Dodaj do ulubionych

Herbata z afrodyzjakiem ;-)

14.02.11, 06:12
Życzę Wam wszystkim duuuuużooooooo MIŁOŚCI !!! :-)
s39.radikal.ru/i086/1002/dc/97c5861e514c.gif
Happy Valentines Day! :-)
Obserwuj wątek
    • burdziaa Re: Herbata z afrodyzjakiem ;-) 14.02.11, 06:16
      Dziekuje,chetnie sie napije z Tobą :) Julek dzisiaj juz przed 5ta wyspany był,wiec pobudka wczena,mufinki mam juz upieczone na drugie sniadanie-czestujcie sie,zdjecie mam na blogu.Dobrego zdrowego tygodnia !
    • domatorka.amatorka Re: Herbata z afrodyzjakiem ;-) 14.02.11, 07:08
      my dziś wracamy do poferiowej rzeczywistości;) kończę kawkę, dzieci zaspane płatki wcinają
      dużo miłości Wam i nam życzę:*
    • tri-mamma Re: Herbata z afrodyzjakiem ;-) 14.02.11, 07:49
      Witam kochane!
      Dla mnie poproszę mocną kawę.
      Oj mieliśmy upojny weekend....
      W sobote wróciłam od mojej siostry z imprezy urodzinowej. Najpierw cała noc wymiotowa Janek, potem od rana Zosia, a Franuś w międzyczasie miał biegunkę... coś wspaniałego!
      Dziś od rana dzieci już nie są blade, nabrały życiowych kolorów i wołają śniadanie! To dobre wieści.
      Pralka wczoraj chodziła 6 razy i jeszcze końca nie widać.

      No i na te Walentynkowy dzień życzę Wam dużo miłości!
      • dorka3078 Re: Herbata z afrodyzjakiem ;-) 14.02.11, 08:02
        witam i ja z inką i rogalikami drożdżowymi własnego wypieku z marmoladą wieloowocową
        U nas za to początek ferii więc Zuza w przedszkolu a ja z Klaudią się lenimy
        • zabka11 Re: Kawa radosna:) 14.02.11, 08:12
          Witam się i ja, ale obowiązkowo z kawką:)
          Maile pracowe załatwione, zabieram się do pracy. Wieczorem kolejne zaległości, czemu tyle tego, że się nie mogę ogarnąć, no?
          Wczoraj byliśmy z dziećmi na "Dzieciaki na księżycu", z polecenia Olusi, super sprawa:)
          Jaś w przedszkolu, Gosia u babci, bo ferie, dzięki Ci losie za babcie:):);)
          No i Amelcia w domku była przez chwilkę:)
          Miłego dnia kochane, wszak walentynkowego, no to kochajmy się:)
          • klarysa007 Re: Kawa radosna:) 14.02.11, 08:24
            Kawa mało walentynkowa.
            Marta ma grype z wysoką gorączką, Starszak ferie, ja wezwanie z zusu do wyjaśnienia dlaczego 12 lat temu księgowa z byłej pracy źle mi naliczyła skłądki...
            W południe odbieram ze szpitala umierającego wuja żeby statystyki szpitalowi nie zaniżył, a wieczorem przerabiam projekt unijny, do którego za cholere nie moge znaleźć statystyk.
            Jedyne światełko w tunelu, że Amelka w domku ciut pobyła i jeszcze pobędzie.
            Byle do środy...
            • a090707 Re: Kawa radosna:) 14.02.11, 08:31
              Ja wlasnie jestem miedzy jedna kawa, a druga :) Odprowadzilam mlodego do p-la i do roboty sie biore. Mlody znow na scislej diecie alergologicznej- madry jest chlopak nawet nie pisnie, ze chce cos czego mu nie wolno. Leki tez lyka jak stary.
            • aga_junior herbatka z cytrynką :-) 14.02.11, 08:44
              hej :-)

              klarysa no daj spokój, ta instytucja o imieniu ZUS nigdy nie przestanie mnie zadziwiać :-/
              Współczuję z tym wujkiem :( kurde życie jest porąbane.

              U nas też ferie. Andżela chodzi jeszcze w piżamie. Ja odstawiłam juniora do przedszkola i zaraz będziemy smażyć naleśniki. Potem jadę do maćka do pracy na posiadybę walentynkową :-)

              zima wróciła u nas -12
              • iki2007 Re: herbatka z cytrynką :-) 14.02.11, 09:00
                Witam się Walentynkowo!!!! Ja dzisiaj na bułeczce z masłem, wczoraj się ze ślubnym czyms struliśmy, u nas -10!!
              • zalasso Re: herbatka z cytrynką :-) 14.02.11, 09:03
                A mnie połamało, ledwo siedzę, o chodzeniu nie wspomnę. Do tego koszmarnie boli w okolicach podbrzusza. Poszłabym do lekarza, ale nie mam kiedy ani jak :( Może w czwartek się uda i koniecznie do gina na przegląd, bo coś się niepokoję.
                A dziś udanych walentynek,, tradycyjnie nie obchodzimy, heheh, kochamy się cały rok :)
                Idę pobawić się z moimi pseudo-chorymi dziećmi, a potem muszę popracować intelektualnie, a od 15 też i fizycznie. Dzień jak zwykle skończy się po 20.
                Jutro mam urodziny... 30-te. I cieszę się, bo to fajny czas w moim życiu, ale kurde za cholerę nie mogę uwierzyć, że ja=30, zatrzymałam się w okolicach 25 i ani rusz dalej :)
                Miłego dnia wszystkim!
                Ps. Amelka mnie zadziwia zawsze, ale ostatnia historia mnie zszokowała, takie komplikacje, wielkie cierpienie i ona już się ma dobrze i (choćby na chwilkę) mogła opuścić szpital, to jest naprawdę wspaniałe!!!!!!! Mam nadzieję, że już gładko pójdzie z dalszym leczeniem, wielką nadzieję!
                • maryjka60 Re: herbatka z cytrynką :-) 14.02.11, 10:09
                  witam, mąż wyjechał więc walentynek dzisiaj nie poświętuję, dzieci marudziły przez katar i kaszel więc noc kiepska, zasnęłam ok.3, a na 11 idę z Maciem do lekarza. Z okazji ferii w przedszkolu dzisiaj łączone grupy i ciekawa jestem jak Basia się tam odnajdzie. I ciekawa jestem czy jakoś zareaguje na czarnoskórego chłopczyka, który tam chodzi. Nie, wcale nie marudzę, jest dobrze, miłych Walentynek Kochane.
                  ps. wczoraj mój mąż chodził z katarem i jęczał jak to jest chory więc mu w końcu powiedziałam, że chora to jest Amelka a Ty masz katar, ozdrowiał szybko, polecam ten sposób na hipohondryków.
                  • 27agnes72 Re: herbatka z cytrynką :-) 14.02.11, 10:47
                    Jednak kawa. Coś nie mogliśmy się obudzić. Wieczorem zaczynam pracowity tydzień, który zakończy się w niedzielę wieczorem. Staś cały czas kaszląco-smarkający więc o przedszkolu możemy zapomnieć.
                    Życzę miłego tygodnia wszystkim a zwłaszcza zmagającym się z wszelkimi dolegliwościami. Niech nas już wreszcie opuszczą!!! Słoneczko mroźne świeci!
                    • joasia83m Re: herbatka z cytrynką :-) 14.02.11, 11:09
                      no nareszcie moge sie do Was przysiasc z kawa. dzis domowa. zwolnienie do jutra, a potem piekny usmiech dla dziadzia, zeby przyjechal i odsiedzial do piatku, bo przeciez i moj syn nie mogl byc dlugo zdrowy:/ troche sie denerwuje bo czekam na przesylke z prezentem dla m. sporo mnie kosztowala.. wiec modle sie by nie zginela gdzies. musze przemyslec jak zorganizowac nast. weekend, moj m. tez 30 konczy, trzeba to porzadnie uczcic :)
                      jakie zycie staje sie piekniejsze gdy Amelka zdrowsza, tamten tydzien chodzilam jak sparalizowana
    • lucy_cu Re: Herbata z afrodyzjakiem ;-) 14.02.11, 11:08
      Burdziu, jaki ten Twój blog miły, ciepły.
      A muffiny- mhmmmm.

      Klarysko- współczuję, wesolutko z tak chorym wujkiem. Rozumiem, że to Ty będziesz się nim zajmować?

      Zmęczona jestem, Mały od kilku tygodni fatalnie spi, a własciwie nie śpi- nie mam pomysłu, o co może chodzic.
      Miałam dwie propozycje pracy, obie bardzo ciekawe. Bardzo to przezyłam, ale odmówiłam- nie da się mieć małych dzieci i normalnie na cały etat pracować, nikt mi nie powie, że to jest do pogodzenia bez ofiar w ludziach. Trudno, poczekam aż maluchy jeszcze podrosną.
      Ja nie z tych, co w domu w dresie, z włosami w strąkach i przy telenoweli- przezyję, pieluchy mi się na mózg przez tyle lat nie rzuciły, więc i teraz nie rzucą. Żal, nie ukrywam, ale trudno, mam swoje priorytety.

      Obgadałyśmy kilka dni temu z babeczką od muzyki sprawy związane z dziewczynami- Em. ma podobno wielkie zdolności; na feryjnych warsztatach od razu, z marszu, zaczęła grac na "klawiszach" ot tak, ze słuchu i od razu kilkoma palcami. Na skrzypcach, i to takich "dorosłych', zagrała kilka ćwiczeń poprawnie po jednym dniu instruktazu. Skrzypaczka była zaskoczona. Na altowy flet po sopranowym też się przerzuciła bez najmniejszych problemów, choć jednak większy i ma inaczej rozmieszczone otwory. W ogóle- wszystko jej wychodziło.
      O Teresce nie raz pisałam- teraz Emilka ją uczy grać na flecie. Nawet jej kupiłam taki w wersji dla leworęcznych, żeby jej było wygodniej. I daje radę. Jestem w szoku.
      Emilia pójdzie od września do szkoły muzycznej- chyba by jej się zrobiło krzywdę, gdyby nie poszła. A Teresia ląduje w szkolnym zespole- bedzie śpiewać. No i dobra, niech się dziouchy rozwijają.

      Piję Inkę i zasuwam coś ugotowac.

      Miłego dnia, Dziewczyny.
      • qwoka Lucy 14.02.11, 11:22
        Nie no Lucy Ty powinnas jeszcze z 5 dzieci urodzić jak z M takie geny przekazaujecie :D Powaga, szkoda dla ludzkości nie wykorzystać takiej okazji ;)
        Ja się dosiadam na moment. Późno wstałam, mnóstwo pracy domowej, a z moja organizacją marnie widze wykonanie chociąz połowy planu. Mrozik spory, ale piekne słońce -od razu optymistycznie człowieka nastraja:)
      • smolineczka Re: Herbata z afrodyzjakiem ;-) 14.02.11, 11:29
        lucy_cu napisała: "nikt mi nie powie, że to jest do pogodzenia bez ofiar w ludziach" jeśli chodzi o pogodzenie pracy z wychowanie dzieci, to się zgodzę, niestety, "ofiary w ludziach" są - w przypadku mojej rodziny ta ofiarą jestem ja :( ale zmieniam się powoli (pracuję nad zmianą w stylu bycia);)
        a szkoła muzyczna dla mojej Marysi tez mi się baaardzo marzy :-)
        • lucy_cu Re: Herbata z afrodyzjakiem ;-) 14.02.11, 12:02
          A pewnie- dycha to ładna liczba, pomyslimy. ;-P

          Smolineczko, no własnie, ja wiem, że i u nas tą ofiarą byłabym ja. Oczywiście na bank Jaksa by też bardzo odczuł- czy niania, czy żlobek, to dla takiego drobiazgu nie to samo, co matka. Cudów nie ma. Cieszę się, że życie mnie nie zmusiło do tej pory do uciekania się do pomocy osób trzecich przy opiece nad niemowlakami.
          A że ja bym dostała po łbie, to pewne- widzę, co się dzieje już teraz, przy moich róznych dorywczych pracach, których się podejmuję od lat. Nie, etat to za duże wariactwo, przynajmniej dla mnie i na ten moment.

          Wierzę w Ciebie- trochę asertywności i przebojowości i będzie ok, prawda? :-)
    • lipiec_2007 Re: Herbata z afrodyzjakiem ;-) 14.02.11, 11:12
      dolaczam z herbata mietowa i ciasteczkiem lawendowym "made by" moja kolezanka...

      jestesmy na nogach od 5-tej. nie wiem, czy to ten rzekomy powiew wiosny, czy jakas choroba "wygonila" mi syna z lozka. wczoraj mial przez chwile podwyzszona temperature, wiec dzis zostal w domu na obserwacji.

      zycze milego dnia:)
    • cui Re: Herbata z afrodyzjakiem ;-) 14.02.11, 11:16
      Witajcie słonecznie.
      Pięknie dziś i mroźnie za oknem.
      W pracy urwanie głowy - lubię to :)
      Miłego dnia!
      • szaszanka21 Re: Herbata z afrodyzjakiem ;-) 14.02.11, 12:26
        Witam się z południową kawką. Jestem już po porannej dawce "krzewienia,wysokiej kultury muzycznej" wśród młodszej cześci populacji i głowę mam "kwadratową" ;)))
        Jeszcze tylko szkółka i można zacząć świętować Walentynki".
        Lucy dawaj dziewczyny do muzycznej bo to grzech talenty marnowac:)))
        Wszystkim dużo miłości i przytulasków!
        • ankas4 a ja dodatkowo mocną kawkę proszę! 14.02.11, 12:47
          Dziewczyny glowa mi pęka, wstałam jak pijana, mam jakiś atak migreny, a dodam,ze jako takiej przypadłosci nie mam, chyba,ze cos sie nienormalnego dzieje z cisnieniem, bo zawsze mam takie bóle np w górach...wiec dzieje sie cos i teraz tez nie wiem czy powinnam wypic kawe czy nie, ale bez jest strasznie, paweł zawiózł młodego do przedszkola, a ja musialam sie polozyc i dopiero wstałam, zwyczajnie kołowało mi sie w glowie i głowę rozsadzal mi straszny bol, nie poszłam przez to od rana do urzedu załatwiac dalej sprawy zwiazane z remontem, pojde jutro mam nadzieje, wiec kochana kawka mocna aromatyczna, zeby przeszedl bol głowy!

          Ps. Burdzia nie wiedziałam,ze masz bloga:) ffajny bardzo i jak tam przytulnie:),a Walentyna troszę przypomina mi Ciebie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka