Dodaj do ulubionych

Chyba "Wasza"

13.10.08, 11:48
Czytam to forum od dwóch tygodni. To były chyba najważniejszy czas spośród 12 lat mojej choroby.Dzięki Wam zrobiłam badania WB.Mam 100% objawów boreliozy.44 hospitalizacje i mnóstwo błędnych diagnoz, leczenie sterydami, immunosupresją, kilka operacji już tylko przeciwbólowych ,morfina, plastry z butandolu ....lata cierpienia, strachu , upokorzeń ze strony lekarzy , kompletna dezorganizacja życia rodzinnego,utrata pracy i utrata nadziei. To moje ostanie 12 lat wegetacji- bo trudno to nazwać życiem. Moją historię poruszył kilka dni temu loppik(każdemu życzę takich przyjaciółsmile). Od wczoraj mam wyniki WB. I dr Wielkoszyński i ja byliśmy przekonani,że po agresywnym leczeniu wyjdzie ono ujemne.Wynik okazał się "wątpliwy" . Zacytuję .
"W skali punktowej wynik badania ujemny w klasie IgM i wątpliwy w klasie IgG.

W klasie IgG (poza nieswoistą reakcją z antygenem p41) występuje dość silna
reakcja ze swoistym dla B. garinii antygenem OspC. Dodatkowo występująca w
klasie IgM, słabo wyrażona reakcja z wysoce swoistym dla Borrelia
burgdorferi antygenem p39 może przemawiać za tlącym się, przewlekłym
zakażeniem.

Biorąc pod uwagę wieloletni wywiad, stosowane leczenie immunosupresyjne oraz
aktualny obraz kliniczny wynik badania może przemawiać za przewlekłym
zakażeniem Borrelia burgdorferi."
Ja wiem,że nie tylko może, ale to na pewno neuroborelioza. Wciąż nie mogę uspokoić oszalałego serca. Jestem przekonana, że muszę rozpocząć leczenie. Mam nadzieję , że uda mi się podjąć leczenie już teraz. Mimo tego "wątpliwego" wyniku. Przeczytałam gdzieś w opracowaniach,że wynik wątpliwy w sytuacji gdy występują ewidentne objawy , a wszystkie choroby zostały wykluczone odczytuje się jako pozytywny. Jestem własnie w takiej sytuacji. Przeszłam przez piekło, jak większość z Was. Dla mnie taka diagnoza, to lepsza diagnoza niż szpikowanie się opioidami i kolejne nic niedające operacje.
Więcej o swojej historii napiszę gdy będę w lepszej formie. Teraz nie tylko mam potworne nasilenie objawów ale i przeżywam paraliżujący stres. Potrzebuję wsparcia i... liczę na Was- doświadczonych w bojusmile
Pozdrawiam serdecznie ( w swoim nowym życiu z borelką?)
Samowolkasmilesmile
Obserwuj wątek
    • ewa475 Re: Chyba "Wasza" 13.10.08, 12:25
      No,nieźle Samowolkosmile
      Czyli bierzesz się za leczenie?
      • geodeta_31 Witam w imieniu wszystkich uczestników :-) 13.10.08, 13:31
        Wątpliwy wynik i masa objawów, 12 lat wojowania z lekarzami,
        upokorzenia, strach i stres... Hmm, tak. Masz wszelkie podstawy by
        rozpocząć leczenie na boreliozę. Nie zapomnij w tym wszystkim, że
        możesz mieć nie tylko boreliozę ale i inne przewlekłe infekcje
        odkleszczowe. Babeszjoza, bartonelloza, erlichioza, mykoplazmoza,
        jersinioza. Jeśli masz juz lekarza - porozmawiajcie o tych chorobach
        i tez zróbcie testy. www.cbdna.pl

        Pozdrawiam Cie serdecznie i szerokości na nowej drodze do zdrowia smile
        • bagnowska Re: Witam w imieniu wszystkich uczestników :-) 13.10.08, 15:10
          Witaj. Mój mąż nigdy nie doczekał się wyników pozytywnych z bb,
          wyszły mykoplazmy i chlamydie. Cierpienia mnóstwo, znasz je, teraz
          wózek i ponadroczne leczenie i wreszcie symptomy poprawy smile))
          Witaj w samozwańczej Rodzince! Nie jesteś sama i możesz na nas
          liczyć,jeśli tylko masz wolę walki z tą zarazą.
          Serdeczności - Basia
          • samojolka Re: Witam w imieniu wszystkich uczestników :-) 13.10.08, 18:09
            Dziękuję za słowa wsparciasmile. Rozmawiałam dziś z lekarzem . Za tydzień wizyta w
            Zabrzu, w międzyczasie badania na koinfekcje oraz rt PCR w Poznaniu . Po prostu-
            startuję. Wiem,że to trudna droga .Oczywiście -jestem przerażona , ale
            przekonana,że to droga jedyna. Wiłam się z bólu przez tyle lat...Muszę wierzyć
            ,że w końcu i dla mnie zaświeci trochę słońca. Z racji zawodu i powołania miałam
            pomagać ludziom...wyszło na to,że to ja potrzebuję pomocy...Zrobiliście dla mnie
            już tak wiele...Dobrze ,że jesteście.smile)))))))))
            • stachenka Re: Witam w imieniu wszystkich uczestników :-) 13.10.08, 18:21
              https://topshelfsweetsngifts.com/731818--GWS%20Sun.jpg
              • samojolka Re: Witam w imieniu wszystkich uczestników :-) 13.10.08, 21:28
                Ba! Musiwinksmile) Dziękuję, słoneczko zmusza do uśmiechu, a to ważnesmile
            • nataszkam Re: Witam w imieniu wszystkich uczestników :-) 13.10.08, 19:54

              samojolka napisała:

              > w międzyczasie (...) rt PCR w Poznaniu

              Może ktoś mnie oświeci, ale po co to badanie? Co ono nowego
              wniesie?? Masz nadmiar pieniązków?
              • samojolka Re: Witam w imieniu wszystkich uczestników :-) 13.10.08, 21:24
                Nataszkam, nie znam się-ja tu tylko..piszęwink . Lekarz kazał, więc zrobię.
                Lekarz "nasz" - wierzę ,że wie co robi. Tyle już przeszłam...jedno badanie w tę
                czy w tę...dla mnie bez różnicy( kasy za dużo wydałam już 10 lat temu)
                • ewa475 Re: Witam w imieniu wszystkich uczestników :-) 13.10.08, 21:32
                  Samowolkasmile a zadzwoń.
    • rrrenifer Re: Chyba "Wasza" 13.10.08, 17:43
      Wątpliwe wyniki i cała masa objawów... oj to dobrze, że masz opiekuna, który wie
      co to bb. Teraz powinniście razem dobrać metodę walki z draniem, albo z draniami
      (jak sugeruje Geo, warto zbadać iine draństwo, które może też Ci dokuczać). Co
      prawda droga może się okazać bolesna, ale warto. Bo potem zaczyna się robić lepiej.
      Szybkiej i skutecznej walki życzę smile
      no i witamy w naszej rodzince
      • wmalgosia Re: Chyba "Wasza" 14.10.08, 00:27
        Jolu droga ! Dołączyłaś do rodzinki ! Będą Cię wspierać - możesz być tego pewna
        ,bo to zupełnie wyjątkowa rodzina .
    • samojolka Re: Chyba "Wasza" 14.10.08, 03:06
      Może ktoś nie śpi? Mam taki mętlik, że chętnie bym zobaczyła żywą literkę...
      • loppik żywa literka 14.10.08, 03:10
        dla Ciebiesmile
        • stachenka a nawet dwie :) 14.10.08, 03:18
          I kołysanka pl.youtube.com/watch?v=4WXAg2dqs7A
          • samojolka Re: a nawet dwie :) 14.10.08, 03:35
            Dziękujęsmile mile kołysze...
            Napisałam do Ciebie maila, odebrałaś może?
            • stachenka Re: a nawet dwie :) 14.10.08, 03:44
              Właśnie przeczytałam. Zaraz biorę się za odpowiedź.
              • m2at Re: a nawet dwie :) 14.10.08, 07:41
                Jolka - od naszego poznańskiego spotkania często myslę o Tobie.
                Jesteś wspaniałą ,dzielną dziewczyną - poradzisz sobie ze wszystkim.
                Trzymam kciuki bardzo ,bardzo mocno - Małgosia
                • wmalgosia Re: a nawet dwie :) 14.10.08, 09:11
                  Dwie poznańskie Małgosie Cię wspierają . W razie czego pisz na maila:
                  wmalgosia@ gazeta.pl
                  • wmalgosia Re: a nawet dwie :) 14.10.08, 14:18
                    Wysłałąm CI maila - odbierz .Małgosia
                    • samojolka Dziękuję... 14.10.08, 21:20
                      Ciepłe podziękowania dla wszystkich, którzy wsparli mnie w moim nocnym kryzysie( już wiem jak wysyłać do Was maile)smile
                      Mętlik nieco minął, choć nadal nie jestem pewna swoich decyzji.Do szpitala chyba jednak pójdę. Wiem,że mi tam nie pomogą, ale wolałabym nie narażać się konsultantowi krajowemu , tym bardziej, że wiele osób w mojej rodzinie ma różne, poważne problemy neurologiczne ( niekoniecznie związane z boreliozą-np. Parkinson, paraliż po wylewie. Może choć uda mi się tam zrobić część badań bezpłatnie. Ano....zobaczy się. Pozdrawiam
                      samojolka
                      ( jollam@wp.pl)
    • samojolka Do Nataszkam 17.10.08, 11:55
      Napisałam do Ciebie maila, będę wdzieczna gdy przeczytasz( wyslalam na adres
      gazety i gmail).Jeszcze wdzięczniejsza będę gdy odpowieszsmile
      Pozdrawiam ciepło
    • samojolka 3,2,1-Start!! 20.10.08, 01:05
      No i wystartowałam. Na razie tini (2X500) przed rt PCR-em. Decyzja o leczeniu
      jednak już podjęta. I maleńki cud- moja lekarka rodzinna ( zakaźnik notabene),
      która serdecznie kibicowała mi od 12 lat , mimo,że przez te lata nie dostrzegła
      u mnie neuroboreliozy, teraz widząc wyniki WB i mój szczegółowy opis objawów
      przyklasnęła koncepcji leczenia według ILADS!!!Próbowałam ją namówić by
      zainteresowała się problemem i może zaczęła pomagać też innym chorym, ale na to
      chyba jeszcze za wcześnie. Będę nad nią jeszcze pracowała. Zobaczymy...
      A propos tini- biorę od wczoraj.Wczoraj , nocą kompletnie mnie rozłożyło- gryzę
      palce z bólu by nie wyć . Czy to może być herx? I jeszcze pytanie- czy ktoś z
      Was ma bóle neuropatyczne w splotach nerwowych? Jeśli tak- czym znieczulacie ten
      koszmar? Myślę,że z całą resztą objawów , które są typowe dla borelki z
      ewentualnym "pakietem promocyjnym" dałabym jakoś radę ( przywykłam,że są że mną
      zawsze)).Ból neuropatyczny to jednak piekło....Hmm..a piszecie,że może być
      gorzej...Nic to- wytrzymam. Moja "rodzinna" stwierdziła,że mi to już nic nie
      zaszkodzi...wiem,że to jedyna , słuszna droga. Lęk mnie jednak nie opuszcza sad
      Pozdrawiam.
      • loppik Re: 3,2,1-Start!! 20.10.08, 02:11
        jest start...będzie i meta...dasz rade ..wygrasz...wierzę w to smile
        • ewa475 Re: 3,2,1-Start!! 20.10.08, 07:56
          Kurcze,Jolka czy Ty musisz robić tego PCRa?
          A czy chociaż amoksy włączona?
          Zaczynać od tini w Twoim stanie?
          Wydawało mi się,że bardziej w ten sposób się zaczynało:antybiotyki przez 2
          tygodnie,potem delikatnie tini i to naprawdę delikatnie.
          I dopiero wtedy PCR,albo i wcale,bo od razu widać,że herxujesz silnie.
          Co na to Twój lekarz?
      • stachenka Re: 3,2,1-Start!! 20.10.08, 08:06
        Taaaa... wspaniale, ze będziesz leczona wg ILADS byle tylko ona nie musiala tego
        robić. Byle od siebie, to wtedy nic nie może Ci zaszkodzić uncertain

        Pogorszenie na tinidazolu to kolejny argument za tym, żeś "nasza".
        • ewa475 Re: 3,2,1-Start!! 20.10.08, 08:40
          Stachenko,pomoc lekarza na miejscu jest nieoceniona.Lekarz ILADS prowadzi,lekarz
          na miejscu leczy tymi receptami na zniżkęsmile
          • stachenka Re: 3,2,1-Start!! 20.10.08, 08:49
            Serio? surprised
          • fionka21 Re: 3,2,1-Start!! 20.10.08, 08:49
            ...i kroplówkami w gabinecie zabiegowym smile
            Anka
            • ewa475 Re: 3,2,1-Start!! 20.10.08, 09:25
              Lepsza kroplówka taka niż żadna,Fionkasmile
              Bardzo kiepsko z podaniem Biotraksonu w Poznaniu!
              No i żeby nie kochana doktor rodzinna,moje leczenie byłoby 2 razy droższe!
              • fionka21 Re: 3,2,1-Start!! 20.10.08, 11:46
                W tym sensie to napisałamwink
                Wspierający lekarz rodzinny to skarb. Poza tym nie widzę różnicy pomiędzy
                kroplówką w ramach NFZ, a taką za prywatne pieniądze smile
                Jola, chuchaj i dmuchaj na swoją lekarkę rodzinną, bo możesz mieć naprawdę
                nieocenioną pomoc
                Pozdrawiam, Anka
    • samojolka Bóle neuropatyczne w splotach-trzewnym i piersiowy 20.10.08, 20:47
      Ponownie zadam pytanie, może ktoś mi pomoże . Poza wszelkimi typowymi
      dolegliwościami neuroboreliozy dokuczają mi koszmarne bóle przez neurologów
      nazwanymi neuropatycznymi. Zanim zaczęto podejrzewać neuroboreliozę , uznano,że
      to uszkodzenie pnia wspólczulnego ( przyczyny nieznane(???) . Zrobiono mi dwie
      sympatektomie( operacje odnerwiania tych splotów) Zabiegi te nie przyniosły
      żadnej poprawy.
      Bóle sa koszmarne, pojawiają się okresowo( to akurat ten okres)
      Czy ktoś z was ma może podobny problem? Jesli tak- jestem ciekawa jak sobie z
      tym radzicie. Ja chyba radzic sobie przestaję. Nie biorę przepisywanej morfiny
      ani gabapentyny i pochodnych, bo nie pomaga nic. Teraz, przy tini bóle się
      nasiliły. Nie wiem już co robić. Zaczynam leczenie antybiotykami, ale obawiam
      się,że te uszkodzenia są już trwałe. Jakkolwiek jest- jak sobie z tym radzić
      teraz? Zupełnie opadam z sił.
      Pozdawiam
      • loppik Re: Bóle neuropatyczne w splotach-trzewnym i pier 20.10.08, 20:54
        chyba zapomniałas opisac te bóle, moze ktos czuje podobnie ale inaczej to
        nazywa, więc....
        • samojolka bóle w splotach 20.10.08, 21:12
          nie zapomniałam, ale nie bardzo mam siły już pisać. Są to bóle , które zawsze
          rozpoczynają się od odcinka piersiowego kręgosłupa, przechodzą jakby na wylot do
          klatki piersiowej, obejmuja przestrzenie międzyżebrowe( tu to tylko... banalne
          neuralgie), potem przemieszczają się w dół brzucha lokalizując się głęboko na
          wysokości pępka. Maja charakter piekący, palący, parzący, rozdzierający.Nie do
          wytrzymania...
      • reni5553 Re: Bóle neuropatyczne w splotach-trzewnym i pier 21.10.08, 23:05
        Nie martw się na zapas tym, że uszkodzenia mogą być trwałe
        wiele okaże się na leczeniu. Wielu chorych na początku cierpi i
        dopiero po czasie odczuwa ulgę, bóle ustępują.
        Tak więc głowa do góry.
        • samojolka Re: Bóle neuropatyczne w splotach-trzewnym i pier 22.10.08, 09:58
          Dziękuję Renatko....Po prostu trochę się niepokoję ,że tu nikt nie pisze o
          podobnych bólach do moich. Ja już miałam dwie operacje -niby przeciwbólowe.Nic
          nie pomogły. Szpikowano mnie morfiną i plastrami takimi jak dla chorych na raka(
          buprenorfina)i nic... Zanim jeden z czołowych neurologów polskich wpadł na to
          ,że......Eliza nie musiała wykryć neuroboreliozy , której objawy mam ( zauważył
          to po 12tu latach mojej mordęgi)miałam być konsultowana za granicą w kwestii
          wszczepienia neurostymulatora.Jeśli bóle nie miną mimo leczenia , zapewne to
          będzie jedyne rozwiązanie , choć tak nikt nie wie czy skuteczne. Pozostaje mi
          mieć nadzieję ,że leczenie przynajmniej je złagodzi.
          Dziękuję ,że się odezwałaś.
          Życzę Tobie szybkiego zdrowienia. Pozdrawiam..
          "Jeśli nie wiesz dokąd iść, Droga poprowadzi Cię sama"(ks. Twardowski)Mnie Droga
          przyprowadziła do Wassmile
    • zazule Re: Chyba "Wasza" 21.10.08, 21:08
      Jolu ja Cię czytamwink
      bardzo Ci wspołczuje ze tak cierpisz.
      Nie wiem co Ci doradzic.
      Moge tylko Ci napisac to co mi kiedys napisał lekarz, który mnie
      zdiagnozował- napisal mi ze nigdy nie moge zwątpić w to ze
      wyzdrowieje i ze leczyc sie mam do ustapienia WSZYSTKICH objawów.

      pozdr
      zaz




      • wmalgosia Re: Chyba "Wasza" 21.10.08, 21:32
        Jolu - czy oprócz tini nie bierzesz nadal żadnego antybiotyku ?!
        • samojolka Re: Chyba "Wasza" 21.10.08, 21:50
          Małgosiu , nie biorę. Tini zażywam tylko przed rtPCR-em.
          Właściwe leczenie ma się dopiero zacząć.
          Pozdrawiam - miło,że się odezwałaś.
        • samojolka Re: Chyba "Wasza" 22.10.08, 00:25
          Małgosiu, jest trochę lepiej. Badanie PCR robię w piatek.
          Serdeczności
      • samojolka Re: Chyba "Wasza" 21.10.08, 21:45
        Dziękuję zaz, za dobre słowo. Uśmiechnęłaś mnie lekkosmile. Słowa mimo wszystko
        mają moc- dodają siły do walki ...
        Życzę Ci byś nigdy nie zwątpiłasmile
        Będę walczyła o swoje zdrowie , choć bez wsparcia czuję się słaba i przestraszona...
        Szkoda tylko ,że tak niewiele osób jest w stanie odpowiedzieć na moje pytania.
        Pozdrawiam ciepło:-smile
        • ewa475 Re: Chyba "Wasza" 22.10.08, 08:38
          Jolkusmile
          Tak jak dla Ciebie tak i dla mnie borelioza oznacza ból,ból,ból.
          Ból ciężki,którego nie przerywają żadne dostępne na rynku środki przeciwbólowe.
          Prawie każdy na tym forum tego doświadcza.Ja zazdroszczę tym,u których borelioza
          przebiega nie za bardzo bólowo.
          Wydawałoby się,że mnie bolą "tylko" zęby.Ale jak to się rozpęta to boli cała
          głowa,staw żuchwowy,mięśnie i nerw trójdzielny za uchem,szyja i ramiona.
          Czasami jest trochę lepiej i trzyma mnie to lepiej.
          Ściskam mocno i myślę o Tobie ciągle,Ewa.
          • samojolka ból uszlachetnia(????) 22.10.08, 10:05
            Ewka, wiem ,że cierpisz. Bardzo Ci współczuję. Ból zębów to nie 'tylko" ból
            zębów, ale "aż" ból zębów. Wszyscy wiemy, że ból jednego tylko zęba może
            doprowadzić do szału. (niech nikt mi nie mówi,że cierpienie uszlachetnia...może
            w tym sensie, że pomaga zrozumieć cierpienie drugiego człowieka.)
            Cóż Ci mogę napisać....trzymajmy się jakoś i zaufajmy, że jeszcze dla nas
            zaświeci słońcesmile
            Serdeczności.
            -------------------
            "Jeśli nie wiesz dokąd iść , zaufaj Drodze- ona poprowadzi Cię sama"
          • misia011068 Re: Chyba "Wasza" 22.10.08, 11:26
            na maja Sylwcie dobrze dzialala zwykla aspiryna i ibuprom max
            troche zawsze zlagodzilo to ból i polecam gorace kapiele ,to
            rozluznia miesnie i lagodzi ból...
            trzymaj sie
            • stachenka Re: Chyba "Wasza" 22.10.08, 11:40
              > i polecam gorace kapiele ,to
              > rozluznia miesnie i lagodzi ból...

              Może nie tak bardzo gorące. Żeby się nie okazało, że puls zrobił się wyższy od
              od ciśnienia, a ciśnienie poszło na dno wanny.
              • ewa475 Re: Chyba "Wasza" 22.10.08, 15:13
                Jolka,ja tylko po raz n-ty opisałam jeden ze swoich bóli,aby Ci było
                raźniej,choć wiem że to bez sensu pewnie.
                Podobnych do Twoich bóli nie miałam.Chyba każdy ma inne bóle i w innym
                miejscu,co za paranoja.
                Podobno z zębów krętki wcale nie chcą wyłazić stąd mój dylemat:wyjąć czy nie wyjąć.
                Nie wiem jak jest z gorącymi kąpielami,zawsze w wannie robiło mi się słabo,to i
                nie mam wanny.
                Pomaga masaż,czasem tylko w czasie masażu ból mija,aby wrócić w jakiś czas po.
                Pozdrawiam,Ewa.
                • stachenka Re: Chyba "Wasza" 22.10.08, 15:33
                  Ewa, pewnie miałaś właśnie za ciepłą wodę.
                  Mój ból zębów poszedł sobie w siną dal jakiś miesiąc-dwa temu, może i Twój w
                  końcu sobie pójdzie? Miewam jeszcze tylko bóle fantomowe wink po wyrwanych ósemkach.

                  Na ból, a właściwie wytrzymać go pomaga odwrócenie uwagi, tylko że im bardziej
                  boli, tym trudniej to zrobić sad
                  • stachenka Re: Chyba "Wasza" 22.10.08, 15:45
                    Zabawię się w aqarela wink

                    To jest zapewne istotą bólu, że się narzuca nieodparcie, że gwałci niejako
                    świadomość i wypełnia ją sobą jak ogromnym niewidzialnym cielskiem, każąc się
                    sobie nieustannie przypatrywać. Przypatrywać - i nic więcej! Na próżno stara się
                    duch tego intruza zrozumieć, przezwyciężyć, ogarnąć doznane wrażenia - one mu
                    urągają. Duch znajduje się w stanie ciągłej, na nowo odświeżanej klęski, jest
                    obecnym tylko po to, aby być świadkiem własnego znikczemnienia, któremu się
                    jednak musi z potępieńczą ciekawością przyglądać, bo nie ma nigdzie ucieczki.
    • loppik :) 23.10.08, 02:34
      powodzeniasmile nie jesteś sama..
    • stachenka Nasza 23.10.08, 18:07
      Po powrocie pewnie będziesz bardzo zmęczona. Napisz nam relację z wyprawy jak
      odpoczniesz.
      https://forum.historia.org.pl/images/smiles/przytul.gif
    • samojolka od jutra... 27.10.08, 00:21
      Rano wykupić receptę(pani w aptece oczywiście nie miała takich ilości leku) ,
      potem do przychodni na "działkę" biotraxonu 1x100g) wieczorem powtórka . Do tego
      azitrolek co drugi dzień i tinidazol ( po kilku dniach abx)
      Dziś boli mnie nawet..kołdra ...a piszecie,że może być dużo gorzej. Niech ktoś
      do mnie napisze komu jest już znacznie lepiej...tak potrzebuję -jak chyba
      wszyscy -takich pozytywnych , niosących nadzieję wieści. Pozdrawiam.
      • samojolka Re: od jutra... 27.10.08, 00:24
        p.s.jeden nawias zabieram, bo mi się "wymsknął" spod kontroli.wink
      • loppik już dziś... 27.10.08, 00:24
        <przytul><pocieszacz>
      • stachenka Re: od jutra... 27.10.08, 00:33
        Jak dostaniesz 100g biotraksonu
        https://www.obrazki.info/miniatury/SugarwareZ-018.gif to już jutro
        przestanie Cię wszystko boleć.

        Sprawdź czy to nie miał być 1g w 100ml roztworu NaCl.
        • samojolka Re: od jutra... 27.10.08, 00:53
          Hah, ano miał( i nawet ma być nadal) Wybacz nowicjuszce- obiecuję wziąć
          korepetycjewink Ale jesli 100 g postawi mnie jutro na nogi, to ja może wezmę z
          200 na miejscu i z 300 na wynos??wink tongue_out
          • stachenka Re: od jutra... 27.10.08, 01:12
            Jak będą darmo dawać, to weź 3000. Może choć częściowo odkupisz zdradę suspicious
            • samojolka Re: od jutra... 27.10.08, 01:15
              zaraz tam zdrada- denuncjacjatongue_out maleńka i przypadkowa
              • stachenka Re: od jutra... 27.10.08, 01:35
                Taaa.... samo się powiedziało uncertain

                Jak to była denuncjacja, to Ty jesteś donosiciel tongue_out
                • ewa475 Re: od jutra... 27.10.08, 08:21
                  Jolkusmile a masz kogoś do biotraksonu?
                  Na forum są całe przepisy jak robić,jakie motylki,jakie wenflony,przemywania
                  itd.I to wszystko po to aby..braćsmile
                  Jakby co mam to gdzieś zapisane.
                  Buziaki,Ewa.
                  • samojolka dziś 27.10.08, 09:22
                    ..Dziękuję za gotowość pomocy.smile Ja będę biotraxon dostawała w mojej
                    przychodni. Moja lekarka rodzinna zna i popiera metody ILADS.Ktoś przede mną
                    też przychodzi z borelką na te kroplówki. Myślę,że kobiety wiedzą co robią(
                    oby). Żyły mam cieniutkie i bardzo pękające -wspominały o cieniutkim wenflonie.
                    Mam nadzieję,że to nie ma znaczenia?
                    Zawsze wytrzymywałam tylko taki dziecinny. Boję się potwornie. Tym bardziej, że
                    do kitu się dziś czuję.Y...o przepisach jak podawać biotrakson nie doczytalałam
                    (pała?sad) . No to ten pierwszy raz idę (wiozą mnie) bez odrobionych lekcji
                    ...Trzymajcie kciuki. Zdrowienia wszystkim życzę...
                    Jola
                    ____________
                    "to nowy dzień i cokolwiek by się stało- na pewno lepszy od wczorajszego"
                    • loppik Re: dziś 28.10.08, 00:31
                      kciuki trzymałem......i jak poszło?...jutro też będę trzymał.....aż przyjdzie
                      taki dzień, że już nie bedzie trzebasmile
                      • anyx27 Re: dziś 28.10.08, 01:01
                        Napisz, jak po biotraxonie. cos malo go dostajesz. myslalam, z eu
                        nas to standardem sa 2g...

                        Zycze, abys byla w tej grupie, ktorej biotraxon pomogl. Kurcze, ja
                        tak na niego liczylam i sie zawiodlam sad niestety sprawdzilo sie to,
                        co podejrzewalysmy z Pania dr juz na poczatku - u mnie dominuja
                        koinfekcje.
                        • stachenka Re: dziś 28.10.08, 01:11
                          Anyx, Jola dostaje 2g podzielone na 2 wlewy dziennie. Tzn. taki jest plan,
                          którego dzisiaj jej rodzinna nie pozwoliła zrealizować, bo miała cykora.
                          • anyx27 Re: dziś 28.10.08, 01:17
                            stachenka napisała:

                            > Anyx, Jola dostaje 2g podzielone na 2 wlewy dziennie. Tzn. taki
                            jest plan,
                            > którego dzisiaj jej rodzinna nie pozwoliła zrealizować, bo miała
                            cykora.
                            >

                            aaaaaa, no chyba, ze tak wink ale 2 wlewy dziennie to jakas masakra. a
                            dlaczego nie jeden po 2g? jest jakis konkretny powod?
                            • stachenka Re: dziś 28.10.08, 01:23
                              Tak, ostrożność. Ale będzie jeden z tego, co słyszałam.
                              Kto ma zdrowie latać 2x dziennie do przychodni???
                            • samojolka Re: dziś 28.10.08, 01:34
                              Miało być 2x 1, bo ciężko tini znosiłam, ale już dogadałam się z lekarzem.
                        • samojolka Re: dziś 28.10.08, 01:28
                          Dziś wyjątkowo dostalam 1 g, od jutra już po 2 g.Mało brakowalo, a nie
                          dostałabym dziś wcale, bo mam fatalne żyły. Pielęgniarka dostała się do nich z
                          wenflonem dopiero za 6tym razemsad. Po trzecim stwierdziła ,że się poddaje.
                          Uprosiłam zapłakana , by próbowała do skutku. No i udało się, ale być może będę
                          musiała mieć założony wenflon podobojczykowy (czy jakoś tak). Niby drobiazg, a
                          tak komplikuje sad
                          Jak się czuję? Bez zmian raczej.Przespałam całe popołudnie. Herxy chyba
                          przychodzą później? Ja źle znosiłam tini( na drugi dzień już było fatalne
                          pogorszenie).A Tobie biotraxon nie pomagał czy tak ciężko herxowałaś? Ja po
                          pierwszym razie chyba nie mam podstaw by oceniać jak on na mnie działa.
                          Przywykłam przez lata choroby,że wszystko na mnie źle działa( bo leczono mnie na
                          choroby których nie mamwink)...Zobaczymy jak to będzie. A Ty co teraz bierzesz i
                          jak się czujesz? Czytałam kawałek Twojego wątku- gdy bylo tragiczniesad. Jest
                          jakaś choć trochę lepiej? Bardzo Ci tego życzę.
                          • anyx27 Re: dziś 28.10.08, 13:29
                            Ja bralam biotraxon przez tydzien. dzialal na mnie bardzo zle, to
                            nie byl hex. Jest na forum troche osob, ktore bardzo zle znosily
                            biotraxon i po nim objawy sie bardzo nasilaly. Moja lekarka mowila
                            mi, ze u osob, ktore maja dominujaca borelioze, biotraxon dziala
                            super, u tych z silnymi koinfekcjami, wrecz szkodzi. najczesciej sa
                            to osoby, ktore maja mykoplazmy i cpn. podobno niestety teraz jest
                            wiecej pacjentow, ktorym biotraxon szkodzi, niz pomaga sad dlatego
                            zdecydowalysmy, ze przerywam biotraxon. teraz biore tylko doxy
                            400mg, za kilka dni wlaczam azitrox, potem tini. ja na tini czuje
                            sie ok, dopiero po skonczeniu pulsu gorzej. zycze duzo zdrowka i
                            dobrych zyl smile
                      • samojolka Re: dziś 28.10.08, 01:29
                        Potrzebny mi Twój optymizmsmile loppiku Ty jeden;wink(nie szło- leciało..o tak- kap,
                        kap, kap)
                  • franiolek1 Re: od jutra... 27.10.08, 09:26
                    Jola
                    Ja ma takie bole jak Ty opisujesz. U mnie tez zdiagnozowano stany
                    zapalne w splotach nerwowych. Mialam juz kilka takich atakow.
                    Trzymaja u mnie dosc dlugo.
                    W najgorszych momentach, z bolu tracilam przytomnosc, nie moglam
                    oddychac, tez gryzlam palce....
                    U mnie byla neuropatia splotu pod zuchwa - to splot, ktory idzie
                    wzdluz tchawicy, z przodu szyji. Koszmar, myslalam ze zwariuje.
                    Drugi, to splot pod przepona - bol bym nie do wytrzymania, nie
                    moglam oddychac, mdlalam caly czas, nastapil paraliz przepony.

                    Nic na to nie pomaga, wyprobowalam wszelkie srodki przeciw bolowe.
                    Nie bylam operowana, bo lekarz wie, ze przyczyna jest borelioza i ze
                    bol przejdzie.
                    By przezyc te chwile bralam Rivotril - bol nie znikal, ale ja
                    zasypialam....
                    Jola, bedzie dobrze napewno. Ja wyszlam z glebokiego bagna. Teraz
                    jestem w bagnie po kolana, a to sie da wytrzymac. Mam nadzieje, ze
                    ktoregos dnia borelioza bedzie dla mnie przeszloscia.
                    Cieplo pozdrawiam Joasia
    • samojolka już herx? 30.10.08, 10:20
      Kochani, jestem po trzech wlewach biotraksonu i dwóch dawkach azitroksu.Od
      wczorajszego wieczora głowa mi pęka razem z kręgosłupem.A i serducho telepie jak
      oszalale.Czy to może być już herx? Napiszcie proszę.Pozdrawiam ciepło
      • reni5553 Re: już herx? 30.10.08, 10:53
        może to być herx
        ja na biotraxon też reagowałam min. silnym bólem głowy.
        • ewa475 Re: już herx? 30.10.08, 11:00
          Jolku,ja w czasie pierwszych dni na abxach miałam okrutne bóle głowy.Trwało to
          jakieś 2 tygodnie.Jak kroplówki,czy dają się zrobić?
          • franiolek1 Re: już herx? 30.10.08, 11:25
            Ja na tym etapie umieralam.
            Sprobuj moze azitrox brac co drugi dzien, jezeli jest zbyt ciezko.
            • samojolka Re: już herx? 30.10.08, 12:25
              No to w sumie mnie pocieszyłyście. Skoro jest gorzej, znaczy,że będzie lepiej(
              oby...)azitro biorę wlaśnie co drugi dzień.
              Ewka, z żyłam jest tragedia. Trzy kropłowki 8 wkłuć. Pigula powiedziala,że jak
              dzis znów żyła pęknie, to ona już nie widzi miejsca na wenflonsad. Mam go teraz
              na wierzchu dłoni. Boję sie ruszać reką, by sie nie schrzaniło znowu.Żyły mam
              ponoć zepsute sterydami- stąd ich kruchość.
              jeszcze pytanie do Was- czy to prawda,że boreliozę przenoszą też gzy końskie? (
              nie mam siły już szukać w FAQ). Kleszcza to ja nie pamiętam ( poza trzema, ale
              to juz w trakcie choroby) za to gzy pokąsały mnie kilka razy , nawet gorączkę od
              tych ukąszeń miałam.
              • fionka21 Re: już herx? 30.10.08, 13:07
                Ponoć tak. Może ta gorączka po gzie to był początek.

                Jolu, wzięłam rok temu 105 wlewów Biotraxonu. Żyły mam cienkie, ale ich kruchość
                mijała, gdy brałam dużo wit. C (4-6 g dziennie). Tylko za pierwszym razem dałam
                sobie założyć wenflon, który mnie unieszkodliwił, tj. nie mogłam nic z nim
                zrobić. Potem byłam kłuta motylkami codziennie. Jak żyły na rękach bardzo pękały
                (a bywało, bywałowink), to ostatnią deską ratunku były żyły na wierzchu stóp.

                Życzę wtrwałości. U mnie mgła umysłowa minęła po 2 tygodniachsmile
              • ewa475 Re: już herx? 30.10.08, 14:14
                Jolku,a może dałoby się załatwić port dożylny?
                Jest to port,który wytrzymuje pół roku,jest bardzo wygodny,praktycznie sama
                możesz podawać sobie lek.
                Powiedz o tym pani doktor.Jeżeli Twoja pani doktor pracuje również w szpitalu to
                może dałoby się to załatwić.
                Jedna osoba w Polsce ma już taki port,jest to Monika,dziewczynka z Lubelskiego.U
                niej tak i u Ciebie był problem z podawaniem Biotraksonu z powodu słabych żył.
                Na tym filmie o boreliozie widać,że każdy z leczących się ludzi ma port.To jest
                naprawdę dobre wyjście.
                Ściskam mocno,zbolała dzisiaj jak nie wiem co,Ewa.
              • stachenka Re: już herx? 30.10.08, 16:23
                A tak z ciekawości, jakiego koloru wenflony Ci zakładają?
    • loppik tak , jak jedna jaskółka wiosny nie czyni..... 04.11.08, 08:29
      tak..... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=56699313&a=86766897
      ....jeden wynik nie oznacza, że.... PCR nie zawsze może wyjść dodatni nawet
      przy obecnej chorobie. Ten wynik znaczy tylko, że
      laboratorium z Poznania nie znalazło w Twojej próbce krwi DNA borelii. Bądź
      dzielna smile
      • samojolka i co dalej? 04.11.08, 10:35
        Ten ujemny pcr rozłożył mnie na łopatki. Wątpliwy wynik WB, ujemny pcr i
        wszystkie objawy boreliozowe. Nawet poszczególne zaburzenia i dysfunkcje opisane
        podczas 44 pobytów w szpitalach łącznie dają obraz neuroboreliozy.Tylko z
        wyników znów nic nie wynika. Tracę siły i nadzieję.
        • stachenka Re: i co dalej? 04.11.08, 14:20
          Jak to co dalej? Leczymy się, koleżanko.
          • ewa475 Re: i co dalej? 04.11.08, 14:42
            Dużo ludzi tak ma,pamiętam Kosa?
            Dlatego jestem przeciwna badaniom nade wszystko.I tak praktycznie wszystko się
            przelecza,bo a może jest,a się nie złowiło,albo jest a trochę inny typ,albo w
            ogóle człowiek jest negatywnysmile
            Dobrze się załapać na jakiś pozytywny wynik,mniej stresu dla lekarzasmile,ale ze
            stresem też leczą nasi póki co 5 wspanialismile.
            • stachenka Re: i co dalej? 04.11.08, 15:01
              Ja tam myślę, że dla siebie też warto mieć potwierdzenie, na te nasze lata z
              abaxami. I tak mi się coś zdaje, że ten pozytywny PCR to jest właśnie Joli
              bardziej potrzebny niż naszemu wspaniałemu smile
    • samojolka Babeszjoza??? 04.11.08, 21:25
      Odebrałam wyniki koinfekcji z Lublina i powtórny WB(poprzedni był "wątpliwy") .
      Teraz WB jest zuuupełnie ujemny, za to dodatnia jest babeszjoza -miano 256.Może
      czegoś nie doczytałam, ale akurat objawów babesji mam najmniej. Wyszły mi też
      "wątpliwe" mykoplazmy w igg...
      Czuję się jak w zaklętym kręgu...Nic nie rozumiem i zaczynam się zastanawiać czy
      ja po prostu nie mam zwykłego świra, a nie boreliozę...
      • wmalgosia Re: Babeszjoza??? 04.11.08, 23:34
        Nie masz ,nie masz ! Pamiętasz co napisała Ci Fionka o wit.C ? Może Tobie też
        pomoże i wzmocni żyły . Nie wiem tylko czy brała doustnie czy w zastrzykach.
      • stachenka Re: Babeszjoza??? 04.11.08, 23:54
        > Czuję się jak w zaklętym kręgu...Nic nie rozumiem i zaczynam się zastanawiać cz
        > y
        > ja po prostu nie mam zwykłego świra, a nie boreliozę...

        Chcesz mi powiedzieć, ze leczę się u psychiatry? https://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_28_2.gif
        • anyx27 Re: Babeszjoza??? 04.11.08, 23:57
          A ja mam 3 wyniki na babs ujemne (i poznan i lublin), a babeszjoze
          mam na pewno. do tego w badaniach mam wszystkie koinfekcje (oprocz
          wspomnianej babs, a moje dziecko zarazone przeze mnie nie mam zadnej
          koinfkecji w badaniach, z tych, co mam ja, tylko wlasnie babs. to
          dopiero czary wink
      • samojolka Napiszcie proszę... 04.11.08, 23:58
        Czy ktoś z Was ma podobnie dziwne wyniki do moich? Proszę, napiszcie- jeśli tak,
        to jakie macie objawy?Czy babesja może wyjść fałszywie dodatnia?Proszę ,
        piszcie...Jestem bliska rezygnacji z leczenia...a żyć w takim stanie już nie mam
        siły.
        • anyx27 Re: Napiszcie proszę... 05.11.08, 00:10
          falszywie dodatnia raczej nie, falszywie ujemna na pewno tak. ale
          moja lekarka jest zdania, ze leczenie babs nie jest konieczne, tym
          bardziej, ze wyniki leczenia nie sa proporcjonalne do kosztow. i z
          tego co mi mowila, to leczy babs jedynie, gdy pacjent sie uprze.
          poza tym, jesli poradzisz sobie z bb, to babs nie powinna wyrzadzic
          ci jakiejs wielkiej krzywdy. a jesli mialabys tylko babs, bez bb, to
          w ogole moglabys zapomniec o tej babs.
          • stachenka Re: Napiszcie proszę... 05.11.08, 00:28
            Tylko czy ktoś tu przypadkiem nie zapomniał o blokowaniu leczenia borelki przez
            koinfekcje? Koszty są przeokropne. Fakt, nie stać mnie na leczenie babesji, ale
            jeszcze bardziej nie stać mnie na to, żeby jej nie leczyć. A jak mają się wyniki
            leczenia babesji, do wyników leczenia borelki czy bartonelli?
            • ewa475 Re: Napiszcie proszę... 05.11.08, 08:36
              Jolku,tak szybko?Leczenie to lata,to cierpliwość bez granic.
              Myślę,że po prostu szlag Cię trafił,tak jak i mnie,gdy czytałam wynik z dodatnią
              babesją.To też się leczy!
              • adomi6319 Re: Napiszcie proszę... 05.11.08, 09:48
                Jolu ja miałam 100% boreliozę - kleszcz, rumień plus objawy neurologiczne typu:
                kłopoty z budowaniem zdań, orientacją, prowadzeniem samochodu i innymi
                podstawowymi umiejętnościami, pamięcią i koncentracją, do tego silne kłucia po
                całym ciele, uczucie gorączki przy temp niższej od 36, chwilowe paraliże i
                drętwienia kończyn, bóle stawów itp.... - i przy tym wszystkim 3 PCRy ujemne.
                Po roku leczenia, kiedy już mi się wydawało że zmierzam do końca leczenia, bo
                objawy były delikatne i sporadycznie - 2500 kopii DNA.
                To dopiero było zaskoczenie !

                no i jadę dalej, juz 16 miesiąc, ale wiem NA PEWNO, że nie przestanę się leczyć
                dopóki będę czuła cokolwiek, wskazującego na bb.
                • samojolka Re: Napiszcie proszę... 05.11.08, 11:31
                  domini , paranoicznie to zabrzmi, ale zazdroszczę Ci tego rumienia.
                  Ja miałam postawionych przez sławy polskiej medycyny mylnych diagnoz dziesiątki.
                  Tyle razy byłam leczona bardzo obciążajacymi lekami( bardziej niż abx),że
                  panicznie boję się pójścia w ślepą uliczkę.Muszę się zebrać i w końcu opisać tu
                  moją "chorobodrogę".Teraz- przeglądając dokumentację tych 12 lat wraz z
                  lekarzami dostrzegamy wyniki badań (poza tymi z krwi), które doskonale pasują do
                  neuroboreliozy.Na początku , jak wszyscy słyszałam, że taka moja uroda , wraz z
                  upływem lat lekarze zaczęli traktować mnie poważnie . Niestety -uznali,że
                  przyczyny moich dolegliwości już nie da się wykryć , więc trzeba leczyć objawowo
                  i p/bólowo.Nigdy nie zgodziłam się z takim podejściem do sprawy. Wciąż
                  próbowałam dociec tej przyczyny. Teraz gdy borelka(?) bawi się ze mną w kotka i
                  myszkę , znów zaczynam się bać...
                  ( a WB miałaś dodatni?)
                  • anyx27 Re: Napiszcie proszę... 05.11.08, 11:34
                    Stachenko, napisalam tylko zdanie mojej lekarki. rzecz dotyczy
                    jedynie babs, nie wszystkich koinfekcji. ja jestem laikiem w tej
                    dziedzinie, moja lekarka juz nie i nie mam podstaw, zeby jej nie
                    ufac. tym bardziej, ze troche tych ludzi za(ko)infekowanych juz
                    widziala i leczyla.
                    • stachenka Re: Napiszcie proszę... 05.11.08, 16:07
                      A ja opisałam tylko moje wątpliwości.
              • samojolka Re: Napiszcie proszę... 05.11.08, 10:29
                Ewka, nie. Ja się zastanawiam czy się leczyć , skoro w żadnym z wyników nie
                otrzymałam potwierdzenia ,że to borelioza . Czy na pewno diagnoza jest
                słuszna.Tylko jeśli nie borelioza, to chyba mi się te straszne lata choroby
                przyśniły.
                • fionka21 Re: Napiszcie proszę... 05.11.08, 11:41
                  No to spróbuj prowokacji abx. Może wtedy dostaniesz pozytywny wynik rtPCR. Ja
                  bym jednak leczyła w ciemno....
                  • samojolka Re: Napiszcie proszę... 05.11.08, 12:21
                    fionka- leczę się. Co znaczy prowokacja abx? Chodzi o wywołanie herxa?
                    Koszmarnie czułam się po tinidazolu przed pcr-em. Teraz też czuję się gorzej niż
                    zwykle, bo prawie wszystkie objawy odzywają się jednocześnie. Nie wiem jednak
                    czy to typowy herx. Na początku choroby, przy takich dolegliwościach jakie mam
                    teraz pisałabym testament (komu zestaw do kroplówekwink?)teraz już nie wiem czy
                    potrafiłabym odróżnić herxa od "zwykłego" zaostrzenia objawów.
                    Dzięki ,że się odezwałaś.
                    • fionka21 Re: Napiszcie proszę... 05.11.08, 13:15
                      Jolu, zaostrzenie objawów=herx smile
                      Z tą prowokacją to jest tak, że po rozpoczęciu leczenia w którymś tygodniu (nie
                      pamietam w którym) jest wieksza szansa na dodatni wynik rt PCR. Zadaj pytanie,
                      na pewno ktoś Ci odpowie dokładniej.

                      Skoro na początku leczenia czujesz sie gorzej niż wcześniej i jeszcze
                      zareagowałaś na samo tini- to są to wystarczające dowody, że to leczenie działa.

                      Ja bym się nie upierała, żeby mieć potwierdzenie na papierze wink Sama żałuję
                      pieniędzy na PCR na myko- i leczę je na podstawie objawów smile


                      • bagnowska Re: Napiszcie proszę... 05.11.08, 14:30
                        Witaj,Jola smile Mój Grzegorz też leczy się właściwie w ciemno, jesli
                        oznacza to brak potwierdzenia w testach. Kiedyś elisa, teraz wb i
                        pcr - bb ujemna, koinfekcje ujemne, wyszły tylko wątpliwe myko i cpn.
                        reakcje na leki są u Grzeska porażające, to już 17 -ty miesiąc...
                        Ale nie rezygnujemy, bo podczas tej całej drogi przekonujemy sie
                        coraz bardziej, że to grześkowe sm jest spowodowane jakimiś
                        świństwami typu bakterie czy inne zarazy. Monitorujemy wątrobę -
                        jest ok, krew również, jak dotychczas. Ale doskonale Cie rozumiem,
                        jak mówisz, że nie wiesz, czy to herx czy postep choroby...
                        POzdrawiam ciepło - Basia
                        • samojolka Re: Napiszcie proszę... 05.11.08, 16:44
                          Basiu Kochana , dziękuję Ci za jak zwykle ciepłe słowa.Jak Grześ czuje się
                          teraz?Pozdrów Go serdecznie od towarzyszki niedoli.
                          Ja się podłamuję, bo mam wrażenie ,że i mój lekarz nie wie co robić.Zaproponował
                          ryfampicynę....Nie wiem jak to się ma do babesji.Z tego co czytam- nijak.
                          Przecież babesja to nie bakteria.
                          Nie wiem co mam robić. Biotrakson w toku.Przerywać po 8 dniach? Boże...dlaczego
                          to wszystko takie trudne...
                          Trzymajcie się...
                          • samojolka przeziębienie, osłabienie czy herx? 18.11.08, 20:05
                            Czy to da się odróżnić? Nie mam gorączki, a wydaje się jakbym mila z 40 stopni
                            , katar , silne poty i bóle pleców. Jestem tak słaba, że nie mam siły pojechać
                            na kroplówkę. Zawlec się na siłę, czy mogę sobie dzień odpuścić?Nie wiem czy
                            wytrzymam długo w pozycji pionowej...Wejście po schodach na półpiętro to
                            koszmarny wysiłek.
                          • samojolka Re: Napiszcie proszę... 18.11.08, 20:07
                            e, wpisalam się nie tam gdzie trzeba, ale ledwo na oczy patrzę.
    • krezus.5 do:samojolka 05.11.08, 16:40
      Witaj!

      Jesli kiedy kolwiek zrobi sie Tobie przykro to pamietaj ze jestesmy i ze zawsze
      bedziemy jedni juz zdrowi a jedni jeszcze chorzy ale bedziemy! tutajsmileTwoja
      historia jest podobna do mojej z tym ze ja nie dalem sie polozyc na stol w ich
      masarnismile
      Prosze nie dawaj sie tak jak ja sie nie daje nie pozwol by co kolwiek lub kto
      kolwiek zaklocil Tobie zdrowe i pozytywne myslenie a wtedy bedziesz zdrowa jam
      my wszyscy predzej czy pozniej bedziemy zdrowi.
      Przesylam moc pozytywnej energii i czekam na odpisik.
      • samojolka do krezusika:-) 05.11.08, 16:47
        dziękuję...jesteście tu wszyscy kochani. Jadę teraz na kroplówkę . Postaram się
        potem napisać więcej.
        Pozdrawiamsmile
        • krezus.5 Re: do krezusika:-) 06.11.08, 17:36
          Napisz co te nieudacznki w bieli powiedzieli i czy masz sie lepiej kochana.

          Pozdrawiam
    • samojolka ... 08.11.08, 02:17
      kumulacja objawów...(końcówka 2 tygodnia leczenia)....jak się czuję?...fatalnie
      - jakby mnie ktoś przecinał piłą mechaniczną od kręgosłupa przez klatkę
      piersiową wpół ....jakby ktoś gwoździe w stopy powbijał...jakby ktoś chciał mi
      wyrwać mięśnie z karku i potylicy...płakać się nie da - oczy wysychają...gdyby
      nie krople nie mogłabym chyba ich otworzyć....a borelka wciąż tylko "wątpliwa"...
      • zazule Re: ... 08.11.08, 02:34
        2 i 4 tydzien z reguły sa ciezkie. Gdybys teraz zrobiła PCR lub w 4
        tyg miałabys duze szanse na dod wynik bb - wtedy PCR w wychodzi
        czesciej dod u osob z bb niz w innym czasie ( badania były robine
        tylko na 4 osobach)
    • samojolka "skala" babeszjozy 09.11.08, 20:45
      Mam pytanie -czy ktoś z Was ma okresloną babeszję w klasie Igm?
      Czy ktoś się orientuje w rozpiętości skali dla babeszjozy, w testach robionych w
      Lublinie?
      Będę wdzięczna za odpowiedź.
    • samojolka Pytanie, ktoś coś, może napisze? 16.11.08, 23:28
      Mój kolejny dziwny (?) objaw. Od początku choroby, co jakiś czas, w okresie
      gorszego samopoczucia żółknę. Nie jest to bladość, to po prostu żółto-
      pomarańczowa cera- jakbym się wysmarowała kiepskim samoopalaczem. Na dej
      podstawie kilka razy byłam badana w kierunku porfirii. Oczywiście nic nie
      wyszło, choć sama już uwierzyłam kiedyś w tę porfirię( stąd powtarzanie badań).
      Bilirubina była zawsze w normie, wątroby wysiadła tylko jak chciano mnie
      wykończyć immunosupresją, ale "kolorki" występowały już wcześniej.
      Ta zmiana pigmentacji jest na tyle widoczna, że był czas ,że matki nie pozwalały
      dzieciom przychodzić do mojej córeczki, gdyż wieść gminna niosła,że mam jakąś
      "dziwną żółtaczkę". Dziś znów pielęgniarka spoglądając na mnie kazała biec do
      lekarza i..się przebadać...(jakbym cokolwiek innego robiła przez ostatnie 12 lat)
      Nie wyczytałam by ktoś z Was miał podobne "ozdoby" , może jednak ktoś ma
      podobne problemy? Może komuś "bliższemu" medycynie nasunie się jakas sugestia?
      Proszę, piszcie.
      Zmaltretowana na kolorowo( pomarańczowa twarz, fioletowe od codziennych kłuć
      ręce...)pozdrawiam niedzielnie
      • wmalgosia Re: Pytanie, ktoś coś, może napisze? 16.11.08, 23:44
        Pozdrawiam Cię Jolu ! Często myślę o Twoim leczeniu, czy bóle się chociaz trochę
        zmniejszyły ? Niestety na Twój " żółty " problem nic Ci nie jestem wstanie
        odpowiedzieć. Małgosia
        • samojolka Re: Pytanie, ktoś coś, może napisze? 17.11.08, 00:05
          Dziękuję Małgosiu. U mnie nic nowego. Musze powtórzyć wyniki , szczególnie na
          babeszjozę w klasie igm- dr Wielkoszyński będzie miał testy niedługo( w Lublinie
          oznacza się tylko igg).
          Miło ,że się odzywasz. Na moje pytania rzadko kto odpowiada sad .
          Czytam to forum i się strasznie dołuję. Mam wrażenie ,że wyleczyć da się tylko
          takie osoby jak Ty -szybka, natychmiastowa , silna dawka abx. A, jeszcze jedno
          pytanie. Ty miałas dodatniego WB i rt pcr?( przepraszam , nie pamiętam)
          Pozdrawiam życząc zdrówka
          • wmalgosia Re: Pytanie, ktoś coś, może napisze? 17.11.08, 14:44
            Rozpoczęłam leczenie bez żadnych badań Miałam zaczerwienienie ok. 4cm i
            zgrubienie w miejscu ugryzienia przez nimfę. Nimfa siedziała na mojej nodze 3
            dni .Dr Piotr na podstawie zdjęć określił zmianę na nodze jako nietypowy rumień
            boreliozowy.Po mniej więcej 8 tygodniach leczenia zrobiłam rt pcr na boreliozę i
            panel koinfekcji w CBD , a także wszystkie mozliwe koinfekcje w Lublinie.
            Wszystkie wyniki były ujemne. Chciałam po 2 miesiącach od zakończenia leczenia
            zrobić WB , ale jeszcze nie zrobiłam.
    • samojolka ? 17.11.08, 20:02
      Czy w czasie antybiotykotrapii ma sens powtórzenie WB i rt PCR?
      Podpowie mi ktoś może?
      Pozdrawiam
      • reni5553 Re: ? 17.11.08, 21:44
        pytasz o badania na boreliozę ?
        chcesz powtórzyć bb ? mając objawy i leczenie ?
        • tosho Re: ? 18.11.08, 20:16
          Cześć z tego co przeczytałem babesię masz dodatnią. Babesia może powodować
          "jaundice", co się tłumaczy jako żółtaczkę.
          Wątroba i śledziona mogą być powiększone.
          Mocne pocenie się to jeden z głównych objawów babesji.
          Ja bym na bank darował sobie robienie igm babs.

          www.google.pl/search?hl=pl&q=babesia+jaundice&btnG=Szukaj+w+Google&lr=
          • samojolka Re: ? 18.11.08, 20:27
            dzięki tohso.Dopytam- masz na mysli typową żóltaczkę? Wątrobę i sledzonę mialam
            badaną wielokrotnie tomografem-bz,próby wątrobowe też zawsze wychodziły dobrze.
            • tosho Re: ? 18.11.08, 20:36
              Nie wiem, nie znam się w ogóle na żółtaczkach.
              Napisałem tylko bo wiem, że żółtaczka jest wymieniana jako jeden z możliwych
              objawów babesii.
              • samojolka Re: ? 18.11.08, 20:44
                Dziękuję.A zapomniałam lekarzowi powiedzieć o tych kolorkach. Wczorajsza reakcja
                pielęgniarki przypomniała mi, że tak mam często.Może to i jakiś trop Tosho.
                Pozdrawiam.
                • samojolka (przeniesiony tekst) przeziębienie , osłabienie(?) 18.11.08, 20:47

                  Czy to da się odróżnić? Nie mam gorączki, a wydaje się jakbym miała z 40 stopni
                  , katar , silne poty i bóle pleców. Jestem tak słaba, że nie mam siły pojechać
                  na kroplówkę. Zawlec się na siłę, czy mogę sobie dzień odpuścić?Nie wiem czy
                  wytrzymam długo w pozycji pionowej...Wejście po schodach na półpiętro to
                  koszmarny wysiłek.
    • samojolka Biotraxon 26.11.08, 15:08
      Mam pytanie- czy Wy też tak słabniecie na biotraksonie?Ja z trudnością się
      ubieram, by pojechać na kroplówkę. Schudłam przez miesiąc 2 kg, niby niedużo,
      ale i tak byłam bardzo szczupła.
      • anyx27 Re: Biotraxon 26.11.08, 15:21
        U niektorych biotraxon sie nie sprawdza. najwiecej jest takich osob
        wsrod "starych" boreliozowiczow, z dodatnimi (dominujacymi)
        mykoplazmami i cpn. u mnie tez tak bylo i moja lekrka kazala mi
        przerwac, zanim sie przekrece.
        • samojolka Re: Biotraxon 26.11.08, 15:37
          > U niektorych biotraxon sie nie sprawdza. najwiecej jest takich osob
          > wsrod "starych" boreliozowiczow, z dodatnimi (dominujacymi)
          > mykoplazmami i cpn. u mnie tez tak bylo i moja lekrka kazala mi
          > przerwac, zanim sie przekrece.
          A jakie miałas objawy na tym biotraksonie?(ja też muszę teraz przerwac
          kroplówki, bo nikt mi w takim stanie jak jestem teraz nie chcę ich podawać.
          Anyx, czytałam,że miałaś WB ujemnego. Powtarzałas go , czy to wynik jednego
          badania?Ja już nie wiem czy u mnie to borelioza...Jestem zdruzgotana . Widzę,że
          mój lekarz jest bardziej pewny diagnozy niż ja, ale też nie wie za bardzo co
          robić...
          • anyx27 Re: Biotraxon 26.11.08, 15:40
            nie powtarzalam, bo wyszedl mi pcr dodatni i koinfekcje. poza tym
            moje dziecko jest zarazone, wiec ja nie mam watpliwosci, na co
            choruje. na biotraxonie czulam sie podobnie jak ty, chociaz jakos
            funkcjonowalam.
            • samojolka Re: Biotraxon 26.11.08, 15:44
              sad
    • stachenka Re: Chyba "Wasza" 28.01.09, 10:40
      Żyjesz, kobieto?
      • ren.ika Re: Chyba "Wasza" 01.03.09, 21:09
        Napisz proszę co u Ciebie nowego - martwimy się!
        • anetaryd Re: Chyba "Wasza" 02.03.09, 12:56
          Ciocia Jolka żyje, ale niestety przestała sie odzywac.
          • piwis78 Re: Chyba "Wasza" 02.03.09, 14:06
            Proszę o na miar tel Pani Joli jęsli to możliwe- mam pewien pomysł.
            Piotr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka