Dodaj do ulubionych

fenomen skllepu

05.11.09, 11:26
kupilam w lidlu taki koc :
www.lidl.pl/pl/home.nsf//pages/c.o.20091105.p.Koc
i ciagle mnie zastanawia ten fenomen u nas na osiedlu, dzisiaj przed
otwarciem stalo pod sklepem juz z 10 osob i czekalo na otwarcie.
i jak otworzyli to tempem do polek z rzeczami. ( ja tez!)
kocow bylo az 7 ja kupilam ten wzorek co na zdjeciu.
zrobilam obchod sklepu jak wrocilam to juz zostalo sie 4 koce.:D
babki rzucily sie na bluzki a ja kupilam jeszcze dla misia bluzeczki,
o 10 tez by juz pewnie nie bylo rozmiaru...no szok:) normalnie.
czy ci ludzie pracuja?
Obserwuj wątek
    • asuzi Re: fenomen skllepu 05.11.09, 11:36
      u nas niestety nie ma lidla ale sa biedronki i ja częso tam kupuję,
      podobają mi się produkty, swojeo czasu zakupiłam mnóstwo bodów dla
      Zuzi i teraz Anię będe w nie ubierać. Teraz planuję kupić pudełka
      kolorowe i stojak do łazienki i moze półkę wisząca, a może za jakiś
      czas będzie stojąca, pamiętam jak chciałam kupić kiedyś ale po
      południu juz nie było....
      • uczula Re: fenomen skllepu 05.11.09, 11:53
        JA ZALUJE ze u nas nie ma biedronki.
        lidl jest duzo drozszy.
        • lee_a Re: fenomen skllepu 05.11.09, 13:06
          Biedronka jest fajna, ale jak rzucają coś fajnego dla dzieci to naprawdę trzeba
          czatować przed sklepem z rana. Taka specyfika osiedla, bo jak ostatnio byłam u
          rodziców i odwiedziłam Biedronkę na osiedlu gdzie mieszkają głównie starsi
          ludzie to znalazłam prawdziwe cuda dawno u nas wykupione.
          • zurawina100 Re: fenomen skllepu 05.11.09, 13:14
            Właśnie, ja się napaliłam na rękawiczki ze skóry za 19,90 i nawet ich nie
            zobaczyłam tak szybko się rozeszły
            • dmgr Re: fenomen skllepu 05.11.09, 19:52
              To jest właśnie to o czym pisze Leea zależy, gdzie ten sklep jest. U nas jest
              kilka Lidlów a Biedronek jeszcze więcej ale tam, gdzie mi najbliżej jest dosyć
              duży ruch no i z przemysłowymi artykułami trzeba trafić na pierwszy dzień bo
              potem albo nie ma albo rozmiary nie te itp. a jak pojechałam raz do innej
              Biedronki w innej dzielnicy bardziej bogatszej (może tam ludzie nie kupują
              takiego badziewia) to wybór i większy i nawet artykuły z poprzednich tygodni
              leżały. A jak są wyprzedaże (np. w zeszłym roku przed samymi Świętami były
              duuuże) to najlepiej pojeździć po kilku i wtedy można upolować to tu to tam (ja
              na prawdę super zabawki kupiłam po 10 zł co wcześniej były po 30, 60 czy nawet
              100 zł). W Lidlu raczej u nas leżą rzeczy bo Biedronka ma atrakcyjniejszą ofertę
              i raczej tam kupuję do Lidla idziemy raz na jakiś czas żeby mieć różnorodność w
              jedzeniu.
              • uczula Re: fenomen skllepu 05.11.09, 20:09
                ja lidla mam pod nosem, a do biedronki musze podjechac, tez wolalbym
                biedronke.
                u nas z lidla te bardziej atrakcyjne rzeczy to znikaja do 10 rano.
                a cenami w lidlu wiecie jak jest. no i to mnie wlasnie zadziwia :)
                bo tanio nie jest a znikaja rzeczy.
    • paris4 Re: fenomen skllepu 05.11.09, 20:24
      Przyznam, że mnie tzw. "owczy pęd" drażni więc nie angażuję się w
      takie akcje
      A do Lidla jeżdżę po ciastka ze świątecznej kolekcji - mają boskie
      pierniki, strucle marcepanowe. No pycha!
      ale czasem widzę kolejkę ustawioną z samego rana i myślę sobie oho
      promocja;) i raczej wtedy nie zajeżdżam;)
      • uczula Re: fenomen skllepu 05.11.09, 20:27
        zdradze ci ze te kolejki to zwykle w poniedzialki i czwartki.
        bo wtedy jest "swieza" dostawa nowych rzeczy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka