gismol77
05.04.11, 10:48
wczoraj w pracy koleżanka zapytała mnie czy się "samospisałam", jako że się nie spisałam a ona stwierdziła, że to trwa 3 minuty w przerwie kawowej postanowiłam się poddać "samospisowi". i pierwsza niespodzianka - zostałam wytypowana do spisu reprezentatywnego i trwa to dłuuugo (szereg pytań w imieniu swoim i dzieci), przerwałam po ok. 40 minut ale w momencie wpisania wszystkich danych z systemu wyskakuje lista osób zameldowanych pod moim adresem w dniu 31.03,2011 i co? okazuje się, że moim mieszkaniu zameldowane są dwie osoby!!!
mieszkanie kupiłam w 2006 roku od gminy, mieszkanie było po eksmisji. nosz ku@#$%# jego mać. zaraz lece do urzędu miasta wyjasniac to ale mam taką gule i brzuch mnie boli z nerwów, że nie mogę normalnie funkcjonować.
kupiłam w dobrej wierze, od miasta, które oświadczało, że nie ma obciązen na lokalu. sprawdziłąm KW ale nie przyszło mi do głowy sprawdzać czy są osoby zameldowane. po nazwiskach tych osób wynika, że to żona i syn głównego najemcy, którego eksmitowali.