11.06.10, 05:22
a to juz piatek, co za mila niespodzianka :)
Ida teraz jest w przedszkolu te 7-8 godzin ( powinna byc 8 ale
jeszcze tak dlugo nie wytrzymuje- nie Ida nie wytrzymuje ale JA :P)
a ja mam syndrom opuszczonego gniazda i nagle strasznie duzo czasu.
Wczoraj posprzatalam dom, umylam dwa okna, popralam zaslony,
posprzatalam balkon (a duzy mam i z drewniana podloga wiec sie liczy
podwojnie :P) i go przemeblowalam. Wytargalam na balkon duza donice
z kwiatkiem i zmienilam mu ziemie. Potem jeszcze zmienilam ziemie w
2 innych donicach. a potem juz na szczescie byla 15 i ewentualnie
mozna bylo Ide odebrac wiec odcekalam jeszcze 15min karmiac Grete i
polecialysmy po Ide..
Dzis to juz nie wiem co robic :)
Na obiad bedzie canneloni z miesem. Wiem ze piatek ale mam ochote.
No i czytanie na egzamin czeka- przy Greci sie niestety czytac nie
da bo jak szlyszy szelest papieru to leci jak na zabij.. A raczkuje
juz dosc szybko wiec trzeba uwazac :)
Obserwuj wątek
    • narttu Re: kawa 11.06.10, 05:30
      Aaa... Greta wczoraj pierwszy raz byla w saunie. Jednak widac
      roznice charakterow na kazdym kroku. Ida siedzaca w saunie pierwszy
      raz wzarla sie w cycek i obserwowala zza cycka co sie dzieje. Greta
      machala lapami, podskakiwala w miejscu a po wrzuceniu wody na piec
      chciala sie tam tez rzucic albo przynajmniej zanurkowac w wiadrze z
      woda. Cycka nie- ugryza i wyplula :)
      • agusiajasia Re: kawa 11.06.10, 06:09
        Nartu, ale z ciebie ranny ptaszek!
        Jak nie masz co robić, to zapraszam do mnie :) U mnie sterta
        prasowania czeka, aż się ktoś (czyt JA) zlituje...

        A ja właśnie wychodzę. Dziś ciężki dzień mnie czeka. Jadę do centrum
        onkologii na zabieg. Brrrr.... nie lubię tego miejsca....

        Trzymajcie kciuki kobitki!

        A popołudniu zakończenie roku w przedszkolu. No i już.

        To miłego dnia.
        • a090707 Re: kawa 11.06.10, 06:26
          agusiajasia powodzenia !!!
          Fajnie, ze juz piatek :) Wiktor od tygodnia ma kaszel, nie wiem czy isc jeszcze
          raz do lekarza. Krosty na plecach tez nie schodza, ach ta alergia, a bylo juz
          tak dobrze...
        • narttu Re: kawa 11.06.10, 06:28
          nie ze mnie ranny ptaszek a z Greci - ta wstaje ostatnio o 5tej :))
    • klarysa007 Re: kawa 11.06.10, 07:07
      Ja już po prysznicu, dzieci po śniadaniu, a m., sprawca naszej pobudki o piątej,
      śpi. Dziś kolejny dzień chowania się przed upałem :)
      Poza tym z dziećmi do fryzjera trzeba iść i może bym sobie jakieś materiałowe
      łapcie kupiła, bo nawet w skórzanych sandałach z dwóch pasków mi gorąco...
      • a.zaborowska1 Re: kawa 11.06.10, 08:34
        agusiajasia trzymam kciuki za tą wizytę w tym nielubianym miejscu ;-)

        Ja też dosiadam z kawką taka słaba bo nie chciało mi się domielić :-/ ledwo
        siedzę, całą noc nie spałam. A to się dusiłam, a to głowa bolała. Okna
        całkowicie nie da się otworzyć bo by nas robactwo opier... zjadło a od tych
        siuksów do prądu niedobrze mi :-/ Mam nadzieję, że junior się nie zarazi :-/
        Andżela też chrycha ale do szkoły musiała iść oceny wystawiają. Pomysłów na
        obiad brak bo i zakupów brak a z młodym w taki upał się nie wybiorę :-/ Czekam
        na M i może coś wieczorem wymyślimy.
        Maciuś ma pojutrze urodzinki a tu takie chorobowe klimaty masakra.
        • ewlinp Re: kawa 11.06.10, 09:05
          dosiadam się, też w lodówce pustki mam ale na szczęście w ryby M mnie dobrze
          zaopatrzył, czasem i zapalone wędkarstwo ma swoje plusy.
          W niedzielę 2 tygodnie mija od wyjazdu M a mi już strasznie go brakuje a to
          dopiero połowa :/
          Jasiek na sniadanie dostał garść żelków bo mu obiecałam jak będzie wołał kupę na
          kibelek, a ze rano pieknie się spisał to nie mogłam mu odmówić nagrody.
          Narttu ładnie Ci w jasnych włosach, nie bij ale odmłodniałaś i tak promienniej
          wyglądasz:)
          • boazeria Re: kawa 11.06.10, 09:59
            dostalismy wynik z krwi na bilirubine i chyba zoltaczka spada bo
            mala ma 11 albo w szpitalu maja zepsuty ten czytnik co do glowki
            przykladaja
            mimo wszystko na 12ta idziemy do szpitala kontrolnie niech lekarz
            zbada, zwazy

            najpierw sie narzeka ze pada, ze zimno, pochmurno a teraz ze skwar i
            wyjsc z domu nie mozna.

            wcinam paste z wedzonej makreli z jajkiem- mozna przy karmieniu??
            a potem chyba skocze na ice latte z waniliowymi lodami i bita
            smietana i po krakuski kokosowe MNIAM

            milego dnia dziewczynki
    • uczula Re: kawa 11.06.10, 10:44
      i dalej upaly, u nas zapowiadaja 32 stopnie...
      chyba umyje okna od zachodniej strony... moze mieszkanie sie
      przewietrzy przy okazji.
      misiuniowe chorowanie to byly piatki! gorne wychodzace - wlasnie sie
      przebily...

      ech.... cos zrobic z misiem, tylko co?...w taki upal...
    • zumali Re: kawa 11.06.10, 11:27
      U nas tez upal - Mloda sama z dworu zwiewa. Posprzatamy zatem :-)

      Nawet na obiad nie mam pomyslu. Cieplego sie nie chce, miesa tez ...
      ale najwazniejsze, ze weekend zaraz :-)
      • boazeria Re: kawa 11.06.10, 11:55
        no wlasnie dziewczyny- co w takie upaly zrobic z lipczatkami??
        • narttu Re: kawa 11.06.10, 12:01
          to samo co w czasie deszczu- zorganizowac to tak zeby wyszly na
          podowrko poza czasem kiedy pogoda dobija. Polecam szczegolnie jakis
          dluugi wieczorny spacer ale i rano zaraz po wstaniu i sniadaniu tez
          nie powinno byc najgorzej..
        • a.zaborowska1 Re: kawa 11.06.10, 12:03
          U nas jest telewizor :-/
          zabawa samochodami
          malowanie kredkami
          skakanie po siostrze (jak przyjdzie ze szkoły)

          ja mam zero energii bo jestem chora więc już w ogóle dziecko działa dzisiaj w
          samopasie :-/
          • boazeria Re: kawa 11.06.10, 16:22
            ja tylko czekam kiedy mi ta chusta przyjdzie i zeby jakos zalapac
            jak sie w tym nosi noworodka

            jeja jak mi sie marzy takie sprawne wyjscie do sklepu czy na spacer
            z cora i synkiem :-)
            • agusiajasia Re: kawa 11.06.10, 16:39
              Uff,jak gorąco!!
              Jestem po. Chlastnął mi na ćwierć pleców.... Powiedział, że będzie
              duża blizna, bo trzeba było jeszcze trochę zdrowej skóry wyciąć. Nie
              było tak źle. Wyniki pod koniec czerwca.
              Ale jakaś słaba jestem dziś ogólnie fizycznie i psychicznie.... sił
              potrzebuję!
              I dzięki za wszystkie kciuki.
          • uczula Re: kawa 11.06.10, 18:41
            u nas tez bajki, chcialam mlodego wyslac na chwile z tata na zakupy
            (zawsze to jakas odmiana)
            ale zaparl sie w sobie i nie chcial.
            kredki niestety dzisiaj nieteges.
            no i na koniec dnia sie rozwyl, i padl.:/
            wiec w nocy to chyba pojdzie spac o 23....znowu :/
            o rany :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka