Dodaj do ulubionych

co robić??? COŚ robić?

18.02.11, 20:42
Kojarzycie te wkłady do toalety bez tego wiszącego - takie w 'strzykawce'? czy jak syn dotknął/wziął trochę i potem palucha do buzi to coś robić? jak reagować? z japiszona mu jedzie tą chemią więc zlizał. Od razu go od tej toalety zabrałam, więc raczej wiele nie zlizał, ale nie wiem na pewno, bo młoda stojąc na stołku zakładała spodnie i mało się nie zwaliła na łeb więc ją łapałam akurat...kur.a kur...a
ja pierniczę
Obserwuj wątek
    • ankas4 Re: co robić??? COŚ robić? 18.02.11, 20:46
      wiesz co piszą,ze najlepiej jak to rozcienczysz w brzuszku, wiec musi duzo pić
      ale zadzwon na ostry dyzur do szpitala...choc tam mozesz sie jeszcze bardziej przestraszyc, bo powiedzą zapewne ,ze powinnas przyjechac do spzitala z małym.ale moze tez powiedzą co robic jako pierwsza pomoc, nie wiem, nie chce radzic, musisz zdac sie na wlasny rozsądek.
      Sama ocen moze czy jest sens jechac z dzieckiem na płukanie zoładka czy tez nic sie tak strasznego nie stało, zadna z nas nie powie co robić.
      • ankas4 Re: co robić??? COŚ robić? 18.02.11, 20:48
        doczytałam.ze on tego nie wstrzyknął sobie do buzi,tylko wylizał palce w których to ma, na zdrowy rozum duzo tego nie mogł połknąć,ale musisz sama ocenic.
        • becik_l79 Re: co robić??? COŚ robić? 18.02.11, 21:07
          kurcze no chyba nic mu nie jest bo ani nie charcz, ani nie kaszle, ani nie wydaje żadnych dźwięków oprócz "gadania" i śmiechu (choć powienien już spać), więc nie wiem. dzwoniłam na ostry dyżur, ale nikt nie odbiera (mówię tu o zwykłym stacjonarnym.
          Przepoiłam go i wciskam mu cały czas wodę,
        • pabia_a Re: co robić??? COŚ robić? 18.02.11, 21:11
          ja jestem panikara, wiec bym podjechala do szpitala na wszelki wypadek ,ankas dobrze radzila w duza iloscia plynow, ewentualnie spowodowac wymioty i obserwowac
    • maryjka60 Re: co robić??? COŚ robić? 18.02.11, 21:30
      sprawdź na stronie producenta czy jest informacja co robić w takich sytuacjach, na ile jest to szkodliwe, może będzie coś napisane. A może mają infolinię?
      • ankas4 Re: co robić??? COŚ robić? 18.02.11, 22:00
        Mysle,ze mu nic nie bedzie, a płukanie zolądka to dopiero trauma jest, jednak jesli zdecydujesz,zeby nie jechac na pogotowie to spij z nim,zebys mogła byc blisko niego i obserwowac go jakby co.

        A z innej beczki,to ja ostatnio wypiłam kawę z ...odkamieniaczem, i to nie jakims łagodnym,nie naturlanym,ale masakrystycznie toksycznym, maz wlał do ekspresu, a ja zrobiłam sobie na szczescie! kawę parzoną normalnie a tylko mleczko sobie chciałam spienic, i wlasnie w tym mleczku miałam tylko odkamieniacz, zestresowalam sie ,a maz jeszcze bardziej,obserwowal mnie bacznie:), a mi sie przelewało w brzuchu,ale ...przezyłam;)
        trzeba strasznie uwazac z takimi rzeczami. I najlepsza jest matka natura,wiec jak odkamieniac to tylko naturalnie.


        A z ciekawostek napisze Wam,ze jedni nasi znajomi mieli procedure adopcyjna, i Pani która kontrolowala ich mieszkanie kazała powywalac wszystkie mozliwe odswiezacze powietrza, kostki do kibli, jakies cuda chemiczne niewidy i powiedziala,ze absolutnie nie powinno sie miec takich rzeczy w domu w którym jest dziecko, bo własnie np wygrzebie sobie kostke z kibelka,a to straszne swinstwo jest, no i my faktycznie powywalalismy to wszstko, a odkamieniacze i chemie stawiamy wysoko na szafkach kuchennych, bez szans aby sobie to jakos mógł zdjąć.
        • alcea3 Re: co robić??? COŚ robić? 18.02.11, 22:18
          Płukanie żołądka na pewno nie wchodzi tutajk w gre! jesli to tylko polizał nic mu nie powinno byc, wystarzy poic , by jak najbardziej rozcieńczyc.
          Malwa kiedys (chyba) połknęła kilka kulek z pochłaniacza wilgoci,tego co jest np przy butach, i toksykolog zapytał co było napisane na opakowaniu i powiedział,ze płukanie zołądka wyrzadzi wiecej szkody, niz te kulki.
          • becik_l79 Re: co robić??? COŚ robić? 18.02.11, 23:11
            dzwoniłam na toksykologie. substancja nie jest żrąca. kazała pokazać gardło lekarzowi czy jest naruszona śluzówka, ale bez ciśnienia. młody śmiał się i zrobił normalną kupę, więc na razie odpuściłam.Zajrzałam w gardło - nic tam nie ma ale się nie znam, więc na pewno odwiedzę lekarza. Pani z toksykologii zasugerowała laryngologa. poza tym się stresuję, ale młody zasnął bez problemu, a mąż właśnie wrócił, więc jakby co nie jestem sama.
            Kurna, nigdy mi się nic nie zdarzyło w tym stylu - zawsze miałam oczy wokół głowy, a to dziadostwo powiesiłam na prośbę Karoli...
            wywalę ten krążek albo poczekam aż dzieci skończą 18 lat
            resztę chemii trzymam wysoko więc nie ma obaw
            • becik_l79 zapomniałam 18.02.11, 23:11
              dziękuję Wam za wsparcie!
              Jak zwykle mogłam na Was liczyć!
              • anmroz Re: zapomniałam 19.02.11, 08:39
                Jak po nocy? W porządku wszystko ?
                Maciuś, maj 2010
                Michał, lipiec 2007
                Martyna, grudzień 1999
                • becik_l79 Re: zapomniałam 20.02.11, 22:17
                  wszystko ok. młody przespał pięknie noc, cały kolejny dzień nic mu nie było (nawet bólu brzuszka, wysypki nic) więc mam nadzieję, że kryzys zażegnany i żadne ustrojstwo nie wyskoczy z opóźnieniem.
                  Może jednak w porę zareagowałam i przyjął na siebie śladową ilość, tyle, że to tak capi silnie, że czuć było jakby wciągnął cały ten krążek (no ale oczywiście krążek był na miejscu, więc nie było szans).
                  Usunęłam dziadostwo i tyle. MYślałam, że był poza zasięgiem, ale w przypadku Adaśka takie określenie nie ma zastosowania. On ma tylko rok, a wszędzie wlezie i wszystko weźmie...
                  Dziękuję raz jeszze za wsparcie.
                  BUZIOLE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka