kozica111 23.09.26, 19:17 Ale u mnie lepiej, mamy nowego psa po śmierci seniora, pól roku minęło i wpadł sam z siebie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kozica111 Re: Smutno tu 23.09.26, 20:18 A ten gnat na szyi to po łańcuchu , już ma bardziej trendy obróżkę Odpowiedz Link Zgłoś
pampelune Re: Smutno tu 23.09.26, 20:41 kozica111 napisała: > Czarna Mamba! Kochana 🥹🥹🥹 Piękność. Opowiesz jak do Ciebie trafiła? Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Smutno tu 23.09.26, 20:44 No! Bez zdjęcia się nie liczy Piękny pies, co za uszy My też mamy pieska a właściwie furiata, boston terriera. Dziś mnie podciął i przewrócił na ogródku, j.ebłam tak, że klapek wraz ze skarpetką spadł... Odpowiedz Link Zgłoś
elinborg Re: Smutno tu 24.09.26, 19:56 Przepiękna! I od razu widać, gdzie jej miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Smutno tu 24.09.26, 18:44 Sunia z tzw; gospodarstwa, gdzie jest cały inwentarz, konie, krowy, owce, drób.Przyjęta na tymczas od znajomego co złamał nogę, ale nie odebrana przez 2 lata.Pan nabył w międzyczasie inne psy (owczarki azjatyckie) do odganiania wilków i lisów.Sunia się nie sprawdziła bo kocha wszystkich (poza kotami). Owczarki jej nie zaakceptowały (suczki, bo samiec 90 kg zaakceptował) a że ważą ok 50 kg to stały się realnym zagrożeniem dla niej.Psy trzeba było kojcować , spuszczać na noc na zmianę by jej nie zagryzły,Męka dla wszystkich.Pan rozważał schronisko ale nie miał sumienia i jak zapytaliśmy żartem (będąc kupić jajka ) czy nie ma szczeniaczków (minęło pół roku od śmierci naszego psa i dojrzewaliśmy do nowego)to powiedział, że nie ma ale jest taka sunia do oddania...No i cóż, poszło szybko.Odrobaczyłam, będziemy robić sterylke i witaj w mieście.Płakała tylko jedną noc na działce.Spałam z nią na podłodze.A potem jakby urodziła sie w mieście, nie boi sie hałasu, łóżko jej przyjaciel.Jak zasnęła kamieniem 2 nocy pochrapując wiedziałam, że będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
pampelune Re: Smutno tu 24.09.26, 22:24 Jeny, co za historia. Najlepszy moment: > Przyjęta na tymczas od znajomego co złamał nogę, ale nie odebrana przez 2 lata. Cudownie że się tak prędko oswoiła, gratuluję powiększenia rodziny 😁 Odpowiedz Link Zgłoś