bubunia1
05.04.11, 10:57
tiaa...znowu Mati
dzisiaj w nocy szczekanie; na szczesce mam sterydy wziewne wiec było spoko;
Tak jak za pierwszym razem bez dusznosci "tylko" kaszel
Jutro z nim pójde na osłuchanie - dzisiaj odsypiamy ;)
ale mam tysiące pytań - może znacie odpowiedzi:
- czy to jest rodzinne - mąż jak był mały to miał czesto
- czy to jest o podłożu alergicznym - mozna tego uniknąć? czy może byc wywołane jakims konkretnym składnikiem który zjadł np wczoraj?
- czy to jest związane z tym, że ma lekki katar, masę śliny jak to przy ząbkowaniu
- jak długo /zakładając, że nie ma powikłań/ dziecko powinno byc odizolowane od żłobka
- bedzie wdychał pulmicort, czy dobrze koijarze że tez daje się wykrztuśne? /za pierwszym razem był żle leczony - dostał steryd na pogotowiu a potem leki przeciwzapalne...i doprowadziło nas to do zapalenia oskrzeli/ Teraz juz wiem, że pulmicort na niego dobrze dziala wiec przez 10 dni bedzie miał inhalacje ale nie wiem czy daje sie tez np flegamine?
- przeczytałam teraz w necie, że dziecko powinno wdychcac np pare z goracej wody...a przeciez zaleca sie mrozic krtan w czasie ataku /ja siedzialam z nim na balkonie w nocy/ to na co ta para?
podejrzewam, że jak to tak bedzie sie powtarzało to za rok bede specem w temacie ;D
poprzednia akcja 13.01
a od 8 rano odkaszlnął tylko 2 razy, tak jeszcze krtaniowo ale spokojnie.
Spi od 9 i nie kaszle.
nie ma tego złego...nadrobie zaległości na forum ;)