asia19813 01.10.07, 14:05 Przeczytałam u czerwcówek i az się przeraziłam, co by było gdyby... wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9253570&rfbawp=1191225394.108&ticaid=148fe Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
aurinko Re: Ale numer - Gerber 01.10.07, 14:59 Niestety takie rzeczy się zdarzają w różnych firmach i dlatego nie wyobrażam sobie, że mogłabym cokolwiek podać dziecku bez uprzedniego sprawdzenia. Przy pierwszym dziecku kupowałam owoce w słoiczkach różnych firm i zawsze przekładałam do miseczki "rozcierając" łyżeczką. Nigdy na nic podejrzanego nie trafiłam. Obiadków gotowych nie podawałam i teraz Małej też nie będę podawać bo będę gotowała sama ale nie dlatego, że zdarzają się felerne słoiki. Przy masowej produkcji niestety nie da się wykluczyć obecności czegoś niepożądanego dlatego trzeba dokładnie się przyglądać co się dziecku podaje. Całe szczęście, że mama, która znalazła w słoiczku kawałki szkła była czujna, ale zdanie z artykułu "mama malutkiego Jakuba, który omal nie zadławił się centymetrowym kawałkiem szkła" uważam za przesadzone, wcześniej można przeczytać, że szkło zostało zauważone od razu po otwarciu słoiczka, a zawartość nie trafiła do buzi dziecka. Nie podoba mi się postawa firmy Alima-Gerber. Uważam, że firma powinna wycofać ze sklepowych półek całą serię tego deserku, przetestować "na wyrywki" i wtedy ew. podjąć decyzję o ich ponownej sprzedaży. Przy nagłośnieniu sprawy i tak znacznie spadnie sprzedaż tych słoiczków, Gerber byłby bardziej wiarygodny gdyby poważniej zajął się sprawą. Odpowiedz Link
a.zaborowska1 Re: Ale numer - Gerber 01.10.07, 19:27 Właśnie mówili o tym w "Wiadomościach" Ja podawałam dużo słoiczków pierwszej córci i zawsze wcześniej przekładałam do miseczki czy deserek czy zupkę. Natomiast firmy które produkują takie artykuły powinny byc pod stałymi kontrolami ale u nas w Polsce to wiadomo jak jest...aby sprzedać Odpowiedz Link