Dodaj do ulubionych

Musze się wyżalić...

22.09.07, 10:02
Wczoraj Zuzia została pod opieką babci, gdy wróciłam okazało się, że
jednak pilnuje jej szwagierka i jej prawie 2 letnia przeziębiona
córka, myślałam, że mnie roznieise, ale udałam, że jest OK.Mąż mówił
przed wyjściem, żeby nie dopuszczać dzieci do Zuzi, bo sa chore. No
i prosze wracam a tu mała się kręci przy Zuzi. Patrzę a Zuzia ma
wyciągnięta pieluszkę z pod główki, pytam dlaczego, szwagierka
odpowiedizała że ona nie wiem, że to jej córka wyciągnęła pieluszkę.
Załamałam się jak 2 latka mogła wyciągnąć spod główki Zuzi pieluchę,
poszłam na górę i się rozpłakałam, powiedział mężowi o tym, że to
raczej niemożliwe, a jeśłi tak to przeciez mogła zrobić krzywdę
Zuzi. Powiedział, że dojdzie co sie stało. Wieczorem odszło do
awantury między moim mężem, jego siosta i teśiową, podobno
szwagierka powiedziła że Zuzi się ulało i wyjęła pieluszkę. Okazła
się że mi mówi co innego, a im co innego i teraz jest awantura.
Postanowiłam sobie, że nie zostawię więcej dziecka z nimi, wole juz
albo sama jechac do miasta a z Zuzią niech siedzi tata, albo zabrac
dziecko ze sobą. I nie będę z nimi rozmawiac, od ślubu nie układaja
się relacje między mną a szwagierką, chociaz ja sie staram, bo wiem
że mężowi na tym zalezy. Często żałuje że się zgodziłam na
mieszkanie tutaj, mogliśy kupic mieszkanie, chociaz każdy nam
odradzał. Chyba rozejżę się za kredytem i kupimy mieszkanie, jeszcze
nic nie mówiłam mężowi. Włóżyliśy trochę kasy żeby wykończyć
poddasze i szkoda mi sie wyprowadzać, bo dobrze mi w tym naszym
miezkanku, tylko szkoda że nie jest ono gdzies w bloku, daleko stąd.
A po drugie jak pomyślę że po nowym roku wracam do pracy i Zuzia
będzie z teściową to mnie krew zalewa. Mam moja powiedziała że
bierze w styczniu urlop ale co dalej :(? Opiekunka kosztuje 800zł,
to jest połowa mojej wypłaty, a chcieliśmy odłożyć, sama nie wiem,
opiekunka to obca osoba...., mąz chce żeby teśiowa siedziała z
Zuzią, ale ona ciągle truje że coś jej dolega... brak mi słów, zaraz
się porycze.
Obserwuj wątek
    • domatorka.amatorka Re: Musze się wyżalić... 22.09.07, 10:27
      Hej dziewczyno, głowa do góry, będzie dobrze:))
      na temat stosunków z teściową to niejedna z nas mogłaby epopeje napisać!
      Szwagierka rzeczywiście zachowuje się dziwnie, udzielając Wam sprzecznych
      informacji. Mnie zastanawia jak to się stało,że zamiast Babci przy Małej była
      ciocia? czy Ona też z Wami mieszka? Jeśli tak to uciekajcie na swoje i to
      śmigusiem. nie ma zgody w domu,gdzie 3 gospodynie mieszkają. ja w ogóle jestem
      wieeeelką przeciwniczką mieszkania z teściami czy rodzicami-taka możliwość
      powinna być ustawowo zakazana. poza tym ze swojego doświadczenia wiem,że nie
      uchronisz Zuzi przed mała kuzynką i wirusami,które wokół Niej krążą. Zresztą
      jak, przecież jeśli Mała tam mieszka to nie można zabronić Jej wchodzenia do
      pokoju,w którym Zuza przebywa. Podobnie w sytuacji,gdy Mała przyszła w
      odwiedziny trudno żądać,żeby nie zbliżała się do Malutkiej. ja wiem,że to trudno
      zrozumieć a co dopiero pogodzić się z tym ale faktem jest,że dopóki mieszkacie
      razem takie sytuacje będą się powtarzać.
      Co do opieki Babci nad Zuzą, cóż w końcu to Jej Babcia na pewno nie zrobi Jej
      krzywdy i będzie zajmować się Nią najlepiej jak potrafi. ale skoro Ty nie jesteś
      przekonana do słuszności takiej opieki to dwa razy się zastanów ,bo potem będzie
      dużo trudniej.
      Pozdrawiam Cię gorąco i słonecznego dnia życzę
    • klarysa007 Re: Musze się wyżalić... 22.09.07, 10:58
      Nie denerwuj się bo Ci się mleko zważy i dziecku zaszkodzisz! - jak powiadała
      moja Babcia :)
      Doskonale wiem o czym piszesz. Ja na szczęście mieszkam już sama ale mieszkanie
      z mamą i z teściową mam przerobione. I główną nauką jaką z tego wyniosłam jest:
      UCIEKAJ!!! Wszędzie dobrze byle na swoim!!! Ja nie oceniam twojej teściowej, nie
      mówię, że jest zła i źle zaopiekuje się Twoją córeczką. Ale z własnego
      doświadczenia wiem, że to zupełnie różne osoby "babcia na dochodne" do opieki, a
      "babcia z którą się mieszka". Mimo tego, że teoretycznie to ta sama osoba.
      Jednak z tego co piszesz wynika jeszcze inny problem. Twoja teściowa jest taka
      sama jak moja :) Wciąż chodzi do lekarza szukając takiego, który znajdzie u niej
      chorobę. I właśnie wtedy RAZ w tygodniu kiedy proszę o zaprowadzenie Jakuba do
      szkoły - ma badanie na które czeka od miesiąca albo planowała wizytę kontrolną.
      I w tym możesz mieć problem, że zadzwoni rano i powie, że nie przyjdzie bo źle
      się czuje. A ty radź sobie sama... Musisz poważnie porozmawiać z mężem i oboje
      musicie coś zdecydować. Trzymam kciuki żeby ci się ułożyło.
    • agasar79 Re: Musze się wyżalić... 22.09.07, 14:54
      Dziewczyno uciekaj jak najszybciej ;)
      Ja mam akurat kochanych rodziców i teściów, ale my po ślubie od razu
      zamieszkaliśmy we własnym domu, bo wiem że jak bym mieszkała dłużej
      z rodzicami to by mogło być różnie, a tak jest świetnie :)
      Wiem że to się tak łatwo pisze, kredyty, itp. ale grunt to spokój i
      nie ma jak we własnym mieszkaniu.
    • asia19813 Re: Musze się wyżalić... 22.09.07, 22:12
      my mieszkamy na poddaszu żadko ktos tu zagląda, raczej spotykamy się
      na dole, martie się że jak chrzesnica będzie większa to będzie
      przychodzić , boję się że jak bedzie pod opieką teściowej to cos się
      stanie, bo teściowa wszystkiego nie zobaczy, widze teraz jak sie
      opiekuje wnukami, krew mnie zalewa jak widze dziewczynkę brudną, az
      mi jej szkoda, moja Zuzia teaka nie będzie. Teść wziął ją do
      gołębnika no ręce mi opadły. Jak moją Zuzię weźmie to go chyba
      zabiję. Chcę żeby moja Zuzia była delikatną dziewczynką a nie ruską
      babą. Co ja zrobię, jak tylko będę mogła ją posłac do przedszkola to
      chyba to zrobię. Sama nie wiem co lepsze, mąz pewnie sie nie
      zdogzina to, bo uważa że lepsza babcia niż przedszkole...
      • ingapol Re: Musze się wyżalić... 22.09.07, 22:22
        a nie możesz zostać kilka miesięcy na wychowawczym ???
        Zuzia już będzie troszkę większa, może wtedy babcia podoła obowiazkom ??? a i
        chrześnica będzie wtedy starsza i mądrzejsza
        moja bratanica ma teraz 5 lat,bardzo chętnie bawi sie z Natalką, pokazuje jej
        grzechotki, balony itd
        ze swoimi młodszymi braćmi uwielbia sie bawić, zna granice zabaw i jest ok
        • asia19813 Re: Musze się wyżalić... 22.09.07, 22:28
          no własnie 5 latek rozumie dużo a 2 latek nie bardzo, jeśłi chodzi o
          pracę, to chcę wrócić zaraz po wykorzystaniu urlopu, pracuję w
          instytucji państowej więc nie grozi mi zwolnnienie, ale chce wrócić
          do pracy, ale nie wiem co zrobić z opieką nad Zuzią...
          • ingapol Re: Musze się wyżalić... 22.09.07, 23:51
            ja do pracy póki co nie wracam, na opiekunkę raczej nas nie stać - bo poszłaby
            na to jedna pensja wiec sensu nie widzę a na babcie raczej liczyć nie mogę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka