smutno mi:(

29.11.06, 18:36
dzis moj 6 tydzien i 3 dzien ciazy. tydzien temu gin stwierdzil tylko obecnosc
pecherzyka ciazowego o dziwnym ksztalcie i pecherzyk zoltkowy. powiedzial, ze
za tydzien (czyli jutro) powinno byc juz echo zarodka....dzis bylam na usg
jamy brzusznej i nerek, kobita zauwazyla pecherzyk, wciaz byl taki dziwny i
pusty. tak mi sie strasznie smutno zrobilo, w zeszly czwartek postanowilam, ze
bede myslec pozytywnie, bylam pewna ze jutro zobacze dzidzie, a tu dalej
pusto. nie wiem teraz czy mam jutro isc na to usg czy odpuscic:(. tak bardzo
chcialabym wreszcie zobaczyc moja kruszynke...
    • pola313 Re: smutno mi:( 29.11.06, 18:50
      ale czy to usg nerek to miałaś przezpochwowe????? chyba jednak nie....bo jak
      przez brzuch to nic dziwnego,że nic nie widziała....ja wczoraj miałam usg
      dopochwowe to był moj 6tydz 1dz i było juz serduszko w fasoleczce, ąle mówie
      ci...to takie wszystko malusie jest....lekarz to widzi ale ja czasami tylko
      jakąś plamkę pulsującą widziałam...idź koniecznie i nie stresuj się...trzymam
      kciuki i daj znać....bedzie dobrze..zobaczysz...buziaki

      Ania + 15 mies Hanusia i malutki ktosiek:)
    • lucy_cu Re: smutno mi:( 29.11.06, 18:54
      Izoola, poczekaj jeszcze trochę. Ta dzisiejsza lekarka nie była poza tym
      położnikiem, więc nie można polegać na jej interpretacji obrazu. I usg było
      przecież przez brzuch, czyli "widoczność" słabsza.
      Wiesz, ja właśnie dlatego w każdej ciąży zwlekam jak mogę z pierwszą wizytą i
      pierwszym usg- żeby nie mieć tego stresu pod hasłem "jeszcze nic nie widać".
      Nie łam się- będzie dobrze!
      • magda7717 Re: smutno mi:( 29.11.06, 19:13
        mysl pozytywnie dziwne ,ze mialas przez brzuszek
        spokojnie
        trzymamy kciukasy
    • kami-danielito Re: smutno mi:( 29.11.06, 19:30
      Wiesz co, ta kobita ktora robila Ci dzis USG jamy brzusznej jest komletnie
      nieprofesjonalna i pewnie nigdy jeszcze nie byla w ciazy. Powinna zamknac buzie
      lub wypowiadac sie w zakresach sobie znanych, a reszte zostawic wlasciwym
      osobom. Napewno jutro zobaczysz malucha i serduszko, a jesli nawet nie, to tez
      nie masz sie czym przejmowac, ja pierwsze USG w pierwszej ciazy mialam robione
      pod koniec 8 tyg, wlasnie dlatego ze lekarz chcial miec pewnosc , ze bedzie juz
      mogl zobaczyc serduszko. Teraz wizyta mi wypadla na 8 grudnia, czyli bede wtedy
      bede pod koniec 9 tyg ciazy, im pozniej tym lepiej, choc wiem jak trudno sie
      czeka. Trzymam kciuki, i nie denerwuj sie
      kami
    • lucy_cu Re: smutno mi:( 29.11.06, 19:37
      Jeszcze Cię pocieszę, Izoola- ja miałam teraz robione usg jamy brzusznej, kilka
      dni temu, w piątym tygodniu, przez panią specjalizującą się w usg onkologicznym
      (miałam kiedyś raka- muszę się kontrolować w związku z tym). Pani ciążę,
      owszem, zauważyła, ale lojalnie przyznała, że kompletnie się na tym nie zna.
      Ba, nawet w opisie napisała "w świetle macicy widoczny PŁÓD"- a tu płodu nie
      było widać, tylko pęcherzyk.
      To Twoje usg, skoro piszesz, że brzucha i nerek, też na pewno nie było robione
      przez ginekologa, prawda? No- więc sprawa jest czysta. :-)
      • izoola Re: smutno mi:( 29.11.06, 20:26
        to bylo usg przez brzuszek, lekarka poradzila mi zebym jutro nie szla, bo
        jeszcze jest wczesnie a poza tym wg niej nie powinno sie zbyt czesto robic usg
        dzidzi, nawet jak zobaczyla pecherzyk to starala sie jak najszybciej zrobic to
        badanie zeby niepotrzebniue nie dzialac tymi falami na niego. jak jej
        wspomnialam, ze ginowi nie podobal sie ksztalt pecherzyka to stwierdzila zebym
        moze jednak poszla. bo skoro on zalecil wizyte za tydzien to mial jakis powod, a
        ona nie jest ginem wiec jej zdanie sie nie liczy. juz sama nie wiem czy tym
        powodem nie byla poprostu chec naciagniecia mnie na kolejna stowe...z drugiej
        strony jestem taka niecierpliwa i chcialabym juz teraz w tym momencie zobaczyc
        robaczka w moim brzuszku... musze sie przespac i zobacze jutro rano. bardzo wam
        dziekuje za odzew, podniosl mnie troche na duchu:)
        • lucy_cu Re: smutno mi:( 29.11.06, 20:30
          Iza- zrobisz oczywiście jak będziesz uważała ( i rozumiem Twoje obawy i
          niecierpliwość)- ale ja bym zaczekała przynajmniej choćby do przyszłego
          tygodnia. Bo co zrobisz, jeśli jutro ginekolog zobaczy tyle, co ta pani
          dzisiaj, czyli niewiele? Dopiero się będziesz zamartwiać.
          Tak czy siak- trzymam kciuki za Twojego Malucha!
          • agulka25 Re: smutno mi:( 29.11.06, 21:58
            izoola,
            nie sugeruj sie usg brzusznym.... ja poszłam na nie w 8 tyg....niestety tylko
            pusty pecherzyk ciązowy i przepłakany cały dzien i nieprzespana noc. Dnia
            nastepnego moj maz nie wytrzymal juz ze mna i zawiozl mnie do prywatnej kliniki
            na usg dopochwowe...od razu bylo widac zarodek!!! więc nie sugeruj się tym i idz
            jutro do gina-mocno trzymamy kciuki!

            Agulka i kruszynka
        • onka7 Re: smutno mi:( 30.11.06, 12:43
          Nie martw sie i myśl pozytywnie, z doświadczenia wiem ze różne cuda sie w ta
          wczesnej ciąży dzieją, dzidzie rosną po swojemu, nie wszystkie w tym samym
          tempie. Daj znac jakie wyniki
    • ja-goda1 Re: smutno mi:( 30.11.06, 11:19
      Po pierwsze, pamiętaj jestesmy tu z Tobą. Po drugie wyobrażam sobie jak musisz
      sie teraz bać, ale tak naprawdę to jeszcze nie masz podstaw. Tydzień temu był 5
      tydzień, wiec nic dziwnego, że nie było widać zarodka tylko pęcherzyk. A USG
      przez powłoki brzuszne i w dodatku przez specjaliste od nerek nijak się ma do
      oceny zarodka. Jeśli tylko wytrzymasz to poczekaj jeszcze kilka dni i idź na
      porządne USG dopochwowe, robione przez dobrego specjalistę. Ja uważam, ze te
      nasze obawy bardzo często mają źródło w zbyt wczesnych wizytach u ginekologa i
      USG za wcześnie robionych.
      Tak wiec głowa do góry, będzie dobrze, A.
      • helka06 Re: smutno mi:( 30.11.06, 12:12
        Moja gin liczyła, że bijące serduszko powinno być widac dopiero ok. 3 tyg od
        dnia, w którym ustaliłaś, że jesteś w ciąży. Ja byłam na pierwszym USG w 8,2 tc
        i było je widać. Poza tym ważny jest dobry sprzęt. W pierwszej ciąży byłam w
        gabinecie mojej gin - było widać tylko kropkę, a teraz byłam gdzie indziej, w
        miejscu, gdzie mieli dobry sprzęt i było wszystko widać. A z tego co mi mówił
        lekarz od USG jamy brzusznej, to jak się nie napijesz 1,5 l wody, to lekarzowi
        jest trudno zbadać Twoje nerki, a co dopiero sprawdzić małą dzidzię? Choć ten,
        jak u niego byłam, to powiedział, że za 2 dni będę miała owulację, no ale on
        jest super specem ;-), który i narkomanów badał, a z nimi wiadomo, się nie
        dogadasz, że mają 1,5l wody wypić. Tak więc, fachowiec fachowcowi nie równy,
        niestety dotyczy to zawodów również medycznych. I tym co Ci ta babka powiedziła
        się nie przejmuj. Też mam za sobą wizytę u gin, która się nagadała (oczywiście
        o mojej innej przypadłości typu nieuleczlana itp), po czym stwierdziła, że ona
        w sumie sie na tym nie zna, ale co mi krwi napsuła to jej. Już do niej nie
        chodzę! Dlatego moja rada, nie przejmuj się wszystkim, co Ci ktoś mówi, kto się
        w tym nie specjalizuje, a będzie wszytstko dobrze, zobaczysz. Pozdrawiam.
    • izoola Re: smutno mi:( 30.11.06, 17:14
      no wiec nie ide, wlasnie odwolalam wizyte. przewazyly tu kwestie finansowe,
      okazalo sie, ze moge isc na "darmowe" usg w ramach umowy mojego zakladu pracy z
      jedna z klinik. zapisalam sie tam na wtorek, to bedzie dokladnie 7 tydzien i
      drugi dzien od OM. trzymajcie kciuki, zebym wtedy cos ujrzala na tle tej czarnej
      plamy.....wiecie co, jakis dziwny spokoj na mnie splynal, mysli, ze moze to byc
      puste jajo odeszly gdzies daleko, mam jakas taka pewnosc ze bedzie dobrze i ze
      bedzie to dziewczynka....a mojej tesciowej sie przysnilo, ze jestem w ciazy (
      nikomu jeszcze nie mowilismy!!!!!)-niesamowie prawda?
      • lucy_cu Re: smutno mi:( 30.11.06, 18:22
        I tak trzymaj, Izoola- grunt to spokój!
        Czekam na wątek "Widziałam serce!" !!!
    • izoola JEST JEST JEST!!! 05.12.06, 16:19
      widzialam dzis moje malenstwo:)))), ma 7 mm:))), jestem taka szczesliwa, ze
      normalnie mam ochote skakac po mieszkaniu...hihihi:). a za dwa tygodnie ide
      sprawdzic czy serduszko juz bije:), juz sie nie moge doczekac jak uslysze
      stukupuku;)))). pozdrawiam was goraco i dziekuje za wsparcie:)
      • lucy_cu Re: JEST JEST JEST!!! 05.12.06, 17:19
        Pięknie! Gratulacje!
        E, muszę to napisać: A NIE MÓWIŁAM?!? ;-)))
        • terrorek1 Re: JEST JEST JEST!!! 05.12.06, 19:33
          ciesze sie z tobą
          Ja bylam dzis na usg dzidzia ok 7 tyg ale brak akcji serca.......jestem
          zalamana ide w czwartek do innego gina sprawdzic
          • izoola do terrorka 06.12.06, 06:38
            terrorek, wez sie w garsc, wczoraj byl moj 7 tydzien 2 dzien ciazy (od OM),
            ciesze sie, ze wogole zobaczylam malenka dzidzie,a ty tu panikujesz zes
            serduszka nie slyszala. wez przyklad ze mnie i uspokoj sie, za kilka dni napewno
            uslyszysz swoje wymarzone stukupuku...tak jak i ja zreszta:), trzeba byc dobrej
            mysli!:)
      • onka7 Re: JEST JEST JEST!!! 05.12.06, 19:52
        to wspaniale!!!!strasznie się cieszę, tak czułam że będzie dobrze:)Teraz się
        rozluźnij i myśl tylko opozytywnych sprawach,buziaki
      • ridibunda Re: JEST JEST JEST!!! 05.12.06, 21:09
        To super:))) Cieszę się razem z Tobą:)
      • kami-danielito Re: JEST JEST JEST!!! 06.12.06, 01:44
        A NIE MOWILYSMY :))))
        Super Izoola, gratulacje, niech rosnie zdrowo, a mama ma myslec bardzie
        pozytywnie!!!
        • terrorek1 do izoola 06.12.06, 18:07
          wiem że trzeba myslec pozytywnie ale cieżko
          To moj 9 tydzien (od OM)
          jak jutro nie bedzie widac serduszka to wysylaja mnie na usunięcie ....nie moge
          w to uwierzyc....
          • izoola Re: do izoola 07.12.06, 18:03
            w 5tyg 4 dniu nic nie bylo u mnie widac tylko krzywy pecherzyk i spanikowalam.
            czytalam wtedy duzo o pustych jajach,nie bijacym serduszku, bo myslalam, ze to
            mnie wlasnie czeka. wiele dziewczyn nie decydowalo sie na usuniecie, czekaly lub
            szly do innych lekarzy zeby byc pewna i co?? te ich puste jaja maja teraz po
            pare miesiecy, lat....nie mozna w tej kwesti wierzyc jednemu lekarzowi-trzeba
            zasiegnac opinie u innych. absolutnie nie idz usuwac tylko zasiegnij rady innego
            lekarza!!!!
            powiem ci jeszcze ze moja dzidzia ma 7mm a to jest 7 tydzien 2 dzien od OM(czyli
            zaczety 8 tydzien) i tez nie bylo widac serduszka...wg mnie owu byla ok14 dnia
            cyklu wiec zarodek powinien byc znacznie wiekszy, ale wcale sie tym nie
            zalamuje, bo doktorka powiedziala, ze tak moze byc, kazda ciaza rozwija sie w
            swoim tempie. poza tym bardzo wiele osob na forum potwierdza te teze i ja w nia
            wierze. i wierze ze jak pojde nastepnym razem na usg czyli za 2 tyg (lekarka
            radzila za 3 ale chcialam uslyszec pukanie serducha jeszcze przed swietami) to
            serducho bic bedzie ( to bedzie 10tc od OM). czytalam tez w jednym watku, ze
            dziewczyna zobaczyla pusty pecherzyk dopiero w 8tyg, zarodek w 10 a serduszko
            bilo dopiero w 12tym!!!!!!. prosze cie, nie panikuj, zasiegnij rady innego
            lekarza i dopiero wtedy decyduj. ja trzymam kciuki za twoja kruszynke:))))
            • terrorek1 Re: do izoola 08.12.06, 10:00
              bylam prywatnie o gina ktory sie specjalizuje w usg...moja niunia nieżyje od ok
              1,5 tygodnia to moj 9tydz (od om) wszystko ma juz wyksztalcone tylko serduszko
              już nie bije...dzis mam sie zglosic do szpitala...moja nadzieja umarla moja
              iskierka zgasla staralam sie o nią może tylko aledla mnie aż 1,5 roku a ona
              odeszla
              • aga2212 Re: do izoola 08.12.06, 10:29
                Mojej niuni też nie ma 7tc czekam do poniedziałku i na zabieg jak samo nie
                poleci to jest jakis koszmar czy my musimy to przeżywać
              • aga2212 Re: do terrorek1 08.12.06, 10:35
                Czy ty plamisz bo jak nie to można mieć jeszcze nadzieje bo ja plamie i czekaja
                do poniedziałku u mnie nadzieja zgasła niestety
              • ejgusia Re: do izoola 08.12.06, 10:36
                Terrorku, przytulam mocno. Bardzo mi przykro.
                • terrorek1 Re: do izoola 08.12.06, 11:28
                  nieplamie ale bylam u 2 lekarzy powiedzieli ze juz nie ma szansy musze usunąc
                  jestem zalamana
                  • aga2212 Re: do TERROREK1 08.12.06, 11:33
                    Ja plamiłam i tez mi powiedział że nie ma szans ale jeszcze troszeczke żyje
                    nadzieją że może ruszy
                    • pipi_bipika Re: do TERROREK1 08.12.06, 11:36
                      aga2212 napisała:

                      > Ja plamiłam i tez mi powiedział że nie ma szans ale jeszcze troszeczke żyje
                      > nadzieją że może ruszy

                      Ściskam kciuki z całych sił!!!!!!!!!!
                  • pipi_bipika Re: do izoola 08.12.06, 11:34
                    Dziewczyny żadne słowa Wam teraz nie pomogą, ale bardzo, bardzo, bardzo Wam
                    współczuję. Trzymajcie się dzielnie. Przytulam...
              • kami-danielito Re: do izoola 09.12.06, 00:27
                :( Terrorek, nie bede sie rozpisywac bo to nie ma sensu i tak moje slowa nie
                dadza Ci ulgi. Moge tylko powiedziec ze jest mi bardzo, bardzo przykro. Ja znam
                dzieczyny ktore musialy tez przez to przejsc, a teraz sa mamusiami. Co do tego
                nie ma watpliwosci, mozesz byc szczesliwa mama, bede myslala o Tobie i pomodle
                sie aby w najblizszym czasie sie udalo. Trzymaj sie kochana, przesylam mnostwo
                usciskow. A za Anie trzymam kciuki
                Kami
    • ja-goda1 Re: smutno mi:( 08.12.06, 11:49
      Aga, Terrorek tak bardzo, bardzo mi przykro. Wiem, że nasze słowa niewiele tu
      pomogą, ale jesteśmy z Wami, również w tych trudnych chwilach. Powiem Wam
      tylko, że dwie moje bliskie przyjaciólki miały tak jak i Wy trudny start w
      macierzyństwo - nie rozwijający się zarodek, brak serduszka, zabieg, trauma.
      Teraz jedna z nich jest mamą dwóch zdrowych i ślicznych maluchów, a druga jest
      właśnie w 9 miesiacu ciąży i ma teramin na styczeń. Wiem, ze w tej chwili
      niewielkie to pocieszenie, ale zawsze coś.
      Jesteśmy z Wami i trzymamy kciuki, A.
      • borowka78 Re: smutno mi:( 08.12.06, 16:42
        przytulam Was mocno dziewczyny....
        • badowimo Re: smutno mi:( 08.12.06, 17:13
          To bardzo przykre, bardzo Wam wspolczuje!
          Wiem co czujecie, bo sama przez podobny koszmar przechodzilam jeszcze w lipcu
          tego roku.
          Bol minie, tzn. nigdy straty sie nie zapomni, ale ta najwieksza trauma minie.
          Trzymam kciuki za Wasze zdrowie i za kolejne starania.
          Na pewno, podobnie jak wiekszosc dziewczyn po poronieniu bedziecie kiedys tulic
          swoje malenstwa. Bardzo mocno sciskam i zycze duzo sil!
          • terrorek1 Re: smutno mi:( 10.12.06, 21:59
            wczoraj w nocy wrocilam ze szpitala ...sama
            tak mi przykro i pusto i tak strasznie smutno to tak strasznie boli tak
            strasznie.......
            • borowka78 Re: smutno mi:( 10.12.06, 22:42
              wiem terrorku...boli potwornie...
              zadne slowa teraz nie ukoja Twojego smutku, ale jestem z Toba myslami...trzymaj
              się cieplo...
              • badowimo Re: smutno mi:( 11.12.06, 02:51
                Trzymaj sie zdrowo, smutek minie.
                Dokladnie wiem co czujesz, przechodzilam to samo jeszcze w lipcu tego roku,
                teraz jest moj 8 tc, mam nadzieje ze sie uda.
                Tobie w kolejnej NA PEWNO TEZ! Badz silna, jestem z Toba.
            • kami-danielito Re: smutno mi:( 11.12.06, 02:59
              Terrorek, trzymaj sie, jestem z Toba myslami.....
              • izoola Re: smutno mi:( 11.12.06, 18:13
                nie bylo mnie kilka dni i dopiero dzis odczytalam ostatnie wpisy. sciskam cie
                terrorku baaardzo mocno, i trzymam mocno kciuki zeby kolejnym razem sie udalo.
                strasznie mi przykro....
            • ania_f1 Re: smutno mi:( 11.12.06, 18:34
              Strasznie mi przykro:-(( Nie wiem nawet co powiedziec:-( Trzymaj się ciepło!
              • a.zaborowska1 Re: smutno mi:( 12.12.06, 09:37
                Dziewczyny Strasznie mi przykro. Serce się kraja jak się czyta że takie żeczy
                sie dzieją rodzice nigdy nie powinni żegnać się ze swoimi dziećmi nigdy...
                Musicie być silne i niepoddawać się, jak się kobieta uprze to nic jej na drodze
                nie stanie.

                Mama Andżeliki 7 lat i Aniołka Adriany 41tc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja