Dodaj do ulubionych

poloznicze szpitale tez strajkuja :(

06.06.07, 18:57
Jestem wsciekla;lekarz kazal mi zrobic ktg 2 tyg przed wizyta.W poprzedniej ciazy od ok 36-37tc jezdzilam na ktg co 2 dni-tak kazal lekarz.
Wiec pojechalam dzisiaj a polozna pyta sie mnie o skierowanie od lekarza i dlaczego chce ktg.
Ja jej na to ze skierowania nie mam i ze lekarz kazal mi zrobic a ona mi odpowiada ze w szpitalu jest STRAJK i nie wykonuja ktg.

Kurka jak to nie wykonuja?????
KIedys w szkole rodzenia powtarzali ze jak ciezarmna ma jakies watpliwosc badz zle przeczucie to moze jechac do szpitala i nikt jej nie wyzuci.
A jak bym uwazala ze mala jakos sie nie rusza to co??
tez mi nie zrobia bo nie mam skierowania i jest strajk???

No wkurzylam sie strasznie.
Przy mnie byla diewczyna na badanie chyba po terminie ale kazali jej jechac do domu i przyjechac jak cos sie bedzie dzialo.Nikt jej nie zbadal.Z polozna rozmawiala na korytarzu.
Jestem w szoku.

Przeciez poloznicze mialy nie strajkowac.Czyli jak przyjmuja jak w wekend to jest mniej lekarzy i co wtedy z nieplanowanymi cc albo komplikacjami??
Obserwuj wątek
    • aurinko Re: poloznicze szpitale tez strajkuja :( 06.06.07, 19:07
      Edzia, pechowo trafiłaś.
      Ja byłam w niedzielę w szpitalu (w którym będę rodziła) na ktg, rozmawiałam z
      personelem na temat strajków i mój szpital pracuje normalnie mimo strajku. Na
      porodówce nie ma prawa się nic stać przez strajk. Cesarki będą wykonywane
      normalnie, przyjęcia do porodów też, zapewniono mnie, że bez względu na formę
      strajku, żadna ciężarna nie będzie odesłana do innego szpitala ani też nie
      odczuje skutków strajku. Dlatego ja jestem spokojna co do sytuacji w moim
      szpitalu i przydałoby się, żeby tak wszędzie było.
      • curly2 Re: poloznicze szpitale tez strajkuja :( 06.06.07, 20:11
        Czy dobrze pamiętam, że chcesz rodzić na Zaspie? Jeśli tak to mogę być
        spokojna - sama właśnie tam się wybieram:)))
        • aurinko Re: poloznicze szpitale tez strajkuja :( 10.06.07, 20:15
          curly2 napisała:

          > Czy dobrze pamiętam, że chcesz rodzić na Zaspie? Jeśli tak to mogę być
          > spokojna - sama właśnie tam się wybieram:)))

          Tak, będę rodziła na Zaspie, w sobotę bylam jeszcze raz zerknąć na porodówkę i
          pokazać mojemu niemężowi gdzie ten szpital i jak wygląda.
    • gismol77 Re: poloznicze szpitale tez strajkuja :( 06.06.07, 19:09
      to jakas makabra co opisujesz. pewnie musi zdarzyc sie tragedia zeby
      oprzytomnieli...
      • ja.jagna Re: poloznicze szpitale tez strajkuja :( 06.06.07, 19:42
        tak z ciekawosci zadzwonilam dzisiaj do szpitala (ktory strajkuje) na oddzial
        polozniczy, pani polozna powiedziala mi ze jesli rodze to mam przyjezdzac, bo
        oni na tym oddziale nie strajkuja. ale pytalam o porod, moze gdybym zapytala o
        ktg to by strajkowali? kto ich tam wie. mam nadzieje ze jakos sie sytuacja
        wyjasni do lipca,
    • malenkie7 Re: poloznicze szpitale tez strajkuja :( 06.06.07, 20:00
      Rzeczywiscie, niewesolo sie robi.
      Zapewne takie szpitale w Warszawie jak Szpital Damiana beda przezywac
      oblezenie, bo wiele kobiet nie bedzie chcialo ryzykowac w panstwowych
      szpitalach.
      Co wiecej - kaczy rząd nie zamierza chyba rozwiazac problemu strajku, tak wiec
      grozi nam ze w lipcu strajk bedzie i to do tego o ostrzejszym przebiegu...
    • ania_f1 Re: poloznicze szpitale tez strajkuja :( 06.06.07, 21:41
      Ja miałam umówione kontrolne echo serca maluszka w CZMP w Łodzi (nie podobała
      im się ostatnio aorta - a ponieważ ja miałam wadę wrodzoną zwężenie aorty wiec
      mieli to jeszcze raz sprawdzic) na 11go i zadzwonili do mnie wczoraj, że nie
      pracują i żebym zadzwoniła umówic się na inny termin. Myślałam, że akurat tego
      dnia coś wypadło, a tu dzisiaj dzwonię i dowiaduję się, że to z powodu strajku
      i że do odwołania, mogę sobie zadzwonic pod koniec przyszłego tygodnia spytac
      czy już robią badania. Ale i tak powiedziała mi pani, że jest mała szansa żeby
      przed 25tym się udało umówic na echo, a wtedy to ja mam miec już planowane cc.

      Po prostu koszmar:-(((
    • lilianak1 Re: poloznicze szpitale tez strajkuja :( 06.06.07, 23:02
      Nie jestem zapaloną zwolenniczką obecnych rządów i przeraża mnie myśl o strajku
      służby zdrowia, ale szczerze nie dałabym lekarzą ani grosza za to jak traktują
      (narażają)pacjentów.
      To co opisuje edzia79 jest przerażające. Szpital najprawdopodobniej robi sobie
      oszczędności na badaniach, ale czyim kosztem??? Brak słów.

      Cieszę się, że moja sytuacja finansowa pozwala mi jeszcze na wizyty prywatne,
      jestem chociaż godnie traktowana. Na KTG też idę prywatnie tyle, że mi lekarz
      kazał je robić co 10 dni.
      • mynia0 Re: poloznicze szpitale tez strajkuja :( 07.06.07, 10:40
        mogę się tylko podpisać pod Twoimi słowami.

        zaczyna mnie drażnić ten strajk, choć od początku twierdziłam, że lekarze mają
        dużo, dużo racji... ale teraz nie widzę żadnej woli kompromisu - a przeciez on
        jest niezbędny...
    • asia19813 Re: poloznicze szpitale tez strajkuja :( 07.06.07, 10:30
      trochę sie obawiam tych strajków, mimo że położna mówiła że w szpitalu w którym
      chcę rodzic, oddział połozniczy nie strajkuje, że jest wszystko normalnie. Ale
      jak czytam co się dzieje w innych szpitalach to mam obawy
    • ja-goda1 Re: poloznicze szpitale tez strajkuja :( 10.06.07, 20:59
      Oj pechowo trafiłaś Edziu. Szpital w którym planuję rodzic tez strajkuje, ale
      oddział położniczy pracuje normalnie. Pacjentki są umawiane na KTG, cesarki są
      robione terminowo itd.
      Jednak puki co nie widzę, żeby strajk miał się ku końcowi. Jeżeli sytuacja
      będzie się zaostrzac to nie wiem jak to będzie za miesiąc i potem, jak przyjdzie
      nasza godzina. Miejmy nadzieję, że jednak znajdą wspólny kompromis - dla dobra
      pacjenta, który jest stroną najbardziej poszkodowaną, a najmniej odpowiedzialną
      za zaistniałą sytuację.
      • edzia.79 Re: poloznicze szpitale tez strajkuja :( 10.06.07, 22:02
        Dlatego zastanawiam sie czy rodzic w tym wlasnie szpitalu czy zmieniac plany.
        oczywiscie jestem pewna ze rodzaca przyjma ale martwi mnie ze bedzie za malo
        lekarzy a wrazie jakis komplikacji nie bedzie komu podejmowac decyzje.
        • a.zaborowska1 edzia 11.06.07, 21:29
          A w którym byłas szpitalu???
          Ja byłam dzisiaj na Żelaznej, tam nic o strajku nie wskazuje wszystkich
          przyjmowali na ktg jak chcesz poszukam tel. do punktu konsultacyjnego i sie
          umówisz. To wszystko bezpłatnie oczywiście.
          Ja tez mysle, ze cos sie musi stac zeby ta sprawa strajku lekarzy ruszyła sie
          do przodu. Szkoda tylko że to my pacjenci musimy cierpieć z tego powodu :-((
          Politycy maja swoje Vipowskie przychodnie i mają dlatego strajk w dupce
          • edzia.79 Re: a.zaborowska 11.06.07, 21:44
            Bylam w Brodnowskim.
            Slyszalam duzo dobrego o tym szpitalu i jak bylam z plamieniem w 26tc to bez pytania zrobili mi ktg i wogole wynioslam wtedy dobre wrazenie.
            Teraz potraktowali mnie jak dziwolonga,moze poprostu trafilam na jakas wariatke.
            Do porodu przyjmuja bo przyjechala wtedy dziewczyna rodzic,ale nastepna chyba po terminie odeslali do domu i kazali przyjechac jak cos sie bedzie dzialo,nawet jej nie badali,tylko rozmawiali z nia na korytarzu i tylko tyle uslyszalam.

            Z tym ktg nie bylo teraz jakiegos musu wiec ze tak powiem olalam ale jak lekarz bedzie mi kazal jezdzic na ktg co 2 dni tak jak w poprzedniej ciazy to chetnie skorzystam z twojej pomocy.Bo na porod na Zelaznej to nawet nie licze :)
            • a.zaborowska1 edzia 11.06.07, 22:44
              Poród porodem a ktg ktg. Ja teraz muszę jeździć co drugi dzień i też czasami
              się jakaś położna krzywi. Ale ja to się zaraz z nimi kłucę i mi ustępują. A że
              na IP się długo czeka to właśnie do tego punktu konst. mnie zapisali.
              Nie wiem jak jest w brudnoskim nigdy nie byłam chociaż tam rodziły moje
              koleżanki. Ja mysle, że jakas baba się trafiła lipna z kiepskim humorkiem. Ale
              aż jestem ciekawa czy połoznictwo będzie strajkowac przecierz to bezsensu....
              Dla nas o tyle źle że w tedy w szpitalach nieciekawa atmosfera panuje. A
              przeciez to dla nas jedno z najwazniejszych wydarzeń w życiu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka