edzia.79
09.10.07, 08:23
zapomnialam wam napisac o moim starciu z pediatra tydzien temu na szczepieniu.
lekarz spytala mnie czy daje wit D i K.powiedzialam ze D daje a K nie bo uwazam ze to wymysl i ze sama lekarz w szpitalu nie byla zbyt do niej przekonana.na to lekarz zrobila na mnie wielkie okragle oczy.dala mi ulotke zebym sobie o niej poczytala.po czym jak weszlam do gabinetu na szczepienie szeptala cos z pielegniarka i na moj widok umilkly.
lekarz suchym i szorstkim glosem spytala czy widzilam wpis w ksiazeczce o obowiazku dawania tej witaminy wiec powiedzialam ze tak.
troche poczulam sie jak wyrodna matka ktora nie dba o dziecko i jak mu cos sie stanie to bedzie moja wina ze nie daje wit.
ale uwazam ze jest to naprawde WYMYSl kolejnego koncernu i ze 5-lat temu nikt o czyms takim nie slyszal dzieci byly zdrowe.a teraz co?? nie da sie zyc bez tego??
Lucy jak ty zyjesz w tym swiecie nie szczepiac dzieci (dobrze zrozumialam?).przeciez to jest tylko jedna wielka walka.
czy ci lekarze BIEDACZKU cie nie zjedza???