ridibunda
31.12.10, 10:58
Powtórka z rozrywki z października:/ Zdrowe dziecko poszło spać, obudziło się o 22 kaszląc jakby było w studni i nie mogąc złapać oddechu.
Na szczęście obeszło się bez nocnych jazd, miałam w domu encorton z poprzedniego razu, dałam od razu i duszności ustąpiły. Ale wyczytałam, że takie co może się dziać do 8 rok użycia, ja osiwieję jeśli takie atrakcje będą mnie jeszcze czekać przez 4,5 roku:/
Jedynie pocieszenie to to, że sprawdza się to, co pisały dziewczyny - ten atak był lżejszy niż poprzedni ,bez gorączki i tylko z jednym epizodem z dusznościami i to niezbyt nasilonymi. Ale mimo wszystko nie chciałabym sprawdzać, jaki będzie następny.
Plany sylwestrowe zmienione, mieli przyjść znajomi z dziećmi i nie przyjdą bo się boją zarażenia, więc spędzamy miłego, trzeźwego (w razie konieczności nocnego wyjazdu na pogotowie) Sylwestra w ścisłym gronie rodzinnym.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, dziewczyny:)