lee_a
14.04.15, 14:02
Ania chce jechać na kolonie. Wypatrzyła ogłoszenie o wyjeździe organizowanym przez nasz Gminny Ośrodek Kultury i kazała się zapisać. Dziś dzwoniłam, są ostatnie wolne miejsca, więc ją zapisałam. Będzie najmłodsza w grupie i to mnie trochę martwi. Poza nią dwie czy trzy dziewięciolatki i większość dziesięciolatków. Kolonia trwa dwa tygodnie, lokują się w Darłówku. Trochę mnie martwi, że ona nikogo nie zna, ale łatwo nawiązuje przyjaźnie, więc chyba da radę. Koszt jest całkiem znośny, bo troszkę ponad 1000zł za 2 tygodnie, więc raczej do zaakceptowania, prawda? Dziś jeszcze przegadamy i ustalimy ostatecznie czy wpłacać zaliczkę. Ech, czy ja już jestem na to gotowa??? Mlodsza tez chce jechać, ale kolonia dla dzieci od 7 lat wzwyż, więc się nie łapie ;) cała zrozpaczona jest.
Chyba telefon będę musiała jej dać, czy nie? Jak myślicie?