asia_zal81
12.10.07, 07:28
od paru dni mamy fatalne nocki- Kuba śpi od 20- 23, potem je i spi
do 2, a potem to już istny cyrk- usypiam 15min- 15min spania i tak w
koło macieju do rana, oczywiście całość przerywana jedzeniem. Ja
dziś miałam "wartę" do 4, potem mąż do 7, teraz ja już siedze znowu
z Łobuzem.
w dzień dziecko-anioł- sam się bawi, sam zasypia, prawie nie płacze,
tylko powiedzcie mi, co mu się dzieje w nocy bo wymiękam...
ps dodam:
-dzieć ma sucho
- nie jest mu ani za gorąco, ni za zimno
- jest najedzony
- nic mu nie dolega
czyżby nadmiar emocji za dnia? albo też mu zębol idzie?
poradźcie, co robić????????