asia19813
22.09.07, 10:02
Wczoraj Zuzia została pod opieką babci, gdy wróciłam okazało się, że
jednak pilnuje jej szwagierka i jej prawie 2 letnia przeziębiona
córka, myślałam, że mnie roznieise, ale udałam, że jest OK.Mąż mówił
przed wyjściem, żeby nie dopuszczać dzieci do Zuzi, bo sa chore. No
i prosze wracam a tu mała się kręci przy Zuzi. Patrzę a Zuzia ma
wyciągnięta pieluszkę z pod główki, pytam dlaczego, szwagierka
odpowiedizała że ona nie wiem, że to jej córka wyciągnęła pieluszkę.
Załamałam się jak 2 latka mogła wyciągnąć spod główki Zuzi pieluchę,
poszłam na górę i się rozpłakałam, powiedział mężowi o tym, że to
raczej niemożliwe, a jeśłi tak to przeciez mogła zrobić krzywdę
Zuzi. Powiedział, że dojdzie co sie stało. Wieczorem odszło do
awantury między moim mężem, jego siosta i teśiową, podobno
szwagierka powiedziła że Zuzi się ulało i wyjęła pieluszkę. Okazła
się że mi mówi co innego, a im co innego i teraz jest awantura.
Postanowiłam sobie, że nie zostawię więcej dziecka z nimi, wole juz
albo sama jechac do miasta a z Zuzią niech siedzi tata, albo zabrac
dziecko ze sobą. I nie będę z nimi rozmawiac, od ślubu nie układaja
się relacje między mną a szwagierką, chociaz ja sie staram, bo wiem
że mężowi na tym zalezy. Często żałuje że się zgodziłam na
mieszkanie tutaj, mogliśy kupic mieszkanie, chociaz każdy nam
odradzał. Chyba rozejżę się za kredytem i kupimy mieszkanie, jeszcze
nic nie mówiłam mężowi. Włóżyliśy trochę kasy żeby wykończyć
poddasze i szkoda mi sie wyprowadzać, bo dobrze mi w tym naszym
miezkanku, tylko szkoda że nie jest ono gdzies w bloku, daleko stąd.
A po drugie jak pomyślę że po nowym roku wracam do pracy i Zuzia
będzie z teściową to mnie krew zalewa. Mam moja powiedziała że
bierze w styczniu urlop ale co dalej :(? Opiekunka kosztuje 800zł,
to jest połowa mojej wypłaty, a chcieliśmy odłożyć, sama nie wiem,
opiekunka to obca osoba...., mąz chce żeby teśiowa siedziała z
Zuzią, ale ona ciągle truje że coś jej dolega... brak mi słów, zaraz
się porycze.