MAKRO, Selgros

20.11.10, 14:54
Zawsze myślałam,ze skoro to hurtownie, zaopatruja sklepy itd to maja nizsze ceny.
Weszłam na strony obu i po prostu zdębiałam. Jak to mozliwe,ze ceny są prawie takie same jak w zwyklym supermarkecie?? Ba niektore sa nawet drozsze!
    • lilka.k Re: MAKRO, Selgros 20.11.10, 15:50
      Pati, bo tam robią zakupy firmy. Wrzucasz sobie w koszty zakupy, czyli w sumie kupujesz za netto ;)
      My am raz na miesiąc wielkie zakupy robimy.
      • moni_30 Re: MAKRO, Selgros 20.11.10, 18:52
        Niektóre rzeczy opłaca się tam kupować, inne są rzeczywiście droższe niż w zwykłych marketach. Ja lubię robić zakupy w Selgrosie, po kilka produktów zawsze tam jeżdżę.
        PS.
        Lila a w zwykłych marketach firmy nie mogą kupować i wrzucać zakupy w koszty?
        Pytam z ciekawości, bo nie wiem.
        • aurinko Re: MAKRO, Selgros 20.11.10, 18:56
          moni_30 napisała:

          > Lila a w zwykłych marketach firmy nie mogą kupować i wrzucać zakupy w koszty?
          > Pytam z ciekawości, bo nie wiem.

          Oczywiście, że mogą. Nie decyduje o tym nazwa sklepu tylko rachunek/faktura i sposób rozliczania firmy z podatku.
        • lilka.k Re: MAKRO, Selgros 20.11.10, 19:05
          Mozesz, pewnie, ale tam jest wygodniej, bo mają jakies tam zlote karty czy cos, odroczone platnosci, nie wiem. I zgrzewkami mozna sporo brac, tak nam wygodniej.
          • alcea3 moni 20.11.10, 19:29
            a co tam kupujecie??
            Co w takim razie tam warto?:)
            • ankas4 Re: moni 20.11.10, 19:54
              no mam podobne zdanie do alcea, ze selgros to ma ceny niektore z kosmosu, oczywiscie piszę tylko na podstawie doswiadczenie starego, bo byłam ponad 2 lata temu ostatni raz,ale kiedys w selgrosie dalo sie kupic wiecej towarów pojedynczo a jednak taniej, a potem nagle okazuje sie,ze trzeba kupic cały karton herbaty lipton przykładowo gdzie jest 50 małych kartoników...i moze wyszłotroszke taniej ogolnie ale gdzie to trzymac, a poza tym zazwyczaj jak ktos nie potrzebuje za duzo to mu sie taka ilosc moze przeterminowac, wiec suma sumarum nam sie przestalo to oplacać.
            • moni_30 Re: moni 20.11.10, 20:00
              Zawsze tam kupuję: mleko zagęszczane w litrowym kartonie z Gostynia do kawy, ser żółty w takich małych 250g opakowaniach (różne rodzaje), jajka ściółkowe i z wolnego chowu, różne serki, jogurty,maślankę, mrożonki (ryby, warzywa, owoce), kaszki dla Julcia, wcześniej pieluchy i mleko modyfikowane, wodę mineralną w zgrzewkach. Jak jeszcze żył nasz pies, to zawsze kupowałam tam dla niego karmę. Jak już jestem to się generalnie rozglądam za promocjami, bo tam są często, na różne produkty i wtedy ceny są naprawdę niskie.
              A poza tym ja mam blisko do Selgrosa i się już do niego przyzwyczaiłam. Jak bym miała przejechać całe miasto, to pewnie bym tam nie kupowała.
              • malenkie7 Re: moni 20.11.10, 20:14
                my tam duzo kupujemy (selgros), glownie rzeczy do firmy, ale zawsze przy okazji i jakies rzeczy do domu.
                do firmy to wiadomo - biurowe rzeczy (teczki, sefregatory, koszulki, dlugopisy, wszystko dla monterow) plus kawa, mleko, chemie.
                do domu tez chemie, i rzeczy typu kawa, herbata, Bebilon, owoce, niektore zabawki dla Piotrka (np. ciastolina), jakies rzeczy do kuchni jak np ostatnio 2 patelnie tytanowe, pokrywki..
                zawsze jest tam luzno, spokojnie, wszystko pod reką.
                nie ma drących sie dzieciakow, nie ma kolejek - a do tego mamy blisko:)
              • aga_junior alcea 20.11.10, 20:22
                Jeśli firmy zaopatrują się w macro (najczęściej, spożywcze i gastronomiczne itp.) robią regularnie zakupy towaru, są posiadaczami różnych kart klienta. I np. złota karta klienta daje różne upusty, bonifikaty i ich wtedy nie obejmuje cena z metki. Następna sprawa to dla firmy kosztem jest cena netto, vat odliczy sobie od urzędu skarbowego. Dla innych firm ma też znaczenie ograniczona liczba faktur (mniej faktur, mniejsze koszty księgowe). Mogą tam kupować hurtowe ilości często do późnych godzin nocnych zamiar towar przywozić z giełd.
    • joa261 Re: MAKRO, Selgros 20.11.10, 20:51
      Z tym "nie ma kolejek" to mnie rozbawiłaś:D
      Zapraszam zatem do Katowic - tam zawsze są kolejki;)
      Tyle, że jako pracownik tejże firmy kolejki nie robią na mnie wrażenia:D
      A, że od ponad miesiąca jestem na L4 - to i kolejki przez to są większe;)
      • malenkie7 Re: MAKRO, Selgros 21.11.10, 10:32
        > Z tym "nie ma kolejek" to mnie rozbawiłaś:D
        nie mialam takiego zamiaru. ot, napisalam, jak jest faktycznie, gdy tam robie zakupy.
        > Zapraszam zatem do Katowic - tam zawsze są kolejki;)
        nie widze sensu, skoro mieszkam w Warszawie
        > Tyle, że jako pracownik tejże firmy kolejki nie robią na mnie wrażenia:D
        powinny, im wiecej klientow, tym wiekszy zysk dla firmy
        > A, że od ponad miesiąca jestem na L4 - to i kolejki przez to są większe;)
        naprawde? dziwne. i chyba nie ma sie czym chwalic. l4 oczywiscie.
        • joa261 Re: MAKRO, Selgros 21.11.10, 10:42
          A właśnie, że jest czym- jakbyś popracowała tam chociaż miesiąc - to zapewniam Cię szybko zmieniła byś zdanie. I za przeproszeniem gó..... interesował by Cię zysk firmy , który nijak ma się do Twych zarobków. A co do L4 - no cóż... nie każdy może tryskać zdrowiem - zapewne jak Ty - i zabijać się by pracodawca miał jak największe zyski .
          • malenkie7 Re: MAKRO, Selgros 21.11.10, 20:32

            > A właśnie, że jest czym- jakbyś popracowała tam chociaż miesiąc - to zapewniam
            > Cię szybko zmieniła byś zdanie. I za przeproszeniem gó..... interesował by Cię
            > zysk firmy , który nijak ma się do Twych zarobków.

            to jest bledne myslenie. myslac w taki sposob nie poczujesz satysfakcji z wykonywanej pracy.
            od pewnego czasu stoje po drugiej stronie - ja zatrudniam ludzi, widze, jak bardzo ich podejscie do pracy przeklada sie na jej jakosc.
            co do Twojego l4 - napisalas o nim tak, jakby to bylo cos niesamowitego, ze to l4 to taka gra na nosie pracodawcy.
            ubolewam na problemami zdrowotnymi innych osob, zycze Ci powrotu do formy jak najszybciej.
        • alcea3 Re: MAKRO, Selgros 21.11.10, 10:46
          maleńkie chyba nie przemyślałaś, tego co piszesz. nie masz pojęcia dlaczego dziewczyna jest na L4 a chcesz ją umoralniać,ze nie ma sie czym chwalić?

          A co do więcej klientów= większy zysk dla fimry zgadzam sie z joa, kiedys mnie to obchodziło, teraz jesli nie przekłada się to na moja wypłatę /premię nie mam zamiaru się zazynac ;/
          taka prawda, co mi po zysku dla firmy, ktora kompletnie nie docenia starających sie pracownaikow
          • malenkie7 Re: MAKRO, Selgros 21.11.10, 20:41
            alcea3 napisała:

            > maleńkie chyba nie przemyślałaś, tego co piszesz. nie masz pojęcia dlaczego dzi
            > ewczyna jest na L4 a chcesz ją umoralniać,ze nie ma sie czym chwalić?

            a jest? bo nadal nie rozumiem. nie wiem, skad twoje oburzenie. nie napisalam przeciez, ze cieszy mnie czyjes l4, i jego przyczyny.
            >
            > A co do więcej klientów= większy zysk dla fimry zgadzam sie z joa, kiedys mnie
            > to obchodziło, teraz jesli nie przekłada się to na moja wypłatę /premię nie mam
            > zamiaru się zazynac ;/

            wszystko zalezy od tego, czego oczekujesz. jesli premii, dodatkowych swiadczen, to najwyzszy czas zrozumiec, ze trzeba sie jednak postarac, nameczyc, popracowac.
            > taka prawda, co mi po zysku dla firmy, ktora kompletnie nie docenia starającyc
            > h sie pracownaikow

            u takiego pracodawcy nie ma sensu pracowac.

            dodam, ze nie mam kompletnie nic wspolnego z selgrosem czy makro, ot, robie tam zakupy. obruszam sie, gdy ktosd sugeruje, ze wciskam kit. tak jak zostalo napisane z jednym postow, wszystko pod jednym dachem, oszczedzam czas, malo ktory przedsiebiorca ma czas latac po dyskontach, zeby upolowac 10 zl na worku proszku do prania.
        • aurinko Re: MAKRO, Selgros 21.11.10, 12:37
          malenkie7 napisała:

          > im wiecej klientow, tym wiekszy zysk dla firmy

          A dla szaraczka obsługującego kolejki nic z tego zysku, bo zysk jest dla firmy a nie dla szeregowych pracowników. Pracownikowi to najwyżej może się dostać opieprz w podziękowaniu od stojących w kolejkach klientów.
    • tri-mamma Re: MAKRO, Selgros 21.11.10, 14:11
      Ja mam złota kartę do makro, bo robim tam zakupy firmowe.
      Tak jak piszą dziewczyny, opłaca się, bo wszystko jest liczone netto VAT rozliczam, dodatkowo pakowane w duże paki, no i pod jednym dachem.
      Posiadacze złotej karty mają rózne obniżki i promocje, nawet paliwo mam taniej :)

      Ale pomimo tego, nie wszystko tam opłaca się kupować. Nieraz są super promocje w innych sklepach i wtedy tam jedziemy. Dużo rzeczy przywożą mi dostawcy (np papierosy, soki, napoje, wodę i inne)

      A przy okazji robimy część zakupów domowych tam
      • uczula Re: MAKRO, Selgros 21.11.10, 18:52
        Makro jest drogie
        dla szaraczka - takiego jak ja, nie oplaca sie jechac do Makro na zakupy.
        Kiedys jezdzilam po chemie - ale teraz wystarczy trafic promocje w biedronce i chemie mam w takiej samej cenie lub nawet taniej...
        ciuchy maja w masakrycznych cenach.
    • metanira a powiedzcie mi... 22.11.10, 07:52
      czy do Marko nadal wstęp jest za okazaniem karty? Nie mamy firmy, nigdy takiej karty nie mieliśmy, jak nam na czymś zależało, to od kogoś pożyczaliśmy, ale już bardzo dawno nie byliśmy. M kupował tam tylko spodnie.
      • aurinko Re: a powiedzcie mi... 22.11.10, 08:34
        Tak, nadal obowiązuje karta przy wejściu, ale z praktyki wiem, że nie zawsze jest konieczne "odbicie" karty na czytniku, mi nieraz udawało się wejść "za kimś" i nikt nie sprawdzał czy mam kartę czy nie.
        • tri-mamma Re: a powiedzcie mi... 22.11.10, 08:41
          Aurinko!
          Wchodzisz za kimś, ok.
          Tylko jak potem radzisz sobie przy kasie? Przecież musisz dac kartę do zeskanowania żeby dostac f-rę lub paragon.
          • aurinko Re: a powiedzcie mi... 22.11.10, 08:46
            Podpinałam się pod kogoś, nigdy nie miałam z tym problemu :) Ale fakt, że nie robiłam mega zakupów.
            Teraz jak wyrobiłam swoją kartę to okazało się, że w ogóle nie opłaca mi się jeździć do Makro.
            • lilka.k Re: a powiedzcie mi... 22.11.10, 08:55
              tak, u nas też każą pokazywać przy kasie kartę, bez tego nie wystawią faktury.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja