Dodaj do ulubionych

PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie

25.02.11, 08:45
chorobowe :-)
Powiedzcie jak to było z chorowanie w sezonie małych przedszkolaków. Ja sie bujam z myślami odnośnie przedszkola od września 2011 jeśli niania nie zdecyduje się na opiekę nad Piotrusiem u siebie w domu i dowożenie jej do nas gdyby Piotruś był chory, po naszej wyprowadzce na wieś. No i badam grunt :-)
Obserwuj wątek
    • a090707 Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 08:50
      Ja Cie nie pociesze, bo u nas srednia to 1 tydz w przedszkolu na miesiac (na raty w dodatku). Grudzien byl ok i teraz luty rekordowo chodzi :)
    • emma_me Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 08:51
      Marcinek zanim nie poszedł do przedszkola nie chorował wcale. We wrześniu złapał już pierwsza infekcję potem w listopadzie. Na przełomie stycznia i lutego czterotygodniowa walka z ciężkim zapaleniem płuc. Niestety każda jego choroba przenosi się na młodszego brata.;(
      Od tygodnia w przedszkolu, grupy połączone, bo nie ma dzieci, część dzieci oczywiście wyjechała na ferie ale bardzo dużo maluchów jednak choruje.
    • zabka11 Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 08:52
      A ja Ci powiem tak: choćby nas się tu wypisało ze 100 mam przedszkolaków, i zrobiłabyś sobie statystykę chorób, częstości i ich długości, to nijak się to ma do Twojego Synka, bo każde dziecko ma indywidualna odporność. Nie da się tego przewidzieć i zaplanować. Nie można się tez nastawiać na to że będzie chorował lub nie...po prostu trzeba to samemu przejść :)
      Ale jeśli Ci to pomoże: Jasiek chorował 2 razy poważnie: raz angina, i raz ospa. Poza tym kilka wirusowych przeziębień, które same przechodziły, złapał też pneumokoka. Generalnie uważam, że nie choruje bardzo. Ale to moje subiektywne odczucie, bo moja starsza chorował nieustannie przez 3 lata.
      Pozdrawiam
      • pabia_a Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 08:59
        młody wcześniej chorował bardzo rzadko, od września dość często łapał infekcje (katar i kaszel) siurkiem chodził 3 tyg. chyba w październiku, a tak to chodzi w kratkę, średnio w m-cu nie ma go w przeszkolu 10 dni
      • leluchow1 Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 09:00
        Wiem że indywidualnie należy traktować każdego malucha. Piotr ma astmę i generalnie bardziej podatny jest niż inne dzieci, ale po prostu nie mam siły myśleć o kolejnej już szóstej niani.... A z drugiej strony jak sobie pomyślę o ciągłych chorobach i systemie tydzień w przedszkolu 2 tygodnie w domu to mnie ciarki łapią i wiem że w pracy radośnie nie będzie.
      • agatka_1979 Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 26.02.11, 15:37
        Zabka, zlapal pneumokoka pomimo tego, ze byl zaszczepiony? dobrze kojarze?
    • blanka0 Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 09:39
      u nas tragedia, lena co 2 tyg cols przynosila, ale Ona ma 3 migdal do wyciecia wiec moze to to...
      • leluchow1 Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 09:59
        nasz ma trzeci migdał do wycięcia, którego wyciąć nie można......
    • atenette Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 10:24
      U nas w sumie było bardzo dobrze. Jak to tak podsumuję, to od września:
      - może z 2 razy miała katar - zostawiłam ją na parę dni w domu, choć dzieciaki zakatarzone normalnie chodzą
      - raz wymioty i biegunkę, która trwała parę dni (bez innych objawów, prawdopodobnie jakiś wirus) - tydzień w domu
      - raz zapalenie spojówek (ale jako jedyna w przedszkolu, więc nie wiem skąd się to wzięło) - tydzień w domu
      - no i teraz ospę - tydzień w domu
    • qwoka Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 10:30
      - 1 raz zapalnie oskrzeli
      - 3 razy kaszel lub katarem taki że zostawiłam w domu przez tydzień
      - 2 razy jakis wirus pokarmowy
    • amalota Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 10:41
      A u nas bezchorobowo od 1 września czyli od czasu, kiedy poszedł do przedszkola. Gorączkę dostał w Wigilię o 16ej (cóż za wyczucie czasu!), ale po trzech dniach byliśmy już na nartach.
    • kamamama2 Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 10:43
      Rozalka od września 3x zapalenie oskrzeli - jedno na granicy zapalenia płuc, 1x angina, no i szereg infekcji wirusowych

      Rupert znosił przedszkole jeszcze gorzej

      moje dzieci alergiczne, no i właściwie każdy katar kończy się na oskrzelach niestety

      ale się nie poddaję, a Rozalce już się zdarzyło i 3 tyg chodzić do przedszkola
    • klaudia020707 Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 10:52
      Tak jak żabka napisała, każde dziecko jest inne.
      Ja od siebie mogę tylko dodać, że warto hartować dzieci, ja widzę to po swojej małej, myślę że to wyprowadzanie dzieciaków w przedszkolu w samych bluzeczkach w każdą pogodę podniosło Klaudii odporność.
      Myślicie że dzisiaj na ulicy ujrzycie jakieś dziecko w czapce? O nie:) kurtka tez nie raz zbyteczna, a pogoda lubi płatać figle bo może i jest wiosennie +10 , ale dzieciaki sa juz tak zahartowane że nic im nie jest.
      Naprawdę podziwiam i staram się naśladować i uczyć, ale w miarę rozsądnie...
      • leluchow1 Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 10:57
        O matko! Gdzie ty mieszkasz? U nas rano -17 :/ Chyba wyemigruję.
    • cui Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 11:34
      U nas od września w sumie 5 dni nieobecności z powodu niedyspozycji:

      - 2 dni przed świętami (jak u Amaloty) - gorączka a potem wyjazd na święta i na narty,
      - w styczniu 2 dni - niezidentyfikowana gorączka - rozeszła się po kościach,
      - przedwczoraj 1 dzień - wymioty i biegunka (jakaś błyskawiczna grypa żołądkowa czy cuś).

      Poza tym zdrowy jak ryba. Drobnymi katarami się nie przejmujemy, lekkie kaszelki traktujemy syropem prawoślazowym. No i od dwóch lat nieprzerwanie podajemy Mikołajowi tran. Dzień bez tranu dniem straconym ;)
      • amalota Re: cui 25.02.11, 13:30
        Ty cui, a w lecie też podajesz? Lekarka kazała mi zaprzestać podawania w lecie ze względu na to, żeby nie przedawkować wit. D.
        Też podajemy łyżeczke trany dziennie, ale od października do kwietnia.
        • cui Re: cui 25.02.11, 13:52
          Podajemy od września do około maja/czerwca. Jak robi się słoneczniej w kwietniu/maju to podaję co drugi dzień. W lecie odstawiamy.

          Słuszna uwaga - w lecie nie powinno się podawać tranu ze względu na możliwość przedawkowania wit. D.
    • paris4 Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 13:59
      grypa żołądkowa o dość lekkim przebiegu - październik
      kilkudniowe zapalenie spojówek listopad
      infekcja oskrzelowa grudzień

      antybiotyków zero
      • aga_junior Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 16:34
        młody choruje non stop.
        Ma pneumokoka w nosie, powiększony migdał więc pewnie tu leży przyczyna.
        Mimo tych chorób nie zrezygnowałabym z przedszkola za żadne skarby.
        • ankas4 Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 19:39
          Tymek chorował od wrzesnia b,często, ciągle jakies katary, z katarów kaszel ,a ze nas krtaniowiec wiec od ręki mielismy prawie zawsze antybiotyk... w grudniu podejrzenie zapalenia płuc, ale okazało sie,ze jednak nie, potem w polowie stycznia znowu kaszelek, i od tamtej pory spokoj ,az do wczoraj ,bo zaczął mu sie katar, mam nadzieje,ze z tego nie urodzi sie zapalanie krtani.
          Jednak mysle,ze najgorsze mamy za sobą, bo u nas doszła jeszcze zmiana klimatyczna, i jak wyjechalismy do kANAdy to Tymek był prawie non stop chory przez pol roku, potem jak ręką odjął, i pediatra kanadyjski nas uprzedzał,ze moze teraz byc to samo, i faktyczniepol roku chorób minęło i jest jakby lepiej...

          Mysle,ze wszystkie dzieci chodzące do przedszkola musza przejść taką masakrę,nie znam dziecka ,ktore przez pierwszy rok nie zaliczyło masowych infekcji, no tak to musi byc niestety.
        • uczula Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 19:53
          ech
          we wrzesniu nie chodzil, bo w przedszkolu byl remont
          w pazdzierniku 5 dni = antybiotyk 10 dni *katar a z kataru ucho - fajnie bo u Misia to sie wiaze z nieprzespanymi nocami i wymiotami*
          po antybiotyku zawsze zostawal w domu tyle czasu ile bral antybiotyk.
          W listopadzie byl 3 dni - choroba ta sama.
          w grudniu byl jeden dzien - znowu to samo.
          od pazdziernika po wizycie u laryngologa *raz w tygodniu kontrolnie w czasie choroby* dostal ribomunyl a ja postanowilam mu dawac engystol + euphorbium s - krople do nosa.
          w styczniu nie chodzil ale tez byl chory :( katar chcial zejsc tym razem na krtan ale przy pomocy engystolu + srebra koloidalnego udalo sie obejsc bez antybiotyku.
          Misiu poszedl do przedszkola 3 tygodnie temu
          ja wrocilam do pracy i od tamtej pory..odpukac jest cisza.
          3 tygodnie.
          W tym tygodniu cos go bralo ale zwiekszylam dawke engystiolu i wlaczylam ponownie srebro i sie poprawilo.
          :)
          nie wierze, w wychorowanie sie dziecka.
          a odpornosc po antybiotyku znika automatem
          • anmroz Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 21:08
            Michał zaczął chorowanie pod koniec września. Kilka razy miał zapalenie oskrzeli, czasami obturacyjne i dostawał tylko wziewy, a czasami kończyło się antybiotykiem, niestety. Teraz też siedzi w domu. Ostatni tydzień wysoko gorączkował na tle wirusowym, a teraz dołączyło zapalenie oskrzeli.Średnio jest dwa tygodnie w domu i dwa tygodnie w przedszkolu w miesiącu.
    • lee_a Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 25.02.11, 22:45
      Anna - z powodu chorób opusciła od wrzesnia 3 tygodnie przedszkola, raz angina, potem chyba zatoki i na koncu wysypka po antybiotyku na te "chyba zatoki" . Myślę, że niezły wynik.
    • cui I jeszcze sprostowanie... 25.02.11, 23:13
      Wszystkim Wam, podłamanym chorobami maluchów, chciałam napisać, że...

      Ja też wierzę w wychorowanie się dziecka. Mikołaj drugi rok chodzi do przedszkola i drugi rok w ogóle nie choruje. W zeszłym roku opuścił pewnie też w sumie jakieś 5 dni z powodu chwilowej niedyspozycji.
      ALE.... zanim zaczął chodzić do przedszkola wpadał z jednej choroby w drugą, siedząc z nianią w domu. Sezon zimowy dwa lata temu to był koszmar - dwa razy zapalenie oskrzeli, jedno zapalenie płuc i drobniejsze infekcje. W sumie 5 antybiotyków od listopada do marca.

      Dlatego trzymam ckiuki za chorujące teraz Lipczątka, bo wiem, że wychorują się i będzie lepiej.
      Pozdrawiam!
      • joannakw Re: I jeszcze sprostowanie... 26.02.11, 00:43
        Witam
        A u nas w sumie bez jakiś większych problemów z chorobami, w sumie nie był od wrzesnie ok 7 dni w przedszkolu, z tego chyba 2 bo był chory, ale to było przez zęby ból i ropiek nie dziąseł itp. ale Patryk nie ma zębów tylko same korzonki u góry bo już mu wpadły nawet jeden zostaw usunięty i własnie wtedy nie chodził do przedszkola, poza tym oczywiście czasem jakiś katar i kaszel, ale tak jak my wszyscy ale bez większych problemów, regularnie łyka tran i witaminy chodzi w skarpetkach bez kapci i najchętniej bez rękawiczek może jest odporny, ale w momencie chłodu leje w leżak lub w nocy w łóżko w domu, ale w przedszkolu były dni, że z grupy 20 osób było ich 6-9 wiec generalnie choroby występują i to dość często,

        drugim aspektem który dla mnie jest bardzo ważny jest rozwój dziecka w grupie i cała edukacja przedszkola - Patryk mógł zostać jeszcze rok z nianią ale to jak widzę jak sie rozwija jak sie uczy - dla mnie bezcenne
        - ale coś za coś ;)
    • smolineczka Re: PRZEDSZKOLE - jesień/zima-podsumowanie 26.02.11, 10:14
      ja tez spróbuje podsumować
      ale szczerze mówiąc, w porównaniu do sezonu poprzedniego, nie aż tak bardzo przejmuje się infekcjami, które przechodzi Marysia - chyba klub malucha, do którego miała chodzić dwa-trzy razy dziennie od listopada 2009 aż do wakacji mnie tak bardzo zahartował, bo w sumie od grudnia do lutego rzadziej była zdrowa, niż chora ;/
      w przedszkolu chorowała, z tego co pamiętam, raz we wrześniu, pewnie też raz z październiku/listopadzie, potem było całkiem nieźle, aż do końca stycznia (chyba), kiedy pierwszy raz w życiu złapała rota wirusa...
      Mania dość często ma katar, który w zależności od jej kondycji i od pogody przechodzi w przeziębienie przeziębienie, lub nie. marzę o wyjeździe poza Kraków na tydzień, żeby pooddychać czystym powietrzem, pochodzić i uodpornić się na latające zarazki ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka