kami-danielito
13.08.07, 15:09
No wlasnie, co? Ja ciezko zastanawialam sie nad Mirena, bo nie trzeba pamietac
o codziennym lykaniu przez 5 lat, uwalnia znacznie mniejsze ilosci hormonow...
!!! A ja mam problemy z pamiecia, a wiadomo czym to grozi, nie chce narazie
zakladac rodzinnej druzyny pilkarskiej ;( Wszytko mi sie podoba w Mirenie
tylko nie to ze moze dziala wczesnoporonnie, jedni mowia ze dziala drudzy ze
nie. Ja jednak zaplodniona komorke jajowa uwazam za istnienie ludzkie, wiec na
Mirene nigdy sie nie zdecyduje. Gumki odpadaja z kretesem, pozostaja
tradycyjne tablety , buuu, moze jakies wkladki dopochwowe, albo plastry albo
jakies zastrzyki ( choc nie wiem jakbym sie zachowala po takiej dawce hormonow
na raz :(, no i podwiazanie jajnikow, NIGDY !!!
Pewnie skonczy sie na tabletkach. Napiszcie nad czym Wy sie zastanawiacie...
Kami