lilianak1
19.10.07, 07:57
Moim matką (mamie i teściowej) chyba coś się robi, bo ciągle pytają
mnie co mają kupić pod choinkę. Ja wiem, że mamy dopiero połowę
października ale do nich to chyba jakoś nie dociera. Pomijam
religijny wymiar tej sytuacji, przecież po drodze jeszcze wszystkich
świętych i zaduszki są.
Czy Wy też już teraz myślicie o prezentach?
Najgorsze, że do nich nie dociera fakt, że od 3 lat mój synek robi
list do mikołaja 5 grudnia, zostawia go w nocy na parapecie żeby
mały mikołajek (ten co daje prezenty do buta) zabrał go dla dużego
mikołaja. Od października do grudnia moje dziecko 100 razy zmieni
zdanie nt wymarzonego prezentu.
Nie mogę im tego przetłumaczyć, a kolejnych telefonów z tym pytaniem
nerwowo nie wytrzymam. Wiem to taka pierdoła, ale jak wkurza.