Dodaj do ulubionych

To się zagotowałam....

07.04.11, 11:35
WYszłam z Oliwka do sklepu bo wreszcie lepiej się czuje po jelitówce.
no i stoje na pasach a obok stoi auto do ktorego wsiadł facet i zaczyna cofac na to przejscie dla pieszych na ktorym stoimy.Wjechał praktycznie na mnie wiec odruchowo walnełam mu w samochód i zaczełam wołać zeby sie zatrzymał.A on taki odważy że tylko uchylając drzwi zawołał"ja ci gówniaro popukam"
No kur....tak mi się podniosło ciśnienie że myślałam że go wywleke z tego auta!Ale odpuściłam bo byłam z Olwiką.
Jednak to juz drugi raz miałam taką sytuacje w tym miejscu.To jest przejście dla pieszychy a przy nim duży sklep spożywczy i bardzo często kierowcy stają np.w poprzek przejscia albo właśnie cofaja na pieszych.
Gr....jestem zła bardzo złą jak bym byłą sama to chyba bym mu dała w pysk :P
Dobrze ze Oli stałą z drugiej strony bo tak to by ją rozjechał bo miał takie wielkie auto że jej nie było widać.
Obserwuj wątek
    • monikaj21 Re: To się zagotowałam.... 07.04.11, 11:44
      Azi, ja to zaczynam myśleć czy nie nosić w ręku kluczy, jak taki pan na mnie prawie najeżdża to te moje klucze mogłyby mu niechcący zarysować ten samochód... U nas przy ryneczku też się często zdarzają takie akcje.
      • azi81 Re: To się zagotowałam.... 07.04.11, 11:50
        taaa o tym samym pomyślałam ale na daną chwile posiadałąm tylko własną rękę...szkoda że mocniej nie walneław to jego wypicowane auto
        • lilka.k Re: To się zagotowałam.... 07.04.11, 12:06
          chamem był, to fakt, ale żeby rysować komuś auto? jeju, szok dziewczyny. Jak można komuś niszczyć coś? A już samochód? Kompletnie tego nie rozumiem.
          wystarczy chyba powiadomić straż miejską, żeby mieli oko na to jak tam ludzie parkują i już.
          I powiedzieć kilka słów, ale nie rysować kluczykami. Jak chuligani jacyć..
    • cui Azi - zazdroszczę :) 07.04.11, 11:46
      Że gość powiedział do Ciebie "gówniaro" :) Mnie od dawna nikt tak nie mówi, bo stara już jestem :/ I o dowód w pubie też niestety nie proszą ;)

      A co do sytuacji to chyba bym kolesia walnęła za takie zachowanie... Oczywiście po tym, jak bym mu za tą "gówniarę" już podziękowała.
      • azi81 Ciu.... 07.04.11, 11:49
        Ciu kochana tylko do niedzieli.... :D bo od niedzieli to ja stara dupa będe heheh
        • aga_junior Re: Ciu.... 07.04.11, 12:12
          No to ode mnie usłyszał by parę niecenzuralnych słów :D
          Ja nie cierpię głupich i niebezpiecznych kierowców, napędzają we mnie agresję :D
    • lipiec_2007 Re: To się zagotowałam.... 07.04.11, 12:18
      tez bym sie zagotowala i puknela panu w auto. w twarz chyba bym sie nie odwazyla:)

      ale z tymi kluczykami to przegiecie. naprawde. moje auto ostatnio padlo ofiara takiego "kluczykarza". zaznaczam od razu, ze bylo zaparkowane na wyznaczonym miejscu miejskiego parkingu z waznym oplaconym biletem. skad takie zachowania? a ile mam teraz klopotu...
      • malenkie7 Re: To się zagotowałam.... 07.04.11, 12:29
        miałam ostatnio podobne agresywne zdarzenie.
        jadąc trzypasmowa jezdnią, bedąc z prawej strony, zaczelam zmieniac pas na srodkowy, a w tym czasie zaczal to robic inny samochod, z lewej strony. zatrąbilam, przyspieszylam i znalazlam sie przed tym samochodem. goscia to jakos zirytowalo (baba bedzie trabic? i droge mu zajezdzac- przepisowo?). Wyprzedzil mnie, zajechal droge, na swiatlach (czerwone bylo) wysiadl i podchodzi z mina wscieklego psa do mnie. na szczescie mam blokade drzwi, wiec nie mogl ich otworzyc - wiec co zrobil? ze zlosci, a i ze swojej wrodzonej tępoty, walna pięścią w boczną szybe. nic na szczescie nie zrobil. ale sie zagotowalam. w dodatku byl to kierowca auta "Przewoz osob" z byczym nr telefonu na kazdej stronie samochodu.
        zadzwonilam na polcje. ale zeby sprawe pociagnac, musialabym za gosciem jechac i byc przy interwencji. nie mialam czasu.

        nie znosze takiego zachowania, boje sie takich ludzi. agresja rodzi agresje, wiec nie ma co rysowac auta kluczami. bo wiadomo, jak idiota odreaguje?
        • lilka.k Re: To się zagotowałam.... 07.04.11, 14:28
          To już nawet nie chodzi o to jak zareaguje, bo też bym się mocno wkurzyła i podała gościa na policję, ale żeby niszczyć cudze mienie? Drogie jak cholera...ktoś się dorabiał, a potem ktoś mu tylko jednym gestem niszczy, tego nie kumam :(
        • paris4 Re: To się zagotowałam.... 07.04.11, 15:26
          malenkie7 napisała:

          > nie znosze takiego zachowania, boje sie takich ludzi. agresja rodzi agresje, wi
          > ec nie ma co rysowac auta kluczami. bo wiadomo, jak idiota odreaguje?

          to jedna sprawa, druga sprawa, że ten kto zniża się do metod niszczenia cudzego mienia w odwecie też jest idiotą. Niestety.
          A autorce wątku współczuję kontaktu z burakiem :/
          z drugiej strony to przykre ile w ludziach jest agresji i jak bardzo się nie szanują
          • azi81 Re: To się zagotowałam.... 07.04.11, 15:35
            Dzięki paris4
            Heh swoją drogą jakoś nie widzę siebie w roli osoby która niszczy komuś auto np.kluczami za to ze prawie mnie rozjechał hehe
            Pusciłam otpowiedni komentarz i walnełam ręką zeby sie zatrzymał bo w tej swojej landarze.Obawiam sie ze gdybym mu tymi kluczami porysowala auto to ojoj nie wróiła bym do domu hehheeheh
            Lila spraw abyła ju znie raz zgłaszana i na policji i do slub wrocławia ale oni mają to gdzieś,....
            A na tym przejściu co chwila jakieś takei akcje się dzieją....
            • lilka.k Re: To się zagotowałam.... 07.04.11, 15:38
              No to szkoda, że się tym nie zajęli. Może do właściciele sklepu trzeba uderzyć?
              • azi81 Re: To się zagotowałam.... 07.04.11, 15:47
                Też była z nią rozmowa ale ta Pani ma w d...wszystko tylko liczy się kasa a jak taki koleś podjedzie to wyda więcej niż 10 zł nie?
                Masakra się robi wiesz...na przeciwko kończy sie budowa angel wings i sporo nowobogadzkich uważa ze to ich przejscie i że mogą tam parkować....no bo po co zaparkować pod domem na parkingu i podejsc do sklepu....
                Znając życie postawią tam jakieś blokady jak dojdzie do czegoś gorszego....
    • azi81 Klucze.... 07.04.11, 15:23
      Dziewczyny zluzujcie.....to taki żart odreagowanie....tej sytuacji
      Sama mam auto wiec wiec ze porysowanie go kluczami to masakra....
      • aga_junior malenkie7 07.04.11, 16:27
        jestem w szoku, że miałaś taką sytuację :-/

        Ja mam wrażenie że dla mężczyzn ulica + samochód to jakieś pole bitwy. Mój M to często miał agresywne sytuacje na drodze ale żeby facet tak do kobiety to normalnie cham!!! i burak i na przepisach się nie zna debil.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka