10.01.11, 07:59
Dzis pracuje w domu bo kolo poludnia mam spotkanie u doradcy zawodowego zeby wreszcie cos zrobic a propos mojej sytuacji w pracy bo nie radze sobie z atmosfera - dluzsza historia ale nie chce mi sie pisac ;)
W kazdym razie kawa i do roboty

A weekend byl pracowity- patrz blog :) Grecia w wieku 1roku2miesiecy stracila bezpowrotnie swoje dzieciece lozeczko i spi z siostra na doroslym..zobaczymy jak bedzie :)
Obserwuj wątek
    • zabka11 Re: kawa 10.01.11, 08:19
      Kawę popijam już z pracy, z mailami się już uporałam, przesyłki skompletowane, teraz biorę się za część robocza:)
      Z dziećmi został mój tato, pierwszy raz w życiu. Dziadek ma wolne, został namówiony z lekka przeze mnie do wzięcia jeszcze drugiego tygodnia urlopu, by zaopiekować się własnymi wnukami;)...którym tak mało czasu poświęca....a konkretnie mówiąc najechałam dziadkowi na sumienie...i poskutkowało:)
      I nie musze Gośki wozić z sercem zwiniętym ze strachu, że dla pracy i pieniędzy jej zdrowie ryzykuję:)
      No i nie muszę słuchać wycia Jasia zostawianego w przedszkolu;(, bo nie daję rady już sobie z tym jego płakaniem, i wyję z nim, ...wyrok odroczony, mam nadzieję, do końca tego tygodnia:)
      Pozdrawiam kochane dzis jestem w super nastroju, bo WOŚP tak pięknie zagrało:)
      • klarysa007 Re: kawa 10.01.11, 08:36
        Póki co płatki owsiane z rodzynkami :)
        Dziś w planach zakupy i większe szafowe porządki.
        Aniu! Trzymam kciuki za umowę na stałe!
    • amalota Re: kawa 10.01.11, 08:38
      W pracy - pierwszy pełny tydzień od ok. 1,5 miesiąca. Idę zaraz sobie zrobić herbatę czarną, bo miętowa "wyszła". Mam nadzieję, ze dzień szybko minie. Planów większych na wieczór nie mam, ale posiedziałabym sobie w domu.
    • lucy_cu Re: kawa 10.01.11, 08:40
      To życzę korzystnego dla Ciebie rozwiązania spraw pracowych.

      Wyrko bardzo fajne, na pewno się sprawdzi.
      A już ekipa nadzorująca- bomba. Świetne masz te babeczki. :-)

      Żabko, zdrowia dla Gosi!

      U nas dziś ponuro i wstrętnie- nienawidzę takiej pogody. Ale będzie choróbsk! Moje dzieci dzielnie sobie radzą, odpukać, ale w cuda nie wierzę, kiedyś polegną.
      Plan na dziś? Własnie płacę rachunki i obserwuję proces topnienia środków na koncie. ;-)
      Po południu Dom Kultury. Poza tym- standard.

      Miłego poniedziałku!
      • narttu Re: kawa 10.01.11, 08:49
        no swietne sa... az chce mi sie trzeciego :P
        A jak tacie rozkazywaly.. az mu gacie opadly w pospiechu.. a Ida na to : "ooo mama, katooo(patrz) tata pupaaaa ..hehehehe"...hehehe. Nie ma lekko ten moj Samiacz z tymi babami..
        • lucy_cu Re: kawa 10.01.11, 08:53
          Hehe, dobre. :-)
          U mnie laski też ojca gnębią. ;-)
          Trzecie? Nooo, Droga Pani, ja się dziwię, że ono jeszcze nie w drodze! Grecia już taka dorosła, przydałby Ci się ruch w interesie, nie?
      • m_k8 Re: kawa 10.01.11, 08:53
        Tak kawaaa! Jestem mega niewyspana. Położyłam się na maksa późno jak na siebie bo około pierwszej w nocy a o 4.4 Hania zrobiła pobudkę z powodu bólu ucha. Coś mi się wydaje że jednak antybiotyk trzeba włączyć mimo iż tem. w ok. 37,8. Zadzwoniłam już do pracy że biorę wolne (szefowa nie była zadowolona), wezwałam na pomoc teściową, która dała się namówić na przyjazd do mnie. Teraz muszę się jakoś ogarnąć. Wczoraj był fatalny dzień. Mam kaca moralnego za zjedzenie wszystkich słodyczy jakie był w domu i za totalne olanie porządku. Niech mnie ktoś przytuli.
        • malea1 Re: kawa 10.01.11, 09:00
          Ja przytulam. Daj, spokój balagan nie zając...

