Dodaj do ulubionych

pytanie o teściową

31.03.07, 19:28
jak wyglądaja Wasze relacje z teściowymi ???
u mnie jest tragicznie, nie lubimy sie- to nawet mało powiedziane !
na Świeta Bożego Narodzenia nawet nie byłam do niej zaproszona, a wręcz
zabroniła mężowi przyjść ze mną
ale ostatnio chyba robi jakieś kroki względem zbliżających się Świąt, kilka
dni temu zapytała mojego męża jak sie czuję !!! przypomniała sobie ! niewazne
że to już 25 tc, że od 2 miesięcy nie mogę pracować, że byłam już w szpitalu !
( a o tym wszytskim wie, bo jej drugi syn często u nas bywai ma z nia
codziennie kontakt) teraz sie łaskawie pyta ! wczesniej ani słowa !
jakoś nie mogę uwierzyć że zapytała z troski !
tak mnie wkurzyła, że musiałam sie wyżalić
i niech nie myśli że w te święta mnie zobaczy !!!
Obserwuj wątek
    • annullka Re: pytanie o teściową 31.03.07, 19:37
      współczuję, nie rozumiem takich ludzi, kobieta powinna sie cieszyć szczęściem
      syna a nie dręczyć synową, szkoda słów
      u mnie jest super, oby nie zapeszyć, ja mieszkam z teściami, wiem, że to
      niektórym z Was wyda się dziwne i małoprawdopodobne, no ale juz przed ślubem
      wiedziałam na co się zgadzam, na początku miałam problemy bardziej ze
      szfagierką niż z teściami ale teraz już jest dobrze
      mamy duży dom, mieszkamy na wsi, moi teście to ludzie bardzo fajni i wszystkim
      takich życzę, my wyjeżdzamy rano do parcy, oni mają spokój no do czasu bo licze
      na to, że babcia zajmie się wnuczkiem jak będę chciała wrócić do parcy
      • zabka1233 Re: pytanie o teściową 31.03.07, 19:46
        u mnie tez nie jest zle , tesciowa nigdy sie nie wtracala i nie probowala mnie
        krytykowac (przynajmniej mnie sluchy nie doszly)takze nie moge na nia zlego
        slowa powiedziec
        • babajagaa Re: pytanie o teściową 01.04.07, 20:22
          Moja tez sie nie wtraca do naszych spraw,pzychodzi tylko jak sie jej powie,ale
          wiem ze przy dziecku mi pomoze,slysze to od czasu jak jeszcze w ciazy nie bylam
          to mysle ze zdanaia nie zmieni,juz ma w planach jakies lozeczko u siebie w domu
          dla malucha.Ale wiem ze jakbym mieszkala z nia pod jednym dachem to nie byloby
          tak pieknie...
    • aga_n20 Re: pytanie o teściową 01.04.07, 20:45
      moja teściowa jest świetną kobietą mam z nią super kontakt ...to moja druga
      teściowa i na szczęście jest ok czego nie mogę powiedzieć o pierwszej która
      dążyła i doprowadziła do rozpadu mojego pierwszego małżeństwa.
    • makikii Re: pytanie o teściową 01.04.07, 23:13
      u mnie było ok do momentu pierwszej ciąży, bo już od ok 6 miesiąca wydzwaniała
      codziennie rano (kiedy to smacznie sobie spałam) dyktując np. w czym powinnam
      zanieść dziecko do chrztu (bo ona ma jeszcze beciki po swoim synku, a moim
      mężu, buuuu) i takie tam. Dzis np potrafi: bez mojej aprobaty obciąć małej
      włosy, skrytykować nową firankę, że nadaje się tylko do kosza, stwierdzić że
      nie mam żadnego doświadczenia w wychowaniu małej i takie tam. Generalnie jest
      wesoło...
      • edzia.79 Re: pytanie o teściową 02.04.07, 10:45
        a moja mnie wnerwia i jest glupia.
        Na Wigilii gdy skladala mi zyczenia (przed chwila sie dowiedziala ze jestem w ciazy)mowila zebym jej nie buntowala syna!!! a nie urodzila zdrowe dziecko!!!
        KRETYNKA.oczywiscie te buntowanie sobie wymyslila po tym jak jej powiedzialam ze jej syn nie polozy jej glazury bo pracuje 7 dni w tygodniu i nie ma kiedy.

        ale ogolnie sie nie wtraca i dzieki Bogu mieszkamy osobno,a moj maz nie jest maminsynkiem :)
    • delfina7 Re: pytanie o teściową 02.04.07, 10:59
      Moja to taki sredni kaliber dobroci . Czasem cosik pomoże ,a le ogólnie to mało
      interesuje się tym jak się czuje i czy jest mi potrzebna pomoc przy młodszym
      dziecięciu. Ostatnio jak byłam na kawie to pyta czy chcę mleko do kawy , ja że
      tak i dała mi karton , ale kazała zobaczyć czy jest dobre , bo dawno otwarte.
      Powąchałm , ale jkies nuie za bardzo było i mówie , ze nie chcę . A ona na to
      czy otworzyć świerze , ale w sumie to szkoda jej otwierać . Podziękowałm za
      mleczko. :DDDDDDDDDDD
      • edzia.79 Re: pytanie o teściową 02.04.07, 11:15
        Boze jakie to glupie baby a potem narzekaja ze zla synowa.
        Ciekawe jaka ja bede tesciowa dla synowej :)
        • ingapol Re: pytanie o teściową 02.04.07, 11:36
          jeszcze jak nie byliśmy małżeństwem to mi przyszła teściowa mówiła żebym sobie
          darowała jej synka bo ja taka jestem dobra itd a on łobuz, a jemu mówiła że to
          on jest zbyt dobry (czyt. za przystojny) jak dla mnie
          I tak w koło.
          A najbardziej nie lubie jej od momentu kiedy jako 20latkowie razem
          zamieszkaliśmy. Oboje studiowaliśmy zaocznie, pracowalismy. Ona mi powiedziała
          ż echcę tylko w dziecko go wplątać, że jak już bedę w ciąży to żebym nie
          liczyła na ŻADNĄ pomoc od niej itd. A co najśmieszniejsze jej drugi syn "wpadł"
          z dziewczyną po półrocznej znajomosci. On wtedy miał 19 lat, dziewczyna 18,
          oczywiscie żadne szkoły nieskończone. I jakoś na nich nie narzekała. Jak mąż
          jej to kiedyś wypomniał to nic nie odpowiedziała. Dziś lata do nich prawie
          codziennie, oczywiscie wnuczek jest ukochany ( o kontaktach z "synową" nic
          konkretnego nie wiem) i oczywiście im pomaga finansowo bo ich nie bardzo nadal
          stac na dziecko.
    • monikaj21 Re: pytanie o teściową 02.04.07, 11:58
      Moja jest super - mieszkamy daleko od siebie, ale często się odwiedzamy (raczej
      my ich niż oni nas :) - interesuje się naszymi sprawami ale się nie wtrąca, rad
      udziela jak się ją poprosi. Teściowie bardzo kochają nasza córeczkę, mówią, że
      zawsze możemy ją do nich przywieźć nawet na długo :) Niedawno Marysia była u
      nich przez tydzień - była zachwycona. Żałuję że nie mieszkają trochę bliżej -
      głównie ze względów egoistycznych :) Jedzonko gotuje mniam, pakuje nam do
      domku, a jak karmiłam moją alergiczkę piersią i bardzo mało rzeczy mogłam jeść
      to siedziała i wymyślała co mi można ugotować.
      Szczytem wielkoduszności mojej teściowej był moment, kiedy urodziła się moja
      córeczka: moja mama pracuje za granicą a ja chciałam żeby była z nami na
      początku więc teściowa sama zaproponowała, że pojedzie ją zastąpić na kilka
      tygodni, przez co nie spędziła świąt wielkanocynych w domu. Wyobrażacie sobie?
    • ja-goda1 Re: pytanie o teściową 03.04.07, 13:36
      Moje stosunki z teściową są poprawne odkąd mieszkamy daleko od siebie i
      widujemy aie raz na miesiąc. Wczesniej było różnie- najgorzej po urodzeniu
      Mikołaja - pierwszego wnuka - wg babci był niedożywiony, źle karmiony, źle
      leczony, my źle wybieralismy lekarzy, itd
      Od trzech lat mieszkamy dlaeko od siebie - Synek rozwija się znakomicie,a ja
      nie załuję tego, że postepowałam w zgodzie z moim instynktem.
      Teściowie są bardzo poprawni, w święta się odwiedzamy, w urodziny składamy
      sobie życzenia i chociaż mamy za sobą jedną bardzo poważną scysję, teraz jest
      ok. Ale mimo to cieszę się, że każdy z nas żyje własnym życiem. Tak jest
      najzdrowiej.

      A Tobie Inga nie zazdroszczę - faktycznie toksyczna osoba, podejrzewam, że
      próbuje uzdrowić relacje przed narodzinami wnuka, ale czy to nie jest trochę za
      późno na oswajanie synowej po tak kiepskim starcie??

      Pozdrawiam,A>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka