mamalgosia
24.03.07, 14:20
Bóg wystawił Abrahama na próbę: chciał jego jedynego syna. W końcu go mu nie
odebrał, ale chodzi o tę próbę. Podziwiamy zawierzenie Abrahama, podziwiamy
jego ufność złożoną w Bogu. Podziwiamy posłuszeństwo.
Ale czy jest co podziwiać? Dziś zrodziła się we mnie taka myśl (bluźniercza?)
podczas oglądania "Tryptyku Rzymskiego". Powinniśmy być posłuszni Bogu. Co by
się stało, gdyby dziś Bóg zechciał od nas ofiary złożonej z naszych dzieci?
Ja powiem wprost: nie ma mowy bym z własnej woli oddała Mu swoje dziecko.
Oczywiście postawa ta jest karygodna, niechrześcijańska itp. Ale DLACZEGO?
Właściwie to dlaczego na słowa Boże powinniśmy umieć zabić swoje dziecko?
Dlaczego Bóg miałby żądać śmierci kogokolwiek? On daje życie, On może je
odebrać - tak. Ale może w takim razie niesłusznie potępiamy dżihad? Przecież
tak Bóg nakazuje, oni są o tym święcie przekonani. Dlaczego potępiamy
sekciarskie ofiary z ludzi?
Dlaczego Bóg mówi "ofiary krwawej nie chciałem"?
Ależ mi się namieszało