metanira
31.01.10, 11:42
Konrad nie chorował 3 miesiące (jak na niego, to ogromny postęp), dzisiaj w
nocy dostał gorączki i, póki co, nic więcej mu nie dolega. Po zeszłorocznym
maratonie chorobowym obiecałam sobie, że nie będę od razu biec z nim do
lekarza, tylko go trochę poobserwuję. M i ja mamy w pracy po parę dni do
wybrania, razem z moimi dwoma dniami MD możemy 7 dni zostać z Konradem w domu
bez brania L4.
Wiem, że wiele z Was skutecznie leczy dzieciaki same w domu, więc mam do Was
pytanie: co mogę mu podawać, żeby ewentualnie zahamować rozwijającą się
chorobę? Na razie daję mu nurofen dla dzieci i rutinaceę w syropie.
Oczywiście, jeśli zauważę, że ma trudności w przełykaniu albo jego stan się
pogorszy, to pójdę z nim do lekarza. Póki co, jak mu spędzę temperaturę,
zachowuje się normalnie, tylko kiedy mu wzrasta, to robi się marudny i zaczyna
się pokładać.
Poradźcie dziewczyny, bo wybieram się do apteki, to od razu kupię co trzeba.