kristin4
30.01.10, 23:30
My już po imprezie, było bardzo przyjemnie i rodzinnie.
Msza Św. w kościele, później imprezka w domu, wielki kosz kwiatów,
prezent, tort, szampan, "gorzko", sto lat, rodzinna kolacja, później
wnuki ze swoimi instrumentami (tamburin i bębenek) odśpiewali sto
lat w swojej nieco oryginalnej wersji, radosci było co niemiara.
Nawet fajerwerki były. Rodzice popłakali sie ze szcześcia.
Objadłam się strasznie, przygotowałyśmy z siostrą jedzenia chyba na
50 osób a nie na 15 ście:)
Był tort, 3 rodzaje ciasta, 2 rodzaje ciasteczek (wszystko własnej
roboty), na ciepło - kulki ziemniaczane z sosem czosnkowym do tego
pałki z kurczaków, piersi z kurczaka w kokosie oraz piersi w
płatkach kukurydzianych, paszteciki z grzybami oraz schab ze śliwką,
poza tym zimna płyta, sałatki, i drobne przekąski.
Trochę się z siostrą napracowałyśmy ale warto było:))