          Ja w pracy, ale nie mogę się ogarnąć przy tej pogodzie. Dopijam kawę i biorę byka za rogi. W ferworze oracy jest szansa, że mi się humor poprawi, bo coś mnie smutki dopadły.

          Miłego dnia,
          • iki2007 Re: kawa 10.01.11, 09:35
            Witam się z herbatką zieloną, mam potworny ból głowy, chyba poratuję się czopkiem!! Miłego!!
    • tri-mamma Re: kawa 10.01.11, 09:46
      Witam się z kawką :)

      Kurcze, moje dzieci się poprzestawiały na tryb wakacyjny tzn wstają o 8-8.30. Jutro Zosia idzie wreszcie do p-kola. Oj, będzie ból przy pobudce o 6.15 :)

      Nartu, dorosłe łóżko. No super! Kurcze, wiecie mi się cały czas wydaje, że Franuś taki jeszcze malutki. Może dlatego, że nie mówi... On za chwilę 2 lata kończy! Jak Zosia miała 2 lata, to już duża kobitka była! Postrzeganie mi się zmieniło... Chyba czas na dorosłe łóżko i dla Franusia....

      A my kolejny, już 5-ty tydzień rozpoczynamy z ospą. Zosia w zasadzie zdrowa, ale chłopcy jeszcze ze strupkami. Daję im jeszcze tydzień! Bo zwariuję!!!

      No to udanego poniedziałku!
      • burdziaa Re: kawa 10.01.11, 09:59
        Trzymaj się Aga,tyle wytrzymałas z ospą juz koncowka oby- a ja od rana na nogach 200% obrotów chociaz słaba jestem i jeszcze w trakcie @. Skierowania do specjalistów,papierologia,gigantyczne kolejki w przychodniach,smutna sara rzeczywistosc- otrząsam się ,dojadam drugie sniadanie i lecę do kuchni a najchetniej już bym się zaszyła w pracy.Dobrego zdrowego tygodnia Wszystkim!
        • cui Re: kawa 10.01.11, 10:04
          Ja już po kawie, popijam herbatkę. Zawalona jestem robotą, pracuję weekendami w domu, eh...
          Ale lubię to chyba, czuję się jak lata temu, kiedy nie było Mikołaja a ja miałam zapchany szczelnie dzień pracą i zajęciami dodatkowymi.

          Gryzie mnie wewnętrzne molisko, które nie daje mi spokoju :( Jak pokonać dręczące myśli o rzeczach, których nie da się cofnąć...

          Miłego dnia Dziewczynki :)
          • burdziaa Ciu 10.01.11, 10:16
            Dawaj mola na ukryte -bedziemy wyganiac
            • m_k8 już 80% zadań załatwione ;-) 10.01.11, 11:32
              domowych. Zebrałam się i w ataku napadłam nawet na balkon, który już nie straszy przemokniętymi badylami ;-) siadam sobie spokojnie z kawą. Hana leży obok smutna, z ponownym atakiem bólu ucha. Doszła też jakaś wydzielina. Nie jestem pewna, bo widzę tylko coś zaschniętego na uchu nie widziałam czy coś się sączy. Ech. A taka kochana była od rana. (właściwie to jest oznaka choroby u niej). To straszne! "Lubię" jak moje dziecko jest chore bo jest wtedy takie do tulenia, głaskania. Zupełnie inna Hana. Coś mi się chyba choroba na głowę rzuca....
              • ankas4 Re: już 80% zadań załatwione ;-) 10.01.11, 12:22
                Dosiadam sie na pozną drugą juz kawe, ja własnie ogarnęłam pracowe rzeczy na laptopie, do tego chata ogarnięta, bo wczoraj niespodziewanie mielismy gosci wieczorem wiec było ekspresowe sprzątanie(takie chyba jest najlepszy, bo wszystko posprzątane a trwało to z godzinę:))), i właczył mi sie jakiś szwendacz, połaziłabym po sklepach, wpadła na kawke do kawiarni,a niestety musze byc w mojej miescinie,bo Tymka o 15 musze odebrac, chyba mam jakis kryzys zwiazany z duzym miastem, duszę sie:) ,choc wczoraj i w sobotę spędziłam własnie we wROCławiu i ciągle mi mało ludzi,ruchu itd...itp... ehh, człowiek sam nie wie czego chce, byłam w wielkim miescie tęskniłam do małej spolecznosci,wróciłam do niej to mam odbicie w druga stronę...eh,,,ale same przynajcie taka kawka w starbucu w Miami....ehhh
            • cui Burdziu 10.01.11, 14:43
              Jeśli pójdzie nie po mojej myśli to z pewnością się odezwę...
              Dzięki ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka