacy (ich część) bardzo kochali swoich sąsiadów: Ślązaków, Czechów, Słowaków i Ukraińców.
Obserwuj wątek
    • pieronski_hanys portal naukowy.pl 07.06.11, 20:51
      "Alojzy Pronobis został bez podania powodu internowany w Sosnowcu – głównej siedzibie POW Górnego Śląska. Przyczyną uwięzienia Pronobisa była jego ostra krytyka wobec władz polskich, które nie udzieliły powstańcom pomocy zbrojnej, ani logistycznej. Wkrótce "na życzenie śląskiej milicji, za wichrzenie w obozach górnośląskich" skierowano go do polskiego obozu Kraków-Dąbie, przeznaczonego dla czeskich, słowackich, śląskich i ukraińskich działaczy narodowych, w którym pod koniec 1918 roku więziono Julię Kożdoń – żonę porwanego lidera Śląskiej Partii Ludowej – Józefa Kożdonia oraz wielu stronników tego ugrupowania. Natomiast Pronobisowi udało się uciec z konwoju na stacji kolejowej w Trzebini, po czym wrócił on na Górny Śląsk." - portal naukowy.pl



      Powyższe informacje wyraźnie wskazuja, że Republika Górnośląska i naród górnośląski nie zaistniał z powodu polskiej i niemieckiej pazerności - ani jedna, ani druga strona nie chciała odpuścić bogatego regionu przemysłowego, choć działania Ewalda Latacza popierała Czechosłowacja i wstępnie poparli alianci.


      Dla mnie jako obywatela III Rzeczpospolitej Polskiej i Ślązaka informacja o polskim obozie koncentracyjnym dla czeskich, słowackich, śląskich i ukraińskich działaczy narodowych to szok.

      Czesi mają własną republikę, Słowacy rownież, Ukraina ma swoje państwo, Ślązakom się niestety nie udało.
      • bartoszcze Re: portal naukowy.pl - niech zgadnę 07.06.11, 22:45
        Zapewne nie zauważyłeś, że hasło o Pronobisie na tym portalu zostało opracowane "w oparciu o Wikipedię", czyli nie ma własnej wartości poznawczej.
        • pieronski_hanys w oparciu o Wikipedię 08.06.11, 11:05
          A artykuł z Wikipedii opracowno na podstawie [Alois] Pronobis, Geschichte des Oberschlesisches Aufstandes und seine Resultate, Bittkow 1920 - jest więc wiarygodny.

          Trzeba przefiltrować koloryzowanie i błędy Jerczyńskiego (mylenie POW GŚ z Dowództwem Ochrony Plebiscytu, którego siedziba była w Sosnowcu) i nie mam już żadnej wątpliwości, że było tak, jak piszę.
          • bartoszcze Re: w oparciu o Wikipedię 08.06.11, 11:19
            pieronski_hanys napisał:

            > A artykuł z Wikipedii opracowno na podstawie [Alois] Pronobis, Geschichte des O
            > berschlesisches Aufstandes und seine Resultate, Bittkow 1920 - jest więc wiaryg
            > odny.
            >
            > Trzeba przefiltrować koloryzowanie i błędy

            To skoro już doszedłeś do fazy "trzeba przefiltrować" to zastanów się nad ewentualnością, że tekst Pronobisa też być może należy przefiltrować (przez porównanie z innymi relacjami i faktami). Historycy takie filtrowanie nazywają krytyką źródła.
            Dla uproszczenia: historię Pronobisa "filtrował" na historykach Wojciech Kempa w linkowanym wątku.
            Bo chyba nie oceniałbyś historii obozu w Łambinowicach tylko na podstawie wspomnień Gęborskiego (gdyby takowe spisał)?
            • pieronski_hanys Re: w oparciu o Wikipedię 08.06.11, 13:02
              W wypadku Jerzyńskiego, krytyka opracowania jest jak najbardziej wskazana.

              > Dla uproszczenia: historię Pronobisa "filtrował" na historykach Wojciech Kempa
              > w linkowanym wątku.
              > Bo chyba nie oceniałbyś historii obozu w Łambinowicach tylko na podstawie wspom
              > nień Gęborskiego (gdyby takowe spisał)?

              To inna sytuacja. Gęborski był katem, Pronobis ofiarą. Jego biografia na Wikipedii podaje sporo źródeł, wystarczy komparatystyka historyczna.

              Poza tym - po co Pronobis miałby koloryzować w swoim raporcie z powstań górnośląskich?
              • bartoszcze Re: w oparciu o Wikipedię 08.06.11, 23:10
                pieronski_hanys napisał:

                > W wypadku Jerzyńskiego, krytyka opracowania jest jak najbardziej wskazana.

                Źródła tak samo podlegają analizie krytycznej, choćby dla wyłapania zwykłych pomyłek.

                > To inna sytuacja. Gęborski był katem

                Wiem kim był Gęborski, z premedytacją podałem ten przykład. Wyobraź sobie jednak, że oto Gęborski udziela komuś wywiadu, jak to go niedobrzy Niemcy fałszywie pomawiają o nieładne postępowanie - i jakiś młody, naiwny kupuje te historię...

                > wystarczy komparatystyka historyczna.

                I widziałeś jak go zanalizował Kempa.

                > Poza tym - po co Pronobis miałby koloryzować w swoim raporcie z powstań górnośląskich?

                A po co ludzie w ogóle kłamią mniej lub bardziej? Po co Herbjelita kłamie na mój temat, a Ch... na prawie każdy? Po co nastolatek wycina sobie żyletką litery na twarzy i zgłasza się na policję, że go bandyci napadli?
        • rico-chorzow Re: portal naukowy.pl - niech zgadnę 08.06.11, 19:27
          bartoszcze napisał:

          > Zapewne nie zauważyłeś, że hasło o Pronobisie na tym portalu zostało opracowane
          > "w oparciu o Wikipedię", czyli nie ma własnej wartości poznawczej.

          No coś podobnego,to polska historia nie opiera się na królowej Wandzie wśród rycerstwa polskiego?
        • rico-chorzow Re: portal naukowy.pl - niech zgadnę 08.06.11, 19:34
          bartoszcze napisał:

          > Zapewne nie zauważyłeś, że hasło o Pronobisie na tym portalu zostało opracowane
          > "w oparciu o Wikipedię", czyli nie ma własnej wartości poznawczej.

          Znowu to samo,ktoś kiedyś napisał - jednak szybko zamknęli Polacy swoje obozy na Wyspach... dla swoich,pełne morderstwa i okrucieństwa,więc jacy byli dla obcych w innych sytuacjach?,opowiedź pieronskiemu o tych polskich obozach,bądź tak dobry.
        • rico-chorzow Re: portal naukowy.pl - niech zgadnę 02.06.13, 10:41
          bartoszcze napisał:

          > Zapewne nie zauważyłeś, że hasło o Pronobisie na tym portalu zostało opracowane
          > "w oparciu o Wikipedię", czyli nie ma własnej wartości poznawczej.

          A gdzie wy Polacy opracowaliście waszą obłudną i kłamliwą historię,na temat Republiki Górnośląskiej miczy wasza polska historia,a też wspomnę - gdzie są plemiona śląskie po roku 1000 w Polaków zasranej historii?
      • bartoszcze Re: portal naukowy.pl 07.06.11, 22:54
        pieronski_hanys napisał:

        > Dla mnie jako obywatela III Rzeczpospolitej Polskiej i Ślązaka informacja o pol
        > skim obozie koncentracyjnym dla czeskich, słowackich, śląskich i ukraińskich dz
        > iałaczy narodowych to szok.

        Dla mnie też - bo obóz koncentracyjny nie istniał. Obozu dla jeńców i internowanych nikt natomiast nie ukrywa.
        www.nestor.cracow.pl/Wydawnictwo/ms_03/016_filar_ua.htm
        > Czesi mają własną republikę, Słowacy rownież, Ukraina ma swoje państwo, Ślązako
        > m się niestety nie udało.

        Na wypadek gdybyś zapomniał, państwo ukraińskie powstało dopiero po 1991 roku.
        • pieronski_hanys mogę się z Tobą zgodzić 08.06.11, 10:40
          Mogę się z Tobą zgodzić, że uzywanie terminu "obozy koncentracyjne" jest tu o tyle niefortunne, że kojarzy się głównie z obozami nazistowskimi, jednak wg Słownika Języka Polskiego, taki termin jest uprawniony.

          > Na wypadek gdybyś zapomniał, państwo ukraińskie powstało dopiero po 1991 roku.

          Nie zapomniałem, ale zastanawiam się (brak wiedzy z mojej strony), czy Ukraińcy byli zamykani w obozach pracy po II wojnie światowej, co skutecznie łamie nawet najbardziej intensywne ruchy narodowe. A tak było ze Ślązakami - byli w komunistycznych obozach zamykani.
          Niemcy to znacznie większy organizm, mocarstwo, dlatego utrzymali swoje państwo na mapie Europy, choć komuniści też zamykali śląskich Niemców w obozach na terenie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Ślązacy nie mieli większego organizmu, bo po pierwsze Hitler zniszczył odrębność Śląska w trakcie II wojny światowej, czego efektem były wysiedlenia niemieckojęzycznych mieszkańców Śląska (w tym Ślązaków) z ojczyzny.
      • erka-4 Re: portal naukowy.pl 08.06.11, 09:02
        pieronski_hanys napisał:

        Przyczyną uwięzienia Pronobisa była jego ostra krytyka wobec władz polskich, które[b] nie udzieliły powstańcom pomocy zbrojnej, ani logistycznej.[/b]

        ...hmm,coś mi tu nie pasuje,no to gdzież ta polska interwencja zbrojna w powstania śląskie się podziała,była ona czy też jej nie było,raz to mówią ślazacy,że powstania te były bardziej a nawet prawie całkowicie polskimi rekoma robione a zaś innym razem to Polaków całkowicie brak było w tych powstaniach,no to jak to było faktycznie ?
        Coś mi się wydaje,że tak było jak pasuje powiedzieć lub napisać,zależnie od woli uzyskania odpowiedniego efektu propagandowego,podobnie jak z tym krakowskim obozem koncentracyjnym,jak już przyzwyczaicie Polaków do tej nazwy to zaczniecie dodawać dalsze określenia,zagłady nie pomijając.
        • pieronski_hanys Re: portal naukowy.pl 08.06.11, 10:44
          > ...hmm,coś mi tu nie pasuje,no to gdzież ta polska interwencja zbrojna w powsta
          > nia śląskie się podziała,była ona czy też jej nie było,raz to mówią ślazacy,że
          > powstania te były bardziej a nawet prawie całkowicie polskimi rekoma robione a
          > zaś innym razem to Polaków całkowicie brak było w tych powstaniach,no to jak to
          > było faktycznie ?

          Pierwsze i drugie powstanie śląskie to były samodzielne ruchy propolskich Ślązaków i Polaków mieszkających na Śląsku. Oficerowie Wojska Polskiego walnie uczestniczyli dopiero w III powstaniu śląskim. Obóz powstał przed I powstaniem, został zlikwidowany w tym samym czasie, gdy III powstanie wybuchło.
          • erka-4 Re: portal naukowy.pl 08.06.11, 14:00
            No to w takim razie w czym problem z tymi powstaniami,w pierwszych dwóch Polaków nie było a w trzecim wzięli udział na wyrażną prośbę Ślazaków,tylko problem z tym przywódcą ślaskim,co go w tym obozie internowano,zapewne w tej drodze do wolności zbytnio wolnym być zapragnął,mógł nieco poczekać,jak się chce za wiele to wszystko można utracić.
            • pieronski_hanys Re: portal naukowy.pl 08.06.11, 14:10
              > No to w takim razie w czym problem z tymi powstaniami,w pierwszych dwóch Polakó
              > w nie było

              Byli, ale nie wśród dowódców, jak w III powstaniu. Dodatkowo w III dostarczyli broń i pojazdy pancerne.

              > a w trzecim wzięli udział na wyrażną prośbę Ślazaków,

              mniejszej części Ślązaków (ok. 40%)

              > w tej drodze do w
              > olności zbytnio wolnym być zapragnął,

              Wolność podlega stopniowaniu? Jak można się czuć "zbyt wolnym".

              Pan ma naprawdę interesujące poglądy.
              • erka-4 Re: portal naukowy.pl 08.06.11, 21:33
                pieronski_hanys napisał:Wolność podlega stopniowaniu? Jak można się czuć "zbyt wolnym".

                ...czy zastanawiał się pan kiedykolwiek nad taką hipotetyczną sytuacją,że Polacy w roku 1945 kategorycznie przeciwstawiają się Sowietom,bo ja tak.
                I wie pan do jakiego wniosku doszedłem,że w roku 1980 nie miałby kto o tą pełną wolność zawalczyć,którą po dziewięciu latach udało się odzyskać.
                Jest taki czas,że należy zadowolić się namiastką czegoś,poczekać,przeczekać i swego w końcu dopiąć.
                Niemcy nas tego nauczyli,postawiliśmy się im honorowo i coby z nami było gdyby nie rozjuszyli reszty świata ? po prostu możnaby dziś sobie powiedzieć: Był sobie Polak i tylko tyle.
    • nnrmt NSDAP 07.06.11, 20:53
      Józef Kożdoń otrzymał honorowe obywatelstwo Cieszyna od niemieckich władz nazistowskich
      • herbjelita Re: NSDAP 07.06.11, 21:15
        W jednym z wcześniejszych postów, w którym wymieniałem pana Kożdonia jako więzień obozu koncentracyjnego Kraków Dąbie, bartoszcze dokładnie tak samo odpowiedział to był proniemiecki polityk i dlatego słusznie tam siedział.
        • bartoszcze Re: NSDAP 07.06.11, 22:36
          herbjelita napisał:

          > W jednym z wcześniejszych postów, w którym wymieniałem pana Kożdonia jako więzi
          > eń obozu koncentracyjnego Kraków Dąbie, bartoszcze dokładnie tak samo odpowiedz
          > iał to był proniemiecki polityk i dlatego słusznie tam siedział.

          Ja uprzejmie poproszę o link do tej "mojej" wypowiedzi. Możliwe, że tylko mnie z kimś pomyliłeś, bo nie chciałbym sądzić, że obrzydliwie to zmyśliłeś.
      • pieronski_hanys a Pronobis? a jego żona? a Ukraińcy? 07.06.11, 21:28

        Jestem ostatnim, które będzie bronił nazistowskiego okresu Kożdonia, ale co tam robiła jego żona?

        Co tam robił Alojzy Pronobis, zwolennik Freeistaat Oberschlesien, nie mający nic wspólnego z nazizmem?

        CO tam robili Ukraińcy, Czesi, Słowacy, Ślązacy?
        • bartoszcze Re: a Pronobis? a jego żona? a Ukraińcy? 07.06.11, 22:56
          pieronski_hanys napisał:

          > Co tam robił Alojzy Pronobis, zwolennik Freeistaat Oberschlesien, nie mający ni
          > c wspólnego z nazizmem?

          Też się zastanawiam, skąd wziąłeś związek z nazizmem.
          • pieronski_hanys Re: a Pronobis? a jego żona? a Ukraińcy? 07.06.11, 23:17
            Ktoś wyżej pisał o Kożdoniu, którego związki z nazizmem są niezaprzeczalne.
            Pronobis i wielu innych więźniów tego obozu nie miało nic wspólnego z nazizmem, a jednak byli tam zamykani.

            Dlaczego?
        • erka-4 Re: a Pronobis? a jego żona? a Ukraińcy? 08.06.11, 09:18
          Normalka,dziwne pytania pan zadaje,Polacy budowali swoją nową własną i niezależną maszynę a wokół byli i właśnie ci o,których pan pyta,tacy co próbowaliby w tryby tej maszynerii piach sypać,no to należało im to utrudnić a jak maszyna pędu właściwego uzyskała to wówczas można ich było uwolnić,oczywiście uważnie bacząc na to co w garści swojej oni trzymają.
          • pieronski_hanys Re: a Pronobis? a jego żona? a Ukraińcy? 08.06.11, 15:11
            erka-4 napisał:

            > Normalka,dziwne pytania pan zadaje,Polacy budowali swoją nową własną i niezależ
            > ną maszynę a wokół byli i właśnie ci o,których pan pyta,tacy co próbowaliby w t
            > ryby tej maszynerii piach sypać,no to należało im to utrudnić a jak maszyna pęd
            > u właściwego uzyskała to wówczas można ich było uwolnić,oczywiście uważnie bacz
            > ąc na to co w garści swojej oni trzymają.

            Normalka?

            Niemcy też chcieli budować potęgę III Rzeszy, a że Polacy zaczęli im w tryby piach sypać...?

            Ręcę opadają.
            • pieronski_hanys analogie 08.06.11, 15:14

              Czy Pan nie widzi, że to "rozkręcanie maszynerii" to metody zbieżne, choć mniej drastyczne i spektakularne z metodami Hitlera i Stalina kilkadziesiąt lat później?

              Oczywiście inna skala zniszczeń, ale kierunek ten sam. Zagarnąć państwa i grupy etniczne w okolicy, zamknąć w obozach tych, którzy pyskują i tym kosztem budować potęgę nowego państwa.
    • bartoszcze masz na myśli ten obóz? 07.06.11, 22:39
      www.dabiehistoria.pl/strony/historia.html
      Oczywiście, jak się bardzo chce, to każdy obóz można nazwać "koncentracyjnym".
      • pieronski_hanys Słownik Języka Polskiego: obóz koncentracyjny 07.06.11, 23:20
        definicja ze Słownika Języka Polskiego:

        obóz koncentracyjny, obóz zagłady «miejsce więzienia, niewolniczej pracy i masowej zagłady całych grup ludności»

        Zostawmy obozy zakłady, bo ten na pewno nim nie był.

        obóz koncentracyjny «miejsce więzienia, niewolniczej pracy całych grup ludności»

        W tym kontekście, ten obóz był polskim obozem koncentracyjnym, a obozy dla Ślązaków i Niemców po II wojnie światowej było polsko-rosyjskimi obozami koncentracyjnymi - obozami koncentrującymi ludność śląską i niemiecką pod przymusem i zmuszające ich do niewolnicznej pracy. Oczywiście nie była to wolna Polska, ani wolna Rosja.
        • bartoszcze Re: Słownik Języka Polskiego: obóz koncentracyjny 07.06.11, 23:49
          > obóz koncentracyjny «miejsce więzienia, niewolniczej pracy całych grup lud
          > ności»
          >
          > W tym kontekście, ten obóz był polskim obozem koncentracyjnym

          A gdzie tam miałeś więzienie całych grup ludności?

          To był obóz (1) dla jeńców (2) dla internowanych .

          Oprócz tego trafiały tam jednostki, i to nie bez powodu. Nie miał charakteru represyjnego.
          • herbjelita Re: Słownik Języka Polskiego: obóz koncentracyjny 08.06.11, 07:11
            bartoszcze napisał:

            To był obóz (1) dla jeńców (2) dla internowanych

            Oprócz tego trafiały tam jednostki, i to nie bez powodu. Nie miał charakteru represyjnego.


            Oczywiscie, dla wszystkich zrozumiale. bartoszcze dzieli obozy na:
            1. niemieckie - zle.
            2. polskie - dobre.
            • bartoszcze Re: Słownik Języka Polskiego: obóz koncentracyjny 08.06.11, 07:35
              > Oczywiscie, dla wszystkich zrozumiale. bartoszcze dzieli obozy na:
              > 1. niemieckie - zle.
              > 2. polskie - dobre.

              Rozumiem, że wiek zaawansowany, a pora wczesna, to o myślenie Ci trudno.
              Pisałem o czymś jakby innym (podpowiedź: czy nazywam obozem koncentracyjnym obóz niemiecki w Lamsdorf, w którym zmarło więcej jeńców sowieckich, niż takich samych jeńców w całym okresie wojny polsko-sowieckiej, albo niż Ślązaków w polskich obozach?)
              Ale jeśli chcesz koniecznie, to wszystkie obozy można tak ponazywać, włącznie z tym austriackim, który działał w Dąbiu do roku 1918 - tylko to obraźliwe dla więźniów Auschwitz czy Flossenburga.
              • bartoszcze PS. 08.06.11, 07:37
                Jak tam, znalazłeś już tę moją wypowiedź, którą mi przypisałeś w tym wątku, czy jednak chciałeś sprostować, że się pomyliłeś? Bo jak ani jedno, ani drugie, to znaczy, że zaczynasz brzydko kłamać, a tego się po Tobie nie spodziewałem (cóż, wpływ rozmaitych ch.acharów czasem robi swoje).
              • pieronski_hanys rozumiem Twój punkt widzenia 08.06.11, 11:15
                > Pisałem o czymś jakby innym (podpowiedź: czy nazywam obozem koncentracyjnym obó
                > z niemiecki w Lamsdorf, w którym zmarło więcej jeńców sowieckich, niż takich sa
                > mych jeńców w całym okresie wojny polsko-sowieckiej, albo niż Ślązaków w polski
                > ch obozach?)
                > Ale jeśli chcesz koniecznie, to wszystkie obozy można tak ponazywać, włącznie z
                > tym austriackim, który działał w Dąbiu do roku 1918 - tylko to obraźliwe dla w
                > ięźniów Auschwitz czy Flossenburga.

                Rozumiem Twój punkt widzenia. Postaraj się zrozumieć mój.

                Moim zdaniem, kazdy obóz koncentrujący jakąkolwiek grupę ludności pod przymusem na danym terenie możemy nazwać obozem koncentracyjnym.

                Problem pojawia się, gdy obozy dla jeńców wojennych, dla internowanych etc. porównuje się z obozami zagłady - to nie ten sam kaliber - nikt tu jednak tego nie robi.

                Mimo to, obóz w Dąbiu to oburzająca i nadająca nowe spojrzenie na relacje polsko-śląskie sprawa. Ślązaków było tam trzech, za to bardzo istotnych: Kożdoń (jego żona) i Pronobis. Kożdoń oczywiście istotniejszy z punktu widzenia Freeistaat Oberschlesien. Ważne: w tamtym czasie nie miał nic wspólnego z nazistami.

                Nie chodzi mi tu o ilość Ślązaków w tym konkretnym obozie, a o ich potencjał. Po drugie - chodzi mi o podejście do obszarów etnicznych znajdujących się w okolicy II RP. Gdyby na Górnym Śląsku nie było Korfanciorzy, możliwe, że obozy dla Ślązaków (Freeistaatowców) powstałyby już po I wojnie światowej. Na Ukrainie nie było grupy, która chciałaby przyłączenia do II RP. Na Górnym Śląsku była, stąd też brak obozu dla Freeistaatowców.
          • pieronski_hanys ???: Słownik Języka Polskiego: obóz koncentracyjny 08.06.11, 08:40
            Chopje, zaś kombinujesz jak koń po górka.

            > A gdzie tam miałeś więzienie całych grup ludności?

            W ciągu trzech lat więziono tam w bardzo ciężkich warunkach około 50 tys. osób - Ukraińców, Czechów, Ślązaków, Słowaków i innych, sprzeciwiających się zagarnięciu Ukrainy, części Słowacji, Czech, Śląska, przez Polaków.

            Ukraińcy, Słowacy, Czesi, Ślązacy - to nie są "grupy ludności"???
            • bartoszcze Re: ???: Słownik Języka Polskiego: obóz koncentra 08.06.11, 09:31
              > Ukraińcy, Słowacy, Czesi, Ślązacy - to nie są "grupy ludności"???

              Ilu Ślązaków przebywało w tym obozie?
              Chciałbym wiedzieć, co to w Twoim pojęciu oznacza "grupa ludności". Bo raczej nikogo nie zamykano tam za to, że był Ślązakiem.
              Jak napisałem: nie twórz sobie konstrukcji z kawałeczków rzeczywistości, bo w normalnym życiu przy takim podejściu wyjdzie Ci raczej sterta złomu.
              • pieronski_hanys Re: ???: Słownik Języka Polskiego: obóz koncentra 08.06.11, 09:57
                > Ilu Ślązaków przebywało w tym obozie?

                Pronobis, Kożdoń i jego żona. O innych mi nie wiadomo.

                Dla mnie licza się podstawowe fakty. Polska była przeciwko grupom etnicznym, które ze względu na odrębną kulturę dążyły do stworzenia własnego państwa. Ukrainie się udało, Ślązakom nie. W Czechosłowacji wkrótce Polska i Niemcy dokonali rozbioru.

                Nie widzisz, jakie to podłe? Wydaje mi się, że będąc Polakiem nie chcesz zobaczyć perfidnego i autorytarnego podejście II RP do Czechów, Słowaków, Ukraińców i Ślązaków. Te grupy etniczne walczyły o swoją wolność, o swoje państwa. Polacy nie chcieli im dać tej wolności, bo chcieli te tereny zachować lub zdobyć dla siebie.

                > Chciałbym wiedzieć, co to w Twoim pojęciu oznacza "grupa ludności".

                Sorry bart, ale to jest zaś dupcynie fleków.

                Jakie "moje rozumienie grupy ludności"?

                Kombinujesz zaś jak koń pod górka.

                Grupa ludności to grupa ludności: Ślązacy, Czesi, Słowacy, Uraińcy. W tym wypadku to etniczne grupy ludności, zamykane w polskim obozie (jenieckim, koncentracyjnym - jak zwał tak zwał) tylko dlatego, że nie chcieli pozwolić Polsce zagarnąć swoich terenów, swojej ojczyzny.

                Ukraina miała swój ruch narodowy, Górnoślązacy też. Być może gdyby Latacz działał, jak cześć Ukraińców, terrorystycznie, Freeistaat Oberschlesien powstałoby. To Korfanty był tu jednak terrorystą.
    • erka-4 Re: Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny 08.06.11, 08:45
      A krematorium i komin a izba gazowa także były tam w tym obozie ?
      A jak ciężkie to były te warunki może pan będzie łaskaw poszerzyć temat.
      Moja matka z rodziną wolną wszak całkowicie jako ta Polka galicyjka na tej już wolnej bo polskiej Galicji wówczas w tych latach żyjąca opowiadała mi,że często głodem przymierała boso biegała bo butów tata nie kupił bo nie miał za co a z 12-tu rodzeństwa to sześcioro dożyło młodzieńczych lat,takie to były polskie realia wolnej ówczesnej Polski odziedziczone po latach rozbiorowej prosperity.A wierzyć jej muszę bo w środku tamtych lat była skoro w 20-tym roku lat jedenaście miała no to i pamięc też do wydarzeń ją otaczających zachowała.
      To jak pan uważa,przeciwników a nawet i czasami wrogów tej wolnej Polski Polacy winni w krakowskich hotelach 5-ciogwiazdkowych ulokować i szynką oraz schaboszczakiem a nawet kawiorem karmić ? No może powinni to dziśby pan nie miał możności głupot wygadywać ale był problem pewien,kawior pozostał u jednego a szynka u drugiego przyjaciela rozbiorowego,którymi oni tak Polaków karmili aż ci powiedzieli dość,my mamy gdzieś wasze szynki i kawiory wolimy własny w polskim piecu pieczony chleb i jakieś tam kwaśne mleko od polskiej krowy i bosymi ale po własnym trawniku nogami biegać pragniemy.
      • pieronski_hanys Re: Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny 08.06.11, 09:08
        > To jak pan uważa,przeciwników a nawet i czasami wrogów tej wolnej Polski Polacy
        > winni w krakowskich hotelach 5-ciogwiazdkowych ulokować i szynką oraz schabosz
        > czakiem a nawet kawiorem karmić ?

        O jakich "wrogach wolnej Polski" Pan mówi?

        To raczej Polska była tu wrogiem wolnego Górnego Śląska, wolnych Czech i Słowacji i wolnej Ukrainy.

        Proszę zobaczyć, kto był zamykany w obozach:

        "W ciągu trzech lat więziono tam w bardzo ciężkich warunkach około 50 tys. osób - Ukraińców, Czechów, Ślązaków, Słowaków i innych, sprzeciwiających się zagarnięciu Ukrainy, części Słowacji, Czech, Śląska, przez Polaków."

        I proszę uczciwie podejść do sprawy i nie bronić przegranej sprawy.

        Mnie jako obywatela III RP szokuje to, że w II RP taki terror miał miejsce.

        > A krematorium i komin a izba gazowa także były tam w tym obozie ?

        To nie był obóz zagłady, tylko koncentracyjny.
        • erka-4 Re: Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny 08.06.11, 10:01
          pieronski_hanys napisał:To nie był obóz zagłady, tylko koncentracyjny.
          ...narazie nie jest ale za kilka lat a może i wcześniej będzie,znajdą sie tacy co to załatwią a ci co wierzyć w to zapragną także się ujawnią.
          A od kogo był wolny ten Górny Śląsk i ci inni wymieniani przez pana,gdyby Polacy nie narobili zamieszania w tej części Europy po tejże bratniej wojnie pomiędzy carsko-cesarskimi braćmi wszystko wróciłoby do normalnej normalności może z różnicą jedną,że carów i cesorzy zabrakłoby ale na ich miejsce nowe twory już kły swe szczerzyły.
          • pieronski_hanys Re: Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny 08.06.11, 10:07
            Proszę pisać po polsku lub chociaż szczątkowo używać interpunkcji, inaczej dalszą dyskusję uważam za niemożliwą.

            Górny Śląsk w tamtym czasie dążył do utworzenia Republiki Górnośląskiej (Freeistaat Oberschlesien), analogicznie na Ukrainie ruchy narodowościowe były wzmożone. Polsce to było nie w smak, dlatego wszelkich działaczy narodowych zamykała w obozach.

            Polecam dokument o Freeistaat Oberschlesien:

            Freistaat Oberschlesien - Niepodległy Górny Śląsk - cz.1.
            Freistaat Oberschlesien - Niepodległy Górny Śląsk - cz.2.

            Sytuacja Górnego Śląska i Ukrainy była wtedy podobna. Różnica polegała na tym, że Górny Śląsk był wtedy znacznie bogatszym fragmentem Europy i ani Niemcy, ani Polska nie chciały odpuścić.
            • erka-4 Re: Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny 08.06.11, 13:53
              pieronski_hanys napisał:
              Górny Śląsk w tamtym czasie dążył do utworzenia Republiki Górnośląskiej
              ...dążyć a być wolnym to jednak różnica pewna a skoro dążył do tej wolności i niezależności,a Polaków o pomoć prosił to wyglądało to na to,że z Polską związać się pragnie a ci co tego sobie nie życzyli,no to wiadomo,przeszkodą byli na drodze do tej wspólnej wolności a więc miejsce dla nich w tym obozie dla internowanych,przez pana zwanym koncentracyjnym a za lat może kilka nawet zagłady będącym,było całkiem stosowne i zasłużone na owe czasy.
              Zaznaczyć także pragnę,że Ukraińcy także Polaków o pomoc, w drodze do wolności,prosili.
              Znana chyba panu jest przyjażń Petlury z Piłsudskim.A że drogi rozeszły się w póżniejszym czasie,no to tak już między braćmi często bywa,iż miejsce posadowienia płotu dozgonną nienawiść wśród nich rozbudza.
              p.s.
              przecinek,kropka,ó i u istotna sprawa lecz nie jest to egzaminacyjne opracowanie a forma dyskusji,wymiana poglądów a jeżeli czegoś pan nie zrozumiał to proszę spytać postaram się dokładniej wytłumaczyć i na interpunkcję zwrócić uwagę,ale zastrzegam szczerze,że problem może być pewien,pisać umiałem ale nie wiedziałem gdzie kropkę postawić, i nie licz pan na to,że na stare lata poprawa jakaś nastąpi,no bo i po co mózg obciążać dodatkowo na starość.
              • pieronski_hanys naziści, komuniści i polscy nacjonaliści usprawied 08.06.11, 14:07

                erka4:

                > ...dążyć a być wolnym to jednak różnica pewna a skoro dążył do tej wolności i n
                > iezależności,a Polaków o pomoć prosił to wyglądało to na to,że z Polską związać
                > się pragnie

                60 % Ślązaków uczestniczących w plebiscycie chciało żyć w granicach państwa niemieckiego, a 300.000 członków Związku Górnoślązaków chciało Wolnej Republiki Górnośląskiej.

                > a ci co tego sobie nie życzyli,no to wiadomo,przeszkodą byli na dr
                > odze do tej wspólnej wolności a więc miejsce dla nich w tym obozie dla internow
                > anych
                ,przez pana zwanym koncentracyjnym a za lat może kilka nawet zagłady będąc
                > ym,było całkiem stosowne i zasłużone na owe czasy.

                Rozumiem, że zamykanie Ślązaków w obozach tylko dlatego, że chcieli Republiki Górnośląskiej i Ukraińców chcących utworzenia własnego państwa to dla Pana rzecz stosowna i zasłużona?

                Tym samym usprawiedliwia Pan Rosjan i Niemców, którzy zamykali w obozach Polaków chcących utworzenia II Rzeczpospolitej Polskiej.

                Ciekawy światopogląd. Naziści, komuniści i polscy nacjonaliści są już przez Pana usprawiedliwieni.

                Przecież Rosja chciała tylko "wolności Polski w granicach ZSRR", prawda?

                A Niemcy "wolności Polski w granicach III Rzeszy".

                Naprawdę, gratuluję poglądów.



                > Zaznaczyć także pragnę,że Ukraińcy także Polaków o pomoc, w drodze do wolności,
                > prosili.

                Gdzie i kiedy?
                • erka-4 Re: naziści, komuniści i polscy nacjonaliści uspr 08.06.11, 22:05
                  Polacy szukali swego miejsca na ziemi po okresie niebytu rozbiorowego a jeśli przywoła pan sobie wygląd tego Królestwa i Księstwa przedrozbiorowego to jednak zachłanni nie byli,pragnęli jedynie tych ziem gdzie większością się czuli.A wiadomą sprawą było,że przez lat tych 120 z okładem to na te ziemie napływ obcych był znaczny ,wszak to był cel rusyfikacji i germanizacji ,a więc nie mogli to być przyjaciele i zwolennicy polskiej sprawy, a raczej przeciwnicy jeżeli nie wrogowie wręcz,a jeżeli z obcej nacji stawał ktoś po stronie polskiej sprawy to w obozie nie siedział (nie mówię o latach póżniejszych kiedy do głosu doszła walka polityczna i tego nie usprawiedliwiam )
                  Niemcy i Rosja pragnęli zachować przedwojenne status qvo,czyli Polacy byliby ale by ich nie było a był to za duży naród i z przeszłością taką,że głupi byłby gdyby nie wykorzystał historycznej szansy widząc osłabienie swoich śmiertelnych wówczas wrogów spowodowanego
                  własną głupotą,czyli bratnią wojną cesarsko-carską.
                  I co uważa pan,że mając przed sobą wisję wolności mieliśmy machnąc ręką na nią i godzić się być mięsem armatnim w obcych rękach i dodatkowo zmuszanym stawać brat przeciw bratu.
                  No niedoczekanie tych carów i cesorzy,przyszła odpowiednia pora i należało temu położyć kres.
                  Czyżby nic pan nie wiedział o związku i przyjażni Piłsudskiego z Petlurą,który to był wyrazicielem ukraińskiej wizji wolności ?
                  Dziwne,ja nie historyk a coś mi się o uszy obiło.
                  • pieronski_hanys Re: naziści, komuniści i polscy nacjonaliści uspr 08.06.11, 23:07
                    ,a jeżeli z obcej nacji stawał ktoś po stronie polskiej sprawy to
                    > w obozie nie siedział (nie mówię o latach póżniejszych kiedy do głosu doszła wa
                    > lka polityczna i tego nie usprawiedliwiam )

                    Kto nie z nami, ten przeciw nam!

                    Znana zasada. Nie moja. I raczej nie śląska.

                    > I co uważa pan,że mając przed sobą wisję wolności mieliśmy machnąc ręką na nią
                    > i godzić się być mięsem armatnim w obcych rękach i dodatkowo zmuszanym stawać b
                    > rat przeciw bratu.

                    Odwoływanie się do granic I Rzeczpospolitej to absurd. Czy II Rzesza Niemiecka odwoływała się do granic Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego i napadała na Włochy, Czechy, Francję, Belgię, Holandię, Szwajcarię i Austrię?

                    III Rzesza to zrobiła i wszyscy gremialnie to potępiaja (włącznie z współcześnie żyjącymi Niemcami), czemu jednak Pan nie potrafi potępić działań II RP, która żądała terenów, które się jej nie należały?

                    Ukraina, Litwa, Ślazacy - wszyscy mieli swoje ruchy narodowe, których Polska nie zaakcteptowała, a wręcz zamykała działaczy tych ruchów we wspomnianym obozie w Krakowie.

                    Czy to normalne?

                    Pan usprawiedliwie działania zbrojne II RP. Analogicznie, gdyby był Pan Niemcem, usprawiedliwiałby Pan III Rzesze, bo przecież "Niemcy podnosiły się z gospodarczej zapaści i zdobywały tereny, które należały do Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego".

                    Pan w ogóle nie ma dystansu do tych wydarzeń, nie potrafi Pan ich racjonalnie ocenić.
    • pieronski_hanys czy więźniowie obozu byli terrorystami? 08.06.11, 10:56
      Czy więźniowie tego obozu byli terrorystami? Moim zdaniem nie.

      Z jednej strony mamy Ukraińców, którzy dążyli do utworzenia własnego państwa - część drogami dyplomatycznymi (Zachodnioukraińska Republika Ludowa), część terrorystycznie (Ukraińska Wojskowa Organizacja (UWO)).

      Ważny fakt, UWO powstało w 1920 roku, obóz był założony w 1918r czyli niekoniecznie chodzi o działaczy terrorystycznych.

      IIRP i ZRL próbowały się odbudować po I wojnie światowej, na terenie dzisiejszej Ukrainy nie powstawały jednak obozy dla Polaków. Był to trudny okres historyczny, obfity w różne napięcia.

      Istotnym wydzeniem jest też wojna polsko-ukraińska 1918-1919, przegrana przez Ukrainę.


      W wypadku działań Ślązaków nie ma mowy o działaniach terrorystycznych (nie licząc korfanciorzy), a jednak Kożdoń,jego żona i Pronobis znaleźli się w tym obozie.


      Przyczyny założenia tego obozu to najprowdopodobniej pacyfikacja ruchów narodowościowych na Ukrainie i Górnym Śląsku przez Polaków, którzy chcieli (i zrobili to) poszerzyć granice II RP o Ukrainę i Górny Śląsk.

      Jest to analogiczna sytuacja do polsko-rosyjskich obozów pracy po II wojnie światowej. Zarówno obóz w Krakowie, jak i obozy na Górnym Śląsku i okolicy były uprzednio wykorzystywane przez inne państwa: krakowski przez Austrię, obozy na Śląsku to dawne obozy niemieckie.
      • aborygen11 Re: czy więźniowie obozu byli terrorystami? 08.06.11, 12:15
        Warto przeczytać to co podlinkował bartoszcze.
        Fragment wspomnień "pensjonariusza:
        "Przybywając na Dąbie, zastałem tysiące ludzi, kobiety, dzieci, chłopi, wojskowi, księżą, profesorowie z Galicji i Ukrainy. Osobno za drutami siedzieli bolszewicy, których ciągle bili. Zastałem, tu, na Dąbiu, nędzę i głód, żywiono nas zgnilizną i widziałem w nocy, przy księżycu, wozy, na których wywożono trupy jak śmiecie."
    • pieronski_hanys "cieplarniane" warunki 08.06.11, 13:05
      To bezczelne, z jakim brakiem namiętności ówcześni zarządcy obozu pisali o "cieplarnianych" warunkach panujących w obozie.




      Według protokołu, spisanego w lutym 1919 r. przez komisję mieszaną dla zbadania stosunków panujących w Dąbiu, stan obozu przedstawiał się następująco:

      Obóz jeńców w Dąbiu, położony na jednym z najwyższych i najzdrowszych punktów miasta, stoi zupełnie wolno w polu, wskutek czego zupełnie wolny jest dostęp powietrza i światła. Na przestrzeni tej znajduje się dwadzieścia kilka zabudowań barakowych, częścią murowanych, częścią drewnianych, o systemie ogródkowym.
      Poszczególne baraki mieszczą w sobie po kilka obszernych i widnych, wystawionych na słońce sal. Obszar poprzecinany jest dobrze urządzonemi, bitemi drogami.
      Do każdego baraku należy osobna kuchnia i w odpowiedniem miejscu po przeciwnej stronie znajdują się miejsca ustępowe.
      Pojedyncze osoby z inteligencji posiadają oddzielne pokoje, wszystkie sala są opalane i stan ciepłoty jest większy od ciepłoty normalnej.
      Barak dla chorych stoi zupełnie odizolowany.
      Cały obóz oświetlony elektrycznie, wyposażony jest w kanalizacje i wodociągi. [...] Urządzenie sanitarne tak w całym obozie, jak w poszczególnych salach i we wszystkich urządzeniach, a w szczególności co do czystości przedstawia się korzystnie. [...] Niewątpliwie do stanu tego korzystnego, oprócz światła, świeżego powietrza i należytego przestrzegania czystości przyczyniają się postępowe urządzenia sanitarne jako to: parowa łaźnia, baseny, trzy najnowszej konstrukcji desynfekatory i elektryczne maszynki do strzyżenia włosów


      źródło podane przez bartoszcze: www.dabiehistoria.pl/strony/historia.html
      • herbjelita Re: "cieplarniane" warunki 08.06.11, 13:49
        źródło podane przez bartoszcze: rel="nofollow">www.dabiehistoria.pl/strony/historia.html

        No, teraz to wiemy dlaczego bartoszcze nazywa te polskie obozy koncentracyjne jako dobre. Mysle, ze nasz kolega ma pewne problemy co do jego swiadomosci.
        • pieronski_hanys przekłamanie 08.06.11, 14:12
          > No, teraz to wiemy dlaczego bartoszcze nazywa te polskie obozy koncentracyjne j
          > ako dobre.

          Bartoszcze nie mówił, że to były "dobre obozy" (Ty użyłeś tego sformułowania w kontekście jego wypowiedzi), próbuje tylko zaznaczyć róznicę pomiędzy obozami zagłady, a pracy i dla jeńców wojennych.

          Moim zdaniem, te i te możemy nazywać obozami koncentracyjnymi.
        • bartoszcze Re: "cieplarniane" warunki 08.06.11, 15:00
          herbjelita napisał:

          > teraz to wiemy dlaczego bartoszcze nazywa te polskie obozy koncentracyjne jako dobre.

          Teraz wiemy, że kłamiesz, bo takich słów nie użyłem.
          Przeproś albo spadaj.
    • pieronski_hanys statystyki i ważne daty 08.06.11, 13:18
      źródło j.w.: www.dabiehistoria.pl/strony/historia.html



      - w lutym 1919 r. w obozie przebywało ponad 4000 osób głównie narodowości ukraińskiej i czeskiej (w tym zapewne Józef Kożdoń)

      - w listopadzie tegoż roku w Dąbiu było 2288 internowanych, 1274 jeńców bolszewickich i 239 jeńców z Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej (czyli nie terroryści) - łącznie 3801 osób

      - Największy stan liczebny obozu odnotowano w marcu 1921 r. - 4987 osób

      - Pod koniec 1921 r. - tuż przed likwidacją obozu - przebywało w nim 661 osób, w tym:

      a) 118 Ukraińców,
      b)122 Białorusinów,
      c) 307 Rosjan,
      d) 22 Polaków (w tym zapewne Pronobis i inni Ślązacy z wschodniej częsci Górnego Śląska o tożsamości polskiej)
      e) 39 Żydów,
      f) 8 Niemców

      - Do końca istnienia obozu, to jest do grudnia 1921 r., przewinęło się przezeń prawie 50 000 osób





      I na koniec kilka ważnych dat:

      Podpisanie traktatu pokojowego między Polską, Rosyjską SRR i Ukraińską SRR: 18 marca 1921
      Koniec III powstania ślaskiego: 5 lipca 1921
      Koniec istnienia obozu w Krakowie: grudzień 1921
      Włączenie Litwy do Polski w ramach działań zbrojnych Piłsudskiego: 1922 rok
      Przejęcie administracji w autonomicznym woj. śląskim: lipiec 1922
      Podpisanie traktatu przyznającego Polsce wschodnia część Górnego Śląska: 16 lipca 1922 roku
      Ostateczne ustalenie granic II RP (w częścią Górnego Śląska, Litwy i Ukrainy włącznie): 15 marca 1923.
      • aborygen11 Re: statystyki i ważne daty 08.06.11, 13:40
        I jeszcze taka ciekawostka:
        "Gen. Tiutiunnyk wspominał, że internowani w obawie przed Dąbiem zgadzali się brać udział jako ochotnicy w powstaniu śląskim albo też w pochodzie na Wilno."
        (Fragment artykułu Antoniego Serednickiego "Exodus i internowanie")
        • pieronski_hanys Re: statystyki i ważne daty 08.06.11, 13:46
          > "Gen. Tiutiunnyk wspominał, że internowani w obawie przed Dąbiem zgadzali się b
          > rać udział jako ochotnicy w powstaniu śląskim albo też w pochodzie na Wilno."
          > (Fragment artykułu Antoniego Serednickiego "Exodus i internowanie")

          Pytanie: czy byli to Ślązacy, którzy zostali zamknięci w obozie za działalność na rzecz Freeistaat Oberschlesien, czy Polacy, którzy przefarbowali się na Ślązaków i walczyli w III powstaniu "śląskim"?

          Historia Polski jest ciekawsza, niż sądziłem.
    • bartoszcze odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 16:02
      Namnożyło się w międzyczasie tyle stwierdzeń i niezrozumień, że aż nie wiem, komu i na co dokładnie odpowiadać.

      Zacznę od kwestii podstawowej, co to jest "obóz koncentracyjny". To jest problem częściowo semantyczny, a częściowo merytoryczny. Semantyczny, bo przynajmniej w polskiej tradycji językowej przyjęło się określanie tym pojęciem niemieckich (hitlerowskich) obozów typu Konzentrationslager (oficjalna niemiecka nazwa), i na tyle konsekwentnie, że nie uważa się za obozy koncentracyjne tych hitlerowskich obozów, które miały charakter przejściowy (tranzytowych), które były "tylko" obozami pracy, obozów jenieckich (a czasem niekoniecznie i podobozów KL). Z tego względu, w tejże tradycji użycie nazwy "obóz koncentracyjny" na określenie innych obozów stanowi nadużycie semantyczne i ewidentnie prowadzi do przekonania, że używający tego okreslenia ma "złe zamiary" (co w niejednym przypadku jest prawdą). Uwaga dla Pierońskiego: nie chodzi tu także o utożsamianie pojęcia OK z obozem zagłady - tu jest różnica jak między Auschwitz a Birkenau, jak między Mauthausen a Treblinką. Te drugie to już w ogóle kategoria poza kategorią, można rzec, i nie utrudniajmy dyskusji wplątywaniem ich tutaj.

      Mam jednak świadomość, że pojęcie obóz koncentracyjny - w końcu wymyślone znacznie wcześniej, niż powstała III Rzesza - może mieć ze względów merytorycznych szerszy zakres, niż tylko te hitlerowskie (aczkolwiek, jak pisałem, w polskiej terminologii nawet sowieckich łagrów się tą nazwą nie określa). Jeżeli więc zastanowimy się nad tym pojęciem przez chwilą, to w szerokim ujęciu można do niego zaliczyć praktycznie każde więzienie czy areszt częściowo na wolnym powietrzu, włącznie z zupełnie "niewinnymi" obozami dla internowanych, jakie tworzyły wszak np. w okresie wojny choćby Szwajcaria czy Szwecja. Pytanie brzmi w tym momencie dla piszących: czy używając tego określenia, mają na myśli aspekt czysto "techniczny", odwołujący się do ogólnej szerokiej definicji, czy też chcą podkreślić pejoratywny wydźwięk tego określenia? Bo w tym drugim przypadku, powinni się zastanowić, na ile realnie chcą "w rozumie" nawiązać do tego, o czym napisałem w akapicie powyższym.

      Ja - pozwolicie - będę używał tego pojęcia nader oględnie, aczkolwiek nie ograniczając się do hitlerowskich KL. Będę ograniczał to pojęcie do obozów typowo represyjnych, w któych umieszczano ludzi bez podejrzenia o możliwość postawienia im jakichkolwiek zarzutów, a raczej ze względu na poglądy lub przynależność do określonej grupy. Pierońskiemu dedykuję w tym momencie definicję słownikową, na którą się powołuje, a którą przypomnę:
      obóz koncentracyjny «miejsce więzienia, niewolniczej pracy całych grup ludności»
      (temat niewolniczej pracy w tym konkretnym przypadku pomijamy, bo jest zupełnie nieadekwatny)
      Zastanówmy się w tym momencie, co oznacza sformułowanie "miejsce więzienia całych grup ludności". Otóż jeżeli jako "grupę ludności" potraktujemy jako każdy zbiór osadzonych, to jest to właściwie element w tej definicji nieistotny, a więc niedefiniujący. Przyjmując natomiast założenie poprawności logicznej, element definiujący powinien być istotny. Pojęcie "cała grupa ludności" musi być więc rozumiane jako określona zbiorowość, co w kontekście definicji oznacza, że (pomijając z góry wygłupy w stylu "jak bez jednego członka, to nie cała grupa") obóz jest miejscem więzienia członków tej zbiorowości ze względu na przynależność do tej grupy właśnie. Jeżeli więc mają być spełnione wymogi tej definicji, to obóz musiałby być miejscem lokowania osadzonych tylko z tego powodu, że należą do okreslonej grupy.

      W przypadku obozu w Dąbiu, umieszczanie w nim jeńców, najpierw ukraińskich a potem bolszewickich, spełnia wymóg "grupy" tak jak w każdym innym obozie jenieckim. Analogicznie w przypadku internowanych zgodnie z prawem międzynarodowym Ukraińców (dziękując Aborygenowi za wspomnienie artykułu Serednickiego, mogę tylko zapytać, czy chciał także zacytować o tych pozostałych obozach, które należałoby nazywać tak samo, jak ten krakowski - interesująco brzmi "obóz koncentracyjny w Łańcucie z uniwersytetem"). Jeżeli idzie o pozostałych tam osadzonych, były to przede wszystkim osoby, które na terenie ówczesnej RP prowadziły działalność sprzeczną z interesami państwa, rozmaitych narodowości, w tym także kilku Ślązaków. Szerzej o aspiracjach tych osób i narodowości, w osobnym wpisie, albowiem nie mam aż tyle czasu, żeby o wszystkim teraz napisać.
      • pieronski_hanys Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 18:55
        Jeśli chodzi o słowo "obóz koncentracyjny", nie ma w moim wypadku mowy o jakiejś złej woli. Chodzi mi tylko o czysto filologiczne, językowe, semantyczne użycie terminu, nie o przyzwyczajenia Polaków. Uważam, że w wypadku tego obozu nie będę zwracał uwagi na przywyczajenia, bo informacje, jakie uzyskałem dzieki zainteresowaniu tematem są zbyt ważne dla poznania historii Polski, by stosować jakieś dyplomatyczne zagrywki.

        Jeśli chodzi o obozy nazistowskie, lepiej używać terminu "obozy zagłady", bo to oddaje ich "zasięg oddziaływania", że się tak niefortunnie wyrażę, na cała Europę, w szczególności na Żydów i Polaków.


        Jeśli chodzi o moje emocjonalne podejście do sprawy, nie wiedziałem wcześniej o istnieniu tego obozu. Jego działanie to dla mnie przedstawienie w mikroskali ówczesnej polityki II Rzeczpospolitej Polskiej, która przez większość Polaków jest uważana za jeden z najlepszych okresów w historii Polski. Przy moim obecnym stanie wiedzy, była to polityka godna pożałowania i zasługująca na potępienie. Inaczej - brutalna polityka, próba odzyskania niepodległości kosztem innych. Czyli dla Polaka zwycięstwo, bo niepodległość została odzyskana, ale dla człowieka szok, bo kosztem życia innych ludzi, kosztem upodlenia innych grup etnicznych (jeszcze bardziej szokuje mnie, gdy Erka4 pisze "normalka"). Mogę o tym pisać wprost, bo nie czuję się związany z Polską tradycją i historią - moją tradycją i historią jest Śląsk. Z drugiej strony, nie chciałbym, by moje wypowiedzi były odbierane jako zacietrzewienie.

        O ważnym aspekcie piszę nieco wyżej - przecież polityka zamykania w obozach pracy i obozach jenieckich działaczy narodowościowych z Ukrainy, Litwy, Śląska w obozie tylko dlatego, by stworzyć własne państwo niczym się nie różni od późniejszej polityki Hitlera i Stalina - oczywiście zachowując odpowiednie proporcje i wyłączając element obozów zagłady, łagrów etc. W tym wypadku II Rzeczpospolita Polska zamyka w obozach działaczy narodowych, którzy nie są terrorystami, a walczą jedynie o tożsamość i samodzielność własnych ojczyzn: Litwy, Ukrainy, Białorusi, Górnego Śląska, Czech i Słowacji. Oczywiście ze strony Ukrainy pojawiły się działania zbrojne, była prowadzona wojna polsko-ukraińska, później Piłsudski przyporządkował sobie część Litwy (notabene - sam był Litwinem), jednak zbierając te wszystkie fakty, rzucają one nowe światło na historię II Rzeczpospolitej Polskiej, bynajmniej nie jest to światło w jasnych barwach.

        I tu pojawia się aspekt, który jest związany z historią Śląska - gdyby nie takie działania, gdyby nie taka polityka IIRP i II Rzeszy Niemieckiej, być może powstałaby Republika Górnośląska. Czechosłowacja się zgodziła, alianci wstępnie się zgodzili, nie godziła się Polska i Niemcy.
        Rico napisał kiedyś, że Niemcy bez Górnego Śląska nie wywołałyby II wojny światowej, bo nie mieliby pieniędzy na prowadzenie tej wojny. Myślę, że to lekka przesada, choć część uzbrojenia armii III Rzeszy była produkowana w hutach Górnego Śląska, a z lotniska w Pyrzowicach korzystała Luftwaffe. Czyli - coś jest na rzeczy.

        Nie chcę by to zabrzmiało jak "zła Polska jest wszystkiemu winna", rozumiem że losy historii XX wieku są skomplikowane, jednak spojrzenie, które mam teraz jest zupełnie inne od powszechnie przedstawianego wizerunku Polski jako ofiary rozszarpywanej wiecznie przez sąsiadów. W tym miejscu wychodzi ten brak mesjaństwa, brak bycia Chrystuem narodów. Taka wiedza jest przekazywana w szkołach podstawowych i średnich (nie omija też pewnie uczelni wyższych), być może to naiwne rozumienie historii, jednak musisz wiedzieć, że jako obywatel III Rzeczpospolitej Polskiej i jako Polak-obywatel, uważam że nauczanie historii Polski w ten sposób to działanie na szkodę samych Polaków (nie mówiąc już o innych grupach etnicznych zamieszkujących Polskę, których historia regionalna nie jest nauczana, ale nie o tym jest ten wątek).

        Gdy patrzę na cała sprawę z tej perspektywy, rozumiem już jasno, dlaczego dla Polaków historia Śląska i sami Ślązacy są niezrozumiali, dziwni, obcy. Przecież 90% społeczeństwa zamieszkującego III RP nie ma pojęcia o tym jednym obozie (który w mikroskali przedstawia ówczesnąpolitykę), a co dopiero mówić o jakichś obozach dla Ślązaków, historii Śląska i Ślązaków, którzy nie są ani Polakami, ani Niemcami, ani Czechami, choć część z nich nimi - paradoksalnie - bywa lub bywała.


        Puentując, jest sporo do zrobienia w kwestii popularyzowania historii Śląska i historii Polski, które w XX wieku brutalnie się ze sobą starły.
        • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 20:08
          pieronski_hanys napisał:

          > Jeśli chodzi o słowo "obóz koncentracyjny", nie ma w moim wypadku mowy o jakiej
          > ś złej woli.

          Jeśli chodzi o Ciebie to takich podejrzeń zbytnio nie miałem, ale jeśli idzie o autora, za którym powtarzasz to pojęcie, już jak najbardziej.

          > Jeśli chodzi o obozy nazistowskie, lepiej używać terminu "obozy zagłady"

          Co jest jednak błędem terminologicznym, bo Stutthof, Gross-Rosen czy nawet Auschwitz nie miały charakteru Vernichtungslager.

          > Jeśli chodzi o moje emocjonalne podejście do sprawy, nie wiedziałem wcześniej o
          > istnieniu tego obozu. Jego działanie to dla mnie przedstawienie w mikroskali ó
          > wczesnej polityki II Rzeczpospolitej Polskiej, która przez większość Polaków je
          > st uważana za jeden z najlepszych okresów w historii Polski.

          Eee. Idealizacja II RP to był tylko i wyłącznie odruch okresu komunistycznego, w reakcji na oficjalną politykę historyczną ("zła sanacja" vs "i komu to panie przeszkadzało"). Trzeźwa ocena II RP musi być daleka od ideału, aczkolwiek raczej w latach 30. niż 20.
          Natomiast co do tej "mikroskali". Jak sam przyznajesz, zareagowałeś emocjonalnie na zdanie, które ma mocno tendencyjny charakter. Obóz w Dąbiu miał w sumie trzy funkcje (patrząc drobiazgowo): (1) obozu jenieckiego dla żołnierzy wziętych do niewoli w działaniach wojennych, najpierw ukraińskich, później bolszewickich, (2) obozu dla internowanych Ukraińców, którzy po przegranej wojnie z bolszewikami przechodzili do Polski, (3) obozu dla osób działających wbrew interesom państwa polskiego, czyli rodzaju aresztu. Jeśli idzie o funkcje (1) i (2), to nie bardzo wiem, jaki to ma związek z "polityką II RP"; jeśli idzie o funkcję (3), to oczywiście mogli oni wszyscy wylądować zamiast w obozie w Dąbiu, to w areszcie na Montelupich, ale raczej w areszcie lądowali "zwykli" kryminalni.

          > Inaczej - brutalna polityka, próba odzyskania niepodległości kosztem innych.

          Niepodległość zawsze uzyskuje się kosztem innych. W przypadku Polski, Śląska, Kosowa, Baskonii i Abchazji. Ile już razy podkreślałem, że czuję w Tobie młodzieńczą naiwność?

          > niepodległość została odzyskana, kosztem upodlenia innych grup etnicznych

          I zapewne w swoim gniewie zapominasz, że te "upodlone" grupy etniczne miały swoich posłów w polskim Sejmie, i głosy tych posłów przesądziły o wyborze pierwszego prezydenta II RP..

          > kosztem życia innych ludzi,

          Polska pieśń patriotyczna zawiera wers "bo wolność krzyżami się mierzy".

          > O ważnym aspekcie piszę nieco wyżej - przecież polityka zamykania w obozach pra
          > cy i obozach jenieckich działaczy narodowościowych z Ukrainy, Litwy, Śląska w o
          > bozie tylko dlatego, by stworzyć własne państwo

          Ale w tym momencie zaczynasz fałszować, może nieświadomie. Państwo polskie powstało i jak każde inne broniło swoich interesów. A jednocześnie twórcy Republiki Łemkowskiej zostali przez polski sąd uniewinnieni od zarzutu zdrady.

          > niczym się nie różni od późniejszej polityki Hitlera i Stalina - oczywiście zachowując
          > odpowiednie proporcje i wyłączając element obozów zagłady, łagrów etc.

          Zachowując odpowiednie proporcje, kierowca przekraczający prędkość niczym się nie różni od mordercy: łamie prawo.

          > W tym wypadku II Rzeczpospolita Polska zamyka w obozach działaczy narodowych,
          > którzy nie są terrorystami, a walczą jedynie o tożsamość i samodzielność własnych
          > ojczyzn: Litwy, Ukrainy, Białorusi, Górnego Śląska, Czech i Słowacji.

          Litwa, Czechy i Słowacja były samodzielne, więc WTF? Ukraińcy byli umieszczani w obozie z przyczyn jak wyżej, Białoruś w ogóle aspirowała wtedy do niepodległości. A działacze z Górnego Śląska? Jak do tej pory odmieniasz w kółko trzy nazwiska: Kożdonia (który nie przebywał w Dąbiu, tylko w więzieniu w Krakowie), Kożdoniową i Pronobisa (który został aresztowany w Polsce na wniosek Ślązaków i do Dąbia nigdy nie dotarł). Gdzie więc ci Ślązacy?

          > I tu pojawia się aspekt, który jest związany z historią Śląska - gdyby nie taki
          > e działania, gdyby nie taka polityka IIRP i II Rzeszy Niemieckiej, być może pow
          > stałaby Republika Górnośląska. Czechosłowacja się zgodziła, alianci wstępnie si
          > ę zgodzili, nie godziła się Polska i Niemcy.

          Taa. Czechosłowacja się zgodziła na Republikę Górnośląską na pruskim Śląsku, o stworzeniu państwa śląskiego z części swojego terytorium czy choćby z terenów, o które spierała się z Polską, nawet nie chciała słyszeć:) Bo to się fajnie zgadza, żeby zrobić coś u innych (pomysł państwa śląskiego na Śląsku Austriackim popierała z kolei Austria, oczywiście na złość tym, którzy się od niej usamodzielnili).

          > Rico napisał kiedyś, że Niemcy bez Górnego Śląska nie wywołałyby II wojny świat
          > owej, bo nie mieliby pieniędzy na prowadzenie tej wojny.

          Czyli należało zostawić cały GŚl przy Polsce, jak w pierwotnej wersji traktatu:-) Wywołałyby.

          > rozumiem że losy historii XX wieku są skomplikowane,

          Powtarzaj to sobie.

          > powszechnie przedstawianego wizerunku Polski jako ofiary rozszarpywanej wiecznie przez sąsiadów.

          Eee. Lekcje o potędze I Rzplitej przegapiłeś?:) Poza tym upraszczasz, bo o "rozszarpywaniu" (rozumiem że to poetycki opis rozbiorów) to się mówi w kontekście XVIII wieku plus ewentualnie 1939.

          > Gdy patrzę na cała sprawę z tej perspektywy, rozumiem już jasno, dlaczego dla P
          > olaków historia Śląska i sami Ślązacy są niezrozumiali, dziwni, obcy.

          Obawiam się jednak, że zupełnie nie rozumiesz, dlaczego nie rozumieją:)
          • rico-chorzow Bartoszcze, 08.06.11, 20:26
            opowiedź,skąd i od kogo znasz te wszystkie "fakty"?
            • rico-chorzow Re: Bartoszcze, 08.06.11, 20:58
              odpowiedz mi,kim,czym byli ludzie,którzy potrafili odróżnić Niemca,Polaka i korfanciorza od siebie?
              • bartoszcze Re: Bartoszcze, 08.06.11, 21:07
                Geniuszami? Hochsztaplerami?
                • rico-chorzow Re: Bartoszcze, 08.06.11, 21:15
                  bartoszcze napisał:

                  > Geniuszami? Hochsztaplerami?

                  Johanna,Oupy,Dziadka mojego,jak i mojej rodziny nie zaliczałbym do tych kategorii.
          • pieronski_hanys Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 22:08
            > > Jeśli chodzi o obozy nazistowskie, lepiej używać terminu "obozy zagłady"
            >
            > Co jest jednak błędem terminologicznym, bo Stutthof, Gross-Rosen czy nawet Ausc
            > hwitz nie miały charakteru Vernichtungslager.

            To faktycznie kwestia terminologii, ale mam ambicję, by pewne pojęcia redefiniować - w tym termin "obozy koncentracyjne". Analogicznie - historia wymaga ponownego, świeżego spojrzenia - ta tutaj opisywana i historia Śląska.

            > Natomiast co do tej "mikroskali". Jak sam przyznajesz, zareagowałeś emocjonalni
            > e na zdanie, które ma mocno tendencyjny charakter. Obóz w Dąbiu miał w sumie tr
            > zy funkcje (patrząc drobiazgowo): (1) obozu jenieckiego dla żołnierzy wziętych
            > do niewoli w działaniach wojennych, najpierw ukraińskich, później bolszewickich
            > , (2) obozu dla internowanych Ukraińców, którzy po przegranej wojnie z bolszewi
            > kami przechodzili do Polski, (3) obozu dla osób działających wbrew interesom pa
            > ństwa polskiego, czyli rodzaju aresztu. Jeśli idzie o funkcje (1) i (2), to nie
            > bardzo wiem, jaki to ma związek z "polityką II RP"; jeśli idzie o funkcję (3),
            > to oczywiście mogli oni wszyscy wylądować zamiast w obozie w Dąbiu, to w aresz
            > cie na Montelupich, ale raczej w areszcie lądowali "zwykli" kryminalni.
            >

            W tym miejscu się z Tobą nie zgadzam, ale bardziej niż wiedzą, kieruję się przeczuciem (co oczywiście jest efektem wpływu romatyzmu, które rzekomo nie rozumiem;) ).

            Niespecjalnie mnie obchodzi, jak prawnie i w dokumentach byli określani więźniowie tego obozu. Z mojej perspektywy wygląda to tak, że zamykani byli Ukraińcy, Ślązacy, Czesi i Słoweńcy, którzy dążyli do zachowania własnej kultury i utworzenia własnego państwa - w tym Republiki Górnośląskiej. I z mojej perspektywy jako Górnoślązaka, interes Polski nie był moim interesem, a przez działania zgodnie z polskim interesem moi przodkowie byli zamykani w obozach, internowani - przez Polaków.
            W tym miejscu wyraźnie widać, że związek Śląska z Polską to dopiero XX wiek, a wszelkie opowieści o związkach Śląska z Polską i "powrocie do macierzy" (nie piszę w tej chwili o tobie) możemy ostatecznie i definitywnie między bajki włożyć.

            Poza tym szereg pojęć, które tu prezentujesz z różnych perspektyw wyglądają zupełnie inaczej.

            Z perspektywy Polaka "polski interes narodowy" to wartość najwyższa, z mojej śląskiej perspektywy jest to zbrodnicze działanie brutalnej polityki IIRP, która pozbawiła moich przodków własnej republiki - gdybym był podobny prawicowcom z dzisiejszej polskiej sceny politycznej, musiałbym nienawidzieć Polaków, jak część polskich polityków nienawidzi dziś Niemców i Rosjan i we współpracy z nimi doszukuje się spisków. Ale - nie jestem.

            I tak, moim zdaniem ten obóz wpisuje się w politykę II RP, która polegała na zagarnięciu jak największej ilości terenu i bogactw wokół Polski, niezależnie od szkód, jakie wyrządzi.


            To była polityka agresywna, atakująca sąsiadów i nieróżniąca się w kierunku (nie intensywności) od działan II wojny światowej, z tą róznicą, że u Hitlera decydujący był czynnik etniczny i eksterminacja Żydów, w wypadku Polaków - ekspansja ziem, brutalna polityka, internowanie "niewygodnych" Ślazaków, Ukraińców, Czechów.



            > Niepodległość zawsze uzyskuje się kosztem innych. W przypadku Polski, Śląska, K
            > osowa, Baskonii i Abchazji.

            Niekoniecznie. Gdyby dziś na Śląsku mieszkali w większości Ślązacy i chcieliby niepodległości, nie musieliby zdobywać Małopolski i Wielkopolski, by być niezależnym Śląskiem. II RP zamiast budować swoją niepodległość na swoich, rdzennie polskich terenach, zaatakowała sąsiadów i zdobywała zbrojnie tereny Litwy, Ukrainy, Górnego Śląska, a osoby, które dążyły do niepodległości swoich ojczyzn zamykała w obozach.

            Baskonia też nie uzyskała autonomii kosztem Hiszpanii, a wręcz zyskując autonomię przyczyniła się do wzrostu gospodarczego Królestwa.

            > Ale w tym momencie zaczynasz fałszować, może nieświadomie. Państwo polskie pows
            > tało i jak każde inne broniło swoich interesów

            Tylko czemu państwo polskie szukało swoich interesów na ziemiach, które nie powinny się w granicach tego państwa znaleźć: na Górnym Śląsku i na Ukrainie?

            > Litwa, Czechy i Słowacja były samodzielne, więc WTF?

            Co w takim razie w tych obozach robili Czesi i Słowacy??


            > Ukraińcy byli umieszczani
            > w obozie z przyczyn jak wyżej,

            Nie, mylisz się. Ukraińcy byli umieszczani w obozach nie dlatego, że popełnili jakieśprzestępstwo względem II RP, a dlatego, że chcieli mieć własne państwo. Polska chciała mieć w swoich granicach również Ukrainę, dlatego posunęła się nawet do tego, by stworzyć obóz dla Ukraińców walczących o swoją wolność (analogicznie ze Ślazakami).

            > Białoruś w ogóle aspirowała wtedy do niepodległo
            > ści. A działacze z Górnego Śląska? Jak do tej pory odmieniasz w kółko trzy nazw
            > iska: Kożdonia (który nie przebywał w Dąbiu, tylko w więzieniu w Krakowi
            > e), Kożdoniową i Pronobisa (który został aresztowany w Polsce na wniosek Ślązak
            > ów i do Dąbia nigdy nie dotarł). Gdzie więc ci Ślązacy?

            Nie pisałem też, że ten obóz był obozem dla Ślązaków. Kożdonia i Kożdoniową Polacy zapewne "podciągnęli" pod Czechów, Pronobis był (czy mial być) osadzony w obozie jako Polak (poczuwał się do takiej tożsamości).

            Zastanawia mnie ta liczba 22 "Polaków" w obozie. Czemu II RP miałaby zamykać swoich ludzi? Podejrzewam, że mogła to być grupa Freeistaatowców, choć nie mam na to żadnych dowodów.

            > > powszechnie przedstawianego wizerunku Polski jako ofiary rozszarpywanej w
            > iecznie przez sąsiadów.
            >
            > Eee. Lekcje o potędze I Rzplitej przegapiłeś?:)

            Nie. Od wtedy też liczy się związki Polski z Litwą, stąd też roszczenia Piłsudskiego do tych terenów są w pewien sposób historycznie uzasadnione.

            Ale czemu Górny Śląsk?

            > Poza tym upraszczasz, bo o "roz
            > szarpywaniu" (rozumiem że to poetycki opis rozbiorów) to się mówi w kontekście
            > XVIII wieku plus ewentualnie 1939.

            Uproszczenia są w tym miejscu niezbędne.




            > Ile już razy podkreślałem, że czuję w Tobie młodzie
            > ńczą naiwność?

            Nie chcę się jej pozbywać.
            • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 22:45
              pieronski_hanys napisał:

              > mam ambicję, by pewne pojęcia redefiniować

              Dla samego redefiniowania? Brzytwa Ockhama się kłania.

              >(co oczywiście jest efektem wpływu romatyzmu, które rzekomo nie rozumiem;) )

              Eee, niczego Ci nie wmawiam, po prostu modny jest gdzieniegdzie pogląd o grafomanie Mickiewiczu:)

              > Niespecjalnie mnie obchodzi, jak prawnie i w dokumentach byli określani więźnio
              > wie tego obozu. Z mojej perspektywy wygląda to tak, że zamykani byli Ukraińcy,
              > Ślązacy, Czesi i Słoweńcy, którzy dążyli do zachowania własnej kultury i utworz
              > enia własnego państwa - w tym Republiki Górnośląskiej.

              Więc z mojej perspektywy rzuciłeś się na zdanie napisane przez Bienię i nie potrafisz się od niego odlepić, pomimo iż zakotwiczenie w rzeczywistości ma ono słabe. Gros tam osadzonych to byli jeńcy lub internowani (co nie jest tylko kwestią prawną, ale wyjaśnieniem skąd się wzięli), a w interpretacji Bieni robi się z tego "50 tysięcy działaczy", co jest absurdem.

              > Z perspektywy Polaka "polski interes narodowy" to wartość najwyższa,

              Eee. A gdzie ja pisałem coś takiego? Dla każdego państwa jest tak samo, zapomniałeś co się stało z Lataczem i Reginkiem na początku 1918?

              > z mojej śląskiej perspektywy jest to zbrodnicze działanie brutalnej polityki IIRP, która
              > pozbawiła moich przodków własnej republiki

              Twoja perspektywa, jak sobie życzysz. Aczkolwiek w sytuacji rywalizacji o jakiekolwiek dobro, jeżeli jest zwycięzca i przegrany, to musiałbyś to nazwać zbrodniczym działaniem brutalnej rywalizacji. Czyli gdyby Twoi przodkowie (zakładając, że w ogóle podzielali Twoje myślenie, czego nie wiem) wywalczyli sobie republikę górnośląską, to z punktu widzenia Ślązaków chcących przynależności do Polski lub Niemiec, byłoby to zbrodnicze działanie brutalnej polityki narodowców śląskich.

              > moim zdaniem ten obóz wpisuje się w politykę II RP, która polegała na zagarnięciu
              > jak największej ilości terenu i bogactw wokół Polski, niezależnie od szkód, jakie wyrządzi.

              Jeśli idzie o stronę zachodnią, to nieustająco Ci muszę przypomnieć, że inicjatywa w tym regionie wychodziła od jego mieszkańców.

              > To była polityka agresywna, atakująca sąsiadów i nieróżniąca się w kierunku (ni
              > e intensywności) od działan II wojny światowej, z tą róznicą, że u Hitlera decy
              > dujący był czynnik etniczny i eksterminacja Żydów, w wypadku Polaków - ekspansj
              > a ziem, brutalna polityka, internowanie "niewygodnych" Ślazaków, Ukraińców, Czechów.

              Wiem, znów emocje. A możesz trochę spokojnie pomyśleć nad tym co piszesz? Bo aż nie mam siły po raz setny każdego słowa prostować.

              > Gdyby dziś na Śląsku mieszkali w większości Ślązacy i chcieliby niepodległości, nie musieliby zdobywać Małopolski i Wielkopolski, by być niezależnym Śląskiem. II RP zamiast budować swoją niepodległość na swoich, rdzennie polskich terenach,

              Serdecznie bajdurzysz. II RP tworzyła swoją niepodległość od jesieni 1918 na rdzennie polskich terenach.

              > zaatakowała sąsiadów i zdobywała zbrojnie tereny Litwy, Ukrainy, Górnego Śląska,

              Jak wyżej. W tym miejscu zdaje się zapominasz o setkach tysięcy ludzi, którzy na tych obszarach uważali się za Polaków. Co do Litwy w 1920 zgoda (choć w 1919 to samo Wilno Polska odbiła od bolszewików bez sporu z Litwą). Ukraina próbowała sobie wywalczyć miejsce w świecie na tych samych zasadach i prawach, też rywalizując z wszystkimi dokoła. Górny Śląsk, gdybyś zapomniał, na podstawie pewnego traktatu...

              > a osoby, które dążyły do niepodległości swoich ojczyzn zamykała w obozach.

              Niemcy zapewne robiły inaczej z tymi, którzy chcieli niepodległości kosztem państwa niemieckiego. A wiesz może dlaczego legioniści Piłsudskiego spędzili wiele miesięcy w obozach, które wg Twojej definicji należałoby nazwać koncentracyjnymi?

              > Baskonia też nie uzyskała autonomii kosztem Hiszpanii,

              Ale niepodległość może uzyskać tylko jej kosztem.

              > Tylko czemu państwo polskie szukało swoich interesów na ziemiach, które nie pow
              > inny się w granicach tego państwa znaleźć: na Górnym Śląsku i na Ukrainie?

              Już napisałem powyżej: z powodu setek tysięcy ludzi, którzy chcieli się z swymi rodzinnymi ziemiami w tym państwie znaleźć.

              > > Litwa, Czechy i Słowacja były samodzielne, więc WTF?
              >
              > Co w takim razie w tych obozach robili Czesi i Słowacy??

              A weź zapytaj Bieni, po co ich tam wcisnął w swoim tekście. Być może chcieli odłączenia części terytorium Polski i przyłączenia do Czechosłowacji.

              > Nie, mylisz się. Ukraińcy byli umieszczani w obozach nie dlatego, że popełnili
              > jakieśprzestępstwo względem II RP, a dlatego, że chcieli mieć własne państwo.

              To znaczy mylę się że toczyła się wojna polsko-ukraińska w latach 1918-1919, czy że poczynając od 1920 Ukraińcy przechodzili do Polski po przegraniu wojny z bolszewikami o utworzenie swoejgo państwa? Bo tylko jeśli się mylę co do tych kwestii,* to mogli nie być jeńcami lub internowanymi.
              *nie mylę się, wystarczy poczytać linkowane materiały

              > > Gdzie więc ci Ślązacy?
              >
              > Nie pisałem też, że ten obóz był obozem dla Ślązaków.

              Tylko za każdym razem wklejasz zdanie o tym, podkreślasz Ślązaków i piszesz o zamykaniu Ślązaków chcących utworzenia swego państwa...

              > Zastanawia mnie ta liczba 22 "Polaków" w obozie. Czemu II RP miałaby zamykać sw
              > oich ludzi? Podejrzewam, że mogła to być grupa Freeistaatowców, choć nie mam na
              > to żadnych dowodów.

              To może zacznij od, ja wiem, znalezienia jakichś bardziej precyzyjnych informacji, zamiast tworzyć efektowne konstrukcje w oparciu o jedno zdanie Bieni?

              > > Ile już razy podkreślałem, że czuję w Tobie młodzieńczą naiwność?
              >
              > Nie chcę się jej pozbywać.

              Obawiasz się, że zostaniesz staruchem, czy cynikiem?:)
              Doświadczenie życiowe cenna rzecz. Im więcej nabieram, tym bardziej doceniam.
              • pieronski_hanys Re: odpowiedzi część pierwsza 09.06.11, 13:31
                bartoszcze napisał:

                > pieronski_hanys napisał:
                >
                > > mam ambicję, by pewne pojęcia redefiniować
                >
                > Dla samego redefiniowania? Brzytwa Ockhama się kłania.

                Nie, to nie jest kombinowanie dla samego kombinowania. Historia Polski wymaga redefinicji, bo wiedza, jaką ma społeczeństwo nt. historii Polski to przysłowiowy Chrystus narodów rozdzierany przez okupantów, a - jak udowodnilismy w tym wątku - wyglądało to zupełnie inaczej i Polska niejednokrotnie była agresorem.

                Z Historią Śląska jest inaczej. Wymaga odkrycia i estetycznego podania, choć pewne wątki są bardziej skomplikowane, niż w wypadku historii Polski. Poza tym do XX wieku to duża bardziej spokojna historia.

                > Eee, niczego Ci nie wmawiam, po prostu modny jest gdzieniegdzie pogląd o grafom
                > anie Mickiewiczu:)

                Mickiewicza lubię i cenię, ale bardziej w moim guście jest raczej Goethe.

                > Więc z mojej perspektywy rzuciłeś się na zdanie napisane przez Bienię i nie pot
                > rafisz się od niego odlepić, pomimo iż zakotwiczenie w rzeczywistości ma ono sł
                > abe. Gros tam osadzonych to byli jeńcy lub internowani (co nie jest tylko kwest
                > ią prawną, ale wyjaśnieniem skąd się wzięli), a w interpretacji Bieni robi się
                > z tego "50 tysięcy działaczy", co jest absurdem.

                Z tym 50.000 bym się nie zgodził, ale przecież ten obóz nie powstał po to, by zamykać w nim przestępców, a jeńców wojennych i przeciwników politycznych, czyli ukraińskie i śląskie ruchy narodowe oraz Czechów, którzy domagali się ziem, które im się należały - Śląska Cieszyńskiego (+rodzina Kożdonia, narodowościowego działacza na rzecz Górnego Śląska).

                Takie postępowanie niczym nie różniło się od postępowania carskiej Rosji, która więziła polskich działaczy narodowościowych.

                > > Z perspektywy Polaka "polski interes narodowy" to wartość najwyższa,
                >
                > Eee. A gdzie ja pisałem coś takiego?

                Być może wyrażam się nieprecyzyjnie, ale w toku dyskusji piszę nie tylko o twoich poglądach. a wręcz Twoje poglądy nie są dla mnie w dyskusji najistotniejsze. (wydaje mi się, że masz nawyk z pracy, który polega na spieraniu się i udowadnianiu swoich racji).

                Dyskusja to dla mnie dochodzenie do wspólnych, a nie rozbieżnych wniosków.

                Pisząc o polskim interesie narodowym, miałem na mysli ogólne podejście Polaków do kwestii takich, jak np. zdobycie części Górnego Śląska - dla Polaków sukces, dla Ślazaków tragedia.

                > > z mojej śląskiej perspektywy jest to zbrodnicze działanie brutalnej polit
                > yki IIRP, która
                > > pozbawiła moich przodków własnej republiki
                >
                > Twoja perspektywa, jak sobie życzysz. Aczkolwiek w sytuacji rywalizacji o ja
                > kiekolwiek
                dobro, jeżeli jest zwycięzca i przegrany, to musiałbyś to nazwać
                > zbrodniczym działaniem brutalnej rywalizacji. Czyli gdyby Twoi przodkowie (zak
                > ładając, że w ogóle podzielali Twoje myślenie, czego nie wiem) wywalczyli sobie
                > republikę górnośląską, to z punktu widzenia Ślązaków chcących przynależności d
                > o Polski lub Niemiec, byłoby to zbrodnicze działanie brutalnej polityki narodow
                > ców śląskich.
                >

                Spróbuj wcielić się w postacie z tamtego okresu. Górnoślązacy działający na rzecz Górnego Śląska realizowali interes Górnego Śląska (Freeistaat Oberschlesien). Górnoślązacy działający na rzecz Polski realizowali interes Polski (korfanciorze i śląscy Polacy). Górnoślązacy działający na rzecz Niemiec realizowali interes Niemiec (Ślązacy walczący dla Niemiec i śląscy Niemcy).

                > Jeśli idzie o stronę zachodnią, to nieustająco Ci muszę przypomnieć, że inicjat
                > ywa w tym regionie wychodziła od jego mieszkańców.

                Masz na myśli wschodnią część Górnego Śląska;)? Tyle, że korfanciorze i śląscy Polacy nie działali w interesie Górnego Śląska, a w interesie Polski (lub - w interesie w interesie autonomicznego woj. śl. w granicach Polski).

                > > Gdyby dziś na Śląsku mieszkali w większości Ślązacy i chcieliby niepodleg
                > łości, nie musieliby zdobywać Małopolski i Wielkopolski, by być niezależnym Ślą
                > skiem. II RP zamiast budować swoją niepodległość na swoich, rdzennie polskich t
                > erenach,
                >
                > Serdecznie bajdurzysz. II RP tworzyła swoją niepodległość od jesieni 1918 na rd
                > zennie polskich terenach.

                Uważasz, że Ukraina, Litwa, Śląsk Górny i Cieszyński były w tamtym czasie "rdzennie polskie"? Nie sądzę. Na tych terenach zaszły zmiany kulturowe i etniczne, wytworzyły się nowe, odrębne tożsamości.
                Polska nie miała prawa sięgać po tereny z okresu I Rzeczpospolitej (Ukraina, Litwa, Białoruś), czy czasów piastowskich (Górny Śląsk). Gdy kilkadziesiąt lat później zrobiła to III Rzesza Niemiecka, niemal wszyscy to potępili (granice Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego sięgiały znacznie dalej, niż granice II Rzeszy). Oczywiście w wypadku Rzeszy mówimy o znacznie większej skali i zupełnie innym kontekście - masowe mordy etniczne, zagłada etc., jednak kierunek jest ten sam - atakowanie sąsiadów, bo kiedyś te tereny należały do danego państwa lub dane państwo uznaje, że powinny należeć.

                W wypadku Niemiec celem była zdobycie panowania nad Europą i eksterminacja niearyjskich ras, w wypadku Polski, pobudki były polityczno-ekonomiczne. Inna skala, inne pobudki, działanie podobne, choć z mniejszym natężeniem.

                > > a osoby, które dążyły do niepodległości swoich ojczyzn zamykała w obozach
                > .
                >
                > Niemcy zapewne robiły inaczej z tymi, którzy chcieli niepodległości kosztem pań
                > stwa niemieckiego. A wiesz może dlaczego legioniści Piłsudskiego spędzili wiele
                > miesięcy w obozach, które wg Twojej definicji należałoby nazwać koncentracyjny
                > mi?

                Nie bronię niemieckiej opcji, tym bardziej z III Rzeszy. Represje wobec Latacza, czy Ulitzki uważam za skandaliczne.

                > > zaatakowała sąsiadów i zdobywała zbrojnie tereny Litwy, Ukrainy, Górnego
                > Śląska,
                >
                > Jak wyżej. W tym miejscu zdaje się zapominasz o setkach tysięcy ludzi, którzy n
                > a tych obszarach uważali się za Polaków. Co do Litwy w 1920 zgoda (choć w 1919
                > to samo Wilno Polska odbiła od bolszewików bez sporu z Litwą). Ukraina próbował
                > a sobie wywalczyć miejsce w świecie na tych samych zasadach i prawach, też rywa
                > lizując z wszystkimi dokoła. Górny Śląsk, gdybyś zapomniał, na podstawie pewneg
                > o traktatu...

                Traktat wersalski w żadnej mierze nie realizował interesu Górnego Śląska, a interes Polski i Francji, w tym interes Ślązaków działających na rzecz Polski (i oczywiście był skierowany przeciwko Niemcom)

                Dążenia Ukrainy do niepodległości uważam za zbieżne z działaniami Górnoślązaków, z tą róznica, że Ukrainie po latach się udało - byli bardziej agresywni. Może szkoda, że te 300.000 Freeistaatowców nie pomyslało o drodze zbrojnej?

                > > Co w takim razie w tych obozach robili Czesi i Słowacy??
                >
                > A weź zapytaj Bieni, po co ich tam wcisnął w swoim tekście. Być może chcieli od
                > łączenia części terytorium Polski i przyłączenia do Czechosłowacji.

                Śląsk Cieszyński powinien leżeć w granicach Czechosłowacji - kulturowo, historycznie i politycznie był z nią bardziej związny. Roszczenie sobie prawa do Śląska Cieszyńskiego i Górnego nie miało niemal żadnych podstaw. To była gra polityczna - przeciąganie Ślązaków na swoją stronę.

                Nawet dziś, lepszym dla Śląska rozwiązaniem byłaby granica pomiędzy III Rzeczpospolitą, a Republiką Czech zbieżna z granica pomiędzy pruskim Górnym Śląskiem, a austriackim Śląskiem Cieszyńskim. Oczywiście gdyby nie II wojna światowa...
                • pieronski_hanys post scriptum: interesy 09.06.11, 13:50
                  > Spróbuj wcielić się w postacie z tamtego okresu. Górnoślązacy działający na rze
                  > cz Górnego Śląska realizowali interes Górnego Śląska (Freeistaat Oberschlesien)
                  > . Górnoślązacy działający na rzecz Polski realizowali interes Polski (korfancio
                  > rze i śląscy Polacy). Górnoślązacy działający na rzecz Niemiec realizowali inte
                  > res Niemiec (Ślązacy walczący dla Niemiec i śląscy Niemcy).

                  Jeszcze a propos tego:

                  oczywiście Ślązacy walczący dla Polski i dla Niemiec myśleli, że działają też w swoim interesie, ale historia pokazuje (III Rzesza, II RP nierespektująća autonomii, PRL i Ślązacy), że się mylili.

                  Jarosław Kaczyński i PiS też myśleli, że działają w interesie Polski, gdy konfliktowali nas z sąsiadami, przejęli TVP i służby specjalne...
                  • bartoszcze Re: post scriptum: interesy 09.06.11, 21:40
                    > oczywiście Ślązacy walczący dla Polski i dla Niemiec myśleli, że działają też w
                    > swoim interesie, ale historia pokazuje (III Rzesza, II RP nierespektująća auto
                    > nomii, PRL i Ślązacy), że się mylili.

                    Jakby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem. Nigdy nie będziesz wiedzieć, czy robisz dobrze na przyszłość, dowiesz się później. Wcale nie jest powiedziane że FO byłoby dla Śląska dobrym rozwiązaniem, z perspektywy czasu.
                    • pieronski_hanys Re: post scriptum: interesy 10.06.11, 08:48
                      > Nigdy nie będziesz wiedzieć, czy
                      > robisz dobrze na przyszłość, dowiesz się później.

                      Dlatego też nie przypisuję złych intencji koranciorzom, ani Ślązakom walczącym dla Niemiec.

                      > Wcale nie jest powiedziane ż
                      > e FO byłoby dla Śląska dobrym rozwiązaniem, z perspektywy czasu

                      Na pewno uniknęlibyśmy rozbioru na część polską i niemiecką - byłaby to lepsza sytuacja, region mógł się jeszcze bardziej wzbogacić, na pewno nawiązalibyśmy współpracę z Czechosłowacją i dziś nie byłoby problemów z narodowością śląską. Same plusy.
                      • bartoszcze Re: post scriptum: interesy 10.06.11, 09:01
                        pieronski_hanys napisał:

                        > Na pewno uniknęlibyśmy rozbioru na część polską i niemiecką - byłaby to lepsza
                        > sytuacja, region mógł się jeszcze bardziej wzbogacić,

                        Ale skąd ta pewność?:) (choć to temat na osobny wątek)

                        > dziś nie byłoby problemów z narodowością śląską

                        Nie byłbym tego wcale pewien (ale jak wyżej).
                        • pieronski_hanys Re: post scriptum: interesy 10.06.11, 09:28
                          > > Na pewno uniknęlibyśmy rozbioru na część polską i niemiecką - byłaby to l
                          > epsza
                          > > sytuacja, region mógł się jeszcze bardziej wzbogacić,
                          >
                          > Ale skąd ta pewność?:) (choć to temat na osobny wątek)

                          Być może wtedy Polska i Niemcy zamiast wykorzystywać Górnoślązaków do rozbioru Górnego Śląska, sami by go dokonali.

                          > > dziś nie byłoby problemów z narodowością śląską
                          >
                          > Nie byłbym tego wcale pewien (ale jak wyżej).

                          Gdy dziś mówi się o narodowości śląskiej, część polityków twierdzi, że to "wymysł Gorzelika". Gdyby ówcześnie udało się przeforsować FO, dziś nikogo nie dziwiłby ten termin.
                          • bartoszcze Re: post scriptum: interesy 10.06.11, 19:15
                            pieronski_hanys napisał:

                            > Być może wtedy Polska i Niemcy zamiast wykorzystywać Górnoślązaków do rozbioru
                            > Górnego Śląska, sami by go dokonali.

                            1. Znów zapomniałeś, że Górnoślązacy byli inicjatorem działań, które stety niestety, do tego podziału doprowadziły.
                            2. Dlaczego zakładasz, że FO zostałaby następnie podzielona przez Polskę i Niemcy?

                            > Gdy dziś mówi się o narodowości śląskiej, część polityków twierdzi, że to "wymy
                            > sł Gorzelika". Gdyby ówcześnie udało się przeforsować FO, dziś nikogo nie dziwi
                            > łby ten termin.

                            Jakoś nie zauważyłem szczególnie silnej narodowości danzigerskiej.
                  • erka-4 Re: post scriptum: interesy 09.06.11, 22:10
                    Ma pan rację ale w czyich rękach są obecnie te służby.
                    Dziwne jakieś ma pan poglądy po co ktoś walczy o władzę,czyżby po to,żeby z niej zrezygnować ? jeżeli tak to szkoda zachodu.I nie chodzi tu o Kaczyńskiego tylko o każdą władzę.
                    Kto ma służby i telewizję to ma władzę,czyli odwracając kota ogonem to wygląda to tak : kto ma władzę ten ma służby i telewizję.
                    A ja wolę bajki dla dzieci z wnukami pooglądać w tej telewizji i mam w nosie te służby i tę telewizję.
                    • pieronski_hanys ERKA4-dziedzic PRLu 10.06.11, 08:33
                      erka-4 napisał:
                      > Dziwne jakieś ma pan poglądy po co ktoś walczy o władzę,czyżby po to,żeby z nie
                      > j zrezygnować ? jeżeli tak to szkoda zachodu.I nie chodzi tu o Kaczyńskiego tyl
                      > ko o każdą władzę.
                      > Kto ma służby i telewizję to ma władzę,czyli odwracając kota ogonem to wygląda
                      > to tak : kto ma władzę ten ma służby i telewizję.

                      Pan za to jest doskonaym przykładem jak wychowanie i edukacja w komunistycznej Polsce może doprowadzić do wypaczenia pojęcia demokracji.

                      Telewizja powinna być niezależna, w KRRiTV powinni być ludzie spoza polityki, specjaliści od mediów.
                      Służby powinny realizować interes państwa, chronić państwo, a nie realizować zlecenia polityczne.

                      Panu zapewne okres panowania PiSu nie przeszkadzał, a najchętniej wróciłby Pan do gospodarki centralnie planowanej i komunizmu.
                      • bartoszcze Re: ERKA4-dziedzic PRLu 10.06.11, 09:08
                        Rozumiem, że możesz za Erką nie przepadać i się z nim nie zgadzać, ale dlaczego atakujesz go personalnie i próbujesz mu przypisywać cechy i poglądy, których nie wyraził?
                        • pieronski_hanys Re: ERKA4-dziedzic PRLu 10.06.11, 09:13
                          Pan Erka4 nie widzi nic dziwnego w tym, że partie w Polsce mają kontrolę nad zawartością merytoryczną mediów i służbami, które realizują zlecenia polityczne. Powtórzyłem tylko jego słowa, używając synonimów. I zabrakło pytajnika na końcu ostatniego zdania.
                          • bartoszcze Re: ERKA4-dziedzic PRLu 10.06.11, 09:42
                            Moim zdaniem stwierdził po prostu fakty, przemówił doświadczeniem, raczej niż wyraził własne oczekiwania. Ale to czwartorzędna sprawa w sumie.
                            • pieronski_hanys Re: ERKA4-dziedzic PRLu 10.06.11, 09:48
                              > Ale to czwartorzędna sprawa w sumie.

                              Niekoniecznie. Dbanie o kulturę na forum to też ważna rzecz.

                              Jesli Pan Erka czuje się urażony, mogę go przeprosić.

                              Moje człowieczeństwo czuje się urażone, gdy pewne oburzające fakty z historii i współczesności są bez jakiejkolwiek refleksji akceptowane przez osoby, jak to ująłeś, doświadczone.

                              Polska zatakowała mniejszości etniczne? Co z tego.
                              TV i służby są we władaniu partii? Oczywistość.

                              W takich sytuacjach, chopje, to finka mi się w kapsi łotfjyro.
                      • erka-4 Re: ERKA4-dziedzic PRLu 10.06.11, 13:41
                        pieronski_hanys napisał:

                        Telewizja powinna być niezależna

                        ...też tak uważam ale czy jest tak faktycznie,ja tylko stwierdzam fakty a to nie jest to samo,że są to moje poglądy.
                        Ja osobiście już niczemu się nie dziwię,nawet zbytnio zdziwiony byłbym nie był,gdyby nie tylko Kaczyński wrócił do władzy ale nawet i gdyby tu w tej Polsce sami Niemcy zapanowali lub Amerykanie jacyś a jeszcze większa dziwność mnie bierze,że Polacy tak ślepi są i nie widzą tego co ujrzał amerykański prezydent po jednym dniu swego pobytu w tej naszej Polsce.
                        A oto co on ujrzał a nam trudno to zauważyć i tak to przedstawił w wywiadzie dla POLITYKI:

                        "Szybki wzrost gospodarczy waszego kraju budzi podziw Europy,pojawiają się ogromne możliwości rozwoju współpracy gospodarczej,handlu i inwestycji.Intensywnie pracujemy nad nad wzmocnieniem naszej wielorakiej współpracy w dziedzinie energii,zarówno w kwestii gazu łupkowego,jak i energii jądrowej.Polska może odegrać istotną rolę w wysiłku na rzecz Europy przyszłości (czyżby on miał na myśli moją Nową Europę,skąd on zna moje myśli ? dziwne ! bardzo ! nieprawdaż ?)opartej na czystej energii" koniec cytatu.

                        A więc radziłbym Ślązakom na razie wstrzymać się z tą autonomią bo mogą sporo w przyszłości stracić,bo gaz łupkowy amerykański będzie polskimi ręcami wydobywany a Ślązacy jak se go kupią to se go będą mieli,a my za to wydobywanie jego pewnie prowizję jakąś dostaniemy,której to Ślązacy się pozbawią.
                        Więc proponuję,weżcie liczydło i policzcie dokładnie co bardziej się opłaci autonomiczna wolnośc częściowa czy tańszy gaz oczywiście nie inny a łupkowy.

                        p.s.
                        mam kilkanaście tych "telewizyji" na kabelku swoim a więc i skalę porównawczą także posiadam i zauważam dokładnie ich niezależność nawet te bajkowe dla tych najmłodszych są niezależne ale od tych dzieci co siedzą w tej domowej części tejże "telewizyji".
                        Komuny już raczej nie ma ale jest kapitalizm i niezależny od nikogo ale wszyscy od niego wolni nie są.
                        Czy to są postpeerelowskie poglądy moje czyli tej erki nieratunkowej ? ja tak nie uważam,ja tylko mam skalę porównawczą i stwierdzam,że niezależności nie ma i nigdy nie będzie,jak pan pożyjesz tyle co ja to też to pan zauważysz.
                        Spróbuj być pan niezależny od żony no to będziesz pan zależny od sądu.
                • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 09.06.11, 21:43
                  pieronski_hanys napisał:

                  > > Dla samego redefiniowania? Brzytwa Ockhama się kłania.
                  >
                  > Historia Polski wymaga redefinicji, bo wiedza, jaką ma społeczeństwo nt. historii Polski

                  No ja Cię przepraszam, ale Ty odróżniasz historię Polski jako taką, od stanu świadomości historycznej czy nawet treści podręczników szkolnych? Z takiego powodu redefiniowanie pojęcia obóz zagłady przez rozszerzanie jego znacznie na "zwykłe" obozy koncentracyjne to jednak rzecz i niepotrzebna, i sprzeczna z charakterem pojęcia - a jedynym celem takiego redefiniowania jest jednak możliwość pokazania paluszkiem "aaa, obozy koncentracyjne!" (czyli tak naprawdę nawiązanie do tego pejoratywnego znaczenia). Zwróć uwagę, że w angielskim haśle na wiki (nie wiem kto redagował), znajdujesz informację, że na świecie właśnie z powodu zaszłości historycznych, szuka się zamienników dla concentration camp, czyli robi dokładnie odwrotnie, niż Ty próbujesz.

                  > jak udowodnilismy w tym wątku -

                  Eee, w tym wątku udowodniłeś tylko że słabo znałeś historię Polski:)

                  > pewne wątki są bardziej skomplikowane, niż w wypadku historii Polski.

                  Identyczne zdanie można skonstruować dla dowolnej pary państw czy regionów.

                  > Poza tym do XX wieku to duża bardziej spokojna historia.

                  Ukhm. Jak sobie szczegółowo porównasz historię Śląska z historią Małopolski, to możesz się zdziwić.

                  > Z tym 50.000 bym się nie zgodził, ale przecież ten obóz nie powstał po to, by z
                  > amykać w nim przestępców, a jeńców wojennych i przeciwników politycznych, czyli
                  > ukraińskie i śląskie ruchy narodowe oraz Czechów, którzy domagali się ziem, kt
                  > óre im się należały - Śląska Cieszyńskiego (+rodzina Kożdonia, narodowościowego
                  > działacza na rzecz Górnego Śląska).

                  Mam dla Ciebie propozycję: wróć do tej dyskusji jak doczytasz gdzieś, ilu tam się znalazło tych "przedstawicieli ruchów narodowych". Bo ja póki co wciąż widzę obóz dla jeńców wojennych (których na wojnie zwykle się trochę bierze, a wtedy już istniały konwencje genewskie) i internowanych (czyli tych, którzy dobrowolnie przeszli na teren Polski, ale nie mieli prawa się swobodnie poruszać).

                  > Takie postępowanie niczym nie różniło się od postępowania carskiej Rosji, która
                  > więziła polskich działaczy narodowościowych.

                  Mam sobie chlipnąć czy jak?

                  > > > Z perspektywy Polaka "polski interes narodowy" to wartość najwyższa,
                  > Być może wyrażam się nieprecyzyjnie

                  Raczej. Zwrócę Twoją uwagę na fakt, że wygłaszając tę myśl, jakoś zapominasz, że w Twoich własnych ustach "śląski interes narodowy" również jest wartością najwyższą. Chcesz się licytować która wartość jest wartościowsza?

                  > Spróbuj wcielić się w postacie z tamtego okresu. Górnoślązacy działający na rze
                  > cz Górnego Śląska realizowali interes Górnego Śląska (Freeistaat Oberschlesien)
                  > . Górnoślązacy działający na rzecz Polski realizowali interes Polski (korfancio
                  > rze i śląscy Polacy). Górnoślązacy działający na rzecz Niemiec realizowali inte
                  > res Niemiec (Ślązacy walczący dla Niemiec i śląscy Niemcy).

                  Właśnie w tym momencie piszesz o konkurencji interesów.

                  > Masz na myśli wschodnią część Górnego Śląska;)? Tyle, że korfanciorze i śląscy
                  > Polacy nie działali w interesie Górnego Śląska, a w interesie Polski

                  Piszesz to jakby FO była wartością obiektywnie samą w sobie, chociaż to jest prawdziwe tylko przy założeniu, że śląski interes "narodowy" jest wartością najwyższą. A zupełnie pomijasz, że mieszkańcy nie patrzyli w interesie cokolwiek abstrakcyjnych państw, tylko z punktu widzenia ich własnych oczekiwań i dążeń.

                  > > Serdecznie bajdurzysz. II RP tworzyła swoją niepodległość od jesieni 1918
                  > na rd
                  > > zennie polskich terenach.
                  >
                  > Uważasz, że Ukraina, Litwa, Śląsk Górny i Cieszyński były w tamtym czasie "rdze
                  > nnie polskie"?

                  Nadal serdecznie bajdurzysz. Jesienią 1918 roku państwo polskie tworzyło swoją niepodległość na obszarze Galicji i Kongresówki.
                  Zachodnia Ukraina, Wileńszczyzna, Śląsk Cieszyński, były obszarami silnie nasyconymi Polakami. Na pruskim Śląsku sympatie dla polskości znacząco urosły, a spisy ludności wykazywały przewagę ludności polskojęzycznej. O pojęciu "rdzenności" nie będę dyskutował.

                  > Polska nie miała prawa sięgać po tereny z okresu I Rzeczpospolitej (Ukraina, Li
                  > twa, Białoruś), czy czasów piastowskich (Górny Śląsk).

                  Bo? Bo Polacy stamtąd byli gorszymi Polakami, czy jak? Uzasadnienia były bardziej etniczne, niż historyczne.

                  > Traktat wersalski w żadnej mierze nie realizował interesu Górnego Śląska,

                  I? Skoro przewidywał przyznanie części (conajmniej) G.Śląska Polsce, to trudno mówić o zbrojnym jego zdobywaniu.

                  > Dążenia Ukrainy do niepodległości uważam za zbieżne z działaniami Górnoślązaków

                  Pewne podobieństwa są, ale Ukraińcy byli wtedy na wyższym stopniu rozwoju narodowego.

                  > z tą róznica, że Ukrainie po latach się udało - byli bardziej agresywni.

                  Raczej jak wyżej.

                  > Może szkoda, że te 300.000 Freeistaatowców nie pomyslało o drodze zbrojnej?

                  Może nie było ich tylu. Może nie dojrzeli do tego. Bo Ślązacy byli dość zdeterminowani, żeby chwycić za broń w celu przyłączenia się do Polski, lub pozostania w Niemczech, ale w żadnym innym.

                  > Śląsk Cieszyński powinien leżeć w granicach Czechosłowacji

                  Bo mieszkali na nim Polacy?
                  • pieronski_hanys Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 09:09
                    > Zwróć uwagę, że w angielskim haśle na wiki (nie
                    > wiem kto redagował), znajdujesz informację, że na świecie właśnie z powodu zas
                    > złości historycznych, szuka się zamienników dla concentration camp, czyli robi
                    > dokładnie odwrotnie, niż Ty próbujesz.

                    No i bardzo dobrze. Bynajmniej nie przypisuję sobie odkrycia Ameryki.

                    Czyli - redefinicja jest, tyle że w drugą stronę.

                    > No ja Cię przepraszam, ale Ty odróżniasz historię Polski jako taką, od stanu św
                    > iadomości historycznej czy nawet treści podręczników szkolnych?

                    Odrózniam, ale ta wiedza prawdziwa, korzenna powinna istnieć w podręcznikach i świadomości społecznej (z wiedzą nt. Śląska jest jeszcze gorzej).

                    > Z takiego powod
                    > u redefiniowanie pojęcia obóz zagłady przez rozszerzanie jego znacznie na "zwyk
                    > łe" obozy koncentracyjne to jednak rzecz i niepotrzebna, i sprzeczna z charakte
                    > rem pojęcia

                    Zostawmy obozy zagłady. Mnie interesuje znaczenie dwóch terminów: obozu - jako miejsca więzienia ludności i koncentracyjny - jako miejsca koncentrującego ludność.

                    > Eee, w tym wątku udowodniłeś tylko że słabo znałeś historię Polski:)

                    Pisałem o tym niejednokrotnie, historię Śląska znam za to - moim zdaniem - całkiem nieźle, co jest potwierdzeniem rozbieżności historii Polski i Śląska.

                    > > Poza tym [historia Śląska] do XX wieku to duża bardziej spokojna historia.
                    >
                    > Ukhm. Jak sobie szczegółowo porównasz historię Śląska z historią Małopolski, to
                    > możesz się zdziwić.

                    Wojna 30letnia i wojny śląskie to główne konflikty zbrojne na Śląsku i w których Ślązacy brali udział.

                    > Bo ja póki co wciąż widzę
                    > obóz dla jeńców wojennych (których na wojnie zwykle się trochę bierze, a wtedy
                    > już istniały konwencje genewskie) i internowanych (czyli tych, którzy dobrowol
                    > nie przeszli na teren Polski, ale nie mieli prawa się swobodnie poruszać).

                    Pozostajemy na poziomie luźnej dyskusji historycznej.

                    > > Takie postępowanie niczym nie różniło się od postępowania carskiej Rosji,
                    > która
                    > > więziła polskich działaczy narodowościowych.
                    >
                    > Mam sobie chlipnąć czy jak?

                    Nie zauważyłem, żebyś specjalnie bronił polskości Śląska, czy polskości samej w sobie. Masz świadomość wad i zalet Polski i Polaków. Nie jesteś obrońcą polskości na modłę nacjonalistów - co niektórzy ci tu zarzucają.

                    > > > > Z perspektywy Polaka "polski interes narodowy" to wartość na
                    > jwyższa,
                    > > Być może wyrażam się nieprecyzyjnie
                    >
                    > Raczej. Zwrócę Twoją uwagę na fakt, że wygłaszając tę myśl, jakoś zapominasz, ż
                    > e w Twoich własnych ustach "śląski interes narodowy" również jest wartością naj
                    > wyższą. Chcesz się licytować która wartość jest wartościowsza?

                    > Właśnie w tym momencie piszesz o konkurencji interesów.

                    Śląski interes narodowy jest wartością najwyższą dla Ślązaka, a nie dla wszystkich. Interes Polski i Niemiec na początku XX wieku nie był interesem Śląska i Ślązaków.

                    > Piszesz to jakby FO była wartością obiektywnie samą w sobie, chociaż to jest pr
                    > awdziwe tylko przy założeniu, że śląski interes "narodowy" jest wartością najwy
                    > ższą. A zupełnie pomijasz, że mieszkańcy nie patrzyli w interesie cokolwiek abs
                    > trakcyjnych państw, tylko z punktu widzenia ich własnych oczekiwań i dążeń.

                    I znowu, FO nie była wartością obiektywną i uniwersalną, była wartością dla Ślązaków i Śląska - działała w naszym interesie. Mam tu na mysli Ślązaków jako mieszkańców Śląska, a nie Ślązaków etnicznych.

                    > Nadal serdecznie bajdurzysz. Jesienią 1918 roku państwo polskie tworzyło swoją
                    > niepodległość na obszarze Galicji i Kongresówki.
                    > Zachodnia Ukraina, Wileńszczyzna, Śląsk Cieszyński, były obszarami silnie nasyc
                    > onymi Polakami. Na pruskim Śląsku sympatie dla polskości znacząco urosły, a spi
                    > sy ludności wykazywały przewagę ludności polskojęzycznej. O pojęciu "rdzenności
                    > " nie będę dyskutował.

                    Dziś Litwa jest nasycona Polakami, Anglia jest nascyona Polakami, Niemcy są nascyone Polakami. Czy III RP uzurpuje sobie prawo do tych ziem, czy ubiega się o prawa mniejszości?

                    > > Polska nie miała prawa sięgać po tereny z okresu I Rzeczpospolitej (Ukrai
                    > na, Li
                    > > twa, Białoruś), czy czasów piastowskich (Górny Śląsk).
                    >
                    > Bo? Bo Polacy stamtąd byli gorszymi Polakami, czy jak? Uzasadnienia były bardzi
                    > ej etniczne, niż historyczne.

                    j.w.

                    > > Dążenia Ukrainy do niepodległości uważam za zbieżne z działaniami Górnośl
                    > ązaków
                    >
                    > Pewne podobieństwa są, ale Ukraińcy byli wtedy na wyższym stopniu rozwoju narod
                    > owego.

                    Oczywiście. Ślązacy nigdy nie byli bardzo upolitycznieni, a narodowość wiąże się z polityką.

                    > > Śląsk Cieszyński powinien leżeć w granicach Czechosłowacji
                    >
                    > Bo mieszkali na nim Polacy?

                    j.w.
                    Dziś Polacy mieszkają też za granicą i żyje się im tam dobrze, interes mniejszości narodowej jest realizowany.

                    Historycznie i kulturowo Śląsk Cieszyński jest bliższy Czechom.
                    • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 11:11
                      pieronski_hanys napisał:

                      > > Ty odróżniasz historię Polski jako taką, od stanu św
                      > > iadomości historycznej czy nawet treści podręczników szkolnych?
                      >
                      > Odrózniam, ale ta wiedza prawdziwa, korzenna powinna istnieć w podręcznikach i
                      > świadomości społecznej (z wiedzą nt. Śląska jest jeszcze gorzej).

                      To nie opowiadaj, że chcesz redefiniować historię, tylko przeorać świadomosć historyczną.

                      > Mnie interesuje znaczenie dwóch terminów: obozu - jako miejsca więzienia ludności i koncentracyjny - jako miejsca koncentrującego ludność.

                      Coś się generalnie poplątałeś w tej definicji. Przemyśl to jeszcze raz.

                      > > > Poza tym [historia Śląska] do XX wieku to duża bardziej spokojna hi
                      > storia.
                      > >
                      > > Ukhm. Jak sobie szczegółowo porównasz historię Śląska z historią Małopols
                      > > Małopolski, to możesz się zdziwić.
                      >
                      > Wojna 30letnia i wojny śląskie to główne konflikty zbrojne na Śląsku i w
                      > których Ślązacy brali udział.

                      No to Małopolska w tym samym okresie to jakby spokojniejsze miejsce.

                      > Pozostajemy na poziomie luźnej dyskusji historycznej.

                      Ale może jednak będziemy szanować elementarne pojęcia?

                      > Śląski interes narodowy jest wartością najwyższą dla Ślązaka,

                      Czyli będziesz arbitralnie decydował, co było wartością najwyższą dla tych grup Ślązaków, którzy chcieli przynależności Śląska do Polski/Niemiec?

                      > Interes Polski i Niemiec na początku XX wieku nie był interesem
                      > Śląska i Ślązaków.

                      Jak wyżej.

                      > I znowu, FO nie była wartością obiektywną i uniwersalną, była
                      > wartością dla Ślązaków i Śląska - działała w naszym interesie.
                      Mam tu na
                      > mysli Ślązaków jako mieszkańców Śląska, a nie Ślązaków etnicznych.

                      Jeżeli nie była wartością obiektywną, to znaczy, że była wartością subiektywną. Czyli patrzymy z punktu widzenia poszczególnych grup i jednostek. Czyli z punktu widzenia grupy zarówno freistaatowców, jak i korfanciorzy czy lojalistów.

                      >
                      > > Nadal serdecznie bajdurzysz. Jesienią 1918 roku państwo polskie tworzyło
                      > swoją
                      > > niepodległość na obszarze Galicji i Kongresówki.
                      > > Zachodnia Ukraina, Wileńszczyzna, Śląsk Cieszyński, były obszarami silnie
                      > nasyc
                      > > onymi Polakami. Na pruskim Śląsku sympatie dla polskości znacząco urosły,
                      > a spi
                      > > sy ludności wykazywały przewagę ludności polskojęzycznej. O pojęciu "rdze
                      > nności
                      > > " nie będę dyskutował.
                      >
                      > Dziś Litwa jest nasycona Polakami, Anglia jest nascyona Polakami, Niemcy są
                      > nascyone Polakami. Czy III RP uzurpuje sobie prawo do tych ziem, czy ubiega
                      > się o prawa mniejszości?

                      Po pierwsze, skala ("nasycenie" Polakami Anglii czy Niemiec jest znacznie mniejsze, niż w tamtym okresie na przedmiotowych terytoriach). Po drugie, geneza - dzisiejsze "nasycenie" to w większości gastarbeiterzy, choć wielu jest też osiadłych w ciągu ostatniego półwiecza (spotkałem w życiu wielu Polonusów z Anglii, i to przed 2004 rokiem), natomiast ówczesna ludność to byli jednak osiadli od stuleci. Po trzecie, moment historyczny - dziś w Europie wzajemnych roszczeń terytorialnych praktycznie nie ma pomiędzy państwami, a przynajmniej w tej chwili nic znaczącego mi nie przychodzi do głowy; natomiast 1918 to był czas kształtowania się nowego porządku europejskiego, w dużej mierze istniejącego po dziś dzień.

                      > > > Śląsk Cieszyński powinien leżeć w granicach Czechosłowacji
                      > >
                      > > Bo mieszkali na nim Polacy?
                      >
                      > j.w.
                      > Dziś Polacy mieszkają też za granicą i żyje się im tam dobrze, interes
                      > mniejszości narodowej jest realizowany.

                      Mam wrażenie, że Polacy na Śląsku Cieszyńskim mieliby może trochę inne zdanie na przestrzeni ostatniego wieku, ale to drobiazg.
                      Więc analogicznie można powiedzieć, że Ślązacy mogą sobie mieszkać w innych państwach, więc o co chodzi.

                      > Historycznie i kulturowo Śląsk Cieszyński jest bliższy Czechom.

                      Pewnie dlatego część Ostrawy należąca do Śląska Cieszyńskiego do 1919 nazywała się Polską Ostrawą.
                      • arnold7 Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 11:34
                        bartoszcze napisał:


                        > Pewnie dlatego część Ostrawy należąca do Śląska Cieszyńskiego do 1919 nazywała
                        > się Polską Ostrawą.

                        Tez nie zawsze przed 1919:

                        Původně se nazývala jen Ostravou, po založení Moravské Ostravy se začal používat název Slovanská Ostrava. Ten vydržel až do 16. století, kdy se začalo preferovat označení Polská Ostrava.
                        • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 11:38
                          arnold7 napisał:

                          > > Pewnie dlatego część Ostrawy należąca do Śląska Cieszyńskiego do 1919 naz
                          > ywała
                          > > się Polską Ostrawą.
                          >
                          > Tez nie zawsze przed 1919:
                          >
                          > Původně se nazývala jen Ostravou, po založení Moravské Ostravy se začal používa
                          > t název Slovanská Ostrava. Ten vydržel až do 16. století, kdy se začalo prefero
                          > vat označení Polská Ostrava.

                          Nie napisałem że zawsze.
                          Ale w XVI wieku to podobno Polski w tej okolicy nie było, abo?
                          • arnold7 Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 11:43
                            bartoszcze napisał:


                            > Nie napisałem że zawsze.
                            > Ale w XVI wieku to podobno Polski w tej okolicy nie było, abo?

                            Mozesz wyklarowac ta mysl?

                            Tak se tam spiywali:

                            Jsem Polská Ostrava, šak lidu moravského,

                            • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 12:00
                              arnold7 napisał:

                              > > Ale w XVI wieku to podobno Polski w tej okolicy nie było, abo?
                              >
                              > Mozesz wyklarowac ta mysl?

                              ? W XVI wieku księstwo cieszyńskie (podobnie jak opolskie) nie należało do Polski. A mimo to nazwano prawobrzeżną Ostrawę, Polską Ostrawą. Ja nie dorabiam teraz uzasadnień ideologicznych, tylko stwierdzam fakty w odpowiedzi na twierdzenie Pierońskiego "czego Polska szukała".
                              Polska nie szukała tam, gdzie żadnych chętnych nie było.
                              • arnold7 Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 12:08
                                Jest jeszcze Polska Cerekwiew i Deutsch Piekar. W Polnisch Neukirch wygrala opcja niemiecka,
                                w Piekarach zdaje sie opcja polska (w plebiscycie). Z samych nazw nic nie wynika.
                                • arnold7 Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 12:26
                                  Dla rownowagi mozna jeszcze dorzucic Böhmischdorf w okolicach Brzegu.
                                  Wyjechalismy mocno poza temat:)

                                • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 12:35
                                  Ależ ja nie wywodzę skutków z nazwy po wiek wieków:)
                                  • arnold7 Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 13:24
                                    bartoszcze napisał:

                                    > Ależ ja nie wywodzę skutków z nazwy po wiek wieków:)
                                    >

                                    A przymiotnik "polski" mogl miec pejoratywne znaczenie juz w XVI wieku.
                                    Moze tam jakies lebry mieszkaly wtedy:)

                                    • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 13:31
                                      arnold7 napisał:

                                      > > Ależ ja nie wywodzę skutków z nazwy po wiek wieków:)

                                      > A przymiotnik "polski" mogl miec pejoratywne znaczenie juz w XVI wieku.
                                      > Moze tam jakies lebry mieszkaly wtedy:)
                                      >
                                      Wcześnie, jak na poezję:)
                                      • arnold7 Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 13:37
                                        bartoszcze napisał:


                                        > Wcześnie, jak na poezję:)

                                        Bo to nie byla poezja:)

                        • arnold7 Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 11:39
                          [img]https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/19/Slezsk%C3%A1_Ostrava_CoA.svg/531px-Slezsk%C3%A1_Ostrava_CoA.svg.png[/img]
                      • pieronski_hanys Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 13:38
                        > > Śląski interes narodowy jest wartością najwyższą dla Ślązaka,
                        >
                        > Czyli będziesz arbitralnie decydował, co było wartością najwyższą dla tych grup
                        > Ślązaków, którzy chcieli przynależności Śląska do Polski/Niemiec?

                        Jeśli propolscy i proniemieccy Ślązacy doprowadzili do rozbioru Górnego Śląska, nie mam wątpliwości, że działali na jego szkodę.

                        > Po pierwsze, skala ("nasycenie" Polakami Anglii czy Niemiec jest znacznie mniej
                        > sze, niż w tamtym okresie na przedmiotowych terytoriach). Po drugie, geneza - d
                        > zisiejsze "nasycenie" to w większości gastarbeiterzy, choć wielu jest też osiad
                        > łych w ciągu ostatniego półwiecza (spotkałem w życiu wielu Polonusów z Anglii,
                        > i to przed 2004 rokiem), natomiast ówczesna ludność to byli jednak osiadli od s
                        > tuleci.
                        Po trzecie, moment historyczny - dziś w Europie wzajemnych roszczeń ter
                        > ytorialnych praktycznie nie ma pomiędzy państwami, a przynajmniej w tej chwili
                        > nic znaczącego mi nie przychodzi do głowy; natomiast 1918 to był czas kształtow
                        > ania się nowego porządku europejskiego, w dużej mierze istniejącego po dziś dzi
                        > eń.

                        Z większością się zgadzam, muszę jednak odnieść do podkreślonego zdania.

                        Polacy nie byli na Górnym Śląsku ludnością osiadłą od stuleci. Co najwyżej od XIX wieku, gdy całe rodziny przyjeżdżały do bogatego regionu za praca, a Ślązacy, którzy byli propolscy mieli motywacje polityczno-społeczne, a nie kulturowe, etniczne, czy historyczne.

                        > > Dziś Polacy mieszkają też za granicą i żyje się im tam dobrze, interes
                        > > mniejszości narodowej jest realizowany.
                        >
                        > Mam wrażenie, że Polacy na Śląsku Cieszyńskim mieliby może trochę inne zdanie n
                        > a przestrzeni ostatniego wieku, ale to drobiazg.

                        Lepiej, niż na Białorusi dzisiaj i lepiej, niż Ślązakom w PRLu.

                        > Więc analogicznie można powiedzieć, że Ślązacy mogą sobie mieszkać w innych pań
                        > stwach, więc o co chodzi.

                        O spójność terytorialną Górnego Śląska.

                        > > Historycznie i kulturowo Śląsk Cieszyński jest bliższy Czechom.
                        >
                        > Pewnie dlatego część Ostrawy należąca do Śląska Cieszyńskiego do 1919 nazywała
                        > się Polską Ostrawą.

                        Ta Polská Ostrava mogła być tak samo "polska" jak polski był polnisch dialekt Górnoślązaków (w ujęciu Niemców), czyli - zamieszkujący ją Ślązacy z racji innej mowy, niż "czysty" czeski byli określani jako Polacy, choć de facto byli Ślązakami i sami o tym nie wiedzieli - nie wiedzieli też o tym Czesi. Słowiański dialekt górnośląski ma sporo cech, słów, konstrukcji gramatycznych zbieżnych z Polskimi, stąd Polská Ostrava.

                        Hipoteza skomplikowana, choć nie bez podstaw w faktach.
                        • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 14:06
                          pieronski_hanys napisał:

                          > > > Śląski interes narodowy jest wartością najwyższą dla Ślązaka
                          > >
                          > > Czyli będziesz arbitralnie decydował, co było wartością najwyższą dla tyc
                          > h grup
                          > > Ślązaków, którzy chcieli przynależności Śląska do Polski/Niemiec?
                          >
                          > Jeśli propolscy i proniemieccy Ślązacy doprowadzili do rozbioru Górnego Śląska,
                          > nie mam wątpliwości, że działali na jego szkodę.

                          Po pierwsze, patrz pytanie "czy było dobre/złe".
                          Po drugie, tak stawiając sprawę, jednak arbitralnie określasz co ma być dla kogo najważniejsze.

                          > Polacy nie byli na Górnym Śląsku ludnością osiadłą od stuleci.

                          Po pierwsze, nie odnosiłem się w tym zdaniu tylko do Górnego Śląska.
                          Po drugie, to założenie ideolo, bo jednak w XVI wieku książę opolski w swoim dokumencie pisał o "Polakach". Nie zakładaj z góry, że każdy, kogo byś nazwał Ślązakiem, na pewno nie był Polakiem, a każdy, kogo byś nazwał Polakiem, na pewno nie był Ślązakiem.

                          > Lepiej, niż na Białorusi dzisiaj i lepiej, niż Ślązakom w PRLu.

                          To jest Twoja definicja "dobrze"? No to chyba jest nieźle?

                          > O spójność terytorialną Górnego Śląska.

                          A czemu spójność terytorialna Górnego Śląska jest wartością wyższą niż inne, zwłaszcza że nikt nie oferował spójności Górnego Śląska od Opola po Jabłonków?

                          > Ta Polská Ostrava mogła być tak samo "polska" jak polski

                          Teraz próbujesz na siłę budować uzasadnienie. A tymczasem to XVI-wieczni chyba lepiej od Ciebie wiedzieli, co jak nazywali i dlaczego?

                          > Hipoteza skomplikowana, choć nie bez podstaw w faktach.

                          :) Gdybym ja taką skonstruował, nazywałoby się "kombinujesz jak koń pod górkę":))
                          • pieronski_hanys Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 14:26
                            > > Jeśli propolscy i proniemieccy Ślązacy doprowadzili do rozbioru Górnego Ś
                            > ląska,
                            > > nie mam wątpliwości, że działali na jego szkodę.
                            >
                            > Po pierwsze, patrz pytanie "czy było dobre/złe".
                            > Po drugie, tak stawiając sprawę, jednak arbitralnie określasz co ma być dla kog
                            > o najważniejsze.

                            Ja nie określam, co dla kogo jednostkowo było najważniejsze, a co byłoby najlepsze dla Górnego Śląska. Czasami ludzie robią coś nieświadomie, tak jak korfanciorze i np. śląscy faszyści zaszkodzili Śląskowi.

                            Nie odmawiam Korfantemu i jegu ludziom dobrych intencji(którymi jest piekło wybrukowane), ale historia pokazała, że efektem było rozbicie Górnego Śląska i brak szacunku dla odrębności Górnoślązaków.

                            > A czemu spójność terytorialna Górnego Śląska jest wartością wyższą niż inne,

                            1) bo jestem Górnoślązakiem
                            2) spójność terytorialna Górnego Śląska w ramach Freeistaat Oberschlesien nie szkodziła innym państwom, z Niemcami FO mógł zawrzeć umowę międzynarodową (przemysł) i rozwijać polską kulturę na terenie Śląska

                            > zw
                            > łaszcza że nikt nie oferował spójności Górnego Śląska od Opola po Jabłonków?

                            Związek Górnoślązaków oferował.

                            > > Hipoteza skomplikowana [Polnisch Ostrau], choć nie bez podstaw w faktach.
                            >
                            > :) Gdybym ja taką skonstruował, nazywałoby się "kombinujesz jak koń pod górkę":
                            > ))

                            I to jest prawda, kombinuję, szukam nowych wniosków, nowych rozwiązań, świeżego podejścia do historii Śląska.
                            • pieronski_hanys czemu spójność terytorialna PL jest ważna? 10.06.11, 14:41
                              A czemu spójność terytorialna PL jest ważna dla Polaków? Spójność terytorialna Republiki Czech jest ważna dla Czechów? itd. itd.

                              Polska, Niemcy, proniemieccy i propolscy Ślązacy działali na szkodę Górnego Śląska, bo doprowadzili do jego podziału - to truizm.
                              • bartoszcze Re: czemu spójność terytorialna PL jest ważna? 10.06.11, 19:39
                                pieronski_hanys napisał:

                                > A czemu spójność terytorialna PL jest ważna dla Polaków? Spójność terytorialna
                                > Republiki Czech jest ważna dla Czechów? itd. itd.

                                Jedna uwaga: wśród Polaków czy Czechów (dzisiejszych) nie ma rozbieżności co do przyszłości państwowości. Na Śląsku AD 1918, istniały w tym zakresie co najmniej dwie wykluczające się opcje.

                                > Polska, Niemcy, proniemieccy i propolscy Ślązacy działali na szkodę Górnego Ślą
                                > ska, bo doprowadzili do jego podziału - to truizm.

                                To teza, acz oklepana.
                            • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 19:32
                              pieronski_hanys napisał:

                              > Ja nie określam, co dla kogo jednostkowo było najważniejsze, a co byłoby najlep
                              > sze dla Górnego Śląska.

                              Arbitralnie określając co byłoby najlepsze? Zgodziliśmy się, że FO nie była wartością sama w sobie.

                              > Nie odmawiam Korfantemu i jegu ludziom dobrych intencji(którymi jest piekło wyb
                              > rukowane), ale historia pokazała, że efektem było rozbicie Górnego Śląska i bra
                              > k szacunku dla odrębności Górnoślązaków.

                              Brak szacunku dla tej odrębności był wcześniejszy, mam wrażenie. Swoją drogą (temat na inny wątek) wcale nie mam pewności czy dla górnośląskości było to niekorzystne.

                              > > A czemu spójność terytorialna Górnego Śląska jest wartością wyższą niż inne,
                              >
                              > 1) bo jestem Górnoślązakiem

                              A jeśli dla innych Górnoślązaków nie była wyższą niż inne?
                              >
                              > > zwłaszcza że nikt nie oferował spójności Górnego Śląska od Opola po Jabłonków?
                              >
                              > Związek Górnoślązaków oferował.

                              Nie. Była propozycja dwóch państw górnośląskich.
                              > > :) Gdybym ja taką skonstruował, nazywałoby się "kombinujesz jak koń pod górkę"
                              >
                              > I to jest prawda, kombinuję, szukam nowych wniosków, nowych rozwiązań, świeżego
                              > podejścia do historii Śląska.

                              A może się spróbujesz czasem pogodzić z faktami i z tym, że paru mądrzejszych już sporo wymyśliło (nie siebie mam tu na myśli)?
                              • pieronski_hanys Re: odpowiedzi część pierwsza 11.06.11, 00:17
                                > Zgodziliśmy się, że FO nie była war
                                > tością sama w sobie.

                                No nie wiem, z kim się zgodziłeś w tej sprawie, ale na pewno nie ze mną.

                                Freeistaat Oberschlesien - połączona z działaniami Kożdona, czyli razem ze Śląskiem Cieszyńskim, a najlepiej wraz z Dolnym Śląskiem: Freeistaat Schlesien, czy też Republika Śląska - byłaby najwyższą wartością dla Śląska, tak jak dla Polski, najważniejsza była niepodległość. Jednak, Ślazak ugodowy jest, dyplomatyczny i po swoje nie sięgnął, a wybrał współprace z innymi - ze szkodą dla siebie.

                                > A jeśli dla innych Górnoślązaków nie była wyższą niż inne?

                                Nie piszę o pojedynczych potrzebach Ślazaków, a o Górnym Ślasku i Śląsku jako całości. Państwo Śląsk byłoby najlepszym, co Ślażacy (czyli mieszkancy Ślaska, obywatele Śląska) mogliby otrzymać - bogaty przemysłowo-rolniczy Górny Śląsk z elementami miejskimi i kulturalno-oświatowy, wielkomiejski Dolny Śląsk. Znalazłoby się miejsce dla Niemców, Polaków, Czechów, Morawian, Żydów i Ślązaków - wraz z ich bogatymi kulturami.

                                Dostali rozbiór na Górnym Śląsku, przymusowy wehrmacht i III Rzeszę od Niemców i wysiedlenia, dyskryminację, obozy dla Ślązaków w PRLu od Polaków.
                                • rico-chorzow Re: odpowiedzi część pierwsza 11.06.11, 22:27
                                  Zapomiałeś dodać przymus(?) polskiej - lojalki -,oświadczenie lojalności Slązaków wobec państwa polskiego.
                                • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 12.06.11, 10:18
                                  pieronski_hanys napisał:

                                  > > Zgodziliśmy się, że FO nie była war
                                  > > tością sama w sobie.
                                  >
                                  > No nie wiem, z kim się zgodziłeś w tej sprawie, ale na pewno nie ze mną.

                                  "I znowu, FO nie była wartością obiektywną i uniwersalną", napisał pieroński hanys dzień wcześniej.

                                  > byłaby najwyższą wartością dla Śląska, tak jak dla Polski, najważniejsza była niepodległość

                                  Napisałeś to zdanie jakby niepodległość Polski była uzależniona od tego, że FO nie powstanie.
                                  A poza tym, coś może być wartością nie dla abstrakcyjnego kraju czy państwa, ale dla ludzi. A na Śląsku...

                                  > > A jeśli dla innych Górnoślązaków nie była wyższą niż inne?
                                  >
                                  > Nie piszę o pojedynczych potrzebach Ślazaków, a o Górnym Ślasku i Śląsku jako c
                                  > ałości. Państwo Śląsk byłoby najlepszym, co Ślażacy (czyli mieszkancy Ślaska, o
                                  > bywatele Śląska) mogliby otrzymać

                                  Aha, czyli jednak arbitralnie określasz, co dla kogo byłoby najlepsze?

                                  > Dostali rozbiór na Górnym Śląsku, przymusowy wehrmacht i III Rzeszę od Niemców
                                  > i wysiedlenia, dyskryminację, obozy dla Ślązaków w PRLu od Polaków.

                                  Uzasadnij przekonanie, że FO by temu zapobiegło:) (najlepiej w tym innym wątku, którego założenie Ci cały czas podpowiadam)
                                  • pieronski_hanys Re: odpowiedzi część pierwsza 12.06.11, 12:34
                                    > > > Zgodziliśmy się, że FO nie była war
                                    > > > tością sama w sobie.
                                    > >
                                    > > No nie wiem, z kim się zgodziłeś w tej sprawie, ale na pewno nie ze mną.
                                    >
                                    > "I znowu, FO nie była wartością obiektywną i uniwersalną", nap
                                    > isał pieroński hanys dzień wcześniej.

                                    A co masz na myśli, gdy piszesz "wartość uniwersalna"? Byt polityczny dobry dla wszystkich żyjących istot? Istnieją takie?

                                    Freeistaat Schlesien byłoby najlepsze dla samych Ślązaków oraz dla innych obywateli Śląska - niezależnie od ich narodowości, czy grupy etnicznej. Terytorialnie zbliżona do
                                    Konfederacji Szwajcarskiej, Konfederacja Śląska miałaby bardzo podobną strukturę polityczną i byłaby multikulturowa etnicznie.

                                    > Aha, czyli jednak arbitralnie określasz, co dla kogo byłoby najlepsze?

                                    Piszę Ci, jakie jest moje zdanie. Nie wiem, o co ci chodzi.
                                    • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 12.06.11, 13:16
                                      pieronski_hanys napisał:

                                      > > "I znowu, FO nie była wartością obiektywną i uniwersalną", nap
                                      > > isał pieroński hanys dzień wcześniej.
                                      >
                                      > A co masz na myśli, gdy piszesz "wartość uniwersalna"?

                                      Nie wiem co Ty miałeś na myśli, kiedy wprowadziłeś to pojęcie do dyskusji:)
                                      Ja raczej się skupiałem na "obiektywną".

                                      > Freeistaat Schlesien byłoby najlepsze dla samych Ślązaków oraz dla innych obywa
                                      > teli Śląska - niezależnie od ich narodowości, czy grupy etnicznej.
                                      > Piszę Ci, jakie jest moje zdanie.

                                      Właśnie o to: że określasz w sposób dość autorytatywny, że coś "byłoby najlepsze", podczas gdy to tylko Twoje zdanie. Czyli zdanie innych (zwłaszcza ówczesnych) na temat innych koncepcji jest równie dobre.

                                      > Terytorialnie zbliżona do Konfederacji Szwajcarskiej, Konfederacja Śląska
                                      > miałaby bardzo podobną strukturę polityczną i byłaby multikulturowa etnicznie.

                                      Teraz troszkę odjeżdżasz, bo nikt nie określał struktury politycznej przyszłego FO, więc założenie jego "szwajcarskości" to jest tak jednak z rzici wzięte.
                                      Ale to tak na marginesie.
                                      • pieronski_hanys to już jest nudne 13.06.11, 09:51
                                        > Właśnie o to: że określasz w sposób dość autorytatywny, że coś "byłoby najlepsz
                                        > e", podczas gdy to tylko Twoje zdanie. Czyli zdanie innych (zwłaszcza ówczesnyc
                                        > h) na temat innych koncepcji jest równie dobre.

                                        Zawsze wydawało mi się, że dyskusja polega na przedstawieniu swojego zdania, a ci, którzy słuchają dyskusji (lub czytają jak tutaj) uznają, która z koncepcji jest ciekawsza, ale najwidoczniej o czymś nie wiem...

                                        Uważam,że Śląsk (Dolny, Górny, Cieszyński) jako niezależne państwo byłby najlepszą opcją dla Ślązaków, Niemców, Polaków, Czechów, Żydów, Morawian i wszelkich nacji i grup etnicznych, które się przez Śląsk przewinęły.

                                        Uzasadniać nie będę, bo dyskusja wystarczająco zeszła na boczny tor i robi się miałka.

                                        > > Terytorialnie zbliżona do Konfederacji Szwajcarskiej, Konfederacja Śląska
                                        >
                                        > > miałaby bardzo podobną strukturę polityczną i byłaby multikulturowa etnic
                                        > znie.
                                        >
                                        > Teraz troszkę odjeżdżasz, bo nikt nie określał struktury politycznej przyszłego
                                        > FO, więc założenie jego "szwajcarskości" to jest tak jednak z rzici wzięte.
                                        > Ale to tak na marginesie.

                                        Cóż, nie piszę teraz o FO, a o szerszym projekcie: Freeistaat Schlesien (którego w ogóle nie było "na tapecie")

                                        Porównanie Śląska do Szwajcarii nie jest z rzici wzięte, a z mojej - i nie tylko mojej, bo nie raz słyszałem porównanie tych dwóch krajów - głowy, ale cóż. O szacunek na forum trudno.

                                        Powierzchniowo Śląsk i Szwajcaria są niemal te same, tradycja jest w obu krajach wielokulturowa, historia Szwajcarii - spokojniejsza, niż Śląska, Szwajcaria ma dłuższe tradycje państwowe, podczas gdy Śląsk posiadał atrybuty państwa w obrębie większych organizmów. Na wysuniętym bardziej na wschód Śląsku więcej było tradycji słowiańskich, choć nie były one dominujące, raczej podzielone z germańskimi 50/50.

                                        Na Śląsku zabrakło polityków i działaczy społęcznych, którzy w odpowiednim czasie powinni zaczać tworzenie niezależnego bytu: Królestwa, Kraju Związkowego lub Repbuliki Śląskiej. Zbyt wiele wpływów, zbyt wiele kultur.
                                        • bartoszcze Re: to już jest nudne 13.06.11, 10:50
                                          pieronski_hanys napisał:

                                          > Zawsze wydawało mi się, że dyskusja polega na przedstawieniu swojego zdania, a
                                          > ci, którzy słuchają dyskusji (lub czytają jak tutaj) uznają, która z koncepcji
                                          > jest ciekawsza, ale najwidoczniej o czymś nie wiem...

                                          Jedna uwaga: jeżeli celem dyskusji jest konkurs esemesowy "która koncepcja jest ciekawsza", to masz 100% racji. Jeżeli jednak celem dyskusji jest przedstawienie argumentów popierających lub podważających koncepcję, i niektóre argumenty pokazują, że jakaś koncepcja jest sprzeczna z faktami lub logiką, to chyba przyznasz, że trudno ją uznawać za uzasadnioną, bez względu na to, ilu ma fanów?

                                          > Uważam,że Śląsk (Dolny, Górny, Cieszyński) jako niezależne państwo byłby najlep
                                          > szą opcją dla Ślązaków, Niemców, Polaków, Czechów, Żydów, Morawian i wszelkich
                                          > nacji i grup etnicznych, które się przez Śląsk przewinęły.

                                          Więc ja nie mam pretensji, że tak uważasz, a jedynie pokazuję, że w tamtym czasie była to koncepcja mniejszościowa, i nie było podstaw żeby ją uważać za lepszą od innych. Tak długo jak tej najlepszości nie stawiasz jako pewnik, nie ma sprawy.

                                          > Porównanie Śląska do Szwajcarii nie jest z rzici wzięte

                                          Ale ja nie porównywałem regionów jako takich, tylko właśnie porównanie rzeczywistego państwa szwajcarskiego do całkowicie wyimaginowanego Freistaat Schlesien. Porównywanie rzeczywistości do kompletnej fikcji to kiepski pomysł. Zrobienie ze Śląska drugiej Szwajcarii - już lepszy (choć wczoraj słyszałem w radio "Śląsk polską Kalifornią";-))
                                          • rico-chorzow Bartoszcze, 13.06.11, 11:01

                                            przyszło Ci do głowy,że Sląsk to - nasza ziemia,Slązaków - bez względu kto na niej mieszka,nasza śląska,nigdy nie polska.
                                            • bartoszcze Re: Bartoszcze, 13.06.11, 11:23
                                              jak znajdę chwilę, to zrobię o tym osobny wątek:)
                                              • rico-chorzow Re: Bartoszcze, 13.06.11, 11:46
                                                Nie rób sobie zachodu,Sląsk był zawsze polski i tylko polski.
                                                • bartoszcze Re: Bartoszcze, 13.06.11, 14:11
                                                  rico-chorzow napisał:

                                                  > Nie rób sobie zachodu,Sląsk był zawsze polski i tylko polski.

                                                  Wierzam Cia na - suowo:)
                                                  • rico-chorzow Re: Bartoszcze, 13.06.11, 16:44
                                                    Co wiara nie potrafi,wierz będziesz zbawiony.
                                          • rico-chorzow A jak ktoś 13.06.11, 11:06
                                            potrafił spierdolić tą śląską ziemię,to WY Polacy,nie ma innych.
                                          • herbjelita Re: to już jest nudne 13.06.11, 19:58
                                            bartoszcze napisał:


                                            Ale ja nie porównywałem regionów jako takich, tylko właśnie porównanie rzeczywistego państwa szwajcarskiego do całkowicie wyimaginowanego Freistaat Schlesien.
                                            Porównywanie rzeczywistości do kompletnej fikcji to kiepski pomysł. Zrobienie ze Śląska drugiej Szwajcarii - już lepszy (choć wczoraj słyszałem w radio "Śląsk polską Kalifornią";-))


                                            Dupczysz bartoszcze.
                                            Alto Adige też, dopuki nie uzyskalo autonomii można było nazywać wyimagowanym krajem.
                                            Ale kiedy powstało - zostało krajem wzorcowym io to dla całych Wloch. Już o tym tu pisałem.
                                            To, że pieronski_hanys to wimagowane państo śląskie często nam przytacza, wcale nie musi być na stale wyimagowanym. Kto to wie czy nas nasza przyszłość nie zaskoczy? To, że ty Sląsk widzisz tylko przy Polsce jest dla mnie zrozumiałe, ale tak nie mysi być. Pewnego czasu Sląsk sie usamodzielni i ma do tego wszystkie przymioty. Sląsk dla Slązaków.
                                            • bartoszcze Re: to już jest nudne 13.06.11, 21:00
                                              herbjelita napisał:

                                              > bartoszcze napisał:
                                              >
                                              >
                                              > Ale ja nie porównywałem regionów jako takich, tylko właśnie porównanie rzecz
                                              > ywistego państwa szwajcarskiego do całkowicie wyimaginowanego Freistaat Schlesi
                                              > en.
                                              > Porównywanie rzeczywistości do kompletnej fikcji to kiepski pomysł. Zrobienie z
                                              > e Śląska drugiej Szwajcarii - już lepszy (choć wczoraj słyszałem w radio "Śląsk
                                              > polską Kalifornią";-))

                                              >
                                              > Dupczysz bartoszcze.
                                              > Alto Adige też, dopuki nie uzyskalo autonomii można było nazywać wyimagowanym k
                                              > rajem.

                                              Jak nie rozumiesz o czym rozmawiają inni, to zajmij się lepiej szukaniem, co miałeś na myśli, kiedy napisałeś nieprawdę, albo przepraszaniem, że kłamałeś.
                                              • herbjelita Re: to już jest nudne 13.06.11, 22:54
                                                bartoszcze napisał:

                                                Jak nie rozumiesz o czym rozmawiają inni, to zajmij się lepiej szukaniem, co miałeś na myśli, kiedy napisałeś nieprawdę, albo przepraszaniem, że kłamałeś.


                                                bartoszczue, jedynym, który musiałby przepraszać jesteś ty. Przecież ty, z każdą twoją tu odpowiedią obrażasz nas Slązaków. Więc proszę - przeproć - nie mnie ale nas wszystkich, którzy tu stanowią decydującą większość.
                                                • rico-chorzow Re: to już jest nudne 14.06.11, 05:59
                                                  Niektórym jest trudno zrozumieć,że na świecie są Slązacy,nawet mają swoją krainę,trochę świata.
                                                • bartoszcze Re: to już jest nudne 14.06.11, 07:15
                                                  > bartoszczue, jedynym, który musiałby przepraszać jesteś ty. Przecież ty, z każd
                                                  > ą twoją tu odpowiedią obrażasz nas Slązaków. Więc proszę - przeproć - nie mnie
                                                  > ale nas wszystkich, którzy tu stanowią decydującą większość.

                                                  To, że kłamiesz, nie zmieni się od faktu, że wszyscy kumple przy piwie Ci pedzom: ja, mosz recht!
                                                  Więc przeproś za kłamanie, albo pitaj do kumpli.
                                                  • pieronski_hanys idźcie na halba abo dejcie się po szlagu 14.06.11, 09:30

                                                    Chopy (herb,bart), wypijcie halba abo dejcie się po szlagu - innego wyjścia niy widza.

                                                    Niy wiym, fto zaczon, żodyn chyba niy jest bez winy.

                                                    Niy Wom gańba, że mody hanys musi Wos upominać?
                                                  • rico-chorzow Re: idźcie na halba abo dejcie się po szlagu 14.06.11, 11:55
                                                    Tja,yno Polok mje Slonzokowi w morda niy bydzie plou,umia nazot,i to richtich.
                                                  • bartoszcze Re: idźcie na halba abo dejcie się po szlagu 14.06.11, 17:45
                                                    Skuli mnie to je proste: niech niy godo niyprowdy ło mie, to bydzie pokój.
                                                    A jak już powiedział, to niech przeprosi przynajmniej za pomyłkę, zamiast lecieć w c... i odreagowywać na forum jakieś swoje frustracje.
                                                  • herbjelita Re: to już jest nudne 14.06.11, 13:16
                                                    bartoszcze napisał:

                                                    To, że kłamiesz, nie zmieni się od faktu, że wszyscy kumple przy piwie Ci pedzom: ja, mosz recht! Więc przeproś za kłamanie, albo pitaj do kumpli.

                                                    Ja mosz recht, jestes chory na czole.
                                            • erka-4 Re: to już jest nudne 14.06.11, 10:47
                                              herbjelita napisał:

                                              Sląsk dla Slązaków, jest i basta !

                                              A to ciekawe.
                                              a jeszcze ciekawiej by było gdybym to ja tak sobie napisał:
                                              Polska dla Polaków,no to cóż byś Ty powiedział na to,wiadomo odezwała się erka nacjonalista jakiś,Polski mu się zachciewa i to dla kogo,tylko dla Polaków a reszta to kto są,nie ludzie a jakieś zwierzaki ?
                                              Słuchaj mój drogi,ja tu jestem na tym Śląsku i zamiaru wynosić się stąd nie mam zamiaru a wszak takim Ślązakiem nie jestem jakiego Ty masz za wzór swój a więc co zrobisz ze mną jak już ten Śląsk będzie tylko dla Ślązaków.
                                              • herbjelita Re: to już jest nudne 14.06.11, 11:11
                                                erka-4 napisał:

                                                Słuchaj mój drogi,ja tu jestem na tym Śląsku i zamiaru wynosić się stąd nie mam zamiaru a wszak takim Ślązakiem nie jestem jakiego Ty masz za wzór swój a więc co zrobisz ze mną jak już ten Śląsk będzie tylko dla Ślązaków.

                                                Nic z taba nie zrobie!. Widzisz, ty jako Polak masz swoja Polske i Slask a co my Slazacy posiadamy wlasnego?. My Slazacy nigdy nie byli zli do obcych, a przybylo ich na Slask a przybylo. Zycz innemu tez to, co tobie mile.
                                                • pieronski_hanys jeśli 14.06.11, 11:58

                                                  Ja bym to ujął inaczej.

                                                  Jeśli Polska ma być tylko dla Polaków, czyli Ślazak w III RP nie możesz deklarować narodowości śląskiej, grupy etnicznej śląskiej, uczyć prawdziwej historii Śląska w szkołach powszechnych, etnolekt śląski nie jest ochraniany przez państwo, przez III RP (jak kaszubski), Śląsk powinien być dla Ślązaków. Ważne słowo - jeśli.

                                                  A najlepiej: Śląsk dla Ślązaków, ale w znaczeniu: mieszkańcy Śląska, poznajcie historię tego kraju i zauważcie, że jest inna, niż historia Polski. Mieszkańcy Śląska i Polski - nie mówcie Ślązakom, co mamy robić, bo znamy siebie lepiej. itd.
                                                  • rico-chorzow Re: jeśli 14.06.11, 13:01
                                                    Nie ma - jeśli - jest tylko i wyłącznie - Slonsk -.Bez Niemców,Polaków i inkszych,Slonsk je Slonsk,do Slonsokow.
                                                  • pieronski_hanys czyli śląski nacjonalizm? 14.06.11, 13:18
                                                    rico-chorzow napisał:

                                                    > Nie ma - jeśli - jest tylko i wyłącznie - Slonsk -.Bez Niemców,Polaków i inkszy
                                                    > ch,Slonsk je Slonsk,do Slonsokow.

                                                    Czyli jesteś zadeklarowanym śląskim nacjonalistą?

                                                    Śląsk dla Ślązaków, a co z Polakami, Czechami, Niemcami, Romami, Anglikami itd. zamieszkującymi Śląsk?

                                                    Jakiś obóz pracy/jeniecki/koncentracyjny, a może wywózki w wagonach bydlęcych na wschód i zachód?

                                                    Jakie masz propozycje?
                                                  • rico-chorzow Re: czyli śląski nacjonalizm? 14.06.11, 13:44
                                                    JA,nacjonalizm,nigdzie nie zabroniłem mieszkać komukolwiek na Sląsku,ktoś zabrania i uwłacza mojej śląskiej tożsamości,teraz rozumiesz mój - nacjonalizm śląski -.
                                                  • rico-chorzow Re: czyli śląski nacjonalizm? 14.06.11, 13:46
                                                    pieronski_hanys napisał:

                                                    > Jakie masz propozycje?

                                                    Ewentualnie,mogę Ci dać po pysku.
                                                  • rico-chorzow Re: czyli śląski nacjonalizm? 14.06.11, 14:39
                                                    Pewnie boli ta odpowiedź,teraz zapytaj - ile SLąska jest w NAS Slązaków ? -.Może tak będziemy mierzyć NASZ Sląsk.
                                                  • pieronski_hanys biedny 14.06.11, 16:04
                                                    Ale ty jesteś biedny, Rico, strasznie biedny. Ciągle ci Polska przeszkadza, a jak nie Polska, to pieroński hanys, który odważył się napisać, że jednak jakieś związki Polski ze Śląskiem były.
                                                  • bartoszcze Re: biedny 14.06.11, 17:43
                                                    Mie Rico nie przeszkadza, choć czasem przesadza:)
                                                  • pieronski_hanys Re: biedny 14.06.11, 19:17
                                                    a napisał Ci kiedyś, że "może Ci dać po pysku"?
                                                  • bartoszcze Re: biedny 14.06.11, 19:48
                                                    Możliwe:)
                                                    Potem żeśmy poszli na piwo.
                                                  • rico-chorzow Re: biedny 15.06.11, 07:25
                                                    Tak,jestem biedny,co zrobić?,Hanys jo mom Cie rod.
                                                  • erka-4 Re: czyli śląski nacjonalizm? 14.06.11, 18:37


                                                    rico-chorzow napisał:Ewentualnie,mogę Ci dać po pysku.
                                                    rico,znasz takie powiedzenie ? szanuj sąsiada swego jak siebie samego (bo możesz mieć gorszego )
                                                    A to po pysku to tak dokładnie co by znaczyło,gdybyś miał ten Śląsk na wyłączność ?
                        • pieronski_hanys ps 10.06.11, 14:16
                          > Jeśli propolscy i proniemieccy Ślązacy doprowadzili do rozbioru Górnego Śląska,
                          > nie mam wątpliwości, że działali na jego szkodę.

                          ...nawet jeśli było to nieświadome.

                          > Ta Polská Ostrava mogła być tak samo "polska" jak polski był polnisch di
                          > alekt Górnoślązaków (w ujęciu Niemców), czyli - zamieszkujący ją Ślązacy z racj
                          > i innej mowy, niż "czysty" czeski byli określani jako Polacy, choć de facto byl
                          > i Ślązakami i sami o tym nie wiedzieli - nie wiedzieli też o tym Czesi. Słowiań
                          > ski dialekt górnośląski ma sporo cech, słów, konstrukcji gramatycznych zbieżnyc
                          > h z Polskimi, stąd Polská Ostrava.
                          >
                          > Hipoteza skomplikowana, choć nie bez podstaw w faktach.

                          Przypominam - aspekt polskiej i niemieckiej nauki jest taki, że uznaje się Ślązaków jako składową polskości, co jest błędem (czasami jeszcze Polacy mówią, że jestesmy Niemcami). Ślązacy to Ślązacy.

                          Miasto nazwa Polnisch Ostrau to ta sama historia, co z "wasserpolnisch", czyli Górnoślązakami, których mowa nie była stricte niemiecka, a wodno-polska, ja użyłbym stwierdzenia: słowiańska.

                          Analogicznie - dla rdzennych Czechów i Niemców (nie Moraw i nie Śląska) mowa Ślązaków zamieszkujących tereny Ostrawy była obca, bliższa Polsce, stąd też - jak w wypadku wasserpolnisch - nazwali ją Polnisch Ostrau.
                          • bartoszcze Re: ps 10.06.11, 19:44
                            pieronski_hanys napisał:
                            > Przypominam - aspekt polskiej i niemieckiej nauki jest taki, że uznaje się Śląz
                            > aków jako składową polskości, co jest błędem (czasami jeszcze Polacy mówią, że
                            > jestesmy Niemcami). Ślązacy to Ślązacy.

                            A Ślązacy w tej wypowiedzi to...:-)

                            > Miasto nazwa Polnisch Ostrau to ta sama historia, co z "wasserpolnisch", czyli
                            > Górnoślązakami, których mowa nie była stricte niemiecka, a wodno-polska, ja uży
                            > łbym stwierdzenia: słowiańska.

                            Nazwa "wasserpolnisch" wzięła się od Wasserpolen. Adam Gdacius napisał w XVII wieku, że Waseserpolen to "Polacy mieszkający po prawej stronie Odry".

                            > Analogicznie - dla rdzennych Czechów i Niemców (nie Moraw i nie Śląska) mowa Śl
                            > ązaków zamieszkujących tereny Ostrawy była obca, bliższa Polsce, stąd też - jak
                            > w wypadku wasserpolnisch - nazwali ją Polnisch Ostrau.

                            A może była tak mocno bliższa, że nie widzieli różnicy?
                            • rico-chorzow Opcja,wykluczająca - wszystkich -, 10.06.11, 20:01
                              oprócz Polski i Polaków,to tylko ta jedyna - opcja polska -,nie ma innej,nie ma - tylko Polska i Polacy -,i to się liczy na całym świecie,inni są......,Buana kłaniamy się.....
                            • rico-chorzow Re: ps 10.06.11, 20:10
                              bartoszcze napisał:

                              > Nazwa "wasserpolnisch" wzięła się od Wasserpolen. Adam Gdacius napisał w XVII w
                              > ieku, że Waseserpolen to "Polacy mieszkający po prawej stronie Odry"

                              A co napisał Gdacius o Pomorzu?,pewnie:

                              - Polacy mieszkający na wybrzeżu Bałtyku -
                              • bartoszcze Re: ps 10.06.11, 20:31
                                rico-chorzow napisał:

                                > bartoszcze napisał:
                                >
                                > > Nazwa "wasserpolnisch" wzięła się od Wasserpolen. Adam Gdacius napisał w
                                > XVII w
                                > > ieku, że Wasserpolen to "Polacy mieszkający po prawej stronie Odry"
                                >
                                > A co napisał Gdacius o Pomorzu?,pewnie:

                                Spytaj go przy okazji, ale on jednak był ze - Śląska.
                                • rico-chorzow Re: ps 10.06.11, 20:45
                                  A jakiego Polaka zanajdziesz na polską Ukrainę?
                                • rico-chorzow Re: ps 10.06.11, 20:50
                                  Pewnie znajdzie się coś na polską Białoruś,np.Mickiewicz,czy Litwę Kościuszko,a tak na marginesie,jesteś Wołyniakiem?,oczywiście jesteś Polakiem,przepraszam.
                                  • bartoszcze Re: ps 10.06.11, 20:55
                                    rico-chorzow napisał:

                                    > Pewnie znajdzie się coś na polską Białoruś,np.Mickiewicz,czy Litwę Kościuszko,a
                                    > tak na marginesie,jesteś Wołyniakiem?,oczywiście jesteś Polakiem,przepraszam.

                                    Nie, ale mam solidne litewskie korzenie.
                                    • rico-chorzow Re: ps 10.06.11, 21:04
                                      Pentelko,bądź Twoja,nie mój pogląd:)
                                    • rico-chorzow Bart, 10.06.11, 21:17
                                      Nie zozumiałeś?,Pentelko?
                                    • rico-chorzow Bart, 10.06.11, 21:54

                                      jesteś tak trudny na Waszego narodowego komikso/pisarza Sienkiewicza?,?Pentelka to Litwin,wtedy jeszcze nie istniało obecne - polskie - -ę -.;)
                                    • arnold7 Re: ps 10.06.11, 23:19
                                      bartoszcze napisał:


                                      > Nie, ale mam solidne litewskie korzenie.

                                      Kolejna zakamuflowana opcja. Jarek bialej goraczki dostanie, jak poczyta te forum:)







                      • rico-chorzow Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 19:27
                        bartoszcze napisał:

                        > To nie opowiadaj, że chcesz redefiniować historię, tylko przeorać świadomosć hi
                        > storyczną.

                        Właśnie,dokładnie,wiemy,że Twojej się nie da przeorać - pełnej - polskich profesorów.......podobnie jak mojej,pozostanę przy mojej - szczątkowej śląskiej - starych Slązaków.
        • herbjelita Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 21:51
          pieronski, przeczytałem twój post z zainteresowaniem. Jesteś bliski poznania tego, co my starzy Slązacy, może nie tak pięknie piszący jak ty - oczywiście wiemy. Kiedy piszę, że polska historia musi na nowo być pisaną, albo o polskich - pańskich sposobach rozumowania świata i historii - to właśnie to, jest to o czym ty piszesz. My starzy Slązacy wiemy, że nie wolno polskich patriotów i historyków obrażać, gdyż w ten sposób nic nie wskóramy. My musimy czekać, aż przy pomocy nowych mediów mieszkańcy i naród polski dowie się prawdy - jakimi oni właściwie są i co za jaki ciężar ze sobą noszą w stosunku do wszystkich (słownie wszystkich) sąsiadów.
          Sześć plus jedną wojnę imperialistyczną w międzywojennym 20-leciu noszą w swoim spadku.
          Sam to przyznałeś, że do niedawna nie miałeś pojęcia jak ciekawą jest historia Sląska - a może inni Polacy też? A może bartoszcze też?
          • pieronski_hanys Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 22:16
            Jeśli pięknie, mogę się tylko cieszyć.

            Muszę się wyzbyć wszelkich ideologicznych odchyłów, żeby nie skończyć jak Jerczyński.

            Nie mam też ambicji, by uczyć Polaków ich własnej historii, prędzej - by uczyć historii Śląska, choć od XX wieku te historie się splotły.

            > Sam to przyznałeś, że do niedawna nie miałeś pojęcia jak ciekawą jest historia
            > Sląska - a może inni Polacy też? A może bartoszcze też?

            Być może to literówka z twojej strony, ale pisałem, że nie wiedziałem, że historia Polski jest tak ciekawa - i była to ironia w kontekście opisywanego obozu.

            Historia Śląska jest znacznie ciekawsza, niż historia Polski - bez tych wszystkich wojen z szabelkami na czołgi, rozszarpywania przez sąsiadów i prowokowania tych sąsiadów, znacznie mniej egresji.

            Gdy patrzę na historię Śląska do XX wieku widzę harmonijny rozwój i ciekawą cywilizację (za wyjątkiem wojny 30letniej i wojen ślaskich). Gdy patrzę na historię Polski, widzę zadzieranie nosa, wiecznie uciekanie od odpowiedzialności, sarmacką butę i wiele mitów, które Polacy powinni dla swojego dobra obalić.

            Nie są to te same historie.
      • pieronski_hanys grupy ludności i obozy 08.06.11, 19:04

        Poruszyłeś ważny aspekt grup ludności i dopiero od ostatniej Twojej wypowiedzi rozumiem kontekst.

        W wypadku obozów nazistowskich, hitletowskich, intencją pomysłodawców tych obozów było eksterminacja całych grup etnicznych, bez względu na wyznawane przez nich przekonania polityczne.

        W wypadku tego konkretego obozu w Krakowie, kryterium nie było stricte etniczne. Kryterium była działalność polityczno-społeczna członków tych grup etnicznych. Działalność Związku Górnoślązaków i działaczy ukraińskich i litwińskich była działalnością polityczno-społeczna i to był powód zamykania ich w obozach nazywanych jenieckimi. Nie usprawiedliwia to jednak działań tych konkretnych Polaków (nie piszę w tym momencie o wszystkich Polakach) i ich współpracowników, którzy takie działania podjęli.
      • rico-chorzow Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 20:19
        Obozy szybkiej polskiej śmierci tranzytowej .

        A co z dziećmi w polskich obozach tranzytowych pracy u końca lat 40-ch początku 50-tyh,też były jeńcami wojennymi?
      • herbjelita Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 21:22
        bartoszcze napisał:


        W przypadku obozu w Dąbiu, umieszczanie w nim jeńców, najpierw ukraińskich a potem bolszewickich, spełnia wymóg "grupy" tak jak w każdym innym obozie jenieckim.


        Nikt cię tu nie zmusza do usprawiedliwień polskiej podłości w międzywojennym 20-toleciu.
        Polacy mordowali masowo swoich ideologicznych przeciwników. Ten polski wąż, który ich wtedy i teraz nie daje spokoju to ta wstrętna jagielońska polityka dawniejszej i teraźniejszej Polski (Kaczyński). Polska wtedy jednak była bękartem, na której ramionach ciąży klrew wszystkich jej sąsiadów. (6 wojen zaczepnych w tym krótkim czasie). Ty osobiście tego nie jesteś w stanie wymazać, gdyż brakuje ci moresu i wiadomości historycznej. Sląska krew przelana z winy Polaków powinna tobie zabronić w ich imieniu cokolwiek publikowć. Slązacy przegrali tą batalię, więc zamilcz, w imię przyzwoitości.
        • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 22:06
          > herbjelita napisał:

          Przepraszasz za kłamstwo? Jak nie, to pitaj.
          • herbjelita Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 22:20
            bartoszcze napisał:

            Przepraszasz za kłamstwo? Jak nie, to pitaj.

            No właśnie - pitaj
            • herbjelita Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 22:32
              bartoszcze napisał:

              Przepraszasz za kłamstwo? Jak nie, to pitaj.

              Jak mi to ciągle wypominasz, tak jestem już dość starym Slązakiem i dlatego powinieneś słuchać i to z nabożeństwem, co my starzy mamy do powiedzenia a jak już coś mówimy to - prawdę.
              Ja za twoje niezkoordynowane wypowiedzi nie mam potrzeby brać jakiejkolwiek odpowiedzialności. A zresztą, po co ja mam się przed Polakiem tłumaczyć kiedy on sam jest obciążony tyloma wyrządzonymi krzywdami na Slązakach i nie tylko, ale na wszystkich sąsiadach: Litwy, Rusi, Ukrainy, Czechach, Niemców i Slązaków. Bękard
              • pieronski_hanys herb, mylisz się 08.06.11, 22:37
                > Jak mi to ciągle wypominasz, tak jestem już dość starym Slązakiem i dlatego pow
                > inieneś słuchać i to z nabożeństwem, co my starzy mamy do powiedzenia a jak już
                > coś mówimy to - prawdę.

                Akurat w tym wypadku mylisz się i to bardzo.

                Przypisałeś Bartoszcze coś, czego nie napisał tu, ani w żadnym innym wątku (chodzi o obozy jenieckie, które rzekomo miał nazwać "dobrymi" - nie zrobił tego)

                Nie wadźcie się jak dzieci.
                • herbjelita Re: herb, mylisz się 08.06.11, 22:43
                  Mylisz się, tu nie chodzi o dobre albo złe obozy, tylko o Kożdonia, o którym bartoszcze napisał, że na ja, przecież stał się proniemiecki.
                  • bartoszcze Re: herb, mylisz się 08.06.11, 23:07
                    herbjelita napisał:

                    > Mylisz się, tu nie chodzi o dobre albo złe obozy,

                    Kłamiesz, znów - napisałeś:
                    wiemy dlaczego bartoszcze nazywa te polskie obozy koncentracyjne jako dobre.

                    > tylko o Kożdonia, o którym bartoszcze napisał, że na ja, przecież stał się proniemiecki.

                    Miałeś znaleźć tę moją rzekomą wypowiedź.
                    Chyba że też kłamałeś.
        • erka-4 Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 22:18
          herbjelita napisał:
          (6 wojen zaczepnych w tym krótkim czasie)
          ...o jakie to wojny chodzi i w jakim to czasie było,czyżbyś mówił o okresie tuż po zakończeniu pierwszej wojny światowej.Jeżeli to tego czasu dotyczy to miej na uwadze to,że Polski wówczas nie było bo ona dopiero z martwychpowstawała,i nie można mówić o jakichś wojnach z sąsiadami bo ona sąsiadów jeszcze nie miała,ona dopiero próbowała odzyskać to co kiedyś utraciła i to nie całość a tylko to gdzie Polaków większość widziała.
          • pieronski_hanys Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 22:35

            Wojna polsko-ukraińska 1918-1919

            Wojna polsko-bolszewicka

            Polsko-czechosłowackie konflikty graniczne

            III powstanie śląskie (konflikt pomiędzy II RP, a II Rzeszą Niemiecką)

            1920 - Piłsudski zdobywa Litwę Środkową



            Nie wiem, skąd Herbjelita bierze sześć wojen, bo nie wszystkie powyższe konflikty zbrojne z udziałem Polaków możemy nazwać wojnami, niemniej II RP nie była grzecznym państwem. Raczej chciała zagarnąć jak najwięcej - nawet kosztem sąsiadów.
            • herbjelita Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 22:39
              Napisałem 6 plus jedna - tą w 1938 roku jako inwazję na Czechosłowację (Zaolzie).
              Te pierwsze sześć możesz sam poszukać. Podpowiem, że ty sam już tu je prawie wszystkie wymieniłeś.
              • pieronski_hanys Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 22:50
                Gdyby podzielić konflikty czesko-polskie przez dwa, już mamy sześć wojen.

                Tzw. Śląsk Austriacki przypadł Czechosłowacji, Polska rościła sobie do niego prawo. mamy jedną wojnę graniczną w 1919 i rozbiór Czechosłowacji razem z III Rzeszą w 1938.

                Dodając:

                Wojna polsko-ukraińska 1918-1919

                Wojna polsko-bolszewicka

                III powstanie śląskie (konflikt pomiędzy II RP, a II Rzeszą Niemiecką)

                1920 - Piłsudski zdobywa Litwę Środkową

                Faktycznie mamy sześć wojen/konfliktów granicznych.
                • herbjelita Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 22:54
                  Gratulacje!
            • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 23:15
              pieronski_hanys napisał:

              Co prawda to odjeżdżanie od tematu, ale przypomnę że miało być sześć wojen zaczepnych:

              > Wojna polsko
              > -ukraińska 1918-1919


              Rozpoczęta przez Ukraińców.

              > Wojna polsko-bolszew
              > icka


              Rozpoczęta przez bolszewików.

              > Po
              > lsko-czechosłowackie konflikty graniczne


              W 1919 działania zbrojne rozpoczęli Czesi

              > III powstanie śląskie (
              > konflikt pomiędzy II RP, a II Rzeszą Niemiecką)

              > 1920 - Piłsudski zdobywa Litwę Środkową
              >
              > Nie wiem, skąd Herbjelita bierze sześć wojen

              Baaardzo naciągając znajdujemy dwie polskie wojny zaczepne przeciwko trzem obronnym. Co za napastliwa Polska.
              • herbjelita Re: odpowiedzi część pierwsza 09.06.11, 07:12
                bartoszcze napisał:

                Nie wiem, skąd Herbjelita bierze sześć wojen

                Nawet ta tak wysoko przez ciebie ceniona Wkipedia wymienia te wszystkie polskie wojny okresu miedzywojennego, nazywajac ta ostatnia, przeciwko Czechoslowacji - jako wspolna agresje Hitlera i Polski. Polska i Polacy jeszcze nigdy do swojej zaborczosci sie nie przyznali!

                pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Polski_(1918-1939)
                • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 09.06.11, 07:46
                  herbjelita napisał:

                  Przeprosiłeś? To pitaj.
                  W międzyczasie poćwicz czytanie, to może nauczysz się odróżniać wojny zaczepne od obronnych.
              • pieronski_hanys "biją mnie Niemcy!" 10.06.11, 09:45

                Trochę mi to przypomina przepychankę chłopców w piaskownicy:

                -On mnie bije!
                -Ale to on zaczął!

                Wojna polsko-ukraińska

                I nie do końca masz rację. Nie wszystko jest jednoznacznie, choć tutaj wyraźnie zaczęli Polacy i ich sojusznicy.

                20 października podczas posiedzenia Rady Miejskiej Lwowa przyjęto rezolucję o przyłączeniu miasta do Polski. Aktowi sprzeciwili się radni ukraińscy, uznając go za bezprawny.
                30 października komendant lwowskiego okręgu POW – por. Ludwik de Laveaux podczas odprawy komendantów grup poinformował, że następnego dnia planuje zbrojne zajęcia Lwowa w imieniu Rzeczpospolitej, uprzedzając podobną akcję ze strony Ukraińców. Przewidywał zajęcie Dworca Głównego wraz z magazynami wojskowymi, obsadzenie rogatki Łyczakowskiej, oraz zajęcie Ratusza, Poczty Głównej i komendy wojsk austriackich w gmachu namiestnictwa[1]. Tego samego dnia ogłoszono także mobilizację, która spotkała się z szerokim odzewem, zwłaszcza wśród młodzieży.
                1 listopada 1918 nad ranem, żołnierze podlegający Ukraińskiemu Komitetowi Wojskowemu, uprzedzając polską akcję, opanowali większość gmachów publicznych we Lwowie.


                Czyli Polska chciała zacząć, ale Ukraina ubiegła Polskę. Nie możesz jednoznacznie stwierdzić, że tę wojnę zaczęła Ukraina.



                Wojna polsko-bolszewicka to zbyt obszerny temat, jak na tę dyskusję (która i tak już się rozrosła).


                Konflikty polsko-czeskie:

                Faktycznie Czesi zaatakowali, choć wcześniej zgodzili się na podział wg granic etnicznych. Dziwne jest jednak to, że Polska zgłaszała pretensje do Śląska Cieszyńskiego, jeśli ten leżał od XIV wieku w obrębie kultury czeskiej.
                • herbjelita Re: "biją mnie Niemcy!" 10.06.11, 10:48
                  pieronski_hanys napisał:

                  Konflikty polskoczeskie: Faktycznie Czesi zaatakowali, choć wcześniej zgodzili się na podział wg granic etnicznych. Dziwne jest jednak to, że Polska zgłaszała pretensje do Śląska Cieszyńskiego, jeśli ten leżał od XIV wieku w obrębie kultury czeskiej.

                  pieronski, przeciez Polacy dzialali wedlug jednego i tego samego sposobu - faktow dokonanych. I tu na Zaolziu dzialali z premedytacja. Oto krotki opis tych wydazen tamtych lat:

                  Mandat z wyborów, które nie odbyły się 28 listopada ogłoszone zostały wybory sejmowe w Polsce, które odbyć się miały 26 stycznia 1919 r. W opublikowanej liście okręgów wyborczych znalazł się okręg nr 35, obejmujący Śląsk Cieszyński, co rząd Czechosłowacji uznał za politykę faktów dokonanych.

                  W Pradze zdawano sobie doskonale sprawę, że jeśli Polska przeprowadzi na Śląsku Cieszyńskim wybory parlamentarne, to przesądzi tym samym o przynależności państwowej tego terytorium. Podjęto więc aktywne działania dyplomatyczne, a 21 stycznia, na pięć dni przed wyborami, wojska czechosłowackie podjęły próbę opanowania całego Śląska Cieszyńskiego. Słabe oddziały polskie stawiły opór, a Rada Najwyższa mocarstw sprzymierzonych (18 stycznia rozpoczęła się w Paryżu konferencja pokojowa) poleciła wstrzymać działania zbrojne, ustaliła nową linię rozdzielającą administrację polską i czechosłowacką oraz zapowiedziała plebiscyt na spornym terytorium.

                  W okręgu nr 35 nie odbyły się więc wybory sejmowe, ale – kontynuując politykę faktów dokonanych – Sejm przyznał mandaty kandydatom z jedynej listy zgłoszonej w tym okręgu
                  • pieronski_hanys imperializm 10.06.11, 11:11

                    Polityka II RP przypomina imperializm, właściwie jest to imperializm w mikroskali (porównując do niemieckiej, czy rosyjskiej makro, a właściwie megaskali).

                    Tu kawałek Górnego Śląska, to kawałek Śląska Cieszyńskiego, fragment Ukrainy, części Litwy. Po kawałeczku, a potem protest w postaci mniejszości polskiej się znajdzie.

                    II Rzeczpospolita Polska była wytrwanym graczem politycznym, wykorzystującym nastroje społeczne w poszczegółnych krajach. Na Górnym Śląsku było to zniechęcenie Ślązaków wobec polityki Bismarcka i II Rzeszy Niemieckiej, które w pewien sposób ograniczyły swobody Ślązaków.

                    Podstawili "polskość" w miejsce "słowiańskości", tym samym rościli sobie prawo do części terenów słowiańskich. Część tych grup etnicznych uwierzyła w potęgę Polski i przyłaczyła się do tego ruchu. Część Polaków żyjących na Ukrainie, Litwie, Górnym Śląsku, Śląsku Cieszyńskim wzmocniła te tendencje.
                • bartoszcze Re: "biją mnie Niemcy!" 10.06.11, 11:28
                  pieronski_hanys napisał:

                  > Trochę mi to przypomina przepychankę chłopców w piaskownicy:

                  Jak się ktoś chce bawić, to się bawię. Jak ktoś chce pomyśleć, to zauważy rzecz podstawową: to były stanowiska lokalnej ludności, złożonej głównie z wielkich grupami Polaków i Ukraińców.
                  Dlatego nazywanie tego "wojną zaborczą Polski" jest bzdurą na kaczych nóżkach.


                  > choć tutaj wyraźnie zaczęli Polacy i ich sojusznicy.
                  >
                  > 20 października podczas posiedzenia Rady Miejskiej Lwowa przyjęto rezolucję o p
                  > rzyłączeniu miasta do Polski.


                  Co zaczęli? Wyrazili swoją wolę w sposób - można by rzec - demokratyczny.

                  > poinformował, że następnego dnia planuje zbrojne zajęcia Lwowa w imieniu Rzeczpospolitej, uprzedzając podobną akcję ze strony Ukraińców

                  Ciekawe że na ten fragment nie chciałeś zwrócić szczególnej uwagi, nie?

                  > Tego samego dnia ogłoszono także mobilizację, która spotkała się z szerokim odzewem, zwłaszcza wśród młodzieży.

                  Czyli szerokie poparcie lokalnej ludności.

                  > Czyli Polska chciała zacząć, ale Ukraina ubiegła Polskę. Nie możesz jednoznaczn
                  > ie stwierdzić, że tę wojnę zaczęła Ukraina.

                  Więc przeczytaj uważnie jeszcze raz. A jeszcze dokładniej to co na samej górze:)

                  > Konflikty polsko-czeskie:
                  >
                  > Faktycznie Czesi zaatakowali, choć wcześniej zgodzili się na podział wg granic
                  > etnicznych. Dziwne jest jednak to, że Polska zgłaszała pretensje do Śląska Cies
                  > zyńskiego, jeśli ten leżał od XIV wieku w obrębie kultury czeskiej.

                  Dziwne jest, że Ślązacy zgłaszali pretensje do własnego państwa, skoro od XVIII wieku Śląsk leżał w obrębie kultury niemieckiej.
                  Jesteś pewien, że argument "obrębu kultury" ma jakiekolwiek znaczenie wobec składu etnicznego ludności i jej własnego zdania?
                  • pieronski_hanys Re: "biją mnie Niemcy!" 12.06.11, 12:44
                    > Co zaczęli? Wyrazili swoją wolę w sposób - można by rzec - demokratyczny.

                    A czy Ukraina była wtedy demokratycznym państwem? Już ustalilismy, że stała się takim dopiero w latach 90. XX wieku, a i to jest dyskusyjne - czy są demokartyczni w pełni.

                    Czemu mieszkańcy Ukrainy nie zgodzili się z tą decyzją? - bo nie była podjęta demokratycznie.

                    > > poinformował, że następnego dnia planuje zbrojne zajęcia Lwowa w imieniu
                    > Rzeczpospolitej, uprzedzając podobną akcję ze strony Ukraińców
                    >
                    > Ciekawe że na ten fragment nie chciałeś zwrócić szczególnej uwagi, nie?

                    A skąd Polska wiedziała, że Ukraina zaatakuje? Prorok jaki, czy co?

                    > Czyli szerokie poparcie lokalnej ludności.

                    Jak szerokie? Ukraińska Rada Narodowa chciała utworzenia państwa ukraińskiego, ale Polska chciała powiększyć swój obszar, dlategy wykorzystała głosy żyjących tam Polaków. Analogicznie z Związkiem Górnoślązaków i propolskimi Ślązakami na Górnym Śląsku.
                    • bartoszcze Re: "biją mnie Niemcy!" 12.06.11, 13:38
                      pieronski_hanys napisał:

                      > > Co zaczęli? Wyrazili swoją wolę w sposób - można by rzec - demokratyczny.
                      >
                      > A czy Ukraina była wtedy demokratycznym państwem?

                      A co ma do tego kwestia demokratyczności państwa ukraińskiego? Demokratycznie wypowiedziała się ludność Lwowa.

                      > Czemu mieszkańcy Ukrainy nie zgodzili się z tą decyzją? - bo nie była podjęta d
                      > emokratycznie.

                      Czyli powstanie FO wymagało demokratycznie podjętej decyzji przez państwo niemieckie?

                      > > > poinformował, że następnego dnia planuje zbrojne zajęcia Lwowa w im
                      > ieniu
                      > > Rzeczpospolitej, uprzedzając podobną akcję ze strony Ukraińców
                      > >
                      > > Ciekawe że na ten fragment nie chciałeś zwrócić szczególnej uwagi, nie?
                      >
                      > A skąd Polska wiedziała, że Ukraina zaatakuje? Prorok jaki, czy co?

                      A to w takim razie skąd Ukraińcy wiedzieli o polskiej planowanej akcji, że ją uprzedzili? Worożychy czy co?

                      > > Czyli szerokie poparcie lokalnej ludności.
                      >
                      > Jak szerokie?

                      Podkreślam ponownie słowo "lokalnej"

                      > Ukraińska Rada Narodowa chciała utworzenia państwa ukraińskiego,
                      > ale Polska chciała powiększyć swój obszar, dlategy wykorzystała głosy żyjących
                      > tam Polaków. Analogicznie z Związkiem Górnoślązaków i propolskimi Ślązakami na
                      > Górnym Śląsku.

                      Jest fascynujące, że ilekroć piszesz o FO, to jest to "Ślązacy chcieli", ale jak o przynależności Śląska do Polski, to "Polska chciała" (analogicznie o Niemcach).
                      Ile razy mam jeszcze tłumaczyć rzecz podstawową: na Ukrainie zachodniej, podobnie jak i na Górnym Śląsku, to przede wszystkim lokalna ludność chciała przyłączenia do Polski (nawet jeśli nie cała)?
                      • rico-chorzow Podobno Polska 12.06.11, 14:02
                        jest demokratycznym państwem,więc?
                        • rico-chorzow Re: Podobno Polska 12.06.11, 20:16
                          Widzę,że problemy Polaków demokratów są.
            • erka-4 Re: odpowiedzi część pierwsza 09.06.11, 21:58
              pieronski_hanys napisał:

              Nie wiem, skąd Herbjelita bierze sześć wojen, bo nie wszystkie powyższe konflikty zbrojne z udziałem Polaków możemy nazwać wojnami, niemniej II RP nie była grzecznym państwem. Raczej chciała zagarnąć jak najwięcej - nawet kosztem sąsiadów.

              ...nie chodzi mi o to,żeby marzyła mi się Polska w formie Uni Polsko-Litewskiej w/g stanu z przed rozbiorów (marzy mi się inna Unia czyli NOWA Europa),ale taki twór polityczny i to prawnie usankcjonowany przed tymi rozbiorami był,a więc skoro sprawcy tych niegdysiejszych rozbiorów w wyniku bratniej wojny światowej pomiędzy sobą upadli więc tym swoim upadkiem potwierdzili,że Polacy a Litwini także i Ukraińcy również mają prawo do swoich wcześniej nabytych praw.Więc Polacy jako ten naród wiodący w tej byłej Uni kombinowali tak aby ją odbudować ale po 123 latach jednakże nastąpiły takie zmiany społeczno-narodowej świadomości,że było to nie realne. Ale realna była sama Polska i skoro miała się ta Polska odrodzić to należało tych Polaków szukać na terenie tej byłej Unii.A wiadomo,że zapałętali się tam w międzyczasie i Niemcy,i Rosjanie,którzy działań Polakom nie ułatwiali,napuszczali tych,którzy winni iść ręka w rękę w tej byłej Unii, samych na siebie i przeciw sobie.A więc skoro taka sytuacja nastąpiła to Polacy z tej Unii zrezygnowali a tylko Polaków starali się odzyskać.
              Czego dowodem jest nowa mapa Polski po tej bratniej wojnie światowej,chociaż daleka od doskonałości,ale trzeba było szybko działać bo przeciwnik a nawet i wróg śmiertelny przed telewizorem nie siedział a z kosą biegał po podwórku i pod oknami , i drzwiami się kręcił.
              I proszę nie mówić o sąsiadach Polski w tamtym czasie,bo był to okres powojennego i porozbiorowego chaosu na tych terenach i trudno mówić o granicach sąsiedzkich skoro każdy z sąsiadów dopiero się odradzał a nawet dopiero rodził i wzajemnie lub przeciw sobie szukał miejsca na ogrodzenie.
              • herbjelita Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 07:19
                erka-4 napisał:

                .A więc skoro taka sytuacja nastąpiła to Polacy z tej Unii zrezygnowali a tylko Polaków starali się odzyskać.

                Popelniasz wielki blad!. Slazacy nigdy w swojej historii nie byli Polakami. Podobnie jak Ukraincy, Litwini i Bialorusini. Widzisz Luzyczanie przezyli na terenie Niemiec i posiadaja warunki do pielegnacji swojego jezyka i swojej wlasnej luzyckiej (slowianskiej) kultury. W twoim rozumieniu to przeciez tez "Polacy". Slazacy natomiast zostali przez Polakow tak zniewoleni, ze zabraniano im tego. Polacy nawet na Zaolziu znalezli Polakow. Co za bzdura. Jak mozna takim propagandowym wymowka wierzyc?. Przeciez to wlasnie bylo takim samym jakim posluzyli sie hitlerowcy napadajac wspolnie z Polska na Czechoslowacje 1938 roku.
                • bartoszcze Re: odpowiedzi część pierwsza 10.06.11, 08:07
                  herbjelita napisał:

                  > Polacy nawet na Zaolziu znalezli Polakow. Co za bzdura. Jak mozna takim propagan
                  > dowym wymowka wierzyc?

                  I znowu pokazujesz swoją ignorancję. Prawobrzeżna Ostrawa do 1919 nosiła oficjalnie nazwę Polskiej Ostrawy (Polnisch Ostrau), a spis ludności z roku 2001 wykazał w Ostrawie więcej Polaków niż Ślązaków.
                  Zamiast wymyślać nowe bzdury, skup się na znalezieniu tej mojej rzekomej wypowiedzi, żebyś mógł przeprosić od razu za dwie rzeczy.

                  > Przeciez to wlasnie bylo takim samym jakim posluzyli si
                  > e hitlerowcy napadajac wspolnie z Polska na Czechoslowacje 1938 roku.

                  Weź dowolny podręcznik historii i dowiedz się jak to było z tym rokim 1938. Masz tylko gomułkowskie? Spróbuj w księgarni z niemieckim podręcznikiem.
                • erka-4 Re: hitlerowska Polska ! 10.06.11, 08:41
                  ...doopy dała po wsze czasy idąc z niemieckimi gebelsami na odsiecz Polakom i innym Słowianom w tym również Ślązakom na tym Zaolziu będącym,a od kogo ta Polska pragnęła odciąć tych Słowian a pośród nich Ślązaków i Polaków a właśnie od tych swoich "przyjaciół" śmiertelnych czyli od gebelsów i innych adolfów.No i była to inwazja polska z mordami,bombardowaniami oraz innymi wojennymi sztuczkami połączona,podobna jak mówią niektórzy do tej z 01.09.1939.niemieckiej wizyty w Polsce.

                  herbjelita napisał:
                  Popelniasz wielki blad!. Slazacy nigdy w swojej historii nie byli Polakami. Podobnie jak Ukraincy, Litwini i Bialorusini. Widzisz Luzyczanie przezyli na terenie Niemiec i posiadaja warunki do pielegnacji swojego jezyka i swojej wlasnej luzyckiej (slowianskiej) kultury.

                  w odpowiedzi na to co ja wcześniej napisałem:
                  .A więc skoro taka sytuacja nastąpiła to Polacy z tej Unii zrezygnowali a tylko Polaków starali się odzyskać.

                  ...a resztę chyba także czytałeś,więc wskaż mi słowa moje,z ktorych wynika,że Polacy z Litwinów,Ukraińców,Białorusinów pragnęli uczynić Polaków,sam wszak zacytowałeś moje zdanie,które temu poglądowi przeczy jaki we mnie chcesz wmówić oraz w pozosałych innych Polaków.
                  Czyż ta Unia ,o której wspomniałem a po tej wojnie bratniej mogłaby się odrodzić bo takie prawo moralne a prawne także miała,powstała w wyniku jakiejś polskiej agresji czy raczej miłości wzajemnej,uwieńczonej ślubem tych dwojga zakochanych,czyli Litwina w Polce.
                  No i możnabyło łudzić się w tym powojennym bratnim chaosie,że jeszcze jakieś szczątki tejże miłości byłej pozostały.Ale skoro ona już całkiem wygasła więc Polacy postanowili iść własną samotną drogą,z Unii rezygnując wzięli udział w odradzaniu się własnego PAŃSTWA,wszak prawo moralne do tego mieli,patrząc na ich historię,kulturę i tenże naród,który mimo tych przeszkód,jakoś przeżył.
                  I proszę nie podawać mi za przykład łużyckich Słowian,bo zły to przykład,są narody lub cząstki tychże,którym jest obojętna wolność pełna i korzystają z cząstkowej takiej jak ci,o których Ty mówisz ale Polacy tacy nie byli i nie są,być może jest to polskie przekleństwo,że mamy takich potęznych sąsiadów dwóch,którym ta polska wolność ciąży niezmiernie,no cóż 40 mln luda do worka wcisnąć nie sposób.
                  No może nieco mniej,bo odjąć należy tych Ślązaków,Ukraińców,Białorusinów,Litwinów, Kaszubów,Mazurów,Cyganów a i Wietnamczyków także nieco jest no to Polaków już garstka mała została chyba do tego wora się zmieszczą.
                  • herbjelita Re: hitlerowska Polska ! 10.06.11, 14:12
                    erka-4 napisał:

                    Czyż ta Unia ,o której wspomniałem a po tej wojnie bratniej mogłaby się odrodzić bo takie prawo moralne a prawne także miała,powstała w wyniku jakiejś polskiej agresji czy raczej miłości wzajemnej,uwieńczonej ślubem tych dwojga zakochanych,czyli Litwina w Polce.

                    Pilsudski zostal osobiscie przekonany o milosci Litwinow do Polski, ze az zerwali z nia wszystkie stosunki dyplomatyczne.

                    I proszę nie podawać mi za przykład łużyckich Słowian,bo zły to przykład,są narody lub cząstki tychże,którym jest obojętna wolność pełna i korzystają z cząstkowej takiej jak ci,o których Ty mówisz ale Polacy tacy nie byli i nie są,być może jest to polskie przekleństwo,że mamy takich potęznych sąsiadów dwóch,którym ta polska wolność ciąży niezmiernie,no cóż 40 mln luda do worka wcisnąć nie sposób.

                    Doskonale wiem dlaczego ten przyklad Luzyczan ci sie nie podoba a wprzeciwienstwie dla mnie jest to znamienny przyklad "traktowania wlasnych obywateli" przez ta biedna Polske.
                    Dlaczego znamiennym?. Dlatego, ze od wiekow Luzyczanie zyja we wlasnej kulturze i to dobrze po niemnieckiej stronie Nysy Luzyckiej - ale to tylko polowa tego narodu. Ta druga czesc po polskiej stonie Nysy dostala sie w rece Polakow i zniknela!. Przemysl prosze - dlaczego?, ale nie zwalaj winy na mocniejszych sasiadow Polski, gdyz oni ze zniknieciem tych "polskich Luzyczan z pewnoscia nic wspolnego nie mieli.
                    • erka-4 Re: hitlerowska Polska ! 10.06.11, 19:27
                      herbjelita napisał:

                      Ta druga czesc po polskiej stonie Nysy dostala sie w rece Polakow i zni
                      > knela!. Przemysl prosze - dlaczego?, ale nie zwalaj winy na mocniejszych sasiad
                      > ow Polski, gdyz oni ze zniknieciem tych "polskich Luzyczan z pewnoscia nic wspo
                      > lnego nie mieli.

                      ...nie interesowałem się specjalnie polskimi Serbołużyczanami,mało się o nich mówiło w Polsce,pewnie niewielu ich po tej stronie Odry i Nysy Łużyckiej zostało.Powiesz,że zwalam na innych,ale byćmoże potraktowani jakoby Niemcami są to i los tych biednych powojennych Niemców dzielić musieli a więc zmuszono ich do wywędrowania za te dwie rzeki ,w kierunku zachodnim i tam żyją sobie w spokoju i dobrobycie a nawet autonomii pragną ale uzyskać nie mogą ale inne warunki to mają takie jak Niemcy w Polsce czyli kulturę i język własny,i szkoły także,no i podwójne tablice jedynie obywatelstwo pojedyncze.
                      A pewnie część ich jakaś po polskiej stronie może i została i dzieliła dla odmiany los polskich Ślazaków to znaczy Ślazaków w Polsce,czyli dokładnie,komunistyczne przesladowania,wynarodowienie,emigracja,łączenie rodzin no i inne podobne haniebne czyny,których celem była zagłada polskich Serbołużyczan podobnie jak i Ślązaków i całe szczęście,że rok 80-ty i 89-ty nastał bo gdyby dłużej to trwało to Polacy sami siebie byliby zgładzili w rozpędzie.
          • herbjelita Re: odpowiedzi część pierwsza 08.06.11, 22:35
            erka-4 napisał:

            herbjelita napisał:
            (6 wojen zaczepnych w tym krótkim czasie)
            ...o jakie to wojny chodzi i w jakim to czasie było,czyżbyś mówił o okresie tu po zakończeniu pierwszej wojny światowej.Jeżeli to tego czasu dotyczy to miej na uwadze to,że Polski wówczas nie było bo ona dopiero z martwychpowstawała, ie można mówić o jakichś wojnach z sąsiadami bo ona sąsiadów jeszcze nie miała ona dopiero próbowała odzyskać to co kiedyś utraciła i to nie całość a tylko to gdzie Polaków większość widziała.


            Idź, chłopcze i ucz się historii polskiej.
    • erka-4 Re: Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny 10.07.11, 07:46
      pieronski_hanys napisał:
      Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny
      Zmarło tam 1079 osób, w tym 351 narodowości ukraińskiej - o nich upomina się niepodległa
      Ukraina, a o resztę - w tym Ślązaków - kto ? A może sejmik Śląski?


      nie sejmik a Rudolf Wożniczka.

      ...w dniu 11.07.2011 o godz. 13.00 w Sądzie Okręgowym w Katowicach ul. Andrzeja odbędzie się kolejna rozprawa z powództwa Rudolfa Woźniczek o zadośćuczynienie z tytułu Tragedii Śląskiej.
      Ojciec R. Woźniczek znalazł się w obozie koncentracyjnym, a pozostała rodzina wyrzucona z mieszkania.

      pieronski_hanys napisał:
      Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny

      cytat:
      - Nie wolno używać takich porównań – mówi dr Piotr Setkiewicz, historyk, kierownik archiwum w Państwowym Muzeum Auschwitz – Birkenau w Oświęcimiu. Nigdy nie było Auschwitz po Auschwitz. Prawda o tym, co się działo po wojnie jest potrzebna, ale nie można zderzać jej z prawdą hitlerowskich obozów ludobójstwa. Nie można dopuścić do relatywizacji ofiar. Auschwitz osadzony był w ramach zbrodniczego państwowego systemu, który dążył m. in. do całkowitego wymordowania Żydów, fizycznej eliminacji części Polaków, do eksterminacji Cyganów. Wśród narzędzi zagłady był i cyklon i była wyniszczająca praca: – Po wojnie popełniono czyny okrutne, można znaleźć elementy wspólne w funkcjonowaniu jednych i drugich obozów, ale, na Boga, nikt już nie planował likwidacji całych narodów.

      - Czas nie jest dobry na odkrywanie prawdy – zauważa dalej Setkiewicz. Czy jednak kiedykolwiek taki był? Nie ustają bowiem próby zmieniania konstelacji II wojny światowej. Najeźdźcy zaczynają uważać się za pokrzywdzonych. Kaci próbują zamienić się miejscami z ofiarami. Negowane jest istnienie komór gazowych i w ogóle obozów zagłady. Oburzamy się i protestujemy przeciwko „polskim obozom koncentracyjnym” w czasie II wojny światowej. – Kiedyś trzeba jednak nazwać rzeczy po imieniu.
      • rico-chorzow Re: Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny 10.07.11, 09:37
        Się tylko nie przejmujcie Polacy,w mordowaniu jesteści zaraz po Stalinie,Hitlerze i aliantach,wy Polacy.

        Auschwitz był niemiecki,obozem zagłady,
        podobnie Oświęcim był polski do 1949-50

        jak i wiele innych obozów polskich,żeby ne przyszło na myśl jakiemuś Bartoszcze,że były to obozy koncentracyjne jakichś komunistów,nie,to były POLSKIE obozy zagłady,zagłodzenia itp.
        • erka-4 Re: Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny 10.07.11, 15:03
          rico-chorzow napisał:
          żeby ne przyszło na myśl jakiemuś Bartoszcze,że były to obozy koncentracyjne jakichś komunistów,nie,to były POLSKIE obozy zagłady,zagłodzenia itp.

          ...a jakże co polskie to polskie,komunistów też posiadaliśmy i Urząd Bezpieczeństwa,który miał tego bezpieczeństwa pilnować a jeśli ktoś był niebezpieczny to należało go zakoncentrować,oczywiście niebezpieczny dla tych komunistów i polskich zarazem,a najmniej chodziło w tej sprawie o Polaków bo cała masa ich również podlegała tej koncentracji.
          A kto był niebezpieczny dla tych Niemców,którzy wszystkie narodowości w obozach koncentracyjnych przetrzymywali a jak wypuszczali to najczęściej przez komin.

          ...Tobie rico współczuję szczerze wiele złego musiałeś przeżyć w okresie tej koncentracji,skoro w Tobie nienawiśći tyle,gdybyśmy my jako ci Polacy taką drogą mieli iść jaką Ty sobie obrałeś to powinna być już dawno trzecia wojna światowa aby Niemców w pył zetrzeć i zapomnieć,że taki naród po tej ziemi chodził.
          Ale nie tędy droga.Zgodnie z nauką Chrystusa,każdemu należy dać możliwość do poprawy,grzechu wyznania i pokuty za jego uczynienie.
          Świat taką szansę Niemcom udzielił a Ciebie nie stać tego uczynić względem Polaków a kiedyś coś wspominałeś jak dobrze pamiętam,żeś Ty chrześcijanin.
          No to jak to z Tobą jest w rzeczywistośći ?
          • herbjelita Re: Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny 10.07.11, 20:09
            erka-4 napisał:

            A kto był niebezpieczny dla tych Niemców,którzy wszystkie narodowości w obozach koncentracyjnych przetrzymywali a jak wypuszczali to najczęściej przez komin.

            erka, wydaje mi się, że ty masz fioła na punktcie Niemiec. Przypuszczam, że jesteś młodszy od demnie, wiąc pytam kto cię tym zaszczepił? Oni przecież tobie nic nie zrobili, może twoim rodzicom. Jak piszesz o twojej galicyjskiej matce, która była zmuszona do robót, to niekoniecznie musiało być coś złago. Bardzo dużo osób właśnie w ten sposób bezpiecznie przeżyło ten okres zawieruchy, czy to przed Niemcami, czy przed Czerwonoarmistami.
            Mam kochanego ujka, o którym tu już pisałem. Widzisz, on w drugim tygodniu wojny 39 roku dostał się do niemieckiej niewoli i dlatego przeżył i to dobrze. Niemcy płacili regularnie tym jeńcom należny im żołd.
            • bartoszcze Re: Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny 10.07.11, 20:21
              herbjelita napisał:

              > Mam kochanego ujka, o którym tu już pisałem. Widzisz, on w drugim tygodniu wojn
              > y 39 roku dostał się do niemieckiej niewoli i dlatego przeżył

              Nie, no po prostu niesamowite osiągnięcie. Był jeńcem i przeżył? Faktycznie wielki niemiecki sukces, nie zabili jeńca chronionego konwencją genewską.
            • erka-4 Re: Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny 10.07.11, 21:28
              Nikt mi niczego nie zaszczepił a wręcz przeciwnie,gdy osiągnąłem jakiś tam wiek stosowny to matka uczyła mnię tego języka,który był językiem naszego czyli jej wroga śmiertelnego ale ona tak nigdy nie mówiła.Cóż trochę go umiałem ale nie było z kim rozmawiać bo środowisko nie pozwalało i tak poszło w niepamięć.
              To jest jedynie moja reakcja emocjonalna na próbę porównywania polskich obozów do obozów niemieckich a są to nieporównywalne sprawy.
              To zło i tamto także ale waga i skutki a i przyczyny wzajemnie ze sobą nic wspólnego nie mają.
    • herbjelita Re: Bereza Kartuska - pl obóz koncentracyjny 10.07.11, 09:50
      Ponizej opracowanie na temat polskigo obozu koncentracyjnego w Berezie Kartuskiej:

      tomasz.greniuch.salon24.pl/321853,oboz-w-berezie-kartuskiej-mial-byc-dowodem-na-faszyzacje-pols
      • erka-4 Re: Bereza Kartuska - pl obóz koncentracyjny 10.07.11, 14:41
        Jakaś taka była moda w ówczesnych czasach,ale mieliśmy to sami dla siebie i kominów nie było.
      • erka-4 Re: Bereza Kartuska - pl obóz koncentracyjny 10.07.11, 15:39
        herbjelita napisał:

        > Ponizej opracowanie na temat polskigo obozu koncentracyjnego w Berezie Kartuski
        > ej:


        należało się zfaszyzować do końca a dziś świat mielibyśmy u stóp swoich,aleśmy spie.....i na całej linii.

        Myślę, że w zaistniałych okolicznościach, przy spodziewanym braku realnej pomocy wojskowej ze strony Francji oraz wyraźnie prowokującej Polskę do wojny Anglii (interesy Anglii są wieczne, a sojusznicy się zmieniają) oraz perspektywie uderzenie ze wschodu, należało jednak – póki to było możliwe, a było jeszcze w sierpniu 1939 r.- wycofać się z wojny między mocarstwami, czyli przyjąć, okresowo i taktycznie, postawę życzliwej neutralności w stosunku do Niemiec. W jej ramach mieściłoby się między innymi: włączenie Gdańska do Rzeszy, przeprowadzenie (choćby i 10!) eksterytorialnych autostrad przez polskie Pomorze, zdecydowane, w razie konieczności wręcz brutalne, wyciszenie propagandy antyniemieckiej w Kraju (trudno, Ojczyzna jest ważniejsza od d...kracji) , regularne dostawy żywności dla III Rzeszy, być może dostarczenie na potrzeby Wehrmachtu jakiejś polskiej ochotniczej mutacji hiszpańskiego “Division Azul” (z przeważającym wszelako udziałem mniejszości narodowych: Niemców i Ukraińców; strzeżonego Pan Bóg strzeże!) oraz... konsekwentne i bezczelne wymuszanie od Niemców dostaw pełnowartościowego sprzętu wojskowego na przyszłą (oczywiście nigdy nie braną poważnie przez Polaków pod uwagę) “krucjatę antybolszewicką” na Wschodzie.


        Jednocześnie alianci coraz częściej zerkają w stronę neutralnej Polski, dając jej niedwuznacznie do zrozumienia, że jej ewentualne wejście do wojny przeciwko Niemcom byłoby jak najbardziej pożądane. Polacy, owszem, godzą się, ale stawiają określone postulaty terytorialne. Mają ku temu podstawy: Kraj jest niezniszczony, rząd , dajmy na to, p. premiera Studnickiego rządzi z Warszawy (bardziej to komfortowa sytuacja od wycierania parysko- londyńskich hotelowych posadzek przez biedniutko- szlachetnych emigrantów ), natomiast nasz atut podstawowy, Wojsko Polskie, zdolne jest wykonać na ograniczoną skalę ofensywę.

        Wzięte w dwa kleszcze Niemcy kapitulują (Hitler w tym momencie jest już zapewne politycznym niebytem). Na konferencji pokojowej polska delegacja żąda Śląska Opolskiego wraz z przyległościami (zapewne po Kotlinę Kłodzką ; w geście dobrej woli przekazujemy jej południowo-zachodnią część naszym naturalnym sojusznikom- Czechom), ziem tzw. pogranicza (Babimojszczyzna, Wschowa, Milicz, zachodnie skrawki historycznej Wielkopolski, Złotów, zapewne Wałcz itd.) oraz istotnego rozszerzenia na zachód w kierunku Pomorza Środkowego (Bytów, Lębork, tereny aż po jezioro Łebsko oraz Słupsk do Polski). Ponadto bezdyskusyjnie otrzymujemy całe Prusy Wschodnie, czyniąc drobne ustępstwa terytorialne na rzecz Litwinów, którzy raz na zawsze muszą zapomnieć o pretensjach do polskiego Wilna. Tym samym brak Szczecina rekompensuje Królewiec.


        Nie wyszedl nam ten faszyzm bo Polacy polską mają naturę a nie niemiecką.
      • erka-4 Re: Bereza Kartuska -miejsce odosobnienia 10.07.11, 15:57
        herbjelita zacytował:

        6 lipca 1934 r. czołowi działacze ONR osadzeni zostali w Berezie Kartuskiej.
        Co to był za obóz?

        Obóz, którego oficjalna nazwa brzmiała „Miejsce odosobnienia w Berezie Kartuskiej”. Utworzono go 12 lipca 1934 roku na mocy rozporządzenia z mocą ustawy prezydenta Ignacego Mościckiego z dnia 17 czerwca w sprawie osób zagrażających bezpieczeństwu, spokojowi i porządkowi publicznemu. Pomysłodawcą utworzenia obozu był premier Leon Kozłowski, a jego pomysł zaakceptował Józef Piłsudski nazywając to zarządzenie „czerezwyczajką”. Rozporządzenie zezwalało na utworzenie wielu takich miejsc odosobnienia, ale utworzono tylko jedno – w Berezie. Obóz mieścił się w budynku dawnych carskich koszar.


        a co to był ten polski ONR?

        Obóz Narodowo-Radykalny (ONR) – narodowo-radykalne, nacjonalistyczne i antysemickie ugrupowanie polityczne, założone w 1934 przez młodych działaczy Obozu Wielkiej Polski

        ...czyli "faszyści" polscy założyli obóz koncentracyjny a w planie mieli ich sporo więcej i komu miały być przeznaczone ? no właśnie faszystom polskim ale tym prawdziwym no i szalenie niebezpiecznym patrząc na tych niemieckich.
        • rico-chorzow Re: Bereza Kartuska -miejsce odosobnienia 10.07.11, 19:38
          erka-4 napisał:

          ...czyli "faszyści" polscy założyli obóz koncentracyjny......ONR


          którym kompania wojska polskiego honorowała i honoruje.Chce pan zaprzeczyć?
        • herbjelita Re: Bereza Kartuska -miejsce odosobnienia 10.07.11, 19:54
          erka-4 napisał:

          ...czyli "faszyści" polscy założyli obóz koncentracyjny a w planie mieli ich sporo więcej i komu miały być przeznaczone ? no właśnie faszystom polskim ale tym prawdziwym no i szalenie niebezpiecznym patrząc na tych niemieckich.

          Myślę, że jesteś poważnym mężczyzną!. A pierdolisz gupoty i to do kwadratu. Usprawiedliwiasz polskie obozy, gdyż nie miały kominów, ale za to wierzę miały i to kościelną, która wspaniale służyła do odprowadzania smrodu i dymu spalonych przez Polaków Zydów w Jedwabnej.
          Kto z was jest bez winy, niech pierwszy rzuci wemnie kamien.
          • rico-chorzow Polacy rzucali,rzucają 10.07.11, 20:23
            i będą rzucać kamienie.
          • erka-4 Re: Bereza Kartuska -miejsce odosobnienia 10.07.11, 21:15
            Niczego nie usprawiedliwiam jedynie zwracam uwagę,że z niektórymi osobnikami nie jest możliwe dojść do porozumienia i pohamować ich niecnych zamiarów a więc jedyny sposób to ich separacja od reszty społeczeństwa co nie jest tożsame z tym,że należy separować czy wręcz likwidować ludzi Bogu ducha winnych jakimi byli Żydzi,Cyganie,elity naukowe i tp. a co zwie się eksterminacją narodu lub części tego narodu w celu jego podporządkowania a wręcz zniewolenia a takim celom nie służył obóz w Berezie.Tenżę obóz zorganizowali Polacy przeciw Polakom w celach ochrony tychże Polaków przed wrogami własnymi,którzy w danej chwili zagrażali porządkowi społecznemu jaki na owe czasy obowiązywał,a należy wziąć też to pod uwagę,że nie były to czasy spokoju społecznego a do demokracji to jeszcze daleka droga była.
            Dziś ponoć mamy demokrację ale jak się dobrze jej przyjrzeć to też sporo od niej odbiega,zresztą na dobra sprawę chyba nikt nie wie co to jest ta demokracja.
            A co do spalonych tych biednych Żydów w tej strasznej stodole i innych orczykami wybitych przez tych Polaków i chrześcijan zarazem to usprawiedliwienia nie widzę.
            Jedno jest pewne,że głupota ludzka podszyta fanatyzmem religijnym i odpowiednio pokierowana daje takie efekty ale zaś zauważ,że to nie było działanie systemowe a emocjonalne.
            Mimo,że już Polacy mieli swój system wówczas totalitarny na sowieckich bagnetach do Polski przywieziony to jednak tych już powojennych obozów nie popierali a na swój sposób z nimi walczyli i jakbyś nie kombinował to nie uda Ci się porównać tych polskich obozów do obozów niemieckich.
            Niemieckie służyły do budowy niemieckiego Świata w pełnym tego słowa znaczeniu a polskie jedynie do utrzymania tego co nam obcy dali no i separowanie t.zw.wrogów ludu a to już jest polityka i to wewnętrzna w państwie niedemokratycznym a właściwie demokratycznym ale,że nikt nie wie co to jest demokracja to sobie nazwali ludową.
            A jak mocno popierali,tęże ludową demokrację, to wystarczy przejrzeć kartki polskiej powojennej historii z aktem końcowym w roku 1989.
            • herbjelita Re: Bereza Kartuska -miejsce odosobnienia 10.07.11, 22:16
              erka-4 napisał:


              Niemieckie służyły do budowy niemieckiego Świata w pełnym tego słowa znaczeniu a polskie jedynie do utrzymania tego co nam obcy dali no i separowanie t.zw.wrogów ludu a to już jest polityka i to wewnętrzna w państwie niedemokratycznym a właściwie demokratycznym ale,że nikt nie wie co to jest demokracja to sobie nazwali ludową.

              erka, pisząc już takie zdanie powinienś się choć krótko nad nim zastanowić a nie bełkotać wedłóg socjalistacznych formułek.
              W Berezie wykończono naszego śląskiego Wojciecha Korfantego. Więc ty uważasz Korfantego jako wroga ludu - pięknie to napisałeś. erka przestań na tematy historyczne pisać, gdyż mnie wkurwiasz twoją naiwnością i niewiedzą.
              • erka-4 Re: Bereza Kartuska -miejsce odosobnienia 11.07.11, 07:55
                herbjelita napisał:
                W Berezie wykończono naszego śląskiego Wojciecha Korfantego.

                ...wiem,wiem i arszenijiem nieprawdaż ? wszak są dowody "niezbite"na to.
                Już to zostało przewałkowane dokładnie na tymże forum i sensu nie nie ma do tego wracać,Ty swoje wiesz a ja swoje i tak już pozostanie.
                Z Korfantym a jakże a z Witosem i resztą towarzystwa to co to było czyżby nie polityka.
                Wszak nie powiesz mi,że eksterminacja narodu.Pollityczne działania niedemokratycznej władzy,której ci osobnicy stali na drodze do celu czyli tej władzy pełnieniu.
                W porównaniu do tamtych czasów to jednak mamy tą demokrację bardziej zaawansowaną bo gdyby inaczej było to ten Jarosław i kilku innych teżby w Berezie siedziało i cyjanek ze ścian nim malowanych lizało.
                A ten wypadek pod tym Smoleńskiem to czyż to w oczach wielu nie było działanie celowe a wiernych sporo i swe dowody "niezbite"mają jak z tym cyjankiem u Korfantego.
                Zła nie popieram ale ono nas otacza wokół tylko jednego do drugiego porównywać nie sposób.
                I z tym i z tamtym należy walczyć czyli co ? a no w oczach tamtych następne zło czynić,ale możesz nie walczyć a przekonywać słowem,jak Chrystus to czynił.
                Przykład jego szlachetny i gdyby wszyscy tym słowem walczyli to byłby do zrealizowania ale wystarczy,że jeden nie zechce to wszystkich innych słowem walczących sam ukrzyżuje.

                p.s.
                Korfanty był poddany separacji politycznej nie w okresie walki z "wrogami ludu".
                • rico-chorzow Re: Bereza Kartuska -miejsce odosobnienia 02.06.13, 11:05
                  Turcy zdrajcom,donosicielom własnego narodu "smarowali pysk miodem",jednak ich zabijali,będąc zdania - skoro swój naród zdradził,zdradzi i nas -,Korfanty jest polskim przypadkiem tego typu postępowanie z zdrajcami.
    • bartoszcze Re: Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny 19.05.13, 17:29
      widzę, że ktoś odświeżył ten wątek na fejsie:)
      • arnold7 Re: Kraków-Dąb 1918-1921 - pl obóz koncentracyjny 19.05.13, 21:32
        dej link:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka