Dodaj do ulubionych

Pieczone jabłuszko i herbatka

16.11.11, 08:09
Pyszne z żurawiną i imbirem na rozgrzewkę-mam tyle sprzatania a mi się nie chce :) Miłego dnia i zdrowia !
Obserwuj wątek
    • paris4 Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 08:14
      Burdziu Twoim zaproszeniom nie sposób się oprzeć ;)
      Dzieci w placówkach, choć niewyraźne jakieś. Ja za to nad wyraz wyraźna, zwarta i gotowa na kolejny dzień. Zamierzam wypróbować kawę piernikową - trzymajcie kciuki ;)
    • lucy_cu Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 08:18
      O, jabłuszko świetnie pasuje do tego jakże listopadowego dnia.
      Ja mam dziś spokój do południa, ale potem próbę zespołu, szkołę muzyczną i dwie wywiadówki. Aż mi żal Jaszczurka, bo on przecież zawsze ze mną- wiem, że nawet nie miauknie, ale będzie zmęczony na bank: do szkoły, ze szkoły, do drugiej szkoły i z powrotem, a potem znów szkoła. No nic, damy radę.
      Miłego!
    • aurinko Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 08:35
      Dla każdego coś dobrego - kawa dla zaspanych, herbatka dla zmarzniętych + drożdżowe bułeczki, które właśnie wyjęłam z piekarnika - częstujcie się póki się na nie nie rzucę :D

      Nie pamiętam już kiedy miała zupełnie wolny dzień bez wychodzenia z domu, bez lekarzy, badań, rehabilitantów, ze śpiącym dzieckiem o tej porze ;) Dziś dzień luzu, zero wychodzenia z domu, mogę się nawet nie ubierać hehe ;) Maja w przedszkolu, Młody w szkole, Nm w pracy, Macio śpi, kot śpi - cisza i spokój, kocham to ale tylko jak się zbyt często nie powtarza :D
      Za nami najtrudniejsze dwa dni, 1-poniedziałek byliśmy na komisji orzekającej o niepełnosprawności. Lekarka od razu poinformowała nas, że Maciuś dostanie orzeczenie. Obyło się bez odwołań, dodatkowych badań itd (wszyscy straszyli nas, że ciężko dostać orzeczenie i że w ogóle jakieś jazdy są z tą komisją - nic takiego nas nie spotkało). 2-wtorek jedna lekarka wcisnęła nas poza kolejnością do poradni rehabilitacyjnej w której pracuje, wczoraj nas przyjęła, wyznaczyła dodatkowe rehabilitacje w przych. przyszpitalnej gdzie są dużo większe możliwości, za tydzień Maciek zaczyna serię zabiegów - hydroterapia, laser i ćwiczenia do 5 grudnia. Po nowym roku będą kolejne serie zabiegów :) W ogóle lekarka jest bardzo poruszona historią Maćka, bo jej córkę też lekarze uszkodzili przy porodzie, dziewczynka (nastolatka już) ma niesprawną rękę :( Na wizycie traktowała Maćka nie jak kolejnego pacjenta tylko jak kogoś bliskiego, z opinii innych rodziców wiem, że wielu ma podobne odczucia, lekarz z powołania, kochający dzieci. Ze świecą takich szukać. Dodatkowo jeszcze mamy reh. metodą Vojty w fundacji, uwielbiam tam z Maćkiem jeździć bo są super ludzie, mamy świetny kontakt, poza tym, że dobrze Maćka ćwiczą to powygłupiają się, pogadają, rozśmieszą, pocieszą, po prostu fajni młodzi ludzie :)
      Mam nadzieję, że uda się pobudzić do działania Maćka nóżkę i że na skutek braku jej aktywności nie okaże się, że będzie krótsza (jest niestety taka możliwość).
      Uff trochę za dużo się rozpisałam.
      Słoneczko wychodzi, zapowiada się ładny dzień :)
      • zalasso Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 09:23
        Zasiadam z wirusem, buuu. Już mam dość tej historii

        Aurinko- dobrze będzie, a na pewno dużo lepiej niż jest. Myśmy ćwiczyli Voitą, rehabilitujemy się i mimo ciągłego wręcz straszenia- zwłaszcza ze strony ortopedów- efekty są bardzo bardzo dobre ( z tym że u nas wada wrodzona). Trzymam kciuki za Maciusia, żeby udało się!
        A jeszcze a propos różnicy w długości nóg- moja przyjaciółka też doznała urazu okołoporodowego, ma faktycznie krótszą nogę, o jakieś 5cm i stopę mniejszą o 2 rozmiary. Jest wysoką, śliczną, zdrową dziewczyną. I nikt, kto nie zna jej historii nie zorientowałby się, że cokolwiek jest nie tak. W ogóle tego nie widać.
        Aczkolwiek wierzę, że Maciowi uda się i "wszystko się naprawi". Pozdrawiam serdecznie
    • maryjka60 Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 08:53
      Dzień dobry wszystkim i miłego dnia. Trzymajcie kciuki bo oglądamy dziś kolejną chatę, może to będzie nasz nowy dom?
    • domatorka.amatorka Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 08:56
      z zaspaną kawką się dołączam:)
      jestem i żyje choć lekko nie jest. Zabieg się udał, trzy dziury zostały i pomimo moich próśb nie zrobili mi przy okazji odsysania tłuszczu, no cóż jakoś muszę z tym żyć:P
      dziękuję za kciuki a dziś kciuczę za Jaszczura i Maciusia:*
    • effka_81 Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 09:28
      Aurinko fajne że do nas wróciłaś;)
      Ja dzisiaj leniuchowanie, troszkę chatę ogarnę obiad zrobię i leżenie;) Młody daje popalić na 5grudnia mam termin cc zobaczymy czy dotrzymam do tego czasu czy może wcześniej się sama sytuacja rozwinie??
      Słoneczko piękne aż chce się żyć!!!
      Dużo zdrówka dla Wszystkich
      • malenkie7 Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 11:10
        przysiadam sie z musli.
        cieszę się ze widzę na forum Aurinko. nie byłam zorientowana, co sie wydarzyło, że zniknęłaś na jakis czas, ale teraz widzę, ze wracasz do formy i to jest najważniejsze. trzymam kciuki za rehabilitację Maciusia.
        dzis w biurze do 12.30 - pozniej do przedszkola po mlodego, ktory nie wygladal najlepiej rano:/, a pozniej na poszukiwania kurtki i spodni zimowych dla niego, bo nic nie mamy, a podobno zima tuż tuż.
        milego dnia!
      • ewlinp Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 11:12
        Witam się, aż grzech nie wypić kawy w tak znamienitym towarzystwie :)
        Dziś czeka mnie odgruzowywanie chałupy bo jutro przychodzi cykliniarz. Puki co relaksuję się w pracy, cisza spokój....
        Aurinko miło Cię widzieć, czytać, miło jak piszesz w sposób optymistyczny. Mama nadzieję że tak Maciuś pod fachową opieką odpowiednich ludzi dojdzie do pełni sprawności, oby jak najszybciej.
        Domatorko, zdrówka! jakie odsysanie tłuszczu - chyba mózgu żebyś o głupotach nie myslała - chudzielcu! ;P
        Pozdrawiam i mocno ściskam :)
        • zurawina100 Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 11:36
          Aurinko, fajnie, że jesteś.
          Trzymam kciuki za rehablitację Maćka. Będzie dobrze!
          • klarysa007 Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 12:15
            Jest super! Zaczynam 3 tydzień kaszlu z nowym antybiotykiem, plecami czarnymi od baniek i nastawieniem, że jak nie przestanę kasłać to siądę i dam się dziadowi udusić, bo wykańcza mnie walka o oddech ;) Żeby uprzedzić pytania: płuca są czyste. Więc to pewnie mój wewnętrzny demon usiłuje się wydostać na świat przed Bożym Narodzeniem kiedy to raz w roku idę do kościoła :D

            Aurinko - wiedziałam, że Macio Pacio ;P trafi na miłych ludzi, on jest taki cudny, że musi takich przyciągać :) Powiedz mu, że ciotka bardzo tęskni :D
            Zapracowanym i zagonionym - rozciągnięcia czasu, chorowitkom - zdrowia, Domatorce Patyczakowi - rozumu ;P
            Miłego dnia!
    • szalona_wielorybica Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 12:39
      I jak tu nie dosiąść się w tak wyborowym towarzystwie :)

      Jak wspaniale widzieć Aurinko znowu w dobrej formie! Za Maciusia trzymamy kciuki, ale przecież będzie dobrze, bo tak intensywna rehabilitacja czyni cuda :)

      Druga herbatka w biegu i biegnę po mojego Gada, już się boję, bo niestety chłopak wyjątkowo nie w formie, przemęczony i jazda do przedszkola i z przedszkola to prawdziwe wyzwanie dla matki i współpasażerów, eh, najwyżej znowu usłyszę, że mam niewychowane dziecko ;(
      • ankas4 Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 14:22
        Dosiadam sie, dzis dzien leniwy, zaspany, ale za to z duzym opóznieniem się wszystko dzieje, ale co tam , Tymek został ze mną w domu, obiad mamy ugotowany, posprzatane jako tako wiec nie mamy sie do czego spieszyć i nigdzie nie wychodzimy!

        Aurinko super, ze Maciek trafił na fajnych ludzi, bedzie tylko lepiej!
        Wszystkim chorym ozdrowienia, my juz troszke lepiej, choc ten kaszle Tymka codziennie inny...wczoraj w nocy, dzis w nocy cisza, za to od rana pokaszluje w dzien, a wczoraj w dzien ani razu,,,zwariować mozna.... ale nie narzekam, bo jak pisałam to pierwsza powazniejsza infekcja od maja! Dzięki Bogu!

        Pozdrawiam raz jeszcze i stawiam kakao lub zbożową:)
    • borowka78 Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 15:09
      Szybka kawa popołudniowa, domowoa, bo moje chłopaki chore.
      Dzisiaj moja babcia miała zabieg oka, a mama już w szpitalu czeka na operację- będzie w piątek.
      Za oknem kolejny szarobury dzien i mnie sie to nie podoba ;-/
      • aga_junior Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 17:50
        herbatka z prądem :D
        na rozgrzewkę po powrocie do domu.

        Domatorka przepraszam ale gdzie ty masz ten tłuszcz? :D :D :D jak nic dziewczyny mają rację :D narkoza ci wpłynęła na to urządzenie w głowie :D :D :D CHUDZIELCU
        Aurinko miło się ciebie czyta, mam nadzieję, że młody będzie regenerował się w zaskakującym tempie ;-)
        Klarysa czy ty w końcu wyzdrowiejesz? :D jak bańki czarne to jednak coś w tobie siedzi, jakiś obcy może ;D

        U mnie mimo szarugi za oknem atmosfera miła. Młody zaczyna w końcu powtarzać i co chwila śmieszne sytuacje się robią. Ostatnio stwierdził do M że pół pokoju to "jego teren" :D mały samiec
        • aurinko Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 16.11.11, 20:19
          Dzięki dziewczyny! Teraz ogólnie patrzę trochę inaczej na wszystko, naprawiłam sobie "głowę" i mam nadzieję, że już będzie ok.
          Klarysko, Macio-Pacio też tęskni za swoją ulubioną ciotką i czeka, kiedy znów będziesz go rozpuszczać. Zatem kuruj się kochana i pakuj walizki :P

          Effcia, 5 grudnia to dobry dzień na narodziny, wiem coś o tym :))) Trzymam kciuki!
          • szaszanka21 Re: Pieczone jabłuszko i herbatka 17.11.11, 09:27
            Herbatka z sokiem.
            Misiek choruje,kaszle okropnie.
            Ja się zamartwiam.
            Ech.......
            W środku mam "supeł".
            Dobrego dnia dziewczynki.
            • lucy_cu Szaszaneczko 17.11.11, 09:48
              O, tu jesteś, a ja w drugim wątku pytałam o Misia.
              Nie martw się (tak, wiem, łatwo się mówi)- da chłopak radę. Tylko pewnie jeszcze trochę sobie posłuchasz jego kaszlu...Biedak.
              Trzymajcie się!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka