23.09.26, 19:17
Ale u mnie lepiej, mamy nowego psa po śmierci seniora, pól roku minęło i wpadł sam z siebie smile
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Smutno tu 23.09.26, 19:19
      Fajnie masz. Poka...
    • majenkirr Re: Smutno tu 23.09.26, 19:51
      Pokaż pieska!❤️
    • kozica111 Re: Smutno tu 23.09.26, 20:16
      Czarna Mamba! Kochana smile
      • kozica111 Re: Smutno tu 23.09.26, 20:18
        A ten gnat na szyi to po łańcuchu , już ma bardziej trendy obróżkę
        • kaki11 Re: Smutno tu 23.09.26, 20:39
          Piękny piesek smile
      • pampelune Re: Smutno tu 23.09.26, 20:41
        kozica111 napisała:

        > Czarna Mamba! Kochana smile


        🥹🥹🥹

        Piękność. Opowiesz jak do Ciebie trafiła?
      • heca007 Re: Smutno tu 23.09.26, 20:44
        No! Bez zdjęcia się nie liczy tongue_out Piękny pies, co za uszy smile
        My też mamy pieska a właściwie furiata, boston terriera. Dziś mnie podciął i przewrócił na ogródku, j.ebłam tak, że klapek wraz ze skarpetką spadł...
      • gryzelda71 Re: Smutno tu 23.09.26, 20:55
        Piękny
      • majenkirr Re: Smutno tu 23.09.26, 21:00
        Śliczna jest🖤
      • czekamnawiatr Re: Smutno tu 24.09.26, 07:42
        Cudna. Powiesz o niej coś więcej?
      • elinborg Re: Smutno tu 24.09.26, 19:56
        Przepiękna! I od razu widać, gdzie jej miejsce.
    • princy-mincy Re: Smutno tu 23.09.26, 22:51
      Bez zdjęcia futrzaka się nie liczy!
      • stasi1 Re: Smutno tu 24.09.26, 07:14
        Przecież jest
    • login.na.raz Re: Smutno tu 24.09.26, 08:22
      A jak do was trafiła?
    • kozica111 Re: Smutno tu 24.09.26, 18:44
      Sunia z tzw; gospodarstwa, gdzie jest cały inwentarz, konie, krowy, owce, drób.Przyjęta na tymczas od znajomego co złamał nogę, ale nie odebrana przez 2 lata.Pan nabył w międzyczasie inne psy (owczarki azjatyckie) do odganiania wilków i lisów.Sunia się nie sprawdziła bo kocha wszystkich (poza kotami). Owczarki jej nie zaakceptowały (suczki, bo samiec 90 kg zaakceptował) a że ważą ok 50 kg to stały się realnym zagrożeniem dla niej.Psy trzeba było kojcować , spuszczać na noc na zmianę by jej nie zagryzły,Męka dla wszystkich.Pan rozważał schronisko ale nie miał sumienia i jak zapytaliśmy żartem (będąc kupić jajka ) czy nie ma szczeniaczków (minęło pół roku od śmierci naszego psa i dojrzewaliśmy do nowego)to powiedział, że nie ma ale jest taka sunia do oddania...No i cóż, poszło szybko.Odrobaczyłam, będziemy robić sterylke i witaj w mieście.Płakała tylko jedną noc na działce.Spałam z nią na podłodze.A potem jakby urodziła sie w mieście, nie boi sie hałasu, łóżko jej przyjaciel.Jak zasnęła kamieniem 2 nocy pochrapując wiedziałam, że będzie dobrze.
      • pampelune Re: Smutno tu 24.09.26, 22:24
        Jeny, co za historia.
        Najlepszy moment:

        > Przyjęta na tymczas od znajomego co złamał nogę, ale nie odebrana przez 2 lata.

        Cudownie że się tak prędko oswoiła, gratuluję powiększenia rodziny 😁

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka