lilianak1
22.01.07, 10:20
Cześć dziewczyny. Jestem mamą czytającą forum, nigdy jeszcze nie pisałam. Tym
razem nie mogę znaleźć postów dotyczących toksoplazmozy dlatego poruszam
wątek. Ale do sedna...
Wczoraj odwiedziłam koleżankę, która do tej pory miała tylko synka. Okazało
się że od kilku dni ma też kotka. Głupio mi było wyjść, więc zostałam na
herbatce. Właściwie nie dotykałam kota (raz wskoczył mi na kolana), ale
dowiedziałam się, że kot ma robaki i jest w trakcie odrobaczania. Po powrocie
do domu dopadłam do komputera i zaczęłam szukać. Doczytałam, że toksoplazmozą
można się zarazić nie tyle od kota co od jego odchodów, a z kuwetą nie miałam
kontaktu. Mimo wszystko jednak nie jestem spokojna. Czy któraś z was była w
podobnej sytuacji? Dodam że jestem teraz w 15 tygodniu ciąży.