Dodaj do ulubionych

do jeżdżących matizem

09.12.09, 15:15
jak już wspomniałam w innym wątku szukam samochodziku na dojazdy do
pracy. Zastanawiam się nad matizem. psuje się? proszę o tzw. "plusy
dodatnie" i "plusy ujemne".
Obserwuj wątek
    • zmijka76 Re: do jeżdżących matizem 09.12.09, 16:07
      Matiz to było moje pierwsze auto:)
      Mimo obiegowej opiniii, że daewoo to dno uwazam,że był super. Nie
      psuł się i mało palił.
      Minusy- jest dośc wysoki a ma mały rozstaw kół, więc lekko go
      zarzuca na zakrętach i przy silnym wietrze.
      Ale wspominam z sentymentem :)
      • dmgr Re: do jeżdżących matizem 09.12.09, 16:16
        Ja też się powoli rozglądam właśnie w podobnym celu za samochodem co mało pali i
        się w miarę nie psuję, bagażnik już mi nie potrzebny bo wózka nie używamy tylko
        ja niestety będę jakby co kupować auto używane bo jak na razie oszczędności mam
        0. Jak wspomniałam o Matizie mój m od razu powiedział, że odpada bo podobno
        często się psują i jakby co to on się w niego nie zmieści bo mało miejsca (a mój
        m to ponad 100 kg). Tyle mogę Ci napisać ale sama osobiście nie wiem. Mój m jest
        miłośnikiem Fordów i żadne inne mu nie pasują.
        • dziunia27 Re: do jeżdżących matizem 09.12.09, 22:41
          to jest tez rzecz jasna gustu po troszku;)
          ale moja kuzynka ma matiza i ja osobiście w życiu niekupiłabym tego
          czegoś;/
          na moje jest strasznei twardym samochodem, małym i nie wygodnym;/
          jak nim jechałam to miałam dość wszystkiego;/
          ale to jest tylko moje zdanie;)
          jesli chodzi o to czy sie psuje czy mało pali to akurat niewiem;/
    • boazeria Re: do jeżdżących matizem 10.12.09, 09:21
      ja jezdzilam sluzbowo matizem

      auto jak auto- dosyc wygodnie sie jezdzilo ale bylo takie sztywne i
      nie uwazam je za bezpieczne

      aha i czesto sie spulo, olej wywalal itd
      • matizka A ja jestem Matizka 10.12.09, 23:42
        Czuję się wywowołana do tablicy, bo mój nick był właśnie od mojego
        ukochanego matizka.

        To był mój pierwszy samochód. Jeżdziłam nim 3 lata i miał juz wtedy
        ze 3 i sam z siebie się nigdy nie zepsuł:)

        Moim zdaniem to wygodne w obsłudze i ekonomiczne autko.

        jako drugi samochód w rodzinie, w której nie mamy kasy na drugi
        drogi samochód bardzo ok.

        Teraz są już tylko używane, chyba przestali produkcji ze 2-3 lata
        temu. ale są jego następcy, jakiś tam chevrolet.
    • apolka73 Re: do jeżdżących matizem 11.12.09, 23:50
      A ja mam matiza na pierwszym miejscu najbrzydszych aut swiata. I
      ostatnio widzialam zdjecia z wypadku,w ktorym jekies auto wjechalo w
      matiza i kierowca matiza zginal. Na zdjeciach wypadek wygladal
      niewinnie (prawie). Nie jestem ekspertem, ale odradzam, lepiej chyba
      kupic starsze auto, ale bezpieczniejsze. Mam nadzieje, ze sie nie
      naraze matizce :) Daj znac, co postanowisz - ciekawa jestem. My jako
      pierwsze kuplismu Peugeota 106 (12 lat). Jezdze tylko ja, bo NM nie
      zrobil jeszcze prawka. Wladowalismy w niego (w auto) juz ponad 2
      tys. Wiec tez nie polecam. Na razie jezdzi, odpukac.
      • dmgr Re: do jeżdżących matizem 12.12.09, 12:13
        A jakie jeszcze "tanie" (małe i ekonomiczne) samochody macie/polecacie? Co
        myślicie o Fiacie Punto albo Panda tylko to już ponad 10 tys. żeby był w miarę
        na chodzie. Raczej chyba już Uno, Tico i Cinquecento odpadają. Mój m wczoraj mi
        powiedział, że on na razie dopuszcza tylko Ople, Fordy i VW ale wiadomo, że te
        marki są bardziej solidniejsze ale i droższe. Dlaczego nie ma samochodów
        dobrych, ekonomicznych w miarę paroletnich, nie za starych, na chodzie do 5 tys.
        na przykład?
        • klarysa007 Re: do jeżdżących matizem 12.12.09, 17:25
          Szukasz takiego wozu jak ja :) I w tym samym przedziale cenowym :D Cinquecento
          odrzuciłam, bo trzydrzwiowe; uno wypróbowałam i jak dla mnie ma dziwnie
          przesunięte w prawo pedały i bardzo wysoko puszcza mu sprzęgło (w tych 3, które
          oglądałam); Tico (wg. naszego mechanika) strasznie rdzewieje.
          Też mam zgryz. Ostatnio przemyśliwam nad oplem corsą (5 drzwiowym) tyle, że w
          dostępnej dla mnie cenie to byłby 11-12 letni :(
          Już sama nie wiem co robić...
          • dmgr Re: do jeżdżących matizem 13.12.09, 20:41
            Wczoraj rozmawiałam ze znajomym co ma Matiza i strasznie go chwalił i na prawdę
            mnie nastawił do niego pozytywnie (i wcale nie chciał sprzedać swojego) mówił,
            że na jazdę po mieście jest super, pali mu 5,5 l/100 km latem, zima trochę ponad
            6, naprawy są tanie, części ogólnodostępne i wcale się tak nie psuje a mają tez
            już go parę lat i to z drugiej ręki, nie był to ich pierwszy samochód a koleś
            pracował kiedyś w warsztacie i się trochę zna. Trochę popiłowaliśmy mojego m
            wczoraj i kto wiem może jednak Matiz przejdzie. Co do Uno to jak dla mnie
            koszmar z tymi pedałami, jakby trzeba było wciskać dwa razy dłużej niż w innych
            samochodach i jakoś tak dziwnie. Mój ojciec ma Uno z 2000 roku tylko w opłakanym
            stanie i cały pordzewiały więc nawet nie chcieliśmy od niego brać go, niech
            sobie czeka na mojego brata, który właśnie zaczął kurs.
            • dorka3078 Re: do jeżdżących matizem 13.12.09, 20:52
              a ja wam polecam twingo ,mam półtora roku i nic sie nie zepsuło a
              rocznik to 1999 rok, wprawdzie 3 drzwiowe ,ale jakoś sobie radzę.
              Aha i cenowo przyzwoicie 8 tys. kosztował ,prowadzi się rewelacyjnie
              ,ma 4 poduszki powietrzne ,szybko rusza ,nie jest mulasty
    • dmgr I co kupiłaś tego matiza? 19.01.10, 21:43
      Bo ja jestem już na 90% zdecydowana na matiza właśnie ale m nie chce się przekonać.
      • ciakaciak właśnie wczoraj kupiłam hyundaia getza 21.01.10, 22:52
        Taka mi się okazja trafiła. Prawie nowy, mały przebieg i cena dobra.
        Mam nadzieję, że będę zadowolona.
        • dmgr Re: właśnie wczoraj kupiłam hyundaia getza 22.01.10, 11:54
          A ile daliście jak można wiedzieć? Fajny on jest, moi sąsiedzi maja takiego. No
          i życzę szerokiej drogi nowym autem. Ja najszybciej w marcu będę coś działać z
          zakupem i boję się, że zapomnę jak się jeździ autem do tego czasu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka