Dodaj do ulubionych

Kawa na nowy tydzień

04.01.10, 08:00
Częstujcie się, kawa, herbatka, co kto lubi :) Do tego czekoladowy
sernik z pomarańczami :)
Zapowiada się ciężki tydzień, bo Janek chory i wcale nie jest mu
lepiej, ani trochę. Boli go gardło tak, że nic nie może jeść ani
pić. Jest mocno osłabiony i raczej dziś pokażę go lekarzowi. Pewnie
będę musiała wszystkich zabrać, ale to prywatny gabinet i nie ma
szans zarażenia się czymkolwiek na poczekalni.
A z dobrych wiadomości: Franek nauczył się mówić MAMA :)) A z Zosią
w tym tygodniu jadę do lekarza od lamblii, mam nadzieję, że będzie
wreszcie dobrze.
No więc miłego dnia kobitki :)
Obserwuj wątek
    • a090707 Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 08:38
      Juz siedze z druga kawa, pobudka standardowo o 5 rano. Powodzenia z lekarzami, zdrowka dla chorowitkow. Ja musze powoli przestawiac malego z Bebilon Pepti na mleko kozie- problem z zaswiadczeniem od alergologa, sugeruje podawac Bebilon do 3 rz, ale zasw. to juz wypisac nie moze, bo za duze dziecko, wrrr
      • uczula Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 11:14
        a090707 - a inny alergolog?
        a mleko sojowe? bo kozie to nie wiem czy przejdzie...jak jeszcze nie
        probowalas...
    • boazeria Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 09:07
      ja siedze w koszulce nocnej- straszna duchota u nas w mieszkaniu a
      mamy stare grzejniki jak przykrece to woda kapie
      o dziwo mamy jednak zwroty wiec siedze cicho :-)

      ja zaraz po kawke ide, czekamy na stacyjkowo na mini mini o 9.15

      3ci dzien z rzedu robie ciasto drozdzowe z kruszonka- wczesniej bylo
      1 dla eryka, 1 dla rodzicow a dzis 1 dla tesciow :-)
      normalnie mam jakas manie pieczenia ciast

      a na obiad nie wiem co- a wy co robicie?
      ja chyba rosol z makaronem bo na nic innego inwencji nie mam
    • narttu Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 09:11
      a poprosze
    • qwoka Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 09:13
      dosiadam się z resztką herbaty i leniem do pracy;)
      ehh a podobno jak się zacznie rok - taki cały bedzie, wiec źle to
      wróży...

      a poza tym strasznie zimno u nas brrrr
    • curly2 Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 09:19
      Witam się:) U nas też lenistwo, może na krótki spacerek sie
      przejdziemy i po jakieś małe zakupki przy okazji, bo na dłuższe
      wyprawy czy sanki to już siły mi nie starczy niestety:(
      Na obiadek dzisiaj u nas rosołek się gotuje, a na drugie danie
      pieczeń z łopatki od wczoraj, więc kłopot z głowy...
      A tak poza tm to na dzisiaj mam termin i naprawdę chcę już urodzić,
      nie chcę chodzić 10 miesiąc w tej ciąży. Miałam nadzieję, że urodzę
      w ten weekend, bo byłoby to zdecydowanie łatwiejsze organizacyjnie -
      od jutra M z powrotem do pracy, a ja z dziewczynkami no i jak się
      coś zacznie może być kłopot:( Różne strategie mam obcykane, ale
      wiadomo jak to bywa... a w moim przypadku korek na trasie do
      szpitala (+-20km i korki po drodze:/) przy trzecim porodzie może
      rzeczywiście zakończyć się niezbyt fajnie:(
      No dobra, ale już się nie wkręcam - luz, będzie co ma być:)

      Miłego dnia wszystkim!
      • a.zaborowska1 Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 09:32
        A my dzisiaj zaspaliśmy :-))) jakoś Andżeli plan lekcji mi się
        porąbał :-) także młoda szykowała sie w podskokach.
        Ja już dzisiaj zaliczyłam badanie krwi (plan na 2010r. rozpoczelam
        solidnie) i zobaczymy co wyjdzie.
        U nas dziś na obiad gulasz z wczoraj dla rodzinki a ja pewnie jakies
        warzywka sobie zrobie.

        Maciuś niestety zagiloszony i zaczyna kasłać :-/
      • zabka11 Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 09:57
        I ja sie witam kochane, przy 2-gim sniadanku(sałatka śledziowa;) i
        herbatce owocowej. Pobudka o 6.30 i o dziwo dałam radę. Gosia w
        szkole, chata ogarnięta, jeszcze łazienke wypucować i idę na spacer,
        po Gośkę i zakupy. Potem Janek drzemka, a ja do pracy...tym razem w
        domku, remanent kończyć w "exelu", bo towar już spisany...ufff.

        Curly ja trzymam kciuki, żeby to dziś zaraz było, i żebyście się
        organizacyjnie w 100% wyrobili:)
        Życzę wszystkim miłego dnia:)
    • agusiajasia Curly 04.01.10, 10:09
      Spokojnie, nie stresuj się :)
      Jak rodziłam Franka, to połżne mówiły, że wszystkie rodzące liczą na
      to, że trzeci poród przebiegnie expresowo, a z reguły się ciągnie i
      wlecze. Przynajmniej w moim przypadku trwało to 14 godz. Dwa
      pierwsze porody expresowe.
      Dojechać zdążysz do szpitala spokojnie :)) Nie martw się :)
      Powodzenia :)
      • curly2 Re: Curly 04.01.10, 10:13
        To rzeczywiście "pocieszające";)
        Moje 2 poprzednie były wywoływane, a mimo to dość szybkie, jakoś nie
        wyobrażam sobie tylu godzin na porodówce, brrr!:/
        • agusiajasia Re: Curly 04.01.10, 11:22
          Nie miałam intencji, żeby cię nastraszyć. Po prostu lepiej jest
          przyszykowac się na trudniejszą opcję, a potem być ewentualnie miło
          zaskoczonym :)
          Życzę ci powodzenia :))
          • bobimax Re: Curly 04.01.10, 13:22
            Dokładnie tak. Lekarz też mi mówił, że trzecie potrafią być trudne.
            U mnie jak widać się sprawdziło, bo zakończyło się cesarką.
          • curly2 Re: Curly 04.01.10, 13:43
            Nie no, spoko:) Aż tak się nie przestraszyłam:) Biorę pod uwagę
            różne opcje, ale myślę sobie, że jakoś to będzie, bo już teraz "po
            kościach" się nie rozejdzie i urodzić muszę tak czy inaczej:) Byle
            tylko jak najprędzej!
            • agusiajasia Re: Curly 04.01.10, 13:54
              No to oby się jak najszybciej dziecię wydostało na świat :)
              Wiesz, napisałam, bo po dwóch naprawdę niezbyt ciężkich porodach
              myślałam, że za trzecim razem to już wogóle samo dziecko wyjdzie. I
              jakie było moje zdziwienie, gdy na porodówce spędziliśmy całą noc i
              poranek.... Wszystkie kobity dookoła rodziły, a ja ciągle 4cm...
    • burdziaa herbatka i mufinki kokosowe 04.01.10, 10:48
      na deser,pospalismy długo bo wczoraj do 12 w nocy 2 pietra pod nami
      studenci imprezowali,dopiero po interwencji sie uciszyli wrrrrr
      Dzien dosc mrozny,sanki i zakupy sa w planie -zobaczymy co nam sie
      uda.
      Miłego tygodnia !
    • uczula Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 11:10
      witam :)
      jescze przed sniadaniem, spalismy dlugo, zbieram sily
      dzisiaj 3 dzien diety.
      dygotki brak, glod wieczorny jest:)
      poza tym wszyscy zdrowi i pogoda piekna za oknem.
      sloooonce:)
      i snieg ...hmmm pewnie jest mroz:(
      nM pracuje, misiu wcina bagietke z dzemem jagodowym, dla mnie dzisiaj
      bedzie dietowa jajecznica z cebulka:)
      milego dnia.
    • boazeria Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 11:12
      ja tez zycze szybkiego rozwiania, najlepiej w piatek jak juz maz z
      pracy wroci i bedzie akurat u was rodzina siedziala wiec dzieci
      popilnuja :-)

      burdzia a kto interweniowal? hehe ja mieszkam w bloku policyjnym
      gdzie wiekszosc to emerytowani policjanci
      jak ostatnio jakas para sie wprowadzila wyzej i on zaczal cos
      krzyczec to pol klatki sie zbieglo :-))
      • burdziaa Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 14:52
        ochrona osiedla interweniowała
    • uczula aha 04.01.10, 11:12
      ja na taki ostry bol gardla - drapiacy jezde do laryngologa
      nalapisowanie gardla.
      pani doktor macza w czyms drucik z watka i smaruje mi po migdalkach.
      bardzo nieprzyjemny ale skuteczny zajebiscie!
    • silvii Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 11:16
      dosiadam się tym razem z kakaem ;) i zaraz śmigam się szykować do wyjścia...
      nowy rok w firmie czas zacząć... ;)

      Silvii & Dan
    • klarysa007 Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 11:20
      Siadam z herbatą.
      Spaliśmy za długo ale to przez te nocne pobudki do babci... Czuje sie jakbym
      wcale w nocy nie spała. Starszak poszedł do szkoły, a ja dumam nad obiadem.
      Tuska domaga sie spaceru, a ja mam niechciejca...
    • metanira Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 12:37
      Ja dzisiaj ostatni dzień wolny (miałam urlop od 23 grudnia), od jutra do pracy.
      I jak na złość w ten ostatni dzień kiedy mogłam się wyspać, Konrad obudził się o
      7.15, mimo że ostatnio sypiał do 8.30.
      Zakupy zrobione, zupkę dla Konrada mam z wczoraj, dla nas zrobię coś później,
      przed powrotem M z pracy.
      Jakiegoś takiego lajtowego tego rotawirisa Konrad miał (jeśli to rota, ale
      raczej tak, bo M też miał dwa dni przed nim): jedna noc wymiotów, następny dzień
      biegunka, a drugiego dnia wieczorem już normalna kupa. W porównaniu z zeszłym
      rokiem (też styczeń) absolutny lajt i dzięki Bogu, bo wtedy to był koszmar :/
      Miłego dnia wszystkim :)
      PS. Curly, trzymam kciuki :)
    • szalona_wielorybica Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 13:56
      Pozna herbatka z cytryna, Jon cos goraczkuje (mam nadzieje, ze od zebow), wiec
      siedzimy w domu, za oknem buro i zimno. Juz po obiedzie i nuda zaglada w okna.
      Mam gore noworocznego prasowania, ale mi sie nie chce. Moze komus podrzucic?
      • uczula Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 16:05
        szalona_wielorybica napisała:> Mam gore noworocznego prasowania, ale
        mi sie nie chce. Moze komus podrzucic?

        oj cos malo chetnych:)
        • agusiajasia Re: Kawa na nowy tydzień 04.01.10, 20:06
          To i ja dorzucam swoą stertę prasowania, taką od podłogi do
          wysokości szafy. Już nie mamy nic czystego w szafach :)
          Kto chętny?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka