ankas4
21.10.10, 20:37
Tak mnie naszło na ten wątek z dwóch powodów:
pierwszy to pytanie alcea o religię w przedszkolu,
drugi to moja wizyta pierwsza z Tymkiem na różańcu.
I teraz pytanie mam w sumie do tych niewierzących rodziców: czy jesli nie uczycie dziecka wiary katolickiej to uczycie je jakiejś innej wiary?
Moje wrazenia z tego pierwszego rożańca prześwietne,Tymkowi podobało sie bardzo:było wesoło, kolorowo, zabawnie, ksiądz grał na gitarze i opowiadał w takie ładny sposób o Bogu.
i MYSLE sobie,ze wiele moje dziecko staraciłoby jesli kierowałabym sie swoimi odczuciami do koscioła a raczej władzy koscielnej, niestetty ale obraz kosciola mam przysłonięty ostatnio pedofiliskimi zbrodniami,ktore hierarchia koscielna cały czas ukrywa, machlojkami, kombinowaniem itd....ale czy to jest powodó aby moje dziecko nie poznało Boga?bo o to sie przeciez wszystko rozbija.
Ja wychowana byłam w rodzinie średnio katolickiej, mama chodziła do kosciola ,tato od wielkiego święta, ale jednak byłam ochrzczona, miałam komunię i bierzmowanie, to ,ze rodzice pokazali mi wiarę katolicką pozwoliło mi przezyc wczesną młodość w Oazie,której wspomnienie(rekolekcje,wspolne opłatki itp.)pielęgnuje w sobie do dziś, i myslę sobie,ze warto przezywcięzyc w sobie ten wstręt do wszystkich mozliwych fiksacji w kosciele aby wlasnie nasze dzieci miały jakiś punkt oparcia, bo im jestem starsza tym bardziej przekonuję się, ze bez wiary nie ma nic. I tak jak dzis patrzyłam na zadowolonego Tymka w kosciele pomyslałam ,ze zapewne przejdzie bunt przeciw kosciolowi(bo kto go nie miał) ale nie bedzie mi nigdy mógł zarzucić grzechu zaniechania:), byc moze w przyszłosci wybierze zycie bez Boga i kosciola ale to juz bedzie Jego wybór, przez to świadomy,ze bedzie znał to czego nie chce.
Jakie Wy macie zdanie na ten temat...?