leluchow1
01.03.12, 12:28
Kocham muzykę, zawsze marzyłam o tym żeby grać na jakimś instrumencie. Niestety Bozia słuchu poskąpiła. W związku z tym .... mam toksyczne marzenie :-) Chciałabym żeby któryś z chłopców na czymś grał. Nie mam pojęcia czy mają słuch czy nie. Mateusz nie wykazuje jakiegoś polotu muzycznego tak na pierwszy rzut oka, choć systematycznie co miesiąc wymyśla na czym chce grać :-) - obecnie jest to perkusja. Ale Piotruś choć nie wspomina o graniu po prostu czuje muzykę. Widzę jak reaguje jak ją słyszy, uwielbia tańczyć, śpiewa. No ale to jeszcze nie daje gwarancji na słuch. Nie chodzi mi o granie w filharmonii ale takie choć coś w tym temacie... :-)
Jak sprawdzić czy młody się nadaje? Od kiedy? Na jakim instrumencie? Mam sąsiadkę która udziela lekcji gry na skrzypcach....
Oczywiście nie będę zmuszać i gnębić -aż tak toksyczna nie jestem :-)