Dodaj do ulubionych

chyba przesadzam

08.09.07, 14:20
butelki sterylizuje przed kazdym karmieniem;
piore w jelpie, dwa razy płucze, nie piore z naszymi;
nasze tez piore w jelpie bo boje sie alergi kontaktowej;
do mieszanki uzywam tylko przegotowanego żywca;

kiedy powrót do normalności

dziewczyny a Wy jak żyjecie
Obserwuj wątek
    • modeko Re: chyba przesadzam 08.09.07, 14:25
      ja piore w zwykłym proszku z naszymi ciuchami.
      Na początku prałam dodatkowo w płatkach mydlanych, małemu nic nie było więc
      przestałam.
      pozdrawiam
    • joaska_29 Re: chyba przesadzam 08.09.07, 14:25
      Ja sterylizuje laktator raz dziennie i wówczas wkładam też butelki,
      ale w ciągu dnia tylko myję w gorącej wodzie i robię Oli herbatkę -
      nic złego nie zauważyłam w tym względzie.
      Ubranka jej piorę osobno, ale kolorowe razem z białymi w 40
      stopniach i płuczę raz. Jesli ją dokarmiam modyfikowanym gotuję po
      prostu wodę z kranu, zalewam i tyle.
      Nie ma co przesadzać :-)
      • agasar79 Re: chyba przesadzam 08.09.07, 14:51
        Ja po 4 tyg. przestałam za każdym razem wyparzać butelki, tylko raz
        dziennie.
        Ubranka piorę osobno, ale nowych ciuszków już nie piorę przed
        ubraniem.
        Mleko zalewam przegotowaną wodą z kranu.
        Natalia nie ma alergi skórnej, ani kolek (ewentualnie nieraz lekkie
        wzdęcia)
        • patrice7 Re: chyba przesadzam 08.09.07, 15:30
          Blanka moze warto powoli wpowadzac zmiany, np przygotuj mleko na zwyklej wodzie i obserwuj dziecko ,na pewno nic mu nie bedzie, szkoda zeby potem dziecko na troche bruduu reagowalo jakas alergia lub wysypka(a znam takie przypadki)
          • blanka0 Re: chyba przesadzam 08.09.07, 15:48
            no to jednak mi odbiło
            koniec z tym :)

            i psu tez pozwole czasem małą powąchać :))
    • bobimax Re: chyba przesadzam 08.09.07, 16:44
      Ja też nie przesadzam. Piorę od początku wszystkie ciuszki z naszymi
      tylko kupuję proszek persila sensitiv. Pieluch tetrowych nie
      prasuję, ciuszków zresztą też. Butelki zalewam wrzątkiem albo i nie.
      Tak samo laktator. Wodę daję różną jak mi pasuje. Generalnie to
      zupełnie inaczej niż ze starszą.
    • ingapol Re: chyba przesadzam 08.09.07, 19:36
      spróbuj wyprać chociaż jedne body w zwykłym proszku i zobaczysz czy dziecko nie
      ma alergii, ja np od poczatku piorę w "normalnym" proszku, sterylizuj najwyżej
      raz dziennie tylko dokładnie myj pod gorącą wodą a i tego przeklętego żywca
      sobie daruj- ta woda to jeden z największych syfów jaki produkują, zaraz
      poszukam artykułu na ten temat
    • ingapol o wodzie żywiec, danonkach i rekomendacjach IMID 08.09.07, 20:57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43618&w=62730445&v=2&s=0
    • gdynianka_11 Re: chyba przesadzam 08.09.07, 21:13
      Ja robię tak samo, tylko nasze piorę w zwykłym proszku i pozwalam
      czasem psu powąchać małą, a tak to piorę w lovelli, 2 razy płuczę i
      przegotowuję wodę żywca. I oczywiście sparzam butelki po każdym
      jedzeniu. Ale mi wydawało się to normalne.
      • sylpal13 Re: chyba przesadzam 08.09.07, 22:09
        ja gotuję żywca 5 min, tak napisane na mleku, piorę w jelpie płuczę
        dwa razy, butelki wyparzam za każdym razem, uważacie że tez
        przesadzam? mały ma 7 tygodni
        • ingapol dlaczego uwzięlyście sie na tego żywca? 08.09.07, 22:15
          rozumiem że nie chcecie używać wody z kranu, ale dlaczego używacie właśnie tej
          wody ??? przeczytajcie mój wątek powyżej
          • aurinko żywiec - siła reklamy 08.09.07, 22:28


            Popularność tej wody niestety nie idzie w parze z jej jakością, a cała ta
            "rekomendacja" to pic na wodę.
    • klarysa007 Re: chyba przesadzam 08.09.07, 22:45
      Butelek nie używam :)
      Piorę w jelpie ale za to nie prasuję. Płuczę tylko raz.
      • blanka0 Re: chyba przesadzam 09.09.07, 09:43
        ingapol

        słyszalam o tej wodzie/ zreszta nie tylko te wode instytut
        rekomenduje:)))

        moze i moja kranówa lepsza, choler wie
        zaczynam powoli dopuszczac bakterie do małej

        dziewczyny a czy byłyscie z maluchami juz w jakims centrum handlowym
        mnie nosi ale sie boje
        • bobimax Re: chyba przesadzam 09.09.07, 11:01
          Tak byłam w markecie na zakupach takich normalnych (dokładnie
          wczoraj), ale wcześniej jeździłam do galerii pochodzić po butikach,
          ale szczerze m/ówiąc jest to męczące, bo co chwilę się przebudzała a
          i ja nic sobie nie poprzymierzałam i jakoś weny mi brak na
          kupowanie, bo nie wiem co bym chciała. teraz jak idę na zakupy to po
          konkretną rzecz i w zasadzie do jednego dwóch sklepów i wracamy. Nie
          wiem kiedy sobie coś kupię a w sumie bym musiała, bo nie mam w czym
          chodzić (wszystko na mnie wisi).
          • metanira Re: chyba przesadzam 09.09.07, 16:05
            Bobimax, ja mam dokładnie tak samo ;) Byliśmy z mężem w Plejadzie, on zostawał
            na galerii z Małym, a ja miałam zamiar kupić sobie furę ciuchów, bo nie mam się
            w co ubrać. No i nic mi się nie podobało, nawet przymierzać mi się nie chciało.
            Eh... a zawsze to uwielbiałam. Co się ze mną stało?
        • gdynianka_11 Re: chyba przesadzam 09.09.07, 11:17
          No to ja znowu się wypowiem z pozycji przewrażliwionej być może
          mamuśki - nie byłam z małą w markecie i nie zamierzam. Już wyjaśniam
          dlaczego, po pierwsze oczywiście zarazki, choroby itp., pora roku
          sprzyja przeziębieniom, a moja malutka jest po antybiotyku i wolę
          chuchać na zimne, a po drugie nadmiar bodźców wzrokowych, głośna
          muzyka i tłok nawet na mnie fatalalnie działają, wracam zawsze
          wykończona z bólem głowy, więc chcę tego jej oszczędzić. Ale moja
          malutka jest dokarmiana butlą, nie jestem uwiązana w domu i już w
          centrach handlowych byłam sama.
          • blanka0 Re: chyba przesadzam 09.09.07, 12:12
            gdynianka

            nie wiem czy takie "oszczedzanie" dziecka jest dobre, ja mieszkam na
            wsi i moje dziecko jest np całymi dniami na dworze, nawet wczoraj
            czy dzisiaj kiedy pogoda paskudna, ubieram i wkładam do wózeczka,
            przykrywam i hartuje.
            Nie wiem czy dobrze robie ale tak mi intuicja podpowiada, to tak a
            propos pory roku.

            Zarazki pewnie i sa w marketach ale chyba tez czas najwyzszy zacząc
            zaznajamiać dziecko.
            Masz racje ja tez nie lubie wielkich sklepow ale troche bym sie z
            domu wyrwala, i to nie sama a z małą, bo sama juz byłam wielokrotnie.
            • burda3 Re: chyba przesadzam 09.09.07, 12:41
              Blanka, zazdroszcze Ci tego mieszkania na wsi, ze mozesz wystawic
              Mała i wogóle...ja siedze całymi dniami w domu i juz dostaje
              depresji, jeszcze ta paskudna pogoda....
              co do wody- 2-3 razy dziennie Julek pije herbatke Hippa na trawienie-
              z wody kranówy przegotowanej, nie używamy mineralnej.
              Butelke zalewam wrzatkiem, raz na jakis czas sparzam. Ubranka piore
              w Lovelli, ale nie płucze w niczym - juz pare razy sie zdarzyło
              pomylic męzowi proszki - i tez nic sie nie stało.
              W centrum nie bylismy jeszcze, ale np. w Marche na obiedzie raz tak
              (spał w foteliku),
              odkurzam raz w tygodniu chyba,ze juz tłumany kurzu latają, to zmiote.
              Nie ma co przesadzac, aczkolwiek nalezy uważac :-) prawda leży
              pośrodku.
              pozdrawiam :-)
              • blanka0 Re: chyba przesadzam 09.09.07, 17:44
                no i pojechalam na Bielany do centrum - NIGDY WIECEJ WRRRRRRRRRRRRRR
                • bobimax Re: chyba przesadzam 10.09.07, 08:29
                  A co się stało :).
            • bobimax Re: chyba przesadzam 10.09.07, 07:52
              Ja tak dmuchałam na starszą córkę, wieć rozumiem mamy których jest
              to pierwsze dziecko. Przy drugim już jest inaczej, bo zarazki są
              wszędzie i starsza je przynosi ze szkoły. A do marketu sama nie
              pojadę bo nie prowaddzę samochodu. A czasem trzeba się wyrwać z domu
              bo inaczej można oszaleć. Ja jeszcze byłam w restauracji na obiedzie
              i było super pomimo że mała dawała czadu
            • gdynianka_11 Re: chyba przesadzam 10.09.07, 12:10
              Na szczęście aż tak przewrażliwiona nie jestem:)) i na sacerki
              chodzimy codziennie,ale market póki co chyba sobie podaruję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka