fassollka
23.10.12, 06:23
Przestawiłam wczoraj szafy w sypialni, tak w sumie ze z trzy razy przed ostateczną wersją. Chyba musiałam się zmęczyć.
Dzisiaj kolejno: wizyta w PIP, spotkanie dot. pracy (sic!) i potem to, o czym na ukrytym. Trzymajcie kciuki!
Dalej nie wiem, skąd we mnie siła, działam jakąś mocą rozpędu chyba.
Miłego dnia!
P.S. To trochę nieładne uczucie... ale zazdroszczę wszystkim "potrójnym". Gratulacje Kochane!